Recenzje
WILL: Follow The Light Recenzja (PC)
WILL: Follow The Light oświetla ciemność, starając się uchwycić niezaspokojone uczucie znalezienia srebrnej podszewki w żarłocznym sztormie – ulotne moment nadziei w rozpaczliwej misji, by nadać ojcostwo z ojcowską ulgą. W następstwie katastrofalnego zdarzenia – zniknięcia syna – nadzieja i pragnienie spokoju przewyższają wątpliwości i rozpaczę. Ale z tyłu masztu statku na wysokim przypływie, mile od domu, nieustanne uczucie samotności i żalu zajmują miejsce i zaczynają działać. Tutaj, znajdziesz się z jednym z największych kotwic wszystkich: sztorm, który zakrywa srebrną podszewkę, ale wywołuje strach, którego nie możesz kontrolować. Zaginiony syn; tysiąc tajemnic; i ogromny ocean, który nie pozwala odkryć prawdy.
WILL nie spędza czasu na wypełnianiu cię szczegółami; rzuca cię do oceanu i zmusza do obserwowania serii wydarzeń retrospekcji, które doprowadziły do desperackiej decyzji ojca, by ścigać zaginionego syna. Bezwzględny sztorm przykuwa cię do przypływu, a to, co zaczyna się czuć jak klin między tobą a twoim celem, zaczyna się pojawiać. Zaczynasz kontrolować statek i zaczynasz przecinać sztorm. Nie wiesz gdzie idziesz, tylko że cel jest tak wyraźny, jak horyzont. Rozwija się epicka przygoda, a ty, jako strażnik latarni morskiej, zaczynasz wypełniać swoją rolę jako ojciec, którego ojcowskie instynkty pozostawiły go z głębokim uczuciem niekończącej się odpowiedzialności.

W pierwszych kilku minutach przecinania przypływu, WILL szybko ustanawia się jako graficznie dobrze wyglądające doświadczenie. Sztorm; szarpanie fal uderzających o statek; piorun uderzający w horyzont. W jednym uderzeniu serca, świat zachęca cię do zajęcia masztu i skierowania się w pustynne wody – ale potem szybko cię odciąga. Zegar cofa się, i nagle znajdziesz się przymocowanym do latarni morskiej. Transmisja informuje cię o niezwykłym zdarzeniu, które ogarnęło twoje miasto, i że twoja rodzina zniknęła w niczym. Śliska rozmowa z kiepskim dialogiem, i znajdziesz się za sterem, przygotowując się do rozwiązania serii logicznych puzzle’ów i powrotu do domu.
Pomimo dość nudnego dubbingu i sennego wyrazu, WILL rozpoczyna się świetnie, z zachwycającą pętlą fabularną, uderzającą paletą wizualną i wątkiem pytań, które sprawiają, że zastanawiasz się nad historią, konsekwencjami i celem. Co następuje , to wiele gry między puzzle’ami a czynnościami przemieszczania, takimi jak żeglowanie przez sztormy, nawigowanie przez zaśnieżone wąwozy i szukanie odpowiedzi na listę wydawałoby się niekończących się pytań. Znowu, wszystko wygląda świetnie, a poza okazjonalnym monologiem, który jest tak wiarygodny, jak tęcza w burzy, wszystko trzyma cię w napięciu. Chcesz kontynuować swą podróż, i chcesz zobaczyć, gdzie następny rozdział cię zaprowadzi.

Początkowe trzydzieści minut koncentruje się na eksploracji starej latarni morskiej i wykonywaniu rutynowych prac konserwacyjnych – czynności, która wymaga od ciebie wykonania dość prostych zadań i logicznych puzzle’ów w okolicy. Za kulisami jednak katastrofalne zdarzenie zaczyna tworzyć fabułę, po czym wciąga cię w niebezpieczną misję, w której opuszczasz swoje stanowisko w poszukiwaniu zaginionej rodziny. Stąd, co masz, to seria stopni, które wydają się niesamowicie znajome jak Firewatch. W jednej chwili, wysyłasz wiadomości, w innej szukasz miejsc w poszukiwaniu przedmiotów, które mogą ci pomóc w przejściu głębiej w świat. Podróż trwa, i stopniowo zdajesz sobie sprawę, że jest więcej do katastrofy, która spustoszyła region.
Być może, WILL prezentuje solidną różnorodność puzzle’ów i oryginalnych pomysłów. Pomimo faktu, że zmusza cię do żeglowania łodzią bez tutorialu, który prowadzi cię przez ruchy, gra sama w sobie oferuje kilka kreatywnych możliwości. I szczerze mówiąc, jest dużo do odkrycia, z wyraźnym zestawem celów, które sięgają od podstawowego rozwiązywania puzzle’ów do analizy środowiska, psich zaprzęgów do żeglowania. Oczywiście, gra rzadko trzyma twoją rękę lub mówi ci, co robić, ale sprawia, że zawsze masz nowy przeszkodę do pokonania. Może się wydawać trochę za liniowe czasem, ale z wystarczającą różnorodnością w swojej rozgrywce, również sprawia, że jest doświadczeniem, które może pozostawić cię zaskoczonego na każdym kroku.

Na szczęście, WILL działa tak dobrze, jak każda gra Unreal Engine 5 powinna, z odpowiednimi elementami kinowymi, intuicyjnymi mechanikami gry i czystym interfejsem. Co więcej, wydaje się dobrze zoptymalizowane, z stabilną częstotliwością klatek i ogólnym technicznym blaskiem, który sprawia, że bieganie po niebieskim czuje się gładko i komfortowo. Może to nie jest gra triple-A, ale jest grą, która trafia w sedno i robi wiele rzeczy dobrze. Dubbing może być trochę luźny, przyznaję. Ale poza tym, WILL wyłania się jak wypolerowana sztuka, która ma swoje priorytety w porządku, i to jest to, co jestem skłonny zaakceptować.
Z solidną podstawą i zachwycającą linią fabularną do odkrycia, powiedziałbym, że WILL: Follow The Light stanowi łatwą rekomendację, szczególnie jeśli jesteś zapalonym fanem Firewatch lub, jeśli nie, The Long Dark. Może to nie jest idealny sztorm, ale na pewno prezentuje srebrną podszewkę – i to jest to, co naprawdę powinieneś być skłonny zaakceptować.
Werdykt

WILL: Follow The Light prezentuje swoją latarnię nadziei w wizualnie oszałamiającym świecie ojcowskich trosk i logicznych puzzle’ów, gdzie czysta optymalizacja i kreatywne pomysły przewyższają kiepski dialog i brak kontekstu. Z solidną narracją, świetnymi widokami, i sporym technicznym blaskiem, jest to świetny wstęp do morskiej pustki, jaką są gry z napędem fabularnym. Znowu, może to nie jest idealny sztorm, ale jedna rzecz jest pewna: będzie to doświadczenie, które będziesz pamiętał długo po uderzeniu pioruna.
WILL: Follow The Light Recenzja (PC)
Lighthouse Beyond Storms
WILL: Follow The Light flaunts its beacon of hope in a visually stunning world of paternal woes and logical puzzles where clean optimization and creative ideas far outweigh mediocre dialogue and a lack of context. With a solid narrative, brilliant vistas, and a great deal of technical polish, to boot, it clearly makes for a great introductory passage to the nautical void that is story-driven video games.











