Recenzje

Recenzja Dead Static Drive (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Zaktualizowano on
Dead Static Drive Promotional Art

Dead Static Drive brzmi jak idealna wymyślona historia dla gry survival-horror: samotna droga; cywilizacja na granicy zagłady; ostatnia pielgrzymka, by znaleźć zagubioną rodzinę. Dead Static Drive prawie brzmi jak Pacific Drive, ale nie jest. Nie, ponieważ w Pacific Drive, prawie czuło się, jakbyś miał na swoich barkach ciężar świata — stary, benzynowy pojazd, który łamie się co sześć lub siedem minut, i ciągły strach przed pozostaniem w tyle w świecie pozbawionym komfortu. W Dead Static Drive paliwo jest obfite, a jedyną rzeczą, z którą musisz się zmierzyć, jest niepokojąca ilość zabrudzeń pod szybą. Nie ma prawdziwego zagrożenia, które musisz pokonać, ani powodu, dla którego powinieneś utrzymywać nogę na gazie. To tylko ty, droga i sygnał syntezatora, który utrzymuje cię w ruchu.

Szczegółowo, jest tu dobry pomysł na grę. Nie, jest tu wspaniały pomysł na grę. Powiedzmy, że usunąłbyś zbędne funkcje i brak zaskakujących sytuacji na drodze, to miałbyś ekscytującą podróż z wszystkimi odpowiednimi elementami dobrze naoliwionej grozy. Jednakże, brakuje tu czegoś, i nie potrzeba dużo czasu, by zrozumieć tę dość rozczarowującą rzeczywistość. Koszmar nieopowiedziany; podróż przez metropolię o zmierzchu; estetyka syntezatora jadąca obok; i rzekomo aluzyjne miejsce docelowe, które nie mogło wyłonić się z horyzontu wystarczająco szybko.

By dodać obrażenia, gra początkowo wydaje się obiecująca, ze swoim porywającym pomysłem i dość przyjemnym zestawem tworzenia postaci, ale pęknięcia zaczynają pojawiać się mniej więcej cztery sekundy po rozpoczęciu podróży. Dla mnie, czuło się, jakby nowy rekord został pobity zanim nawet opuściłem pierwszy pokój; kliknięcie przycisku skoku natychmiast zablokowało całą grę i pozostawiło kamerę obracającą się bezcelowo. Miękki reboot później, i mógłem spróbować swojego szczęścia po raz drugi. Niestety, nie stało się to lepsze. Podróż uległa gwałtownemu spadkowi, a ja, nieświadomy wszystkiego, byłem tylko pasażerem bez celu.

Nazywanie Dead Static Drive złamaną grą byłoby eufemizmem. Prawda jest taka, że z jego licznymi błędami i problemami z interfejsem, jest to absolutny koszmar do przepracowania. I nie tylko to, ale także jak zrozumieć, co na ziemi masz robić. Dość irytująco, pola tekstowe znikają w ciągu kilku sekund, przejścia nie mają sensu, a gra, jako całość, często pozostawia cię w ciemności bez żadnego śladu do naśladowania. I to jest tylko wierzchołek lodu, uwierz mi. O, jest więcej. Zostajcie z nami.

Bez Czasu do Stracenia

Postać zatrzymująca się na stacji benzynowej

Dead Static Drive nie traci czasu na wszystkie zwykłe wypełniacze; zamiast tego, wrzuca cię w świat bez kontekstu i daje ci zadanie: “winien jesteś temu obcemu trzydzieści dolarów — lepiej wsiądź do samochodu i jedź w połowie stanu, by znaleźć swoich rodziców”. To, co mam na myśli, to to, że twoje cel staje się znacznie bardziej klarowny, gdy podróżujesz dalej drogą, Dead Static Drive nie robi żadnego wysiłku, by rozwijać szczegóły lub zaprosić cię. Daje ci klucze do samochodu i mówi, byś jechał. Po tym, daje ci możliwość łączenia i dryfowania przez różne postoje, aż w końcu skończysz benzynę. Emocjonalnie, to znaczy.

W przeciwieństwie do wielu gier z napędem fabularnym, Dead Static Drive odmawia wprowadzenia cię w swój świat poprzez serię łuków i stopni. Dialog jest absurdalnie przerywany, a ty masz niewiele czasu, by zrozumieć sytuację lub, co ważniejsze, dlaczego powinieneś się nią przejmować. Trzydzieści dolarów? Zagubieni rodzice? Co tam — po prostu jedź, dzieciaku.

Co się rozgrywa przez dość sporych rozmiarów kampanię to wycieczka po sieci — rodzaj harmonogramu postojów i krótkich spotkań z tak zwanym koszmarzym światem, w którym musisz często bywać, by posuwać się głębiej w mapę. Możesz odwiedzać różne budynki, zbierać przedmioty i łupy dla twojego pojazdu i plecaka, i w zasadzie bawić się pewnymi aspektami twojego samochodu, jak na przykład światłami. Ale to tyle, niestety.

Niechlujny i Leniwy

Postać stojąca na pustym parkingu

Zmieszany z nudnym systemem zarządzania inwentarzem i bardzo wiele niepotrzebnych ekranów, Dead Static Drive staje się bólem głowy, który jest trudny do oglądania. To nie znaczy, że nie gra dobrze, bo ma swoje momenty. Atmosfera również nie jest wszystkim złym, bo ujmuje opuszczoną aurę dość dobrze dzięki częstym terkotom i dzwonkom wiatrowym, wyjom i melodiom syntezatora. Szczerze, nie mogę narzekać na to. I jednak, to wszystko inne, niestety, to co psuje całe doświadczenie. O, i nie nawet zaczynajmy o mechanice jazdy; Micro Machines zrobiły lepszą robotę z odtworzeniem doświadczenia, i to wydano ponad trzydzieści lat temu.

Szczerze, żałuję, że nie mogę powiedzieć czegoś dobrego o Dead Static Drive, ale po prostu nie mogę. Szczerze, ma potencjał, by stać się wspaniałą grą w odległej przyszłości, ale jasne, jest to jeszcze kilka mil od bycia czymś nawet nieco przyjemnym do gry. To nie jest wszystko złe, przyznaję, bo ma kilka fajnych elementów i, nie wspominając, solidną estetykę wizualną, która czuje się niecodziennie podobna do wybranego okresu. Większość czasu, jednak, negatywy przewyższają pozytywy, i nie potrzeba dużo czasu, by ujawniło swoje prawdziwe kolory i zgasło twoje nadzieje na znalezienie srebrnego pasa między chmurami. Szkoda, naprawdę.

Werdykt

Kobieta stojąca przed reflektorami

Dead Static Drive ma wszystkie odpowiednie pomysły, ale niestety brakuje mu zdolności do ich wykonania, aby stworzyć grę survival-horror, która nie tylko czuje się przyjemna do nawigacji, ale także nagradzająca do ukończenia. Z powodu jego strasznego optymalizowania i licznych błędów, w żadnym momencie nie czuje się rozrywkowo, nie mówiąc już o tym, by zachęcać do kontynuowania podróży do następnego miejsca. Krótko mówiąc, jest niechlujny, nudny i po prostu marnowaną okazją. Twardy los, Reuben Games.

Recenzja Dead Static Drive (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Śmierć w Reflektorach

Dead Static Drive ma wszystkie odpowiednie pomysły, ale niestety brakuje mu zdolności do ich wykonania, aby stworzyć grę survival-horror, która nie tylko czuje się przyjemna do nawigacji, ale także nagradzająca do ukończenia. Z powodu jego strasznego optymalizowania i licznych błędów, w żadnym momencie nie czuje się rozrywkowo, nie mówiąc już o tym, by zachęcać do kontynuowania podróży do następnego miejsca.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.