Recenzje

Recenzja Easy Delivery Co. (Xbox Series X|S & PC)

Zaktualizowano on
Easy Delivery Co. Key Art

Zajęło mi trochę czasu, zanim zrozumiałem, co Easy Delivery Co. próbuje mi pokazać. Po prostu nie mogłem tego zrozumieć. W jednym momencie, jechałem tam i z powrotem między kwiaciarnią a pizzerią, podróżując mniej niż, nie wiem, pięćdziesiąt jardów, nieświadomy, jaki był cel czegokolwiek. Nie rozumiałem tego. Miałem samochód ciężarowy, wyglądający na pusty szczyt góry i niekończącą się listę zleceń do wykonania. Ale to było wszystko , co widziałem – środek do celu lub bezcelowa wyprawa, która miała niewiele do zaoferowania, poza lustrem w głąb staromodnej PSX. Chciałem to kochać. Ale brakowało mu czegoś – składnika, który nie mogłem pozbyć się myśli, że uczyniłby z nudnej czynności ekscytującą przejażdżkę w mglistych dzielnicach Silent Hillpodobnego miasta. Piętnaście minut później, zrozumiałem to. Easy Delivery Co. nie był po prostu nudnym doświadczeniem jazdy; był cebulą z niezliczonymi warstwami, które trzeba było rozdzielić, aby cieszyć się nimi.

Jeśli nie pozostałbym w Easy Delivery Co. dłużej niż piętnaście minut, mógłbym mieć trudności z polecaniem go. Początek powiedział mi wszystko, co potrzebowałem, bez zwykłej długiej mowy lub obszernych tutoriali. Miałem samochód, miasto i proste zadanie dostarczania przedmiotów tam i z powrotem między sklepami w martwej strefie, z listą zleceń, które, moim zdaniem, nie miały końca. Zarabiałem parę groszy, a potem wziąłem jeszcze jedno zlecenie, zwykle aby wykonać to samo dostarczenie. Nie było to jak Death Stranding; przedmioty, które dostarczałem, nie miały żadnego celu ani wartości. Zamiast tego, były to parę pizzy lub bukiet kwiatów. Nie rozumiałem tego.

Samochód jadący przez śnieżne miasto górskie

Dwadzieścia minut później , usłyszałem to – słaby gwizdek wyłaniający się spod cienkiej zasłony mgły. Podróżnik powitał mnie i powiedział, że jeśli dam mu napój energetyczny z pobliskiego automatu, doda nowe lokalizacje do mojej mapy. Potem powiedział, że będę musiał zachować energię na podróż przed nami. Znowu, po prostu nie mogłem połączyć dwóch i dwóch. Ale wiedziałem, dobrze, że dostarczenia będą znacznie trudniejsze. Załadowałem swój samochód i wyruszyłem do miasta na dalekim rogu góry, błogo nieświadomy, że nieuchwytny “ekscytująca przejażdżka” była znacznie bliżej, niż mogłem przypuszczać. Easy Delivery Co. miał mnie w szachu, i nie mogłem się wydostać z niego.

Poniżej bezmyślnej czynności podróżowania tam i z powrotem między opustoszałymi sklepami i zakrytymi domami, Easy Delivery Co. dał mi wiele do myślenia. Nie było to tylko proces balansowania przedmiotów na pochyłym samochodzie ciężarowym; był to świat i wszystko, co miał do zaoferowania. Przed długo czułem, że zwykli obywatele mieli wiele więcej do ukrycia, i że im więcej szukałem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że nie był to zwykły świat z zwykłymi ludźmi, ale niepokojący diorama popielatych ulic i dziwnych miejsc. W żadnym wypadku nie było to scena godna horroru, ale miał coś , co sprawiło, że czułem, nie wiem, nieswojo. Świat miał wiele sekretów, i nie mogłem pozbyć się myśli, aby je rozwikłać.

Obcy śpiewający w obozie

Nie myśl, że doświadczenie same w sobie było dość proste: przyjmij zlecenie, weź zlecenie, a potem dostarcz je do odpowiedniej lokalizacji. Zarabiasz minimalną pensję za zlecenie, a potem użyj tych pieniędzy, aby ulepszyć swój samochód, albo z oponami śniegowymi, aby amortyzować sterowanie i zapobiec niechcianym wypadkom, albo zderzakami, aby zapobiec wywróceniu się z lodowatej krawędzi, albo napojami energetycznymi i innymi kosmetykami, aby utrzymać wytrzymałość i temperaturę ciała powyżej zera. I to było wszystko : zarabianie kieszeni zmiany i robienie małych, ale krytycznych ulepszeń samochodu, aby podjąć się większych zleceń i podróżować ogromne odległości. Była jakaś historia gdzieś pomiędzy tymi ulepszeniami, ale nie robiło to wielkiej różnicy w wielkim planie. Nie, to były krótkie chwile, które sprawiły, że świat był wart odwiedzenia – dziwne scenariusze, ekscentryczne postacie i sklepy, które nie miały miejsca w gorzkim klimacie.

Oczywiście, grafika przeniosła mnie prosto z powrotem do złotej ery PSX. Nie zrobiło to na mnie wrażenia od razu – ale zmusiło mnie w inny sposób. Sztywne fizyka; straszna praca kamery; i drewniane sterowanie, na przykład, wszystko przypomniało mi moje dzieciństwo. Na początku nie mogłem pozbyć się myśli, aby to znienawidzić. Ale potem, im więcej wracałem do starych nawyków, tym bardziej zacząłem doceniać proste rzeczy. Mogło się wydawać trochę złamane, ale to było cel. Byłem po prostu zadowolony, że jazda nie była okropna. Rozczarowująca, ale nie okropna. Ulepszenia pomogły wiele w tym.

Werdykt

Sklep ogólny na szczycie góry

Easy Delivery Co. to gra, którą albo rozumiesz , albo nie. To zajmuje tylko piętnaście minut, aby zdecydować, czy będzie to podróż warta podjęcia, czy taka, której nie będziesz chciał świadomie poddać się dłużej niż pierwsza partia rutynowych dostaw. Dla mnie, jestem zadowolony, że pozostałem wystarczająco długo, aby zobaczyć, co się kryło za zasłoną jego pozornie niewinnych miast. Nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek zostałem zaskoczony przez to wszystko, ale na pewno miał wiele do zaoferowania podczas interludium i końcowych etapów przedsięwzięcia.

Jeśli jesteś za ciekawymi koncepcjami, które oddają hołd brzydocie kultowych klasycznych gier PSX, to Easy Delivery Co. powinien wyjść na jaw jako idealny sposób, aby wrócić do starych nawyków. Może nie jest to najlepszy przykład wielkiej gry wyścigowej, ale z wieloma ekscentrycznymi postaciami i sekretami do odkrycia, powinien utrzymać cię ściśle związanych ze światem przez garść godzin, plus minus.

Recenzja Easy Delivery Co. (Xbox Series X|S & PC)

Zalety minimalnej pensji

Easy Delivery Co. to gra, którą albo rozumiesz , albo nie. To zajmuje tylko piętnaście minut, aby zdecydować, czy będzie to podróż warta podjęcia, czy taka, której nie będziesz chciał świadomie poddać się dłużej niż pierwsza partia rutynowych dostaw. Dla mnie, jestem zadowolony, że pozostałem wystarczająco długo, aby zobaczyć, co się kryło za zasłoną jego pozornie niewinnych miast. Nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek zostałem zaskoczony przez to wszystko, ale na pewno miał wiele do zaoferowania podczas interludium i końcowych etapów przedsięwzięcia.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.