Recenzje
Recenzja Plants vs Zombies: Replanted (Nintendo Switch, Nintendo Switch 2, PS5, PS4, Xbox One, Xbox Series X/S i PC)
Plants vs. Zombies to jedna z tych gier, które nie potrzebują wiele, aby być zabawnymi. Pomysł powstrzymania inwazji zombie za pomocą słodkich roślin jest dziwny, kreatywny i natychmiastowo uroczy. Stała się klasykiem dzięki prostej rozgrywce, czystemu stylowi wizualnemu i niezapomnianej muzyce. Kiedy więc Plants vs. Zombies: Replanted zostało ogłoszone, entuzjazm rosł szybko. Fani oczekiwali tej samej wspaniałej gry, tylko czystszej i zaktualizowanej dla nowoczesnych platform.
Na szczęście, Plants vs. Zombies: Replanted nie zawiodło. Gra przywraca ten sam doświadczenie. Oczywiście, nie jest to reboot ani reimagining. To jest odtworzenie oryginalnej gry, stworzonej do płynnej rozgrywki na nowoczesnym sprzęcie, bez poczucia, że została odbudowana od podstaw. Chwila, gdy pojawia się pierwszy słonecznik i zaczyna grać muzyka, uderza cię: to jest dokładnie tak, jak gra wyglądała dawniej, tylko lepiej. Powiedzmy, że rozłożymy to na części w tej recenzji i zobaczymy, jak dobrze ten remaster się sprawdza.
Pętla rozgrywki

Serce Plants vs. Zombies zawsze było jego pętlą rozgrywki. Jest niezwykle łatwe do nauczenia, a jednocześnie nigdy nie staje się bezmyślnym. Każdy poziom zaczyna się od spokojnego planowania. Umieszczasz słoneczniki, aby zbudować swoją gospodarkę, obserwując, jak spadają małe ikony słońca, które zbierasz. Teraz, te małe słońca są twoją walutą, a akt ich zbierania w jakiś sposób pozostaje satysfakcjonujący, nawet po dziesiątkach poziomów. Im więcej słońca się nagromadzi, gracze zaczynają budować swoją linię ataku: strzelające groch, śnieżne groch, orzechy i w końcu bardziej egzotyczne rośliny, które strzelają dyniami lub wybuchają wszystkim na widoku.
Zombie zaczynają się powoli, prawie uprzejmie. Podstawowy zombie zbliża się do twojego trawnika. Umieszczasz jeden strzelający groch. Wystarczy. Potem gra dodaje wariacje. Niektórzy noszą drzwi jako tarcze, podczas gdy inni kopią pod ziemią i wyłaniają się za twoimi roślinami. Każdy raz, gdy pojawia się nowy zombie, dostosowujesz się. Gra delikatnie uczy cię strategii, nie zachowując się jak tutorial.
Ta pętla pozostaje angażująca, ponieważ każda roślina ma cel. Nic nie wygląda na wypełniacz. Ciągle eksperymentujesz, zamieniając kombinacje, aż znajdziesz swoją ulubioną strategię. Jeden moment spokojnie umieszczasz słoneczniki, a następny panikujesz, bo zombie z piłką nożną biegnie wzdłuż twojego rzędu, jakby był spóźniony na Super Bowl. Nawet po powtórzeniu poziomów gra nigdy nie staje się nudna. Ten rytm starzeje się szokująco dobrze. Replanted dowodzi, że ściśle zaprojektowany system rozgrywki nie potrzebuje skomplikowanych mechanik, aby pozostać istotny. Wystarczy, że jest zabawny.
Ulepszenia

Ulepszenie, które od razu wyróżnia się w Replanted, to wizualna czystość. Styl sztuki pozostaje taki sam, ale wszystko zostało przerysowane lub podniesione do poziomu, który pasuje do nowoczesnych ekranów. Rośliny wyglądają żywo i jasno. Zombie mają bardziej zdefiniowane wyrażenia, co sprawia, że ich śmieszne osobowości wyróżniają się bardziej niż kiedykolwiek. Kolory są żywe, szczególnie na ekranie 4K, i możesz w końcu docenić wszystkie małe detale, które były wcześniej ukryte za niską rozdzielczością.
Wydajność na PS5 jest równie gładka, jak można by się spodziewać. Nie ma spadków klatek. Nie ma szarpania, nawet gdy ekran jest absolutnie wypełniony pociskami, wybuchami i latającą amunicją z dyni. Gra ładuje się szybko, przejścia między etapami są natychmiastowe, a gra czuje się jak naturalne doświadczenie konsolowe, pomimo swojego pochodzenia jako gry na mysz i klawiaturę.
Co naprawdę zaskakuje graczy, to jak dobrze wspierane są kontrolery. Na papierze Plants vs. Zombies to gra zbudowana do klikania, a nie do przeciągania za pomocą joysticka. A jednak selekcja roślin i umieszczanie ich czują się precyzyjnie. Kursor przeskakuje wystarczająco, aby utrzymać cię w ruchu, ale nie tak bardzo, że stracisz kontrolę. Po kilku poziomach zapominasz, że gra kiedykolwiek była zaprojektowana dla czegoś innego.
Dźwięk jest równie ważny jak wizualizacje. Ścieżka dźwiękowa to jedna z tych rzadkich ścieżek dźwiękowych, które pasują do każdej chwili. Spokojna podczas planowania. Pełna energii podczas fal i napięta, gdy zombie zbliżają się za blisko. A jeśli kiedykolwiek ukończyłeś oryginał, usłyszenie tej samej piosenki podczas napisów końcowych czuje się jak nagroda sama w sobie. Replanted nie remixuje ani nie zastępuje niczego. Zachowuje oryginalną tożsamość audio.
Więcej niż tylko port

Gdy główna kampania cię wciąga, Replanted zaskakuje cię ilością zawartości, którą oferuje. Teraz, to nie jest tylko tryb przygody i kredyty. To jest pełny pakiet z różnymi sposobami gry w ten sam rdzeń, bez wypalenia się. Po ukończeniu kilku rozdziałów gra zaczyna odblokowywać tryby poboczne. Minigry pojawiają się jako pierwsze, i są one przesympatycznie dziwne. Jest gra w kręgle z orzechami, gdzie toczysz ogromne orzechy w pasy zombie jak kulę do kręgli. Jest gra na automacie, gdzie otrzymujesz losowe rośliny i musisz improwizować obronę za pomocą tego, co się dzieje. Te tryby przerywają rutynę w inteligentnych, krótkich wybuchach.
Tryb puzzle odwraca scenariusz całkowicie, pozwalając ci kontrolować zombie. Nagle jesteś tym, kto próbuje zalać rośliny, i daje ci to inny punkt widzenia na to, jak inteligentne mogą być niektóre układy roślin. Tryb przetrwania dodaje wyzwania wytrzymałości, które wzrastają w trudności falę po fali, zmuszając graczy do planowania długoterminowej strategii zasobów, a nie tylko reagowania.
Potem jest tryb o nazwie R.I.P., który może być najbardziej intensywnym dodatkiem w tej grze strategicznej. Jeśli zombie dotrą do twojego domu, przebieg kończy się. Nie ma powtórek. Nie ma punktu kontrolnego. Zaczynasz całą kampanię od nowa. Brzmi to okrutnie, i jest, ale dla długoterminowych fanów jest to ekscytujący sposób, aby się przekroczyć poza zabawę.
Tryb wieloosobowy również powraca. Tryb kooperacyjny pozwala grać z przyjacielem po tej samej stronie, ale tryb versus to miejsce, w którym jest prawdziwy chaos. Jedna osoba staje się zombie, a druga pozostaje z roślinami, i próbujesz się nawzajem wyprzedzić. To potwierdza, że Plants vs. Zombies nie jest tylko grą puzzle dla jednego gracza. To jest elastyczna piaskownica strategii i improwizacji.
Wysoka rozdzielczość, niska tożsamość

Wizualnie, Replanted jest ostrzejsze i czystsze niż gra z 2009 roku. Rośliny i zombie mają wyraźniejsze kontury. Animacje są gładkie. Płytki trawy, tła i elementy interfejsu wyglądają ładnie na nowoczesnych ekranach. Na pierwszy rzut oka, wygląda to jak dokładnie to, czego ludzie chcieli. Jasne kolory wyglądają dobrze w ruchu, a projekty postaci wciąż są żywe. Ale im więcej czasu spędzasz, patrząc na szczegóły, tym bardziej uroczość oryginału zanika.
Godne uwagi jest to, że niektóre aktywa wyglądają pięknie przerysowane. Inne wyglądają mgliście lub dziwnie wyraźnie. Czuje się to trochę jak gra łączy wysokiej jakości sztukę z pośpiesznie AI-podniesionymi obrazami. Pewne ikony roślin, jak Squash, wyglądają ziarniste. Niektóre elementy wizualne wyglądają rozciągnięte lub nierówne na krawędziach. Co gorsza, „sztuka koncepcyjna” wyświetlana w jednym z menu została potwierdzona przez fanów jako wygenerowana przez AI, co jest ekstremalnie rozczarowujące.
Teraz, największym szokiem jest zakończenie w tej grze strategicznej. Zamiast zremasterowania końcowej sekwencji w HD, deweloperzy nagrali footage z wersji Xbox 360, umieścili go w fałszywej ramie telewizora i użyli tego jako finału. Wygląda to leniwie, i łamie immersję w momencie, w którym gra powinna być w swojej najlepszej formie. Kiedy remaster sprawia, że tęsknisz za wersją o niskiej rozdzielczości, coś poszło nie tak.
Czarujące, ale nadal irytująco drogie

Jeśli jest jedna wada, która pozostaje, to jest gospodarka monet. Sklep Crazy Dave jest nadal drogi. Boliwająco drogi. Wciąż sprzedaje użyteczne ulepszenia, takie jak dodatkowe sloty nasion lub specjalne narzędzia ogrodnicze, ale ceny są tak zawyżone, że zbieranie monet zaczyna się czuć jak chore. Nawet po ukończeniu głównej kampanii i spędzeniu rozsądnego czasu w minigrah i trybach pobocznych, osiągnięcie wymaganej ilości monet na ulepszenie siedmiu lub ośmiu slotów może potrwać dłużej, niż się spodziewało.
Irytująca część jest taka, że te ulepszenia nie są czysto kosmetyczne. Mają realny wpływ na rozgrywkę. Posiadanie więcej slotów nasion otwiera lepsze strategie i odblokowuje bardziej kreatywne układy. Zamykanie ich za tak powolnym grindem czuje się jak niepotrzebna przeszkoda. Tryb Zenguard próbuje złagodzić to, oferując wolniejszy, bardziej relaksujący sposób generowania dochodu, ale przedmioty potrzebne do pielęgnacji roślin są również drogie. Zaczynasz myśleć dwa razy, zanim zainwestujesz monety, bo wiesz, jak powoli przychodzą.
To nie jest powód, aby przestać grać. Nie przeszkadza to w zabawie. Ale czuje się jak jedna część oryginału, która mogła być starannie udoskonalona, zamiast być odtworzona dokładnie tak, jak była.
Werdykt

Plants vs. Zombies: Replanted dowodzi, że klasyczna gra strategiczna nie potrzebuje być wynaleziona na nowo, aby być przyjemną ponownie. Wystarczy, że jest szanowana. Replanted szanuje oryginalną grę w każdy sposób, a humor jest wciąż na miejscu. Podobnie, pętla rozgrywki jest równie uzależniająca. Zamiast próbować zmodernizować grę w coś nie rozpoznawalnego, gra zachowuje to, co sprawiło, że Plants vs. Zombies były specjalne, i daje im bardziej wyrafinowaną prezentację.
Oczywiście, Replanted nie jest idealne. Gospodarka monet pozostaje powolna i mogłaby skorzystać z aktualizacji bilansu, a istnieją okazjonalne drobne błędy w etapach bonusowych. Jednak te problemy są małe w porównaniu z tym, co gra robi dobrze. Ostatecznie, Replanted jest najlepszym sposobem, aby doświadczyć Plants vs. Zombies dzisiaj.
Recenzja Plants vs Zombies: Replanted (Nintendo Switch, Nintendo Switch 2, PS5, PS4, Xbox One, Xbox Series X/S i PC)
Powrót klasyki
Plants vs. Zombies: Replanted nie próbuje wynaleźć koła na nowo; po prostu robi wszystko gładziej, ładniej i bardziej przyjemnie. Czuje się jak powrót do starego ulubionego, ale bez żadnych ostrych krawędzi. Jeśli kochasz oryginał, to jest najlepsza wersja, aby ponownie w nią wskoczyć.











