Recenzje

Recenzja Hellblade: Senua’s Sacrifice (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Zaktualizowano on
Senua standing in front of a burning tree

Pomiędzy schizofrenią a klaustrofobią, niebezpiecznymi aktami odkupienia i sprawiedliwości, podbrzuszem smutku i rozpaczy, strach i złość przeciekają przez zawiasy bezdusznego czyśćca – ciemny i niebezpieczny świat, w którym ci, którzy przekraczają próg, nigdy nie wracają, a ci, którzy odważą się wyzwać bogów, spotykają śmierć w wiecznym, wiążącym kulminacji. Wody płyną głęboko poza mglistym mgłem, a echa przeszłych podróżników mówią surowe słowa, aby rozjaśnić konsekwencje twoich działań. „Odwróć się — nie jesteś przygotowany, aby zobaczyć, co czai się za horyzontem”. Jest zimno, samotnie i bez ciepła cywilizowanej kolonii. Nie ma żadnych ognisk, które mogłyby cię chronić, i nie ma żadnych pomocnych rąk, które mogłyby pomóc ci w twoim zejściu głębiej i głębiej w nocną szaleństwo. Tutaj jest tylko ty, rosnący gnijący, który okrywa twoją skórę, i szlachetna chęć wskrzeszenia twoich drogich zmarłych, kosztem twojej zmniejszonej duszy.

Hellblade: Senua’s Sacrifice nie jest tym, co wypełni twoją głowę radosnymi wspomnieniami i mądrością; jest tym, co sprawi, że twoja skóra zadrży i twój umysł zbłądzi, gdy wprowadza cię głęboko w ciemność i w pustynne głębie nordyckiego koszmaru nieopowiedzianego. Od chwili, gdy chwytasz wiosło i zaczynasz brodzić przez wody, nie jesteś witany jako bohater, ale masz do czynienia z masą głosów szalejących w twojej głowie – lawiną szeptów, które mówią ci, że musisz się odwrócić, i że, jeśli zdecydujesz się iść dalej, spotkasz przerażający los. Nie jesteś uczony, jak przetrwać w ognistych ćwiartkach Hel, ale masz cel, aby dotrzeć do wewnętrznego kręgu i przywrócić opuszczoną duszę twojego drogiego Dilliona. I to, krótko mówiąc, jest twoim punktem startu: u stóp Hel, z głową twojego ukochanego na twoim pasie, i z setką głosów, które dręczą twoje myśli, mówiąc ci, że nie masz tego, czego potrzeba, aby zmierzyć się z boginią.

Senua wiosłuje w kierunku brzegu

Doświadczenie filmowe w swojej istocie, Hellblade dzieli swój czas pomiędzy myślami wywołującymi wewnętrzną rozmowę i zmieniającą świat sztuczkę, skomplikowanymi logicznymi puzzle i walką wręcz. Chociaż z komfortem okazjonalnego przyjaznego głosu zagubionego mentora, podróż składa się głównie z sprzecznych monologów i przerażających przeszkód, z każdą mijającą chwilą przypominającą ci, że, jeśli nie utrzymasz głowy nad wodą, potężny gnijący w końcu cię pochłonie. Od momentu, gdy spotykasz śmierć, masz niezachwianą pewność, że coś jest nie tak. Potknięcie — śmiertelna rana serca — prowadzi do kolejnej warstwy gnijącego, i im dalej podróżujesz, tym gorszy stan się staje. To, w połączeniu z ulotną orkiestrą połączonych osobowości, sprawia, że Hellblade jest absolutnym arcydziełem w swoim rodzaju.

Co się wiąże z krótką kampanią przez popiołowy świat nordyckiego podziemia, jest to sprawa klaustrofobiczna, która czuje się okropnie samotna i niekomfortowa. Masz siłę, aby walczyć, ale w żadnym momencie nie jesteś dany korzyścią wątpliwości; świat jest problemem, a ty, jak odważny, jak często się okazujesz, nie masz prawdziwego wyboru, tylko pchnąć naprzód i w głąb między życiem a śmiercią, gdzie demonicze wrogowie okrywają ziemię, a psychologiczne urazy ogarniają twoją duszę. Milion wiadomości dodaje paliwa twojej niepewności i smutku, a jedyną srebrną linią, którą masz, aby cię towarzyszyć, są twoje krótkie triumfy, niezależnie od tego, jak rzadkie i odległe mogą się wydawać.

Walka w Hel

Hellblade bezwstydnie dostarcza mistrzowski kurs w swoim unikalnym stylu audio-wizualnym, z jego szczelną rozmową i ulotnymi efektami dźwiękowymi, które tworzą podstawę dla prawdziwie kuszącej i granicznej sagi niebezpiecznych opowieści i sekwencji. Jest to, brakując lepszego słowa, niewygodne, ale w najlepszym możliwym sensie. Zmieszane z bolesnymi sekwencjami walki i intensywną dramą filmową, pada w sferę psychologicznego horroru i niepewnej opowieści, śmiałej przygody i smutku. I szczerze mówiąc, nie wiele innych niezależnych thrillerów może uchwycić wiele z tych aspektów. Jednak dla Senua’s Sacrifice prawie czuje się to jak druga natura.

Aby uzasadnić dość przygnębiającą sytuację, Hellblade prezentuje silną obsadę postaci i, w związku z tym, niektóre z najbardziej przekonywujących dialogów w ostatnich latach. W wysiłku, aby rozjaśnić swoje tendencje perfekcjonistyczne, gra również sprawia, że nie pozostawia się kamień na kamieniu. Wraz z przekonywującą narracją i ciemnym, ale interesującym tonem, zawiera również wiele fascynujących historii, sekretów i ukrytych miejsc, które sprawiają, że chcesz wytrwać jeszcze trochę więcej jego traumatycznej natury.

Chociaż kampania nie jest długa, jest to taka, która przynosi ogromną ilość do stołu. Od zagadek, które sprawiają, że masz zaciśnięte zęby, do śmiało wyzywających spotkań walki, wspaniałych wskazówek audio-wizualnych do starej dobrej perma-śmierci, która przypomina ci, że im więcej upadasz, silniejszy gnijący będzie. Chodzi o to, że Hellblade jest mistrzowskie w swojej zdolności do przekazywania traumatycznych emocji, i chociaż czuje się bardziej jak doświadczenie filmowe niż pełnoprawna gra akcji z perspektywy trzeciej osoby, posiada wszystkie cechy charakterystyczne i generacyjne cechy pionierskiego przedsięwzięcia. Nie jest to dla wszystkich, ale jest to doświadczenie, które nie możemy powstrzymać się od silnego zachęcania przypadkowych graczy do zanurzenia się w nim.

Werdykt

Senua cinematic

Hellblade: Senua’s Sacrifice dostarcza mistrzowski kurs w opowieści filmowej — potężną podróż, która może i będzie sprawiać, że drżysz i niekontrolowanie nerwowo, gdy stopniowo przechodzisz przez ciemność i w podbrzusze pięknie stworzonej nordyckiej arkady horroru i śmiertelnych przeszkód.

Jeśli nie jesteś zaznajomiony z serią, to weź to ode mnie. Jeśli chcesz doświadczenie, które zmienia umysł — krótką, ale niesamowicie angażującą wędrówkę przez zdawałoby się niekończące się korytarze mitologii nordyckiej, to powinieneś zdecydowanie zanurzyć się w Hellblade: Senua’s Sacrifice. Och, i nie zapomnij nosić słuchawek; Hel to potrawa, której najlepiej się przyjmuję z dodatkiem niepewności, naturalnie.

Recenzja Hellblade: Senua’s Sacrifice (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Mistrzowski psychologiczny

Hellblade: Senua’s Sacrifice dostarcza mistrzowski kurs w opowieści filmowej — potężną podróż, która może i będzie sprawiać, że drżysz i niekontrolowanie nerwowo, gdy stopniowo przechodzisz przez ciemność i w podbrzusze pięknie stworzonej nordyckiej arkady horroru i śmiertelnych przeszkód.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.