Najlepsze
Resident Evil 10: Wszystko, czego chcemy
Tuż po tym, jak zagrałeś Resident Evil Requiem, czyli dziewiątą odsłonę długiego cyklu survival horror, jest najlepszy moment, aby zadać sobie pytanie: „Co chcielibyśmy zobaczyć w następnej odsłonie?” Biorąc pod uwagę wszystkie poprzednie tytuły, oczywiście. Ale także trajektorię, którą gatunek survival horror będzie się rozwijał w przyszłości.
Zawsze było to standardem Resident Evil, że najlepsza napięcie pochodzi z bezradności w obliczu niebezpieczeństwa. W grach, jest to brak zasobów, zwłaszcza amunicji, musisz polegać na słabych broniah, które łatwo się psują, i zostajesz uwięziony w zamkniętych przestrzeniach, próbując uciec.
Gdy seria rosła, Capcom deweloperzy zaczęli dodawać więcej walki. Rozszerzyli świat, aby zawierał więcej otwartych przestrzeni. A atmosfera, cóż, zawsze była słodko ciężka i dusząca. Przejdźmy jednak do sprawy Resident Evil 10, oto wszystko, czego chcemy.
10. Różne tryby gry

Requiem oferta tryb pojedynczego gracza z kampanią w pierwszej lub trzeciej osobie. Jak fajnie byłoby, gdybyśmy mogli zagrać w inne tryby gry po ukończeniu naszego biegu? Może tryb PvP? Asymetryczny Dead by Daylight scenariusz, w którym gracze online próbują przetrwać bestię jak Nemesis? Moglibyśmy wybrać postacie z ikonicznych bohaterów, których widzieliśmy w przeszłości.
9. Zwiąż luźne końcówki

Słuchaj, próba zrozumienia pełnej Resident Evil fabuły może sprawić, że będziesz szarpał włosy z frustracji. Nie jest to zaskakujące w przypadku długoterminowych serii, z radą, aby po prostu się bawić.
Ale niektóre rzeczy są wystarczająco spójne, aby je śledzić. Postacie często wracają na przestrzeni lat, tak jak i wątki fabularne. W Requiem jesteśmy ponownie w Raccoon City, i jest miło zobaczyć, jak wątki fabularne z przeszłości w końcu zostały rozwiązane.
Ale tak wiele więcej wątków fabularnych pozostaje, które Resident Evil 10 może potencjalnie zbadać. Wskazówka: Jakie są losy Natalii Korda (Resident Evil: Revelations 2), Jill Valentine (Resident Evil 5), i Rose Winters (Resident Evil Village)?
8. Złóż walki z bossami

Istnieje specjalny umiejętność, która polega na projektowaniu absolutnie fantastycznych walk z bossami. I Resident Evil nie dotarł jeszcze do tego miejsca. I to ma sens, biorąc pod uwagę, że jest to przede wszystkim survival horror.
Ale niektórzy z bossów są już tak potworni i przerażający. Dlaczego nie pójść o krok dalej? Bossowie nie powinni mieć tylko zwiększonej ilości punktów życia, ale również wymagać umiejętności, aby ich pokonać. Potrzebują zróżnicowanych wzorców ataków, które zaskoczą gracza.
7. Nie, nie otwarty świat

Niektóre gry są o tym, aby wyjść poza utarte ścieżki i odkryć coś nowego. Zobacz coś fajnego, ukrytego w jakimś zakątku, i po prostu nie możesz się powstrzymać, aby nie przeszukać każdego kąta. Ale survival horror jest o tym, aby zwracać uwagę na otoczenie, nie po to, aby odkryć jego sekrety, ale po to, aby być gotowym do ucieczki, gdy potwór wyłoni się znikąd.
To jest mała potrzeba eksploracji i „ucieczki” części, które działają lepiej w zamkniętych środowiskach niż w otwartym świecie. Klaustrofobiczne korytarze i pomieszczenia, które uwięzią cię, jeśli podejmiesz złe decyzje, są tym, czego Resident Evil 10 potrzebuje więcej.
6. Więcej survival horror

Debata jest otwarta, ale survival horror jest fundamentem, który sprawia, że Resident Evil jest nieodparty. To DNA serii, a tonowanie go w dół po prostu nie pomaga. Resident Evil 6 próbował zbyt mycket nachylić się w stronę akcji, a Capcom zapłacił cenę. Więc, idąc dalej, Resident Evil 10 i przyszłe odsłony muszą pozostać na tym samym kursie.
5. Dwóch protagonista
Wybór dwóch głównych postaci dla Resident Evil Requiem musiał być ryzykowną decyzją, biorąc pod uwagę, że wszystkie poprzednie tytuły miały jednego protagonistę. Jednak pomysł jest tak dobrze wykonany w najnowszej odsłonie, że zdecydowanie nie miałbym nic przeciwko temu, aby stał się cechą serii.
Ulubieniec serii i doświadczony agent Leon S. Kennedy i nowa postać i niedoświadczony analityk FBI Grace Ashcroft są gwiazdami Requiem. Obie postacie mają różne umiejętności, które informują o survival horror i akcji, odpowiednio.
Może zmiana protagonistów, aby utrzymać nową historię świeżą. Ikoniczny bohater Jill Valentine jest świetnym pomysłem, biegła w walce i przemocy, lub powrót Chrisa Redfielda. Albo wprowadzenie nowej postaci z młodego pokolenia Resident Evil, jak Grace.
4. Wypoleruj historię

Historia jest jednym z najmocniejszych punktów Resident Evil. I tym razem, Requiem przewyższa samego siebie. Jednak nie jest to jeszcze wszystko. Początek jest wolny, zanim ścieżki Leona i Grace się nie przecinają, i wtedy tempo się zwiększa.
3. Nowe pomysły, podejmij ryzyko

Inny problem to ciężka nostalgia za przeszłością. Oczywiście, nawiązania w Requiem na pewno ucieszą weteranów. I było to świętowanie 30. rocznicy serii, która miała miejsce niedawno.
Ale chciałbym zobaczyć, jak Capcom podejmie więcej ryzyka w przyszłości, eksperymentując z nowymi pomysłami, czy to są całkowicie nowe postacie, potwory czy środowiska, i niektóre szokujące zwroty akcji.
2. Zagadki, które wymagają namysłu
Kocham sobie inteligentne zagadki. Niektóre z zagadek w Requiem są dobre. Ale inne są zbyt proste i często są po prostu zadaniami. I w gorącej chwili może być bardzo przytłaczające, jeśli niedasz rady rozwiązać zagadki wystarczająco szybko. Teraz, co jeśli byłyby one trochę bardziej złożone? Co, jeśli balansowałyby one między oczywistymi a myśleniem poza schematami?
1. Lokalny tryb split-screen/online co-op
Rozumiem, Resident Evil jest zaprojektowany jako pojedynczy tryb gry survival horror. Ale, cóż, seria już zrobiła krok w stronę posiadania dwóch protagonistów. I następną logiczną funkcją, o której mogę pomyśleć, jest lokalny tryb split-screen i online co-op.
Capcom już eksperymentuje z tą ideą. Po prostu muszą wygładzić kilka szorstkości, aby upewnić się, że elementy horroru pozostają równie napięte w trybie multiplayer.
Myśląc o filmie Justina Timberlake In Time, kiedy musiał uciekać, aby uratować Sylvie, zanim jej czas się skończy, i nie udało mu się. Jest tak wiele napięcia, które można zbadać, ratując się nawzajem w ostatniej chwili.











