Recenzje

Recenzja serii Mirror’s Edge (Xbox, PlayStation & PC)

Zaktualizowano on
Mirror's Edge Promotional Art

Przez długi czas wydawało się, że Mirror’s Edge stoi na progu innowacji opartej na parkourze. W momencie swojego pierwotnego wydania sam pomysł swobodnego eksplorowania i łączenia się z wieżowcami i szklanymi monolitami był uważany za trudny, ale nie niemożliwy. Ale potem, jakby zapalić zapałkę pod nieznanym knotem, Mirror’s Edge przyszedł, by udowodnić, że parkour może być połączony z światem zorientowanym na akcję. Nie był pierwszym, który próbował połączyć te dwie koncepcje, ale cholernie dobrze pomógł w ich popularyzacji i przyniesieniu ich do głównego nurtu.

Mirror’s Edge może nie miał wytrzymałości, by objąć kilka iteracji poza swoje pierwsze dwie części, ale to nie znaczy, że nie dotrzymał obietnicy stworzenia dwuczęściowej podróży, która ostatecznie odbijałaby finezję i złożoność surowego, ale bezproblemowego doświadczenia parkouru. Z pewnością nie zrobił wiele, by zrewolucjonizować styl opowiadania, ani nie posunął się zbyt daleko, by uchwycić ducha bezczasowej postaci z tak wieloma sympatycznymi cechami i momentami wielkiego osobistego triumfu lub rozwoju. Ale to nie było tym, czym Mirror’s Edge miał być; był przeznaczony, by odwrócić głowy płynnym i immersyjnym doświadczeniem biegu wolnego, które mogło, w istocie, przenieść cię do wnętrza świata urodzonego, by lekceważyć grawitację i sprawić, że proste manewry będą wyglądać elegancko i satysfakcjonująco. Nie dostarczył w innych dziedzinach swojego królestwa, ale z pewnością uchwycił napęd i wyobraźnię swojej publiczności, z każdym skokiem, każdym obrotem baryłkowym i każdym wzniesieniem, które wyglądało jak kruchy spacer po dzikiej stronie w szklanej utopii.

Było coś wyjątkowego w tym, jak Mirror’s Edge przedstawił się, nie tyle w kwestii przedstawień postaci, ale w swoim eleganckim czerwono-białym stylu porcelany – planie, który później został użyty do utworzenia podstawy dla podstawowych mechanik gry w parkour. Nie był to najpiękniejszy ze światów, choć był tym, który wstrzyknął ogromną dawkę ekscytacji do każdego zakątka, czy to na wieżowcu, czy na rusztowaniach futurystycznego placu budowy. Czerwony kolor przelał się w otwarte możliwości, a biała kanwa szybko stała się ogromnym piaskownicą dla wyrazu twórczego i artystycznego.

Pomimo że była to oryginalna część, która dała życie innowacyjnemu planowi, to Catalyst wytyczył drogę dla nowego pokolenia płynnych kontrol i gładkich przejść, konsekwencji i wysoko-oktanowych, wieloterrenowych sztuczek. I nie tylko parkour ewoluował z czasem; również znalazł okazje, by udoskonalić i rozszerzyć swój świat i teren, przeszkody i inne wyzwania środowiskowe. Nigdy nie rozwinął idealnej narracji, i nadal pomijał pewne kluczowe szczegóły, które mogłyby być łatwo rozwiązane, aby uzupełnić braki i ogólne wady postaci. Mimo to Catalyst dotrzymał obietnicy zbudowania na swoim poprzednim sukcesie z czystszym, gładzym i bardziej elastycznym doświadczeniem.

Powiem, co chcecie. Prawdą jest, że nie ma zbyt wielu IP, które mogą odtworzyć te same elementy autentycznego doświadczenia parkouru tak dobrze, jak Mirror’s Edge. Jest trochę przestarzały, jeśli chodzi o efekty dźwiękowe i wizualne, prawda, i nie zawsze wszystko robi poprawnie, ani nie wystarczająco, by przyciągnąć uwagę każdej osoby w pokoju ze swoim często wolnym tempem. Jednak tam, gdzie większość serii często nie udaje się uchwycić bijącego serca świata nasączonego adrenaliny, Mirror’s Edge zawsze potrafił połączyć punkty i dostarczyć wartościowe doświadczenie, które opłaca się. Jest prawie żal, że nie otrzymał nowych odcinków w trakcie swojego trwania jako kiedyś ukochane dziecko Focus. Niemniej Mirror’s Edge pozostaje jedną z najczystszych i najbardziej niezawodnych serii, jeśli chodzi o emulację parkouru, i będzie utrzymywał ten status długo po swoim ostatnim biegu po dachach.

Werdykt

Mirror’s Edge reprezentuje najlepsze z gier zorientowanych na parkour ze swoim sygnaturowym, płynnym gameplayem i ikoniczną paletą kolorów, swoim futurystycznym ustawieniem i jego niespodziewanie głębokimi mechanikami. Nie dostarcza najlepszej fabuły na świecie, a jego postacie są daleko od ideału, nie mówiąc już o pamięci. To powiedziawszy, seria była więcej niż konsekwentna w swojej zdolności do przywoływania angażującej gry na pierwszy plan doświadczenia, pomimo braku innych elementów, które mogłyby umocnić oś, jeśli można to tak powiedzieć. Ale, jak wcześniej wspomniałem, Mirror’s Edge nigdy nie był tym, który kanałuje wielkie punkty fabuły, tylko immersyjną fizykę i eleganckie wizualizacje.

Biorąc pod uwagę brak gier parkour na rynku, ma to sens, że Mirror’s Edge będzie nadal przyciągał uwagę fanów gatunku w nadchodzących latach. Co do tego, czy jest jeszcze trochę mleka w tej szczególnej krowie, to inna kwestia, choć, niestety, to również pytanie, które nie otrzyma konkretnego odpowiedzi na najbliższą przyszłość. Mirror’s Edge może być na progu płytkiego grobu, ale to nie znaczy, że jego nagrobek jest pozbawiony wpływu lub społecznego statusu. Historia mogła być opowiedziana, ale jeśli spojrzy się na każdą nową grę parkour na bloku, to z pewnością zobaczy się odniesienie do Mirror’s Edge. Szczerze mówiąc, nie wiele innych IP może pochwalić się takim ogromnym osiągnięciem.

Oczywiście, jeśli nie znasz serii i jeszcze nie zacząłeś grać w grę parkour, która odbija bezbłędne techniki i satysfakcjonujące manewry, to rozważ Mirror’s Edge jako swoje wejście do całkowicie nowego wymiaru obliczonych ryzyk i nagród, intensywnych sztuczek fizyki i ulotnych momentów rodzaju przeciwgrawitacyjnego. Co więcej, jeśli to jest solidne oparcie parkouru, w które chcesz się wsunąć, to szczerze mówiąc, nie musisz szukać dalej niż szczyt czerwonego dziecka Focus.

Recenzja serii Mirror’s Edge (Xbox, PlayStation & PC)

Spacer po dzikiej stronie

Mirror’s Edge reprezentuje najlepsze z gier zorientowanych na parkour ze swoim sygnaturowym, płynnym gameplayem i ikoniczną paletą kolorów, swoim futurystycznym ustawieniem i jego niespodziewanie głębokimi mechanikami. Nie dostarcza najlepszej fabuły na świecie, a jego postacie są daleko od ideału, nie mówiąc już o pamięci. To powiedziawszy, seria była więcej niż konsekwentna w swojej zdolności do przywoływania angażującej gry na pierwszy plan doświadczenia, pomimo braku innych elementów, które mogłyby umocnić oś, jeśli można to tak powiedzieć.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.