Connect with us

Recenzje

To jest w porządku: Recenzja Maximum Cope (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Updated on
This Is Fine: Maximum Cope Key Art

Jeśli chodzi o komediowe adaptacje ukochanych meme’ów, To jest w porządku: Maximum Cope jest, cóż, w porządku. Jako hołd dla KC Green, więcej lub mniej ujmuje płomienne istotę materiału źródłowego, wraz z napojem energetycznym. Ale jako pełnoprawna graMetroidvania, przy tym—it często zmagają się, aby zapalić się jako czyste i szczelne doświadczenie z bocznym przewijaniem. Ruchy   mogą wydawać się strasznie leniwe, a walka   może często pozostawić cię z uczuciem luzy i tak samo sfrustrowanego, jak żółty pies na progu śmierci. Jednak dla każdej płomiennej iskry przeciętności, która pokrywa tę canvas, luministyczny błysk  pomarańczowego i czerwonego koloru przechyla się, aby słusznie połączyć je, tworząc proste, ale satysfakcjonujące doświadczenie. Wizualizacje   są wspaniałe, a świat   i atrybuty bossów są oryginalne. Ale, jeszcze raz, to po prostu… w porządku. 

This Is Fine: Maximum Cope Safe Area

W żaden sposób adaptacja Metroidvania Green’a nie jest zaraźliwą jazdą pełną śmiertelnych korkociągów i pionowych spadków, jak w przypadku zjazdu górskiego, ani też nie jest akcją-zapełnionym, narracyjnym uderzeniem w szyję, które może pozostawić twoją skórę pulsuującą. Chociaż, by być uczciwym, jest to prawdziwa przyjemność, aby przewijać się przez to. To przyjemność, głównie ze względu na to, że łączy humor z akcją i wykorzystuje wierną moc oryginalności, aby zbudować swiat i stworzyć nieprawdopodobną trupe postaci i innych dziwacznych sytuacji, które może sprawić, że uśmiechniesz się w obliczu niebezpieczeństwa i katastrofy. Czy żart zawsze trafia? Nie. Czy on kontynuuje powtarzanie żartu, aż w końcu ulegniesz? Zdecydowanie.

Jeśli chodzi o punkty fabularne, Maximum Cope trzyma się prostej i wąskiej ścieżki, z moralnie niejasnym psem, światem, który zdaje się być na granicy upadku, i serią przygód, które odnoszą się do strachu, lęku, straty i upokorzenia. Wśród wszystkiego tego Question Hound — żółty pies, naturalnie — podejmuje śmiałą decyzję, aby zagłębić się głęboko w wieczny sen na jawie, z nadzieją na konfrontację i, przede wszystkim, radzenie sobie z nieuniknionymi konsekwencjami swojego istnienia. Każda warstwa tego świata ma bosso, który uosabia inny nastrój, a każdy skrzyżowanie, które stopniowo eksplorujesz, zaprasza cię do pokonania ich, jednocześnie zdobywając kilka umiejętności i przedmiotów, aby dalej udoskonalić twoje naturalne zdolności. Znowu, w porządku. Nie oczekuj myślącej fabuły tutaj, po prostu — podstawowe pułapki Metroidvania.

Question Hound in This Is Fine: Maximum Cope

Jeśli chodzi o mechanikę gry, to, co widzisz, jest tym, co otrzymujesz: dość tradycyjna sprawa z bocznym przewijaniem, która głównie obejmuje podstawowe platformowanie, bezmyślne wciśnięcie przycisku i, zgodnie z stylem Metroidvania, wędrówkę tam i z powrotem między biomami i panelami, aby odblokować umiejętności, które pozwalają otworzyć nowe drzwi i sekretne obszary. Na przykład, podczas początkowych faz masz wybór rozgałęziających się ścieżek, ale tylko moc, aby zbadać jedną z nich. Gdy zagłębisz się nieco głębiej i zdobędziesz swoje odznaki, możesz wrócić do wcześniejszych stref i odkryć świeże lokalizacje i, wraz z tym, dodatkowe funkcje. To praktycznie przenosi się przez całą kampanię, z każdym rozdziałem historii, który ma swój własny wyraźny motyw, bosso i zestaw wyzwań środowiskowych.

This Is Fine: Maximum Cope Perk Shop

Chociaż Maximum Cope nie wnosi nic nowego do pola platformowania, gra sama w sobie podkreśla kilka błyskotliwych aspektów. Znowu, kontrola może wydawać się nieco sztywna i drewniana, ale z wielowarstwowym światem o solidnej różnorodności sekretów i pięter do eksploracji, zapewnia to dużo miejsca, aby popisać się twoimi umiejętnościami. Co więcej, generuje sporą skarbnicę umiejętności, które możesz pielęgnować, co oznacza, że zawsze masz nowy trik, aby się bawić. I są małe rzeczy — kolekcje Coffee Bean i ironiczne rozmowy anioła z demonem, na przykład. Oczywiście, to wszystko jest trochę, cóż, słabe. A jednak, biorąc pod uwagę, że jego jedynym celem jest reprezentowanie mema, robi to dobrą grę. Nie idealną, ale dobrą.

Jeśli możesz wejść do świata Question Hound z relativnie niskimi oczekiwaniami, powinieneś być w stanie cieszyć się prostymi przyjemnościami i śmiesznymi, złymi trikami. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem tytułów Metroidvania, czy nie, powinieneś być w stanie wyciągnąć sporo radości z tych niebezpiecznych dzielnic i ich żywych obiektów na krótki czas, jaki pozostaje, aby opowiedzieć historię. Znowu, najlepiej oczekiwać nieco sztywności i irytującego soundtracku, który ma okropną tendencję do pętli jak zegar. Ale, jeśli możesz zamknąć oczy na to wszystko, powinieneś być, cóż, w porządku.

Werdykt

This Is Fine: Maximum Cope Spider Boss

To jest w porządku: Maximum Cope pozostaje wierny materiałowi źródłowemu z prostym, ale często śmiesznym tematem Metroidvania, który pozostawi cię szeptając ikoniczne słowa „to jest w porządku” długo po zakończeniu kredytów. I chociaż jest, wiadomo, w porządku, Maximum Cope robi to wspaniale, tworząc silną grę. Nazywanie go genialnym dziełem sztuki memicznej może być nieco przesadzone, ale nie jest to najgorsze, jakie kiedykolwiek widziałem. Wydaje się, że unosi się gdzieś pomiędzy wielkością a katastrofą. Z jednej strony ma kilka fantastycznych cech — czysty styl artystyczny i mnóstwo wspaniałych postaci, na przykład. Ale z drugiej strony, często zmagają się, aby zrównoważyć swoje wizualne siły w mechanice gry, z leniwymi mechanikami i nużącą walką, by wymienić tylko kilka z jego głównych wad.

Z wszystkim powyższym powiedziane, będę mówił: Maximum Cope, jako raczej niepotrzebny hołd dla internetowego mema, przekroczył moje oczekiwania jako gra wideo. Nigdy nie sprawił, że czuję się wspaniale, ale sprawił, że zadałem sobie to wszystko ważne pytanie: jeśli żółty pies może znaleźć dom z dala od domu w świecie gier, to kto powie, że inne memy nie mogą pójść w tym samym kierunku? Pepe the Frog, ktoś? Nie?

To jest w porządku: Recenzja Maximum Cope (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Everything Is...Fine?

This is Fine: Maximum Cope remains faithful to the source material with a simple yet oftentimes hilarious Metroidvania theme that will leave you whispering the iconic words “this is fine” long after the final credit roll. And while it is, you know, fine, Maximum Cope does, rather gracefully, make for a strong game all around. To call it a brilliant piece of meme art might be a bit of a stretch, but to be honest, it isn’t the worst I’ve ever seen, either. I suppose, if anything, it hovers in the middle, between greatness and catastrophe.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.