Connect with us

Recenzje

Doom: The Dark Ages Review (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

Avatar photo
Updated on
Doom: The Dark Ages Review

Kto by pomyślał, że zniszczenie armii piekła może być tak wielką frajdą? I to kilka dekad później. Seria DOOM była znaczącą częścią ewolucji gier. Konkretnie, gatunku first-person shooter. Od 1993 roku DOOM było oczywiste, że seria jest przeznaczona do wielkości. Nie tylko pomogła zdefiniować gatunek FPS, ale także nadal sprawia, że fani czują się niepokonani w obliczu setek, a nawet tysięcy demonów. Jeden “zabójca demonów” może zniszczyć tłumy, jeden dungeon na raz.

Ostatecznie, nawet wyjątkowe serię muszą odnowić i przemodelować swoją podstawową mechanikę gry. Nie całkowicie wyrzucić całą maszynę do śmietnika, ale zmienić kilka rzeczy. A w ewolucji DOOM, widzieliśmy, jak Id Software eksperymentuje ze starym stylem run and gun, strzelanką survival horror, modernizacją starego stylu run and gun z pierwszej gry, oraz bardziej zwinny strzelanką akcji. I teraz, znowu wpadamy w ekscytujący twist na DOOM formułę: motto “stój i walczyć”, jakby.

Jednak w DOOM: The Dark Ages są znacznie bardziej subtelne zmiany. Przesunięcie od piły łańcuchowej do standardowych zabójstw w walce wręcz. Dodanie Piły Tarczy, która jest dwukrotnie ofensywna i defensywna. Masz cięższego, pancerniejszego, zakrwawionego zabójcę demonów, który jest zwodniczo wolny ze względu na bardziej ugruntowaną grę, ale ostatecznie nadal dość zwinny dzięki zdolności teleportacji Piły Tarczy. I, oczywiście, bardziej rozległy plac boju, pełen znacznie bardziej intensywnych i ogromnych demonów, które można rozdzierać i rozrywać.

Nawet w dekadach po DOOM‘s data urodzenia, seria nadal innowuje i podnosi. I gdyby nie formalności, przegląd DOOM: The Dark Ages po prostu zostałby zawarty w prostym “must-play”. Przejdźmy przez ten nowy tytuł w naszym Doom: The Dark Ages Review

Urodzony w Piekle

Doom: The Dark Ages Review

Wiecie już, jak to działa. Armie piekła przedarły się przez podziemie i spustoszyły Mars. I jako wasza rola, jesteście zabójcą demonów, zależnym od oczyszczenia ich wszystkich. Jak, pytasz? Przez miażdżące, rozdzieranie czaszek i rozrywanie demonów. To jest ta rzecz, DOOM fani szukają: rozdzieranie i rozrywanie wszystkiego, co się porusza. Więc decyzja Id Software, aby rozszerzyć historię konfliktu między ludzkością a armiami piekła, wśród bogów i rycerzy średniowiecznych, jest trochę myląca.

Bez zbędnych słów, nieograniczona ekspozycja przez grube cutsceny nie całkiem trafia w cel. Jeśli cokolwiek, czują się niepotrzebnie przedłużone, swędzenie, aby wrócić na plac boju, szalejące. Ale nadal, historie nie są całkowicie zmarnowanym czasem, zabierając was z powrotem do czasów przed 2016 DOOM; erę, którą możecie być zainteresowani, aby lepiej zrozumieć, prawdopodobnie.

Wyrzuć cutsceny, a zostajesz z zdumieniem i zachwytem świata DOOM: The Dark Ages. Tym razem, Id Software opiera się na bardziej techno-średniowiecznym sci-fi ustawieniu. Więc masz swoją mieszankę gigantycznych robotów i ludzkich potworów. Plazmowe strzały energetyczne przecinają powietrze, tak jak fruwające kolce w demonach. Miasta unoszą się nad tobą, ale także pustynne jaskinie.

To dość kusząca równowaga średniowiecznych zamków i lovecraftowskich kosmicznych królestw, obsługująca frakcje w stylu Game of Thrones i obcych ras zwanych Maykrs. I wszystko to czasem działa. Czasem, przynajmniej iskrząc ciekawość w dogodnych momentach. I nasz protagonista, oczywiście, pozostaje (prawie) cichy, słuchając wezwania do walki z hordami demonów w swoim 1000-funtowym gorylu i 2000-funtowym pancerzu. Nic w ustawieniu lub spotkanych postaciach nie ssie; po prostu nie są wszystkie aż tak ważne w obliczu prawdziwej akcji.

Bez Litości

tarcza uderza

W linii z DOOM‘s M.O., dostajesz najbardziej przyjemny arsenał broni, szeroki w zakresie i potężny w najlepszym przypadku. I godne uwagi, DOOM: The Dark Ages‘ broń jest znacznie lepsza, aż 20+ różnych pistoletów i urządzeń do zabijania. Ich użycie różni się, również, zachęcając do przełączania ich. Jak najpopularniejszy dodatek do DOOM: The Dark Ages, Piła Tarczy.

Oczywiście, blokuje nadchodzące obrażenia, co okazuje się przydatne, biorąc pod uwagę usunięcie podwójnego skoku i lotu z twoich opcji przemieszczania. Ale jej użycie rozciąga się dalej w grze, aby odbijać nadchodzące ataki, ogłuszać wrogów lub zadawać ogromne obrażenia w wyniku. I nie martw się; czas odbicia jest dość hojny, z opcją dostosowania jego trudności wraz z innymi ustawieniami, takimi jak wolniejsze pociski i prędkość ogólnie.

Później, odblokujesz jej zdolność do zablokowania wrogów, aby zamknąć lukę i wywołać eksplozyjne obrażenia. To jest zdolność teleportacji, która przekształca twoją bardziej masywną siebie w zwinnego bestię, błyskawicznie poruszającą się po ogromnych arenach i pozostawiającą trupy demonów na twoich śladach. Ale to staje się jeszcze lepsze, gdy twoja Tarcza zyskuje łańcuchową krawędź i pozwala ci rzucić ją frisbee-style na oddalonych wrogów, aby rozdzierać ich na strzępy lub unieruchomić silniejszych wrogów, abyś mógł rozprawić się z otaczającymi słabszymi wrogami lub skończyć ich z superładunkiem.

Mówiąc o superładunku, inna zauważalna różnica w walce to standardowe umiejętności walki wręcz w miejsce piły łańcuchowej. Teraz ataki wręcz mają czas odnowienia. Ale gdy się naładuje, bijatyki przywracają twoją amunicję.

Rozdzieraj i Rozrywaj

bronie wręcz

Obie Piła Tarczy i zmiany w atakach wręcz zmieniają sposób, w jaki DOOM: The Dark Ages gra. W przeciwieństwie do poprzedniego stylu biegu i strzelania, teraz zachęcasz do strzelania, odbijania i walki wręcz. I to może być przygnębiające dla niektórych graczy, którzy są bardziej przyzwyczajeni do trzymania się z daleka.

Ale DOOM: The Dark Ages jest o spoglądaniu niebezpieczeństwu prosto w twarz. Albo raczej, ładując na wrogów i nie pozwalając strachowi powstrzymać cię od zbliżania się. Masz wszystkie narzędzia i broń, aby to zrobić. Niezależnie od ilu fal demonów nadchodzi na ciebie ze wszystkich stron, tak długo, jak starannie rozprawiasz się z wrogami, identyfikując ich słabości i ulepszając, będziesz w porządku.

Jeszcze jedna rzecz: broń ma teraz drugi styl walki. Weź swój pistolet, na przykład. DOOM powraca, wszystko potężne samo w sobie. Ale jego drugi tryb, Super Shotgun, jest siłą, z którą trzeba się liczyć. Nie tylko zadaje ogromne obrażenia, ale także ma ogromny zasięg. I dalej, gdy eksplorujesz świat, będziesz zbierał ulepszenia, które odblokowują więcej cennych biernych bonusów.

Jak poprzednie wpisy, DOOM: The Dark Ages jest zdeterminowany, aby uczynić twoją karierę zabójcy demonów łatwą, o ile tylko będziesz korzystać z jego broni i narzędzi. Pozwala ci szybko przełączać się między wariantami broni, usuwając potrzebę przełączania się między poszczególnymi broniami, gdzie wcześniej wrogowie mieli jedną prawdziwą słabość do określonej broni. Subtelne zmiany takie jak te są tym, co nadal sprawia, że DOOM jest niepowstrzymaną siłą w świecie FPS.

Aż Do Końca

uderzając wrogów

Jednakże, jest to zrozumiałe, że możesz preferować sposób, w jaki poprzednie wpisy to robiły. DOOM Eternal jest zdecydowanie szybszy w ruchu, gęsto pionowy i bardziej chaotyczny. Ze względu na aspekty, takie jak ciągłe przełączanie broni, możesz doświadczyć stromszej krzywej uczenia się, szczególnie dla użytkowników kontrolera.

Jeśli wolisz bieganie i strzelanie do strzelania, odbijania i walki wręcz, możesz chcieć pozostać przy DOOM Eternal. Albo jeśli lubisz wyzwanie przełączania broni, aby wykorzystać jedną prawdziwą słabość wroga. Ogólnie, DOOM: The Dark Ages‘ cieńsza i bardziej ugruntowana walka może nie działać dla ciebie. I to jest całkowicie okay, ponieważ DOOM Eternal pozostaje godnym pretendentem do najlepszych gier FPS tam.

W każdym przypadku, DOOM: The Dark Ages czuje się jak nieprzerwane emocje do gry. To jest absolutnie ekscytujące, biegając po ogromnych arenach. I masz tak potężne wybuchy energii i sposoby na ulepszenia, że walka nigdy nie staje się nudna.

Werdykt

czarownica Doom: The Dark Ages Review

Istnieją znacznie więcej rzeczy, które możemy podkreślić tutaj o DOOM: The Dark Ages‘ walce, co czyni ją jedną z najlepszych gier akcji w tym roku, być może przez jakiś czas. Od głębi broni, pakowania intensywności i uderzenia, po różnorodność wrogów, utrzymując cię stale na nogach ze swoją różnorodnością, każdy aspekt walki wydaje się dobrze przemyślany i wykonany.

I jeśli przychodzisz z poprzednich wpisów DOOM, to zauważysz świeże zmiany, takie jak Piła Tarczy, która podwaja się jako defensywny i ofensywny instrument. To jest sposób, aby pędzić w kierunku oddalonych wrogów, wybuchając ich i pobliskich wrogów na kawałki na zderzenie. I zmiany w atakach wręcz, które przywracają twoją amunicję, aby bitwa musiała trwać.

Wiele narzędzi walki i mechanik synchronizuje się idealnie, tworząc najbardziej satysfakcjonujące doświadczenie. Nawet gdy hordy demonów spadają na ciebie, zawsze jest energia wybuchu, rozdzierających czaszek i burzy kul, które możesz użyć, aby rozdzierać ich na strzępy. I to jest piękno DOOM gier, że nawet w obliczu wszystkich szans, twoja postać wygląda i gra rolę niepowstrzymanego maszyny zabijającej.

Inne aspekty DOOM: The Dark Ages‘ gry są dekoracją okienną. Historia nie jest zbyt zła, choć przedłużona w niektórych cutscenach. Masz sposoby, aby przerwać tempo frenetycznej walki za pomocą sekcji mech i cybernetycznego smoka. Chociaż są one użyteczne, nie przychodzą nawet blisko ekscytujących, jak walka, gdzie bicie serca wszystkiego, co sprawia, że DOOM: The Dark Ages jest specjalny, leży.

Doom: The Dark Ages Review (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

DOOM: The Dark Ages nie pozostał całkowicie taki sam, jak jego poprzednik, DOOM Eternal (2020). To jest prequel do 2016 DOOM, i opowiada więcej o historii konfliktu między ludzkością a armiami piekła. Oprócz głębszej historii, Id Software wprowadza innowacje w walce, które dodają łańcuchową Piłę Tarczy i szybkie przełączanie między wariantami broni. Możesz również cieszyć się przywracaniem amunicji za pomocą walki wręcz, zachęcając do stawiania czoła armiom piekła prosto.

 

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, gdzie zajmuje się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami na wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Specjalizuje się w grach z silną narracją i grach jednoosobowych, tytułach indie, oraz w przewodnikach specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynek, grając w swoje ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.