Recenzje
Recenzja 100 Zombie Cats (PC)
Widziałem już więcej niż wystarczająco kotów i wąsów, aby wiedzieć, że ukryte obiekty są bardziej skłonne do przywiązania się do kocich przyjaciół niż do jakiegokolwiek innego punktu odniesienia lub tematu, okres. W niektórych przypadkach nie ma to znaczenia, czy jest to wszystko dość makabryczne czy bez bijącego serca, aby nazwać je swoim; 100 Zombie Cats sprawia, że nawet blade twarze nieżywych mogą zdobyć reflektory i przyciągnąć uwagę od swojej linii myślowej i, szczerze mówiąc, irytująco nieuchwytnych krewnych. I chociaż ten najnowszy rozdział nie próbuje właściwie wstrząsnąć butelką swojego dość sformalizowanego projektu, to dodaje trochę więcej soli do inaczej domowego wytworu ciepłych tekstur i przytulnych wibracji, wprowadzając tylko odrobinę kruchego humoru i śmierci. Ale nie w złym sensie. O, nigdy w złym sensie.
Minęło kilka miesięcy, odkąd ostatnio odwiedziliśmy 100 Cats serię; 100 Forest Cats, był ostatnim wpisem w książce, który sprawdziliśmy. Po przybyciu do najnowszego segmentu w czasopiśmie, uznałem, że jeśli uda mi się przegryźć sto kotów i “ukończyć” poprzedni odcinek, to było mało prawdopodobne, że będę musiał wprowadzić jakiekolwiek nowe informacje. To jest rzecz z ukrytymi obiektami: nie potrzebujesz formalnego wprowadzenia do tego, jak wszystko działa. Nie ma to znaczenia, czy temat jest inny, czy ustawienie jest daleko od jego zamierzonej lokalizacji. Prosta rzecz jest taka, że jeśli grałeś w jedną grę z ukrytymi obiektami, to prawdopodobnie grałeś we wszystkie. I szczerze mówiąc, 100 Zombie Cats nie robi niczego innego, abyś myślał inaczej.
Śmiertelna kompozycja

Z wszystkim powyższym powiedzianym, uważam, że jest tylko słuszne powiedzieć, że jeśli chodzi o ukryte obiekty, które są znacznie lepsze, 100 Zombie Cats posiada niezbędne cechy i pamiętne szkice artystyczne, aby przewyższyć wiele swoich podobnych. Oczywiście, seria jako całość jest znana ze swoich intratnych linii i luksusowego wykończenia, więc nie jest zaskoczeniem, że nieżywa iteracja nie jest mniej imponująca ani wizualnie uderzająca niż jej poprzednicy. Jednakże, uważam, że jest coś specjalnego w tym rozdziale, i nie jestem całkowicie pewien, czy to ruch od podręcznikowych szkiców do bardziej złożonych wzorów i tematów, czy fakt, że odrywa więzi ze swoją dość przytulną naturą, sprawia, że wszystko jest bardziej przekonywujące.
Gameplay-wise, nie zmieniło się wiele. To znaczy, z zewnątrz patrząc, układ wygląda mniej więcej tak samo jak oryginalny projekt, który został uruchomiony kilka lat temu, z jednym poziomem, który obejmuje łącznie 100 ukrytych kotów, które należy odkryć w ogromnym przestrzeni. Jedyną rzeczą, która odróżnia to od jego świadomych krewnych, jest ustawienie – postapokaliptyczne miasto, które przyjmuje otwarte regiony pełne zębatych potworów, rozbitych miast, pachnących ulic z kupami śmieci i ogromnej nieżywej wstęgi, która po prostu łączy wszystko, tworząc raj zombie. Znowu, wzór jest taki sam jak w innych iteracjach, ale ustawienie – o, ustawienie – jest czymś, czego nigdy nie widzieliśmy wcześniej.
Palec i kamień

100 Zombie Cats nie jest najtrudniejszą grą z ukrytymi obiektami w książce, choć szczerze mówiąc, z jego nowo mianowanym paletą wizualną i włączeniem szerokiej gamy złożonych nakładek i kombinacji kolorów, jest to trochę bardziej skomplikowane do rozwiązania. Dziękując, gra trzyma się swoich korzeni, oferując tryb czarno-biały – sygnowy temat, który seria często wykorzystuje – abyś nie musiał spędzać zbyt dużo czasu, szukając w gęsto zaludnionych obszarach i zastanawiając się nad abstrakcyjnymi kombinacjami, aby dostać się do twoich ostatnich kocich przyjaciół.
Jeśli chodzi o inne aspekty gry, fani nie będą musieli spotkać się z żadnymi nieznanymi kawałkami tutaj. Podobnie jak w poprzednich rozdziałach, 100 Zombie Cats oferuje przydatną opcję przyciągania i powiększania, zintegrowany system zapisu i nifty licznik kombinacji, który pozwala graczom na zdobywanie dodatkowych punktów za znajdowanie kotów w sposób terminowy i wydajny. Innymi słowy, jest to godny rozszerzenia do znanej narracji – przewidywalny węzeł, który, chociaż nadal jest usiany tymi samymi ukrytymi obiektami, które widzieliśmy tuzin razy wcześniej, nadal ewoluuje na swoje własne sposoby, czy to przez stworzenie dynamicznego środowiska, czy przez szycie oryginalnych tematów w jeszcze większą kompozycję.
Werdykt

Seria 100 Cats uderza ponownie z kolejnym kolejnym obrazem doskonałym dla swojej ukochanej serii gier z ukrytymi obiektami z ekscytującym zwrotem w swoim sformalizowanym projekcie – sygnaturą, która nadal poszerza swoje zainteresowanie dzięki coraz bardziej uderzającym obrazom i kociej urodzie. Z tym, jest to łatwe do polecenia, zwłaszcza jeśli kierujemy je do częstego fana, który jest już zaznajomiony z artystycznym stylem i rosnącym stylem, który pochodzi z najpopularniejszych rozdziałów serii. 100 Zombie Cats ma wszystko to i więcej, co sprawia, że jest to wyróżniający się segment w jednej z najbardziej płodnych serii gier z ukrytymi obiektami na rynku, naprawdę.
Jeśli masz trzydzieści lub czterdzieści minut, aby poświęcić na cichy popołudnie, to możesz równie dobrze wykorzystać okazję, aby zatopić swoje szpony w kruchych kościach 100 Cozy Games’ najnowszego dodatku do swojej wiernego zbioru gier z ukrytymi obiektami. Lepiej jeszcze, możesz równie dobrze wykorzystać czas, aby zbadać większość odcinków w serii. Jeśli szukasz trochę więcej ” makabrycznego ” humoru, to sugerujemy, aby kupić działkę w tym mózgowym cmentarzu, aby dostać swoje nieżywe kopnięcia.
Recenzja 100 Zombie Cats (PC)
Whiskers & Brains
100 Cozy Games' interpretacja nieżywej kompozycji sprawia, że jest to niespodziewanie przyjemne doświadczenie w długiej serii gier z ukrytymi obiektami, z jego odważnym i młodzieńczo makabrycznym tematem, który dostarcza znacznego impetu do podstawowych elementów jego poprzednich odcinków.











