Recenzje

Recenzja Synthwave Dream ‘85 (PC)

Zaktualizowano on
Synthwave Dream '85 Promotional Art

Przesycenie niebieskimi i różowymi plamami; pół-„przyszłościowe” elementy pojazdów o prawie nadziemnym projekcie; oraz telewizor, nie większy niż stare mikrofalówka, oświetlający rozmyte linie między bezczasową estetyką a kochanym listem do lat osiemdziesiątych i wszystkich jego okresowych ozdób. Wystarczy powiedzieć, że jeśli chodzi o autentyczne hołdy dla żywiołowości epoki, Synthwave Dream ‘85 ma swoje największe zainteresowania związane z uchwyceniem bijącego serca symbolicznej ery. Nie robi wszystkiego dobrze, ani nie jest w stanie konkurować z większością, jeśli nie wszystkimi nowoczesnymi grami wyścigowymi, których mamy pod ręką. Ale robi to, co jednak przypomina nam, że złota era gier z lat osiemdziesiątych nigdy nie była idealna, aby zacząć. I mówi nam, że tak długo, jak kompozycja jest godna wiarygodnego dzieła z epoki, dążenie do perfekcji jest bezsensownym ćwiczeniem.

Synthwave Dream ‘85 nie stara się obalić Forza lub Gran Turismo z podium; w rzeczywistości, w żadnym momencie nie próbuje podważyć swoich oponentów, instalując wstydliwe naśladownictwa lub celowe ataki na ich wiernych rdzenie. Zamiast Synthwave Dream ‘85 podejmuje odważną decyzję, aby usunąć złożoność mechaniki i luksusowe ozdoby tradycyjnego otwartego świata, i zastąpić swoje szanse na pomyślne odtworzenie nagrodzonego klejnotu prostszą, choć odpowiednią dla epoki, hybrydą gry wyścigowej i driftingowej, która jest niezwykle podobna do twojej typowej klasycznej gry arcade, z wszystkimi wadami. Jak powiedziałem, nie robi wszystkiego dobrze, ale zdecydowanie trafia w sedno najbardziej autentycznej retro gry wyścigowej w ostatnich czasach. I to się liczy, bardzo, rzeczywiście.

Polane neonem

Samochód driftujący wokół ostrych zakrętów

Pomimo że Synthwave Dream ‘85 nie zdobędzie większych punktów za swoje zaproszeniowe okrążenia, a tym bardziej za swoje podejście do mechaniki driftingowej, jest to gra, która z pewnością zwróci uwagę — nie za brak innowacji technicznych, ale za swoją bogatą i pięknie wykonaną projektowanie świata, godną epoki lat osiemdziesiątych. Nie jest to gra otwartego świata, ale jest to gra, która robi wszelkie możliwe starania, aby wywołać poczucie nostalgii u tych, którzy aktywnie wybrali się, aby przeciąć przez gładkie, asfaltowe tereny swoich krótkich, ale pamiętnych serii wystawowych. Innymi słowy, ustanawia swoją grupę docelową — fanów retro i miłośników lat osiemdziesiątych — i ujawnia swoją czasową kapsułę, aby wywołać pewnego rodzaju pokarm.

Gra składa się z proceduralnie generowanego świata, z jego podstawową trasą oferującą swój własny zestaw zakrętów, kolorów i przeszkód do pokonania. Aby to ułatwić, masz do wykonania dość proste zadanie przed wejściem za kierownicę: nawiguj zakrętami, driftując — mechaniką, która jest opisana jako „łatwa i przyjemna” — i zdobywaj punkty na liście rankingowej, aby wymienić je na lepsze pojazdy i przywileje. Trasa, która stopniowo przekształca się, gdy przesuwasz się przez ulice, wypluwa więcej punktów w zależności od tego, jak podejmujesz zakręty. I aby to uprościć, im lepiej wykonujesz trasę, tym więcej punktów możesz zdobyć, zwiększając swoje szanse na zdobycie jeszcze więcej kredytów, aby wlać je w swoją livery.

Powrót do lat osiemdziesiątych

Tryb podzielonego ekranu (Synthwave Dream '85)

Chociaż mechanika driftingowa jest rzeczywiście opisana jako „łatwa” do wykonania, to nie oznacza, że akt wejścia na podium nie jest wymagającym zadaniem. Jak w przypadku większości konkurencyjnych gier, które posiadają listę rankingową, jest pewnego rodzaju krzywa uczenia się. Co więcej, ponieważ sama trasa daje tylko niewielką ilość kredytów za każdy zakręt, który wykonujesz pomyślnie, oznacza to, że musisz zdobyć absurdalnie wysoką ilość punktów, aby posunąć się dalej w grze i odblokować różne pojazdy. Nie jest to złamanie kości, ale jest to coś, co warto wziąć pod uwagę.

Z wszystkim powyższym, Synthwave Dream ‘85 daje tyle, ile bierze, ze swoim tematycznie uzależniającym stylem artystycznym i nostalgicznym dotykiem, który przypisuje jego ogólny projekt. Oczywiście, nie będzie przyciągał szerszego spektrum graczy, a tym bardziej tych, którzy wolą siedzieć za kierownicą GT Continental niż Lamborghini Jalpa. Ale jeśli jesteś tego rodzaju fanatykiem, który chętnie wymieniłby pełną moc nowoczesnego pioniera na bardziej elegancki pojazd w bezczasowej łodzi, to jest bardzo prawdopodobne, że będziesz miał frajdę ze ślizgania się, driftowania i palenia gumy w tym staromodnym, ale wiernym hołdzie dla stylu wyścigów z epoki.

Werdykt

Samochód zaczynający drift na autostradzie

Powiedziałem to wcześniej i powiem to ponownie: Synthwave Dream ‘85 brakuje ozdób instrumentalnych nowoczesnej gry wyścigowej. Ale szczerze mówiąc, nie ma to znaczenia, ponieważ staje się jasne od samego początku, że, pomimo swoich najlepszych starań, aby rozniecić płomień swojego wybranego gatunku, prestige nie jest kamieniem milowym, którego chce osiągnąć. To nie jest solidny kandydat do szczytu innowacyjnego projektu; to jest czasowa kapsuła dla kolekcjonerów, kierowców i podobnie myślących fanów retro. I szczerze mówiąc, nie musi być czymś więcej.

Pomimo że mechanika driftingowa może być trochę trudna do opanowania, rzeczywisty proces uczenia się zakrętów i podbijania tras jest ogromną frajdą. Czy gra jako całość mógłbyś korzystać z kilku więcej okrążeń, aby naprawdę przekroczyć granice? Zdecydowanie — i łatwiejszy, bardziej wybaczający sposób na zdobycie kredytów na lepsze pojazdy nie byłby złym dodatkiem. Ale za to, co ma do zaoferowania w swoim obecnym stanie, muszę powiedzieć, że Synthwave Dream ‘85 udaje się uchwycić niesamowicie ekscytujące doświadczenie wyścigowe. Czy to wystarczający powód, aby skusić Cię do usadzenia się za kierownicą na okrążenie? Powiedz mi, choć za bardzo niską cenę, powiedziałbym, że jest tu wystarczająco dużo, aby uzasadnić Twoje czas i uznanie.

Recenzja Synthwave Dream ‘85 (PC)

Podróż w przeszłość

Synthwave Dream ‘85 powolne postępy i brak głębi w swoim stylu gry smutnie przygaszają inaczej fantastyczny i tematycznie odpowiedni hołd dla wyścigów z epoki lat osiemdziesiątych.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.