Recenzje
Strefa kwarantanny: Ostatnia kontrola Przegląd (Xbox Series X|S i PC)
Strefa kwarantanny: Ostatnia kontrola rzuci światło na nieśpiewanych bohaterów fikcji apokaliptycznej – postacie w maseczkach i kombinezonach, które mają prawo dzielić słabych od silnych, umarłych od żywych. Z kampanią, która może sprawić, że czujesz ciężar świata i konsekwencje Twoich wyborów, masz tutaj naprawdę okazję, by zagrać w sędziego, ławę przysięgłych i kata. O, i jesteś również właścicielem kota, którego możesz pogłaskać, naturalnie.
W celu zilustrowania odpowiedzialności zwykłego żołnierza, symulator przetrwania Brigady Games zaprasza Ciebie, przeciętnego obserwatora, do wcielenia się w rolę i podjęcia kalkulowanych decyzji, które mogą ostatecznie ukształtować apokalipsę. Kto jest wystarczająco zdrowy, by przekroczyć punkt kontrolny i dołączyć do Bloku Mieszkaniowego? Kto jest potencjalnym zagrożeniem, a jak długo zajmie, zanim niewielka wysypka na kościach policzkowych przerodzi się w coś znacznie groźniejszego? Ciężar świata spoczywa w Twoich rękach, a Twoim zadaniem jest upewnienie się, że społeczność nie zostanie rozdarta od wewnątrz.

Zaczyna się to od łatwego zadania: świecenia latarką w oczy nieświadomych obcych. Jeśli oczy są żółte, możesz ich przepuścić do jednego z kilku bloków – Mieszkaniowego, Kwarantanny lub Likwidacji. Problem polega na tym, że rany i możliwe skutki uboczne nie są tak łatwe do zauważenia. Zazwyczaj proces obserwacji jest dość prosty, ponieważ polega głównie na zauważeniu zmiany koloru oczu lub skóry oraz sprawdzeniu ciała pod kątem jakichkolwiek oznak ugryzień. Ale w innych przypadkach urazy są rzadkie, a decyzja o tym, czy poświęcić ocalałych, nie jest zawsze tak przejrzysta. To po prostu kwestia decyzji, kto żyje, kto umiera, a kto będzie utrzymywał obiekt przed zombie.
Główna pętla gry jest tutaj prosta: odblokuj narzędzia – latarki, termometry i inne przydatne przedmioty, które mogą podnieść Twoje umiejętności dedukcyjne – i zbadaj grupę ocalałych. Z każdą postacią, którą spotkasz, masz wybór, który może albo złamać Twój system, albo go przyspieszyć. Jednak masz tylko ograniczoną liczbę miejsc w każdym z dostępnych bloków. Innymi słowy, jeśli fałszywie oskarżysz zbyt wielu ocalałych, nie będziesz mógł potępić tych, którzy przyjdą później do tego samego bloku. Po prostu, jeśli blok osiągnie swoją maksymalną pojemność, masz mały wybór, aby pozwolić potencjalnym zagrożeniom wejść do społeczności. Albo to, albo wyślij ich na blok, co może ostatecznie wpłynąć na Twój wynik i dochód.

Cel gry polega na ewakuowaniu ocalałych co pięć dni. W dniu piątym masz zadanie, by zdecydować, kogo przydzielić do Bloku Naukowego, a kogo wysłać do Wojskowego. Po wykonaniu tego zadania cykl zaczyna się od nowa, z nowymi ocalałymi, nowymi gadżetami i znacznie większymi zagrożeniami. Prosta premisa, ale jednocześnie taka, która okazuje się niezwykle głęboka.
Ponadto Strefa kwarantanny zleca Ci zarządzanie światem, co wymaga od Ciebie zaopatrzenia w żywność, środki medyczne i energię dla Twojego generatora. Z każdą decyzją, którą podejmujesz, albo zarabiasz pieniądze, albo płacisz cenę za błędnie obliczone ryzyko. Na przykład, jeśli mylnie wysyłasz zdrową ofiarę do Likwidacji, tracisz pieniądze i, wraz z nimi, szansę na uzupełnienie paliwa i ulepszenie różnych obiektów. Masz tutaj rodzaj żonglowania. Czy możesz zarobić dość pieniędzy, aby utrzymać swoje operacje? Czy jest sposób, aby wypełnić tygodniowy limit ofiarami w Twoim Bloku Mieszkaniowym? Lista pytań jest długa, ale oczywiście rozumiesz, o co chodzi.
Początkowe dni są dość łatwe do przepracowania, ale Strefa kwarantanny ma sposób, by trzymać Cię w napięciu. Na przykład, od czasu do czasu masz zadanie zgnieść potencjalne hordy i zapobiec zniszczeniu Twoich obron. W takich momentach musisz ręcznie sterować dronem, przełączać się między bronią i skutecznie usuwać kilka fal zombie. I szczerze mówiąc, te krótkie momenty walki można być bardzo trudne do opanowania, zwłaszcza gdy masz do czynienia z setkami nieumarłych wrogów na raz. Mimo to dodaje to dodatkową warstwę do ogólnego doświadczenia – i to się liczy.

We własnej istocie Strefa kwarantanny ukrywa świetną grę survivalową, która, pomimo wizualnie nieinspirującego wyglądu i otrzymania niektórych strasznych animacji, jest bardzo przyjemna do eksploracji. Z wieloma narzędziami do odblokowania, ulepszeniami bazy do zbudowania i mini-grami walki dronem, masz tutaj wiele do zaoferowania na dłuższy czas. Co więcej, masz tutaj wystarczająco wiele wyborów, aby uczynić każdą zmianę swoją. Świat może rozpaść się na kawałki, ale częściej niż nie udaje mu się zatrzymać Cię, abyś wrócił po kolejny kęs, albo w Kampanii, albo w Trybie Nieskończonym.
Jak powiedziałem, wizualnie, Strefa kwarantanny nie jest wszystkim, co najlepsze, ani nie posiada czegoś wyjątkowego. Dubbing jest przeciętny, a ogólne mechaniki gry również. Mimo to robi świetną robotę, nokautując swoje słabości zaskakująco różnorodnym zestawem zadań, wyzwań i zadań do wykonania. Może się wydawać nudne i trochę przewidywalne, ale aby oddać sprawiedliwość, narzędzia, ulepszenia i zadania są na tyle rozłożone w czasie, aby trzymać Cię w napięciu.
Niewątpliwie, jeśli jesteś fanem gier zombie i tytułów dedukcyjnych podobnych do Papers, Please, to powinieneś być w stanie uzyskać swoją cenę w Strefie kwarantanny: Ostatniej kontroli. Może to nie jest gra zombie bez skazy, ale jest to oryginalna gra, która potrafi wiele rzeczy dobrze. I dlatego, na tej podstawie, powiedziałbym, że jest to godna inwestycja.
Werdykt

Strefa kwarantanny: Ostatnia kontrola może mieć więcej kąsa niż szczekania jako symulacja apokaliptyczna z ograniczeniami wizualnymi, ale to nie znaczy, że nie ma sztyletu w rondzie jako dobrze zaokrąglona gra survivalowa. Może to nie jest najlepsza gra zombie, w którą zagrasz w tym roku, ale jest to taka, której będziesz cieszyć się, żyjąc kilka godzin, niezależnie. Zjedz swoje serce, Papers, Please.
Strefa kwarantanny: Ostatnia kontrola Przegląd (Xbox Series X|S i PC)
Hell on Earth
Quarantine Zone: The Last Check might have more bite than bark as a visually impaired apocalyptic sim, but that isn’t to say that it’s without the piercing touch of a well-rounded zombie survival-management game. It might not be the best undead deduction game that you’ll sink your teeth into this year, but it is one that you’ll enjoy squeezing the life out of for a handful of hours, nonetheless. Eat your heart out, Papers, Please.











