Wiadomości
Powiązania między nielegalnymi stronami streamingowymi a czarnym rynkiem hazardu
Wielka Brytania prowadzi walkę z nielegalnymi dostawcami hazardu, a nowy raport ujawnił związek między czarnym rynkiem zakładów a nielegalnymi stronami streamingowymi. Te pirackie strony, czyli nieuregulowane strony streamingowe, stały się bardzo popularne w Wielkiej Brytanii, a organ nadzorujący hazard jest zaniepokojony, że narażają widzów na czarny rynek i zagraniczne strony hazardowe. To nie wszystko, czym są narażeni widzowie, ponieważ wiele z tych stron ma malware, oszustwa i zostały powiązane z kradzieżą danych.
Najbardziej oczywistym ruchem jest walka z tymi nielegalnymi stronami streamingowymi, i słusznie, ograniczyłoby to brytyjskich fanów sportu do niektórych z większych niebezpieczeństw, jakie mogą one stanowić. W tym samym czasie, operatorzy iGaming w Wielkiej Brytanii przygotowują się do podwyżek podatków w ramach budżetu jesiennego, które wejdą w życie od kwietnia. Część z nich zostanie przeznaczona na 26 milionów funtów, które skarb Wielkiej Brytanii zobowiązał się przekazać Komisji ds. Hazardu w celu walki z nielegalnym rynkiem. Ale czy te środki i wysiłki będą wystarczające, aby odzyskać graczy z czarnego rynku Wielkiej Brytanii?
Pirackie strony streamingowe w górę
Badanie przeprowadzone przez Yield Sec dla Fairer Gambling UK na temat korelacji między nielegalnym streamingiem a wzrostem hazardu rzuciło światło na nielegalne platformy streamingowe. Te strony, które zapewniają transmisje na żywo angielskiej Premier League, najwyższych lig piłkarskich i innych “Top 10 GB Sports” znacznie wzrosły w ciągu ostatnich kilku lat. W 2024 roku oszacowano, że 3,1 miliarda transmisji zostało wyświetlonych przez 90 sekund lub więcej (definicja zaangażowanego widza tego contenu), które nielegalnie transmitowały transmisje na żywo Top 10 GB Sports. W pierwszej połowie 2025 roku odnotowano kolejne 1,6 miliarda wyświetleń.
To oznacza kłopoty dla Sky Sports, oraz innych dostawców transmisji, takich jak TNT, ITV i innych, ponieważ te pirackie strony zabierają ogromny kawałek ich potencjalnego rynku. Ale to nie jest jedyna troska. Ponieważ naraża wielu fanów sportu na zagraniczne i nielegalne strony zakładów, za pośrednictwem obszernych marketingu i reklam wypuszczanych. To narażenie zostało zmniejszone, gdy kluby Premier League porzuciły sponsorowanie marki hazardowej na przedniej części koszulek, z których wiele było sponsorowanych przez zagranicznych bukmacherów. Powodem było to, że chcieli przyciągnąć fanów sportu spoza Wielkiej Brytanii, którzy będą zakładać się na Premier League.
Ale jest rosnąca liczba użytkowników w Wielkiej Brytanii, którzy oglądają Premier League za pośrednictwem pirackich stron, i tam, gdzie narażenie jest najwyższe niż widzenie reklam hazardowych na przedniej części koszulek EPL.
Dlaczego fani sportu korzystają z pirackich stron streamingowych
Istnieje wiele powodów, dla których fani sportu używają pirackich transmisji zamiast oficjalnych kanałów. Są one bezpłatne, fani mogą uzyskać dostęp do więcej meczów i nie są ograniczeni do tych objętych jednym nadawcą, i na powierzchni wydaje się, że nie ma żadnych ciągnięć.
Wydaje się, że najgorszą rzeczą, która może się wydarzyć, jest to, że transmisja zostaje przerwana w połowie meczu, lub zaczyna się opóźniać, lub transmisja przechodzi w niższą rozdzielczość. W takim przypadku widz może albo kontynuować, albo wybrać inną transmisję i spróbować tam.
Wiele z nich nie jest trudno dostępnych ani znalezionych, jest teraz postrzeganych jako bramy do szerszych nielegalnych ekosystemów internetowych. Poza linkami do zagranicznych stron hazardowych, które nie są regulowane w Wielkiej Brytanii, mogą one również stanowić zagrożenie dla infekcji malware, prób phishingu i zbierania danych.
Niebezpieczeństwa związane z nielegalnymi stronami streamingowymi
Te pirackie strony nie zarabiają na subskrypcjach, ani na podstawie pay-per-view. Zamiast tego, sprzedają przestrzeń reklamową praktycznie każdemu kupującemu. Można uzyskać reklamy dla kosiarek obok linków do stron pornograficznych, oraz banery wypuszczane, które promują stronę zakładów lub kasyno internetowe. Bardziej prawdopodobne jest to, że zobaczysz te ostatnie niż reklamy dla kosiarek lub stron pornograficznych, ponieważ 89% nielegalnych transmisji zawierało reklamy dla czarnego rynku bukmacherów.
Reklamy kasyno/bukmacherów będą miały bonusy powitalne lub oferty rejestracyjne, treść, która najprawdopodobniej przyciągnie oko i wywoła wyzwalacz emocjonalny, wzywający widza do złapania gorącej oferty.
Strony streamingowe zwykle nie działają, jeśli masz włączony blokowanie reklam. Musisz je wyłączyć, a następnie, gdy klikniesz na link, może to potrwać kilka prób, zanim dotrzesz do odpowiedniej strony. Wszystkie poprzednie będą miały oferty kasyno, promocje bukmacherów lub inną nieistotną treść.
Każdy, kto używa nielegalnych transmisji, powinien również być bardzo ostrożny, aby nie kliknąć na żadne linki wychodzące lub zaakceptować żadnych warunków wyświetlanych na stronie, ponieważ mogą one być związane z malware i wirusami, próbującymi zhakować komputer użytkownika lub ukraść jego wrażliwe dane.
UKGC podejmuje działania
Komisja ds. Hazardu stale pracuje nad promowaniem odpowiedzialnego hazardu, edukowaniem fanów sportu o niebezpieczeństwach uzależnienia, oraz ograniczaniem czarnego rynku. Każdy operator hazardu, który nie jest licencjonowany przez oficjalne kanały, jest uważany za zagrożenie, bez wyjątków. Nawet uznani operatorzy i studia oprogramowania gier muszą przestrzegać prawa. Jak Spribe się nauczył, gdy jego licencja dostawcy gier UKGC została wstrzymana za dostarczanie gier bez odpowiednich uprawnień.
Skarb Wielkiej Brytanii oświadczył, że UKGC otrzyma dodatkowe 26 milionów funtów na prowadzenie badań i edukowanie odpowiedzialnego hazardu, oraz na walkę z czarnym rynkiem. Dyrektor generalny UKGC, Andrew Rhodes, opisał dodatkowe fundusze jako dziewięciokrotny wzrost budżetu UKGC na walkę z nielegalnym rynkiem hazardu.
Operatorzy nielegalnych zakładów oszacowali, że zarobili około 379 milionów funtów przychodu w pierwszej połowie 2025 roku. Oznacza to, że posiadają około 9% całego rynku hazardu online w Wielkiej Brytanii. Jest to ogromny wzrost w porównaniu z 2% udziałem w 2022 roku.
To nie są tylko zagraniczni bukmacherzy, ponieważ te pirackie strony mogą mieć linki do nielegalnych pośredników bukmacherskich, nieuregulowanych giełd zakładów, bukmacherów kryptowalutowych (nieuregulowanych w Wielkiej Brytanii) oraz nawet nieoficjalnych Telegram lub WhatsApp bukmacherów (lub innych pośredników bukmacherskich opartych na aplikacjach messagingowych).
Podwyżka podatku od gier zdalnych w kwietniu
Czarny rynek nie oferuje graczom bezpieczniejszego środowiska, ale ma korzyść z uniknięcia podatków w Wielkiej Brytanii. I to prowadzi do tego, że bukmacherzy mają więcej swobody, aby oferować bonusy, podwyżki i przywileje swoim członkom. Mogą pozwolić sobie na większe oferty, które bukmacherzy w Wielkiej Brytanii nie mogą konkurować. Jesienny budżet zakończył się zwiększeniem podatku od gier zdalnych i ogólnego podatku od zakładów. Podatek od gier zdalnych wzrośnie z 21% do 40% od 1 kwietnia 2026 roku. Ogólny podatek od zakładów wzrośnie z 15% do 25% dla zakładów online lub na odległość, od 1 kwietnia 2027 roku.
To nie wszystko, ponieważ Wielka Brytania przechodzi ścisłe reformy regulacyjne. Dotyczą one metod weryfikacji graczy, sprawdzeń dochodów, narzędzi bezpiecznego hazardu, ograniczeń w hybrydowych operacjach kasyno/bukmacher oraz surowszych praw reklamowych. Zagraniczne strony zakładów nie mają tych ograniczeń, co pozwala na większe bonusy, mniej kontroli i szybsze weryfikowanie graczy.

Uwagi regulacyjne dotyczące budżetu jesiennego
Blokowanie tych nielegalnych transmisji pirackich może pomóc odciąć część ruchu do czarnego rynku, ale nie jest to ani łatwe, ani nie ma precedensu, który by sugerował, że ma to znaczący wpływ. Ponieważ nie są to ustrukturyzowane domeny prowadzone przez operatorów. Większość z nich jest tymczasowa i często zmienia domeny, lub są transmisjami, które są udostępniane za pośrednictwem platform społecznościowych. Podczas sezonu 2024-25 Premier League zespół antypiracki ligi zablokował ponad 230 000 transmisji na żywo na platformach społecznościowych i zlikwidował 430 000 linków z Google.
Zagraniczne marki hazardowe nie zmieniają domen tak często, ale są również trudne do śledzenia. W listopadzie 7 europejskich krajów zgodziło się udostępnić dane na temat operatorów czarnego rynku, w celu łatwiejszego identyfikowania domen i blokowania stron. Jest to czasochłonne i kosztowne przedsięwzięcie, a chociaż organ nadzorujący hazard w Wielkiej Brytanii ma dodatkowe 26 milionów funtów, aby walczyć z czarnym rynkiem, nie będzie to prosta procedura.
Liczby, które skarb Wielkiej Brytanii obliczył dla budżetu jesiennego, zostały również poddane weryfikacji. Zaraz po ogłoszeniu budżetu i ogłoszeniu liczb, eksperci branżowi zwrócili uwagę, że liczby nie uwzględniają przychodu, który może zostać utracony na czarnym rynku w następnych latach. Jeden z ekspertów oszacował, że skarb Wielkiej Brytanii uzyska tylko połowę oczekiwanych 1,6 miliarda funtów rocznego przychodu z podatków hazardowych.
Następnym krokiem może być skierowanie uwagi na te nielegalne strony streamingowe. Ale w szerszym obrazie, co jest ważniejsze, to znalezienie równowagi dla licencjonowanych operatorów w Wielkiej Brytanii, aby mogli działać bez utraty cennych klientów na czarnym rynku.