Recenzje
Recenzja It Was Beautiful (PC)
Czego powinno być relatywnie długim i owocnym życiem, ostatecznie stało się cierniem w boku – brutalną walką z jednostronnym zakończeniem, że śmierć była nieunikniona i jedyną rzeczą, którą mogłem zrobić, zanim popłynę do czystszych pastw, było zobaczenie horyzontu. Był to pip marzeń, który kiedyś miałem, aby popłynąć na powierzchnię i zobaczyć słońce własnymi oczami. Czas, niestety, nigdy nie był po mojej stronie, a chociaż miałem ocean do eksploracji, zawsze tęskniłem za linią brzegową. Chciałem zobaczyć zachód słońca – płonącą kulę ognia, którą kiedyś widziałem na starej malowidło. Dla mnie było to mitem – niezrozumiałym pomysłem, którego nie można było wyobrazić sobie istniejącym głęboko w podbrzuszu najciemniejszych mórz. Ale słyszałem historie. Słyszałem, że It Was Beautiful.
Nie było to trudną podróż, przyznaję, choć była to taka, która nauczyła mnie czegoś niesamowicie ważnego – że muszę nauczyć się akceptować terminalną chorobę, która okrywa łuski na moim ciele. Bez subtelnej obietnicy “lepszego jutra” lub specjalnego cudu, które mogłoby mnie wyposażyć w fałszywą nadzieję, wiedziałem zbyt dobrze, że nie będzie to długa podróż, i że nie będę mógł wrócić do domu po spełnieniu mojego ostatniego życzenia. Było to być jednorazowym prądem – ostateczną pielgrzymką, aby zobaczyć zachód słońca, zanim zostanę wysłany do ogromnych głębin i wrócę do wiecznie ewoluującego koła życia. Dla tych na powierzchni było to nowatorskim pomysłem, ale dla mnie było wszystkim. Po prostu musiałem to zobaczyć.
Ostatnie życzenie

It Was Beautiful to relatywnie krótki trzecioosobowy narracyjny przygodowy gra, w której gracze wcielają się w rolę bezimiennego rybaka, który, po odkryciu, że jego czas na Ziemi skurczył się do terminalnej choroby, postanawia wykluć plan: znaleźć zachód słońca. I to jest miejsce, w którym ty zaczynasz swoją podróż – w ciemnych głębinach zanurzonej biomy, związanej z brzegami i marzeniem o zobaczeniu zachodu słońca własnymi oczami. Nie ma tu wielu puzzle’ów do rozwiązania podczas twojej podróży, aby osiągnąć powierzchnię, ale jest ocean pamiątek, które często przywołują trzy niezapomniane fazy: życie, nadzieję i akceptację, wszystkie w postaci różnych obiektów, sekretów i małych kieszeni morskich ciekawostek.
It Was Beautiful nie jest fizycznie wymagającą grą, ponieważ nie przyjmuje wielu mechanik ani skomplikowanych systemów, które należy rozważyć, nie mówiąc już o opanowaniu. Zamiast tego gra priorytetuje prosty podejście A-do-B, które pozwala ci poruszać się między różnymi obszarami podwodnego świata i korzystać z okazjonalnych przysmaków, które często serwuje ci na morskiej tacy, czy to jest zatopiona skarb stracony w czasie, ciepłe spotkanie z ojcem protagonisty, który również dołącza do twojej podróży, aby znaleźć ten ważny zachód słońca, czy oświecający moment, który uświadamia ci prostą świętość życia. Podczas gdy przesuwasz się przez te momenty, gra również przypomina ci, że czas jest tak kapryśny, jak wody, które cię prowadzą, i że świat posuwa się do przodu, ale nie dla tych, którzy pływają w jego prądzie. Depresyjne, można by powiedzieć – ale poruszające jednocześnie.
Przeciw prądowi

Dla rekordu, It Was Beautiful nie było łzawiącym festynem, który oczekiwałem. Nie bądźmy złymi, robi starania, aby dotknąć kilku sentymentalnych kwestii, w tym terminalnych chorób, nieuniknionych losów i umierających życzeń obcych. To ujmuje wiele z tych rzeczy z największą starannością i współczuciem, na pewno, ale również chybia w niektórych aspektach projektu. Weźmy protagonistę, na przykład. Z całym szacunkiem, deweloperzy nie mogli wybrać gorszego i, szczerze mówiąc, ryby, która jest powszechnie nienawidzona, aby zagrać w grze: anglerfisha z ostrych zębów i wiszącą żarówkę, do bootu. To działa, biorąc pod uwagę ustawienie gry – ustawienie, które w dużej mierze kręci się wokół ciemniejszych głębin morza i ryb, które je zamieszkują – ale nie jest to miłosny list do Finding Nemo.
Po drugiej stronie gry, wątpliwy bohater, efekty wizualne są niespodziewanie dobre. Dobrze, mówię, że są dobre, jak gdyby otwarcie stwierdzić, że są poza granicami niezależnej gry, kiedy w rzeczywistości są one trochę bardziej minimalistyczne niż większość gier związanych z oceanem. Innymi słowy, nie jest to na tym samym poziomie co, powiedzmy, Subnautica – więc jeśli to jest to, czego szukasz, nie oczekuj, że odkryjesz żadnych skomplikowanych detali lub hipnotyzującej flory tutaj. Niemniej jednak, jest to książka – historia, która, chociaż ograniczona przez swój rozmiar i złożoność, ma przesłanie, które chce podzielić się z tobą. I myślę, że udaje się to przekazać niesamowicie dobrze – nawet z zębatym bohaterem w centrum uwagi.
Werdykt

It Was Beautiful to krótkie, ale niespodziewanie czyste i dobrze skoordynowane niezależne sprawy, które robią świadome starania, aby wydobyć kilka emocji z graczy za pomocą poruszającej narracji i znaczącej moralności dotyczącej ważności spełniania marzeń w czasie, jaki masz na Ziemi, czy to jesteś człowiekiem, rośliną czy anglerfishem w najgłębszych, najciemniejszych głębinach oceanu. Jest wiele wagi w tym względem, i tak, jeśli jesteś fanem smutnych historii z prawdopodobnymi scenariuszami i okazjonalnym przypływem emocji, to jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz cieszyć się tym konkretnym anglerfishem przez godzinę lub dwie. Nie jest to całkiem na tym samym poziomie co Journey, przyznaję, ale jest to na pewno warte sprawdzenia, jeśli aktywnie szukasz czegoś, aby zanurzyć się w przepaść.
Recenzja It Was Beautiful (PC)
Nie Twoja Zwykła Ryba
It Was Beautiful podejmuje inicjatywę, aby pociągnąć za twoje serce struny z prostym, a jednak niespodziewanie serdecznym przesłaniem o chorobie, miłości i, przede wszystkim, akceptacji. To prosta gra, i nie zawsze trafia w odpowiednie nuty, ale dla niezależnej gry przygodowej, jest to na pewno jedną z bardziej zapadających w pamięć historii w akwarium.











