Najlepsze
5 wyzwań w grach wideo, których prawdopodobnie nigdy nie pokonasz
Istnieje cienka granica między czymś, co jest niesprawiedliwe, a czymś, co jest nie do pokonania, i to tylko w najbardziej niewygodnych momentach deweloperzy faworyzują to drugie. Powiedzmy, że właśnie posprzątałeś wszystkie poboczne zadania i wyzwania poza główną kampanią. To gdzieś tam, często na granicy znacznika 99,8% ukończenia, na twoje barki spadnie ostatnia seria wyzwań. I szczerze, nie ma nic bardziej wkurzającego niż próba zdobycia tych ostatnich 0,2%, wiedząc doskonale, że nigdy ich nie zdobędziesz. Wyzwania przychodzą i odchodzą, choć tylko nieliczne są naprawdę zapamiętywane. Niektóre jednak pozostają zadowolone i siedzą bezczynnie, wiedząc zbyt dobrze, że nigdy nie zostaną pokonane. A jeśli brzmi to jak wymówka, by zacząć bić rekordy, to oczywiście, poczuj się swobodnie, żeby wykończyć się jednym z tych pięciu żmudnie barbarzyńskich zadań.
5. “God Run 3” od FromSoftware
FromSoftware ma bogatą historię w tworzeniu jednych z najbardziej niewybaczalnie trudnych, choć frustrująco pięknych gier akcji RPG wszech czasów. Z tak obszernym portfolio brutalnie wymagających gier oczywiście wiąże się wpływowa społeczność, której wszyscy członkowie chętnie rzuciliby się w wir pokonywania każdego zadania, jakie studio im rzuci. Weźmy na przykład God Run. God Run, dla tych, którzy nie wiedzą, to wyzwanie stworzone przez społeczność, polegające na pokonaniu każdej gry FromSoftware jedna po drugiej, bez otrzymania choćby jednego punktu obrażeń. Uwierz lub nie, zostało to ukończone wielokrotnie. Jednakże, od czasu wydania Elden Ring, ustanowiono God Run 3 i nikt nie odważył się go podjąć. Przynajmniej jak dotąd. Dla jasności, obejmuje to ukończenie całej trylogii Dark Souls, Demon’s Souls, Bloodborne, Sekiro: Shadows Die Twice i Elden Ring—bez otrzymania obrażeń. I jak ci się podoba taka trudność?
4. Status celebryty w World of Warcraft
Aby stać się rozpoznawalnym w Azeroth i jego ogromnej gamie innych światów, musisz nawiązać określone relacje z frakcjami Sojuszu lub Hordy, w zależności od strony, którą wybrałeś na początku. W miarę zagłębiania się w główną fabułę, spotkasz wspomniane frakcje, które, w miarę wykonywania zadań, przyznają ci punkty do twojej reputacji. Zdobywając wystarczająco punktów, osiągniesz status Czczonego, co jest innym sposobem powiedzenia, że osiągnąłeś status celebryty w ich społeczności. Choć brzmi to całkiem prosto i łatwo osiągalnie, zdobycie tych statusów faktycznie wymaga powtarzania pewnych zadań. I szczerze, biorąc pod uwagę fakt, że 80% społeczności gry jest właściwie zbędnych, czyni to tytuł Czczonego raczej bezcelowym. Niemniej jednak, jest to tytuł, który wielu nadal chce zdobyć, choćby dla prawa do przechwałek.
3. “Through the Fire and Flames” w Guitar Hero
Był czas, kiedy Guitar Hero gościło w każdym salonie, garażu i piwnicy na północ od Antarktydy. Wśród całego tego szumu gracze wykuli niemal niepokonane zadanie, które później pochłonęło całą społeczność streamerską w morzu solówek z masakrowaniem przycisków i załamań, od których pękają pęcherze. Był to oczywiście absurdalnie trudny power metalowy hit “Through the Fire and Flames”, piosenka, która później stała się wizytówką dla poszukiwaczy emocji na całym świecie. Dla jasności, “Through the Fire and Flames” nie jest trudną piosenką, przez którą można się przebić. O ile robisz to na najłatwiejszym trybie i z użyciem rąk dwóch innych osób, które razem z tobą szarpią za gryf gitary. Tryb ekspercki to jednak zupełnie inna historia, i to taka, którą tylko nieliczni byli w stanie doprowadzić do gorzkiego końca przez piętnaście lat jej obecności na rynku.
2. “New York Minute Hardcore” w Max Payne 3
“New York Minute” to tryb w Max Payne 3. Podobnie jak w głównej kampanii, celem jest przedarcie się przez fale wrogów bez, no wiesz, śmierci. Jedyny problem polega na tym, że każdy poziom zaczyna się od licznika czasu, a jedynym sposobem na dodanie sekund do zegara jest wykonywanie czystych strzałów w głowę. W miarę przechodzenia przez kolejne etapy, wrogowie stają się coraz twardsi, czyniąc ostatnie kilka pojedynków jednymi z najbardziej frustrująco niesprawiedliwych w serii. W skrócie, tak wygląda “New York Minute”, który jest znacznie łatwiejszy niż drugi poziom, “New York Minute Hardcore”. Aktywacja fazy Hardcore oznacza konieczność zagrania całego Max Payne 3 w jednym ciągłym podejściu bez umierania. Spotkanie ze stwórcą, niestety, cofa cię na początek kampanii, co oznacza, że musisz przetrwać dziesięciogodzinny maraton bez otrzymania jakichkolwiek obrażeń, aby zdobyć osiągnięcie. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, biorąc pod uwagę, jak trudne mogą być piekła kul w Max Payne.
1. Limit poziomu w Fallout 4
Powszechnie wiadomo, że choć żmudne, grindowanie poziomów jest nieuniknione w grach RPG. Fallout 4, jednak, bije na głowę wszystkich, zmuszając do szybkiego poziomowania, aby zagłębić się w fabułę. Ale zamiast zaokrąglić limit poziomu do prostej setki i popchnąć cię dalej, Bethesda ustaliła go na, cóż, 65 535. Trzeba powiedzieć, że aby zbliżyć się do tak bajecznie wysokiej liczby, musiałbyś zainwestować tysiące godzin w grę. I szczerze, jest to niesamowicie bezcelowe wyzwanie, ponieważ możesz doświadczyć wszystkiego, co jest do zobaczenia i zrobienia, w mniej niż stu poziomach. Mimo to, jest to osobisty cel, który wielu sobie wyznaczyło i który nadal bardzo starają się osiągnąć. Czy komukolwiek się udało? Cóż, nie bez oszukiwania, nie. A więc, co o tym myślisz? Zgadzasz się z naszą piątką? Czy są jakieś śmiesznie trudne wyzwania, o których powinniśmy wiedzieć? Daj nam znać na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.