Recenzje

Kierowca ciężarówki: Amerykański sen Recenzja (Xbox Series X|S i PlayStation 5)

Zaktualizowano on

Cytując Jamesa Trudlow Adamsa „Epic of America”, „Amerykański sen to sen o ziemi, w której życie powinno być lepsze, bogatsze i pełniejsze dla każdego, z możliwością dla każdego zgodnie z jego zdolnościami lub osiągnięciami”. Zrozumiale, to właśnie tutaj Kyodai Limited zaczerpnęło inspirację do swojego najnowszego projektu, Kierowca ciężarówki: Amerykański sen — gry symulacyjnej z silnikiem fabularnym, która przenosi swoich młodych kierowców do korzeni serdecznej społeczności. I chociaż nie mogę komentować Amerykańskiego snu jako takiego, mogę powiedzieć, że jeśli Amerykański sen to mieć wolność, by usiąść za kierownicą i poprowadzić samochód w stronę zachodzącego słońca przez kilka dni w tygodniu, to cóż, Kyodai Limited udało się uchwycić ten sen i butelkować go dla publicznej konsumpcji w sposób naprawdę godny uwagi.

W ciągu kilku krótkich dni miałem luksus próbowania tych wód (lub asfaltu, w tym przypadku) — podróż, która zabrała mnie przez setki, jeśli nie tysiące mil przez wiele terenów i idyllicznych tła. Pytanie brzmi, kiedy w końcu dotarłem do mojego ostatniego miejsca, czy byłam desperacko pragnął, by ten nieuchwytny Amerykański sen mógł się kontynuować, czy byłbym lepiej, gdybym w ogóle nie szedł spać? Nuże, oto pytanie, które będziemy musieli nieco rozpakować, zanim będziemy mogli na nie odpowiedzieć. Chcesz jechać ze mną w tej opowieści o samoodkryciu? Wówczas wskoczmy prosto w to.

Dom jest tam, gdzie jest twój ciężarówka

Kierowca ciężarówki: Amerykański sen opowiada historię Nathana, młodego kierowcy, który pragnie zostać wcieleniem swojego zmarłego ojca — słynnego kierowcy ciężarówki i najprawdopodobniej najbardziej szanowanego mieszkańca w całym hrabstwie. Jako Nathan, gracze są zadani budowaniem relacji z lokalną społecznością i kontynuowaniem pochodni, która została zgaszona wiele, wiele lat temu. Pojęciowo, jest to bardzo „od zera do bohatera” i robi wszystko, by sprawić, że poczujesz się jak outsider i ktoś, kto nie może nawet trzymać świecy przeciwko dziedzictwu twojego ojca.

Amerykański sen zaczyna się jak każda inna gra tego typu: ktoś, kto marzy o tym, by dojść do szczytu, wyrusza z małym bagażem i nową ciężarówką, która ma nieskończoną nitkę dostaw i dodatkowych zleceń do rozładowania. To jest miejsce, w którym zaczynasz swoją podróż — marząc o lepszym jutrze, i nie tylko o bliskiej więzi z tymi, których kochasz w hrabstwie, które potajemnie jest skłonne do tego, byś znalazł swoje miejsce. I tak, jako przypomnienie, jest to gra o ciężarówkach.

Przyznaję, nie spodziewałem się, że będę musiał od razu wpaść w gęstą opowieść o krzywdzie, kiedy po raz pierwszy uruchomiłem Amerykański sen, ani nie spodziewałem się, że będę musiał żyć z oczekiwaniami mojej wirtualnej rodziny. Ale potem mogłem zobaczyć, dlaczego Kyodai Limited zdecydowało się położyć fundamenty z pomocą serca i traumy. W jakiś sposób dodało to motywację; chciałem zrobić coś dobrego dla tych ludzi, i chciałem być tym wzorem sukcesu w hrabstwie. Dziękuję, tato.

Najbardziej samotna droga

Nie było zaskoczeniem, że historia w Amerykańskim śnie była bardziej stromą drogą z niewieloma zakrętami. Nie była to najbardziej chaotyczna droga, na której kiedykolwiek byłem, ani nie była to spirala z setkami mil ramp i dziur. Jeśli cokolwiek, była gładka i nie tylko uspokajająca dla duszy. Samotna, tak — ale dziwnie uspokajająca i katharsis jednocześnie. I to jest dokładnie to, czego oczekujemy, gdy bierzemy grę symulacyjną o ciężarówkach: spokojne, choć nieco odkrywcze doświadczenie z niewielką ilością zakrętów.

Rzecz, którą kochłem w Amerykańskim śnie, to to, że dawała mi poczucie celu, a nie pustą skorupę świata i nie ma szczególnego powodu, by się nim zajmować. Oczywiście, drogi były czasem puste i nieco bez życia, ale ogólnie mogę powiedzieć, że cieszyłem się z wykonywania nawet najprostszych zadań; dostawa tutaj, krótki odbiór tam. W żadnym momencie nie czułem, że jestem przytłoczony przez niekończące się listy zadań lub obowiązków; to było tylko ja, kierownica i otwarta droga. Nie mogę się skarżyć.

Życie to autostrada

Podczas omawiania map i dróg, warto zauważyć, że Amerykański sen ma dość duży obszar do jazdy. Jest on na tyle duży, że zajęłoby mi od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu minut, by go przekroczyć — i to przy dość wysokich prędkościach. Na szczęście, dzięki temu, że widoki były przyjemne dla oka, nie czułem potrzeby, by naciskać pedał gazu, tak aby mówić. Wręcz przeciwnie, często byłem zadowolony z prostego ruchu do przodu, w ogólnym kierunku, który by mnie zaprowadził do następnego miejsca.

Jazda w Amerykańskim śnie była nie taka, jak się spodziewałem. W rzeczywistości była bardzo inna niż to, czego się spodziewałem — zwłaszcza w grze, która stawia jazdę w centrum doświadczenia. Ale w tym przypadku nie ma wiele do rozważenia, czy jakiegokolwiek rozkładu ciężaru. Prawda jest taka, że całe doświadczenie jazdy jest dość proste i tym samym nieco nierzeczywiste, jeśli chodzi o gry o ciężarówkach. Łatwe dla nowicjuszy, oczywiście — ale niezupełnie takie same jak, na przykład, Simulator ciężarówek.

Przyznaję, że często znajdowałem, że powierzchnie były trochę śliskie, a nie było wielkiej różnicy między typami terenu. Jeśli cokolwiek, to było raczej tak, że wszystko pasowało do jednego buta, co oznaczało, że nie było specjalnie trudno opanować podstawy w kilku krótkich podróżach. Nie jest to zła rzecz, ale na pewno nie jest to ultra-realistyczne doświadczenie jazdy, na które liczyłem.

Dość męcząca droga, nie mniej

Amerykański sen jest podzielony na nieco ponad 30 rozdziałów, z których każdy składa się z dostaw, celów lub historii między Nathanem a jego członkami rodziny. Ogólnie rzecz biorąc, każdy rozdział odbywa się w ogromnym regionie — świecie, w którym cykl dnia i nocy śledzi twoje postępy, a napływ postaci sprawia, że narracja jest stopniowo wprowadzana w następny bieg. Znowu, nie ma się do czego przyczepić; zawsze miałem coś do zrobienia, i miejsce, do którego mogłem się udać, nie mniej.

Istnieje kilka sposobów, by dostosować swoje doświadczenie w Amerykańskim śnie, również można to zrobić, dostosowując malowanie, części i mechaniczne dostosowania — gra pozwala ci uczynić ten wielki worek ładunku i gumy twoim własnym, co ja znalazłem nie tylko dość przyjemnym, ale także łatwym do przyjęcia w codziennych rutynach. Nie jest to nowa rzecz, aby móc wyposażyć swój pojazd w części i drobiazgi z wypraw, ale byłem naprawdę wdzięczny za możliwość zbadania takiej funkcji między podróżami.

Werdykt

Zacznę od tego, że Kierowca ciężarówki: Amerykański sen, pomimo swojego tytułu, nie jest grą symulacyjną o prowadzeniu ciężarówki. Albo przynajmniej nie jest w klasycznym tego słowa znaczeniu. Jeśli cokolwiek, to jest to bardziej gra przygodowa z silnikiem fabularnym, z ogromną częścią swojej gry poświęconą naśladownictwu podstawowych mechanik prowadzenia ciężarówki. Jak takie, twarde fanatyków gier takich jak Simulator ciężarówek mogą mieć trudności z uproszczonymi mechanikami w tym przypadku, podczas gdy nowicjusze z mniej doświadczeniem w tym gatunku na pewno znajdą mniej do porównania. To są wahadła, naprawdę, chociaż powiem, że to nie jest twoja zwykła gra symulacyjna, a raczej samodzielna przygoda z kilkoma znajomymi cechami.

Nie myśl, że tu jest wiele dobrego, ale jeśli jesteś osobą, która szuka czegoś z odrobiną realizmu, to Amerykański sen może wydawać się trochę sztuczny? Nie jest to zła gra na żadnym poziomie, ale po prostu bądź świadomy, na co się piszesz, zanim usiądziesz za kierownicą.

Kierowca ciężarówki: Amerykański sen Recenzja (Xbox Series X|S i PlayStation 5)

Kontynuuj marzenia

Kierowca ciężarówki: Amerykański sen nie jest złą grą, ale w żadnym momencie nie powinno się go uznać za pełnoprawne doświadczenie jazdy, ponieważ po prostu nie udaje się ono naśladować złożoności jazdy. Znowu, nie jest to zła gra, ale na pewno rozczaruje tych, którzy włożyli niezliczone godziny w te realistyczne alternatywy.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.