Recenzje

Recenzja serii Fears to Fathom (PlayStation 5 i PC)

Updated on
Lookout tower in woods

Fears to Fathom to trochę jak nowela Stephena Kinga: krótka, wciągająca i pełna nieśmiertelnych horrorowych tropów, które sprawiają, że nawet najbardziej kapryśne opowieści stają się potężnymi interaktywnymi przygodami z intymnym, lecz często niekomfortowym dotykiem. Chociaż znacznie krótsza niż tradycyjny symulator chodzenia napędzany przez VHS, każdy rozdział w serii znajduje sposób, aby wypełnić pusty canvas różnymi warstwami, z mieszanką pulp z filmów klasy B i klasycznej estetyki, która przekształca nawet najbardziej nieudolne próby stworzenia arcydzieła w kuszące, oparte na historii przygody, które szanują tradycję i stare, szkolne horrory.

Jeśli nie znasz Fears to Fathom, to oto co musisz wiedzieć. Po pierwsze, seria – chronologia rozdziałów, które często zawierają krótkie, punktowe i oryginalne historie oparte na rzeczywistych doświadczeniach – to epizodyczna, jednoosobowa antologia horroru psychologicznego, w której ty, jako protagonista różnych opowieści, wkraczasz do sieci tradycyjnych korytarzy i klasycznych dioram w stylu thrillera. Simulator chodzenia w swojej istocie, Fears to Fathom zaprasza cię do obserwowania serii zdarzeń jako młody charakter, lub, szerzej mówiąc, jako „ci, którzy przeżyli” przerażające spotkanie z potwornym horrorem – nocnym prześladowcą, przerażającą istotą lub niepokojącą obecnością, na przykład.

Posiłek przed starym telewizorem

Sam w domu, który służy jako wstępny rozdział w serii Fears to Fathom, stawia cię w butach młodego nastolatka, który, po znalezieniu się samemu w nieobecności rodziców, odkrywa, że komfortowny dom przychodzi z pewnymi zastrzeżeniami. Jako Miles, spoczywa na twoich barkach, aby przyjąć noc i, poprzez odpowiednie wybory, przetrwać. I zdecydowanie, szerszy zakres Fears to Fathom idzie w podobnym kierunku, z każdym odcinkiem, który odbywa się w ciągu jednej nocy – okres, który często trwa sześćdziesiąt minut.

W pewnym sensie, Fears to Fathom jest jak cyfrowa, lekko edytowana wersja historii z Creeptpasty. Początkowo, otrzymujesz fragment tekstu – historię, jeśli chcesz – i pewien kontekst sytuacji. Stamtąd, wcielasz się w rolę narratora, po czym stopniowo doświadczasz historii, gdy jest pisana. W niektórych przypadkach, możesz znaleźć się wykonującym proste polecenia – gotującym jedzenie, sprawdzając wiadomości tekstowe lub eksplorującym różne pokoje w domu lub instytucji profesjonalnej, na przykład. W innych przypadkach, możesz znaleźć się w sytuacji wymagającej stealthu lub, co bardziej prawdopodobne, śmiertelnego spotkania z przerażającym zaskoczeniem, które nieznacznie zwiększa twój strach. W każdym razie, Fears to Fathom nie jest głęboką serią epizodyczną; jest krótką, liniową i tak samo pełną adrenaliny, jak indie horrory mają tendencję być.

Latarka oświetlająca kuchnię

Fears to Fathom nie jest do końca na tym samym poziomie co pełnoprawny survival horror, ponieważ trzyma się minimum „co, jeśli” i, w celu utrzymania krótkości i słodyczy, korzysta z doświadczenia, które można zmyć pod dywan w jednej sesji. Może to nie przyciągnie tych, którzy chcą zagłębić się w genialną historię z wszelakimi zwrotami, skrętami i zakończeniami, chociaż robi wspaniałą robotę, utrzymując cię na skraju krzesła przez krótki czas, jaki zajmuje, aby opowiedzieć historię. To po prostu szkoda, że nie jest, cóż, dłuższa. Ale cóż, przynajmniej jest to epizodyczna opowieść; zawsze może dodać nowe gałęzie do drzewa, tak rzecz biorąc.

Oczywiście, Fears to Fathom nie stara się wynaleźć koła horroru psychologicznego ze swoim prostym i lekkim stylem gry. Z niewielką ilością ważnych elementów akcji lub rozwiązywania puzzle, aby przekazać swoje historie, seria jako całość jest raczej prosta i literalna. I, ponownie, to może nie odnosić się do dużej części demografii, biorąc pod uwagę, że jest, przynajmniej w większości, podstawowym doświadczeniem opartym na historii, które faworyzuje krótkie epizody przerażających zaskoczeń, lekkiego horroru i napięcia ponad ambitnymi oczekiwaniami. Nie myśl, że to wciąż jest idealnie gralna saga, tylko nie robi nic specjalnego, aby ożywić gatunek.

Stary komputer biurkowy

Po stronie pozytywnej, Fears to Fathom to niezwykle łatwa seria do rozpoczęcia i nauki na locie. Biorąc pod uwagę, że każdy z jej rozdziałów opiera się głównie na prostych mechanikach chodzenia i eksploracji, nie wymaga to ani głowy, ani nogi, aby się poruszać. Co więcej, ponieważ nie wymaga dużo krytycznego myślenia ani pracy, w żadnym momencie nie musisz myśleć poza schematami, aby móc pokonać jej przeszkody. Szczerze mówiąc, jako interaktywna historia, wszystko, co musisz zrobić, to słuchać, reagować i być świadkiem horrorów, które często skaczą z twojego ekranu. Może to wszystko, czego potrzebuje horror, aby odnieść sukces. Fears to Fathom wyraźnie potrafi udowodnić ten punkt, w każdym razie.

Z wszystkim powyższym, mogę zdecydowanie zobaczyć, dlaczego Fears to Fathom jest kultowym hitem wśród streamerów. Biorąc pod uwagę, że jest wystarczająco krótki, aby go strawić, i usiany wszystkimi klasycznymi pulpami, które często pojawiają się w każdej dobrej, starej sagi horroru indie, szczerze nie wymaga wiele, aby go podnieść i przewinąć. Czy mógłby to być lepszy seria? Prawdopodobnie. Chociaż, drapie gdzieś – i to samo w sobie liczy się na wiele.

Werdykt

System nadzoru Fears to Fathom

Fears to Fathom ma wyraźnie potencjał, aby objąć ogromną linię czasu opowieści antologicznych, z mocnym uchwyceniem rdzenia, który tworzy pulpę z filmów klasy B w powszechnie ukochanym gatunku, i wystarczająco oryginalnym materiałem, aby zszywać nieskazitelne epizody w genialną tapicerię kościotrzęsących historii horroru, które mogą, i prawdopodobnie będą przyciągać docelowy demograficzny. Chociaż seria jako całość nie dorównuje głębi i długości, wciąż pozostaje idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą zaspokoić pragnienie krótkich, sześćdziesięciominutowych odcinków.

Jeśli jeszcze nie sprawdziłeś Fears to Fathom, to sugeruję, abyś poświęcił czas, aby doświadczyć jej w całości. Chociaż możesz technicznie cieszyć się każdym rozdziałem jako samodzielną historią, sugeruję, abyś zaczął od początku, jeśli tylko po to, aby zobaczyć jej ewolucję jako serii. Z tym, możesz nas później podziękować.

Recenzja serii Fears to Fathom (PlayStation 5 i PC)

Creepypasta, in the Flesh

Fears to Fathom quite clearly has the potential to span an enormous timeline of anthological tales, with a firm grasp on the core strands that make B-movie pulp a universally beloved genre, and just enough original material to sew seamless episodic snippets into a brilliant tapestry of bone-chilling horror stories that can, and probably will appeal to the target demographic.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.