Recenzje

Recenzja Zombie Army (Xbox, PlayStation, Switch i PC)

Zaktualizowano on
Zombie Army Promotional Art

Zombie Army wypełnia lukę, która była pusta przez to, co wydaje się dekadami, głównie z zamiarem wykorzystania Left 4 Dead’s wpływu na świecie i fascynacji fanów bezmyślną przemocą. Nie przechwala się swoją wagą z największymi cechami świata; po prostu wypełnia luki i da ludziom to, czego chcą: prosty strzelanka z wystarczającą ilością krwi, kości i drobnych zawałów serca, aby wywołać uśmiech raz na jakiś czas. I tak, chociaż nie jest to najbardziej techniczny strzelanka trzecioosobowa na rynku, jest to, jest, pomimo wszystkich swoich wad i braku polerowania wizualnego, niesamowicie dobry strzelanka z zauważalnym pulsem, który zasługuje na to, aby być ceniony.

To, aby uczynić to boleśnie oczywistym, Zombie Army nie jest idealną serią, ani nie jest to seria, która dostarcza wyjątkowego standardu, który mógłby pozostawić ślady na skórze przeciwników, co więcej. To jest dość prosta strzelanka, która otwarcie przyjmuje swoją przeciętność i swobodnie z nią żyje, prawie jakby buntować się przeciwko współczesnemu benchmarkowi i udowodnić , że radość można znaleźć wśród przytłaczających walk i intensywnych strzelanek taktycznych, bez ciężko wymyślonej fabuły, i bez wyniosłych słów i treści dużego budżetu. To nie jest zła seria, choć, aby nazwać Zombie Army najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek przydarzyła się strzelankom z zombie, byłoby to przesadzenie, naprawdę. Znowu, to nie jest genialna saga, i nie zapala pochodni dla innych, aby ją naśladować; po prostu istnieje w swojej własnej bańce jako samowystarczalny festyn krwi i łusek.

Fueling the Outbreak

Zombie Army Combat

Powiedzmy, że jeśli szukasz angażującej fabuły z dużą ilością treści do pochłonięcia, to możesz porzucić Zombie Army i przydzielić swój karabin szturmowy do alternatywnego baraku. Gorzka prawda jest taka, że pomimo tego, że seria ma pewnego rodzaju wodnistą fabułę z okazjonalnymi zwrotami akcji lub sekwencjami, główna część doświadczenia jest tak przewidywalna, jak można by się spodziewać od strzelanki z zombie w postapokaliptycznym świecie. Podobnie jak World War Z—jeszcze inna strzelanka trzecioosobowa—składa się głównie z przydzielania ról ocalałym i pozwalania im walczyć z falami zombie w serii długich misji taktycznych i finałów w stylu tower defense. Niestety, to jest tyle, ile sięga jej głębokość. Znowu, jest fabuła, choć, gdy jest umieszczona obok głównej pętli gry, trochę się gubi.

Z wszystkim powyższym, jest pytanie, które nasuwa się tutaj: jeśli każdy odcinek oddycha tym samym powietrzem, to czy jest sens w zanurzeniu się w cały katalog, czy tylko ten jeden? Cóż, oto Zombie Army znajduje swój ratunek — fakt, że, niewzruszone cechy, każda kontynuacja ma, dzięki Bogu, możliwość udoskonalenia wielu oryginalnych elementów. Na przykład, gdzie pierwszy rozdział cierpiał na krótszą kampanię z mniejszymi poziomami i prawie niewidocznym doświadczeniem gry, kolejne odcinki podjęły próbę wynalezienia koła na nowo i wdrożenia nowych ulepszeń jakości życia. Dodatkowo, seria przyjęła większe dzielnice z większym naciskiem na eksplorację niż walkę od A do B, a także lepsze bronie, umiejętności, premie i drzewa umiejętności, które pozwalały na bardziej zaawansowane dostosowanie. To był mały krok, ale krok w dobrym kierunku, niezależnie.

Loose Teeth & Gray Matter

Zombie Army Combat

Przyznaję, że chociaż cała podróż często wydawała się dość gładka i angażująca, wydaje się, że Zombie Army nigdy nie naprawdę wyróżniał się w swojej zdolności do tworzenia wybitnej gry strzelanki czy płynnych ruchów. Być może nazwać to drewnianym i nieco przestarzałym byłoby trochę surowe. Ale jak Sniper Elitemożna prawie poczuć, że jest to niezależna saga i nie pełnoprawna franczyza z wyższą złożonością audio-wizualną strzelanek triple-A, nie mówiąc już o wsparciu całego narodu otwartych osób. Niestety, to często przecieka przez szpary i szczeliny trochę za często, z częstymi awariami technicznymi i irytującymi walkami, które nudno przytłaczają doświadczenie pełne emocji i przyjemności. Co więcej, ponieważ ma mniej polerowania i atrakcji kinowych niż przeciętna strzelanka z dużym budżetem, wydaje się również slabszą serią z mniej do zaoferowania. Ale może to tylko nasze drobiazgowe szukanie błędów.

Pomimo wszystkich przeciwności, Rebellion było, szczerze mówiąc, dość konsekwentne w swojej obietnicy stworzenia przyjemnych kampanii z wystarczającą ilością mięsa do rozprawienia. Chociaż bez wagi pełnego doświadczenia jednego gracza, każdy odcinek znalazł, raczej łaskawie, różne sposoby, aby udoskonalić podstawy z nowymi pomysłami i planami dla samotnych wilków i młodych stad, aby wziąć udział. Znowu, rozwój postaci i dostosowanie nie są główną atrakcją tutaj; Zombie Army nie był nigdy naprawdę o bohaterach czy złoczyńcach; był o prostych przyjemnościach i niepokojących spotkaniach, szybkich emocjach i satysfakcjonujących strzelankach z tragicznymi okolicznościami. Szczerze, Zombie Army zawsze był w stanie dostarczyć to. To tylko szkoda, że nie zrobił nic więcej, aby na zawsze usunąć Left 4 Dead z tronu.

Verdict

Zombie Army Combat

Zombie Army może nie być najlepszą sagą strzelanek z zombie wszech czasów, choć jest to taka, która z pewnością podkreśla wagę utrzymania kostiumu zombie przy życiu w świecie, który odszedł od formuły wybuchu w poszukiwaniu alternatywnych strzelanek. Niestety, szanse na duży sukces na The Game Awards są nadal dość małe, biorąc pod uwagę, że wciąż ma kilka luźnych zębów i brak polerowania audio-wizualnego. Niemniej, gdziekolwiek jest Zombie Army przygoda, jest prawdziwie przyjemne doświadczenie strzelanek, które może utrzymać nawet najmniej zainteresowanych graczy zadowolonych i głodnych kolejnej fali.

Recenzja Zombie Army (Xbox, PlayStation, Switch i PC)

Strzelanka z pulsem

Zombie Army to dość prosta strzelanka, która otwarcie przyjmuje swoją przeciętność i swobodnie z nią żyje, prawie jakby buntować się przeciwko współczesnemu benchmarkowi i udowodnić , że radość można znaleźć wśród przytłaczających walk i intensywnych strzelanek taktycznych, bez ciężko wymyślonej fabuły, i bez wyniosłych słów i treści dużego budżetu

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.