Recenzje

Recenzja Fear the Spotlight (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, MacOS & PC)

Fear the Spotlight Review

Zbliża się Halloween, więc gracze będą szukać w sieci najlepszych gier horrorowych. I choć Fear the Spotlight może nie być najbardziej oczywistym wyborem dla miłośników horroru, może się znaleźć na liście must-have po przeczytaniu tej recenzji. Nie jest to najstraszniejsza gra, jaką można zagrać. Nie jest to Amnesia czy inny survival horror, który sprawia, że twój czołowy pot jest spocony, a brzuch jest pełen strachu.

W rzeczywistości gra jest skromna w każdym sensie. Nie opiera się na tanich strachach ani intensywnych spotkaniach z potworami, aby wykonać zadanie. Można powiedzieć, że Blumhouse Games i Cozy Game Pals wrócili do podstaw gatunku survival horror. Zrezygnowali z technologii ray tracing na rzecz niskopoligonowych grafik z ery PS1 i N64.

Ponadto gra opowiada spójną historię, która, pomimo relatywnie krótkiego czasu gry, potrafi Cię zaskoczyć na każdym kroku. Efektem końcowym jest głęboko przemyślana i dreszczowiecza przygoda, którą najlepiej doświadczyć na szczytach sezonu Halloween. Wystarczająco dużo gadania, jednak. Przejdźmy do szczegółów, których możesz oczekiwać od gry w naszej recenzji Fear the Spotlight poniżej.

Seans Gone Wrong

Ouija board w naszym świecie

Wszystko jest zabawą i grą, gdy wykonujesz seans, aż wszystko idzie niezwykle źle. To jest historia, na której Fear the Spotlight’s opiera się. W sercu relatywnie pięciogodzinnego czasu gry są Vivian i Amy, dwie dziewczyny ze szkoły średniej, które włamują się do Sunnyside High po godzinach. Obie Vivian i Amy są sympatyczne postacie, każda z unikalną osobowością. Amy jest standardową gotką, podczas gdy Vivian wydaje się książkową – pracuje w bibliotece.

Prawdopodobnie to podczas jej pracy w bibliotece zauważa tablicę duchów (lub Ouija board w naszym świecie) i zachwyciła się pomysłem wykonania seansu. Amy, będąc dziewczyną zainteresowaną okultyzmem, prawdopodobnie skacze na pomysł, choć jest to strasznie złe. Jest to szczególnie złe, ponieważ Sunnyside High ma tragiczną historię. Trzydzieści lat temu pożar zabił kilku uczniów. Tragedia wydaje się być zmiotą pod dywan, bez wyraźnego wyjaśnienia zdarzeń, które się wydarzyły.

I tak, zostajesz z ciemną tajemnicą, która rośnie gałęziami i korzeniami, im głębiej wchodzisz w kampanię. Na seansie łączysz się nie tylko z duchami Sunnyside, ale także z ciemną tajemnicą w sercu historii. I nagle, Amy zostaje zabrana. Tracisz z nią kontakt. Teraz musisz błąkać się po nawiedzonych murach szkoły, aby ją znaleźć.

More Than Meets the Eye

Amy i Vivian

Fear the Spotlight może czasem łączyć zbyt wiele elementów historii na raz. Z jej krótkim czasem trwania, który zajmuje około dwóch godzin, aby ukończyć główną kampanię, a potem około dwóch godzin więcej, aby ukończyć bonusową kampanię lub „epilog” – prawie -, nie traci czasu na ustawienie sceny dla tego, co ma nastąpić. I chociaż szybszy początek zdarzeń może być tym, czego potrzebujesz, może również irytować niektórych ludzi, którzy chcą wolniejszego spalania.

W wyniku wielu ruchomych części w historii, również gdy przyjaźń i queerowa miłość między Amy i Vivian są badane, może się wydawać, że zostało to pośpiesznie zrobione. Może się wydawać, że minimalny czas został poświęcony na pełne zbadanie złożoności między Amy i Vivian’s tłem i osobowością. To samo dotyczy duchów, które spotykasz, przedstawionych jako świecące oczy z cienia i pustych korytarzy, które śledzą Twoje każde ruchu – obserwujące każdy Twój ruch. I nawet wrogów, których spotykasz, w tym antagonistycznego reflektora, którego spojrzenie może dramatycznie osłabić Twoje zdrowie. Mogą one wszystkie pozostawić Cię z pragnieniem – głębszym wejściem w ich historie.

Na szczęście, bonusowa kampania „epilog” łączy kropki dla Ciebie. Dobrze, tylko do pewnego stopnia, ponieważ dodatkowy content również głębiej wchodzi w inną perspektywę i zawiera bardziej wymagające puzzle. W każdym razie, obie kampanie, z pierwszą, która śledzi Vivian, gdy próbuje znaleźć Amy, a drugą, która bada nową perspektywę, przekraczają oczekiwania. Kampania jest inspirująca. Rzuca niespodzianki i skręty Twoją drogą, wykorzystując sprytne użycie silnej gry głosowej. Plus, możesz korzystać z immersyjnych efektów dźwiękowych, które wprowadzają Cię w atmosferę i ton.

Eyes Peeled

Recenzja Fear the Spotlight

Badanie pustych korytarzy szkolnych i pokoi nie mogło być bardziej idealnym ustawieniem dla Fear the Spotlight. Od zaniedbanych ścieżek, w dużej mierze ułatwionych przez ekspertowe wdrożenie przerażających niskopoligonowych grafik, po chaotycznie ułożone stoły i krzesła wokół Ciebie, wchodzenie głębiej w szkołę pozostawia Cię prawie zawsze alertem.

Proszę, nigdy nie wiesz, co znajdziesz, nawet gdy przechodzisz przez znane korytarze z szafkami i stołami w kantynie. Jest również niska widoczność, z ciemnością, która całkowicie otacza niektóre miejsca. Inne, jednak, są widoczne tylko dzięki słabemu blaskowi Twojej latarki. Nadal musisz zawsze mieć oczy otwarte na cenne obiekty. Mogą to być notatki na ziemi, które głębiej wchodzą w lore, lub śrubokręty, które otwierają drzwi.

Śrubokręty, klucze i inne takie przedmioty przydają się, gdy rozwiązuje się puzzle, które spotykasz. Nie jest to nic skomplikowanego, po prostu standardowe przestawianie przełączników, pociąganie dźwigni i otwieranie drzwi i szafek. I wszystko to jest bardzo standardowe, poza tym, że Fear the Spotlight idzie o krok dalej. Znajdziesz puzzle satysfakcjonująco interaktywne, gdzie pociąganie dźwigni wymaga przełączenia się w tryb pierwszoosobowy, aby przeciągnąć dźwignię od góry do dołu.

Back to the Basics

Reflektor

Część tego, co sprawia, że Fear the Spotlight’s przygodę horror jest fenomenalna, to zredukowane do minimum doświadczenie gry. Nie możesz walczyć z wrogami i bossami, których spotykasz, co podkopało aspekt przetrwania gry. Jedyną rzeczą, którą możesz zrobić, jest chodzić, biegać i kucać, co ostatnie przydaje się, gdy „reflektor” śledzi Cię.

Musisz unikać ogromnego reflektora w każdej chwili, nawet gdy śledzi Cię po szkole. I ponieważ jest to prawie zawsze gdzieś w szkole, nie możesz po prostu czekać, aż minie. Nie, gdy masz puzzle do rozwiązania. Łączenie rozwiązywania puzzle i badania szkoły, jednocześnie mając oko na reflektor, sprawia, że doświadczenie jest jeszcze bardziej ekscytujące.

I jeśli zastanawiasz się, czy reflektor jest czymś, czego się boisz, jesteś cholernie prawdopodobnie słuszny. Animacja, gdy Cię złapie i zapali, pozostawia Twoje ciało w panice. Zdejmij to. Proste, w jaki sposób porusza się po pokoju, rzucając swój złoty, blaskowy światło daleko w dal i tworząc wyraźną ścieżkę w ciemności, jest straszne. I tak są iskry ognia, które pozostawia na swoim śladzie, czasem podpalając pokoje.

Więc, tak, absolutnie musisz unikać reflektora, chyba że chcesz, aby Cię przeszyło. Czy to jest kucanie pod stołami i przemykanie za ich osłoną, musisz zrobić wszystko, co w Twojej mocy, aby uniknąć zostania złapanym. I w tych momentach, gdy trzymasz oddech i czekasz na idealny moment, aby zrobić przerwę, te momenty są najlepszą częścią Fear the Spotlight doświadczenia.

Verdict

trophies

Fear the Spotlight był strzałem w dziesiątkę dla Cozy Game Pals i Blumhouse Games’ pierwszej przygody w świecie gier horrorowych. Wskoczył na sam szczyt listy gier horrorowych, które trzeba zagrać w tym sezonie Halloween, i nie bez powodu. Nie dostaniesz tanich strachów, pomimo licznych okazji, gdy twórcy mogliby wymyślić kilka sprytnych. Zamiast tego, wszystko, co dostaniesz, to głęboko angażująca historia o dwóch dziewczynach badających przyjaźń i queerową miłość. Ale także mierzących się z ciemniejszą tajemnicą za tragedią w ich szkole.

Każdy moment w grze wydaje się intensywny, nie z powodu walki z potworami, ale z powodu prób ucieczki przed nimi. Na każdym kroku reflektor śledzi Cię i spali Twoje mózg, gdy Cię złapie. Więc starasz się nie robić hałasu i nawigujesz przez nawiedzone mury szkoły i zaniedbane pokoje, schodząc się pod stołami i chowając za rogami. Cokolwiek się dzieje, musisz przetrwać wystarczająco długo, aby ponownie połączyć się ze swoją przyjaciółką Amy. I tak nie jesteś zawsze skupiony na jednej rzeczy tylko, Fear the Spotlight daje Ci zabawne puzzle do rozwiązania. Nic skomplikowanego, po prostu bardzo interaktywne puzzle, które ciągną Cię głębiej w historię.

Recenzja Fear the Spotlight (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, MacOS & PC)

Retroesque w każdy doskonały sposób

Można powiedzieć, że Cozy Game Pals mają słabość do oryginalnego Resident Evil, Alone in the Dark, Silent Hill i innych niskopoligonowych gier z ery PS1 i N64. Tylko, że poszli dalej, łącząc je z nowoczesną perspektywą z ramienia i dynamicznymi kątami kamery. Efektem jest gładkie i płynne doświadczenie gry przygodowej, które każdy gracz pokocha. Za tylko 20 dolarów, Fear the Spotlight wydaje się wart każdego grosza w idealnym przedziale cenowym.

Evans Karanja jest dziennikarzem gier wideo oraz twórcą treści w Gaming.net, gdzie zajmuje się recenzjami gier, artykułami, przewodnikami zakupowymi, rekomendacjami oraz nowościami na platformach PC i głównych konsolach. Jego pasja do gier zaczęła się, gdy był jeszcze dzieckiem, a jego wujek zaskoczył go grą Brick Game z dziesiątkami gier. Później przeszedł do Contra i innych klasycznych gier NES, co rozpoczęło jego życiową pasję do gier wideo. Evans specjalizuje się w tworzeniu treści ukierunkowanych na graczy, które pomagają czytelnikom odkrywać nowe gry. Lubi także gry planszowe, takie jak Monopoly, wędrówki oraz ogląda wyścigi F1.