Recenzje
Recenzja Sintopia (PC)
Będę z tobą szczerzy. Wolałbym czekać w kolejce do Nemesis Inferno w Alton Towers przez osiem godzin niż musieć jugglować duszami w najciemniejszych głębiach piekła przez dwadzieścia minut. Początkowo myślałem, że mogę się oprzeć na starych nawykach i przyjąć rolę administratora, a następnie, bez zastanowienia, impetycznie potrząsnąć różdżką jak sędzia, ława przysięgłych i kat z piekła. Myślałem, że jeśli mogę podążać za śladem podobnym do tego, który przekroczyłem w grach takich jak Two Point lub Galacticare, nie będę miał problemu z kompasem moralnym. Mogłem sprawdzić grzesznych mieszkańców, i mogłem ich przesunąć dalej, wystarczyłby delikatny knock na tył głowy. Ale Sintopia nie chciała, aby rzeczy były dla mnie takie łatwe. Chciała, abym cierpiał, i chciała obciążyć mnie całą złością świata, podczas gdy ja tchórzliwie przesuwałem papierkową robotę.
Myślałem, że to będzie łatwy interes. Cholera, myślałem, że to będzie tak proste, jak postawienie kilku placówek rehabilitacyjnych, zatrudnienie kilku impsów do prania brudnych pieniędzy i udzielanie absolucji tym, którzy potrzebują nowej wiary. Ale nie było to takie, i Sintopia była irytująco szybka, aby wskazać gorzką rzeczywistość procedur administracyjnych. Nie chodziło tylko o zarządzanie grzechem i nauczanie dobrego od złego; chodziło o to, aby nauczyć się radzić sobie w świecie, w którym wszystko płonie w broad daylight. Setki dusz przeszłyby przez korytarze piekła, ale nigdy nie miałbym miejsca, aby je pomieścić, nie mówiąc już o ich uleczeniu. Impsi mieliby trudności z utrzymaniem porządku w dokumentach, a Bogowie, prawie jakby kopnąć mnie, gdybym był na dnie, często przypominaliby mi, że nic nie poprawi się. Piekło było w pełni wykorzystane, i po prostu musiałem się dostosować do ciosów.

Jeśli wszystko to brzmi jak totalny ból głowy, to mogę tylko zasugerować, abyś zrehabilitował się w alternatywnym kręgu, bo Sintopia nie jest relaksującą grą z bogami, której oczekujesz. O, jest śmieszna, i jest tak dziwna, jak tylko można się spodziewać po grze piaskowej. Ale jest to również ogromny ból w szyi. Zobacz, podczas gdy concept jest prosty – utrzymanie piekła i obsługa grzesznych Humus (ludzi, podstawowo) przed wysłaniem ich dalej z nowym sensem celu, akt jugglowania słowem, gdy świat się wali pod twoimi stopami, jest tak prosty, jak rozwiązanie 18×18 Rubik’s Cube, który nie ma kolorów, tylko różne odcienie czerwonego i czarnego.
Za czarną i krwistą powierzchnią jest wspaniała gra z bogami – fascynujący świat, który jest zarówno rozrywkowy, jak i śmiesznie złożony. Pomysł, podobnie jak w tradycyjnej grze zarządzania lub automatyki, polega na zorganizowaniu systemu, który pozwala grzesznym osobom przechodzić przez twoją taśmę i przechodzić do następnego etapu w ich wątpliwej podróży. Ale jest haczyk: im więcej dusz spalasz, tym więcej problemów odblokowujesz. Po dziesięciu, może dwudziestu minutach, więcej ludzi znajduje się w twoich szponach, a więcej przeszkód uniemożliwia ci utrzymanie dobrze naoliwionego maszyny dla modelu biznesowego. Świat płonie, i spada na ciebie, abyś jakoś podniósł kawałki, bez infrastruktury, aby pomieścić, i bez kolegów, aby obsłużyć twoje potrzeby.

Powiem, że jest dużo rzeczy do jugglowania jednocześnie, naprawdę. Są samouczki, prawda, i jest kampania, która prowadzi cię przez kroki, gdy uczysz się brać swoje miejsce jako młody administrator w podziemiach piekła. Co więcej, masz mnóstwo wspaniałych funkcji do przeglądania, z kilkoma kreatywnymi blokami budowlanymi i dobrze zrównoważonym śladem głosowym, aby towarzyszyć ci, gdy grasz podstawy. Niestety, zajmuje to mniej niż dziesięć minut, aby stracić z oczu tych kamieni milowych i pomocnych notatek, gdy doświadczenie szybko zaczyna się czuć jak mniej okres próbny, a więcej wspinaczki pod górę z żadnym realnym szczytem do zdobycia.
Powiem, że Sintopia ma naprawdę dobre kości. Wizualnie, pasuje do tematu doskonale, z czystą, szatańską atmosferą, która ma wszystkie ogniste, impish elementy znajomego, choć kliszowego świata piekła. Co więcej, przyjmuje kilka genialnych głosów, na punkt postaci i solidną różnorodność dostosowywanych komponentów. Jedyną wadą jest to, że, irytująco, wymaga to ogromnej ilości, aby docenić pozytywy w świecie, który zmusza cię do przyzwyczajenia się do negatywów. Co więcej, gdy gra wciska dużo na ekran, może również czuć się dość przytłaczająco, nawet podczas najcichszych momentów. Szczerze, jest dużo do nauki, i jeszcze więcej piłek do jugglowania, gdy czas idzie do przodu. Ale to wszystko jest częścią zabawy, nie jest?
Niech będzie powiedziane, że jeśli możesz obrócić głowę wokół faktu, że jesteś skazany na porażkę od samego początku, to będziesz znaleźć wspaniałą grę z bogami, co samo w sobie jest widokiem dla bolących oczu w tym dniu i wieku. Może to być coś w rodzaju wspinaczki, która stawia więcej wyzwań niż rozwiązań, ale szczerze, jugglowanie spraw piekła nie było nigdy łatwym piknikiem.
Werdykt

Sintopia kąpie się w ogniu bezwzględnie okrutnego i nieprzejednanego społeczeństwa, w którym balansowanie spraw administracyjnych jest takim samym rodzajem kary, jak akt absolvowania tych, którzy są skazani na cierpienie konsekwencji swoich grzesznych działań. Nie jest to kojące; jest bólem w plecach, który będziesz kochał i nienawidził za wszystkie złe powody. Ale, jeśli możesz spojrzeć poza jego ogniste brzegi i nauczyć się radzić sobie z ciosami (jest ich wiele, szczerze), to powinieneś być w stanie cieszyć się wszystkimi siedmioma kręgami i niemal każdym wispem i impish schematem, który z nimi przychodzi.
Pomimo faktu, że jest to dość trudna gra, ogólna struktura jest nadal wspaniała. Z wieloma wspaniałymi kamieniami milowymi w kampanii i funkcjami piaskowymi, pracą głosową i komediowymi infuzjami, Sintopia wyraźnie stanowi unikatowe doświadczenie, które jest tak samo zabawne, jak i bolesne. Wahadła i karuzele, naprawdę.
Recenzja Sintopia (PC)
Admin Is Hell
Sintopia bathes in the fires of a ruthlessly cruel and unforgiving society in which balancing administrative affairs is just as much of a punishment as the act of absolving those destined to suffer the consequences of their sinful actions. It isn’t a soothing affair; it’s a pain in the backside that you’ll both love and hate for all of the wrong reasons. But, if you can look beyond its fiery shores and learn to roll with the punches (there’s a lot of them, to be honest), then you should be able to enjoy all seven circles and just about every wisp and impish scheme that come with it.