iGaming
Hiszpania ogranicza wpłaty online w zakładach bukmacherskich we wszystkich operatorach
Hiszpania zatwierdziła pierwsze ograniczenie wpłat, które dotyczy gracza we wszystkich licencjonowanych stronach zakładów bukmacherskich, kończąc układ, który pozwalał na wydawanie dużych kwot przez otwieranie kont w wielu operatorach. Od teraz jedne ograniczenie określa, ile może wpłacić osoba, niezależnie od liczby kont zakładów bukmacherskich lub kasyn, które posiada.
Rada Ministrów zatwierdziła królewski dekret 23 czerwca 2026 r., a opublikowała go w hiszpańskim urzędowym biuletynie państwowym dwa dni później. Ustala ono domyślne limity wpłat w wysokości 700 euro dziennie, 1750 euro tygodniowo i 3300 euro przez każdy czterotygodniowy okres, stosowane do łącznej kwoty, którą osoba wpłaca do każdego operatora posiadającego licencję w kraju. Środek ten został podjęty przez Ministerstwo Spraw Społecznych, Konsumentów i Agendy 2030, departament ochrony konsumentów kierowany przez Pablo Bustinduy.
Co zmienia dekret
Do tej pory Hiszpania ustalała limity wpłat operatora. Gracz z kontami w trzech różnych serwisach mógł wpłacić maksymalną kwotę w każdym z nich, więc praktyczne ograniczenie wydatków rosło wraz z każdym nowym kontem. Nowe przepisy wprowadzają jedne ograniczenie na osobę, które liczy każdą wpłatę w całym sektorze w stosunku do tej samej łącznej kwoty, ponadto obowiązują limity na operatora, które nadal mają zastosowanie.
Realizację tego rozwiązania powierzono Dyrekcji Generalnej ds. Regulacji Gier, DGOJ, która musi stworzyć centralny system, który śledzi wpłaty każdego gracza w całym sektorze w czasie rzeczywistym i informuje operatorów, gdy transakcja naruszyłaby limit. Operatorzy muszą połączyć swoje systemy z tym systemem i odmówić przyjęcia każdej wpłaty, która przekroczyłaby limit u gracza. Regulator, a nie operatorzy, będą przechowywać dane — rozwiązanie, które ministerstwo uważa za uniknięcie przekazywania informacji handlowych między konkurentami i utrzymanie danych osobowych w jednym miejscu.
Gracze zachowują pewną kontrolę nad własnymi limitami, ale dekret wprowadza mechanizmy, które mają spowolnić impulsywne zwiększenia:
- Mogą ustawiać niższe limity w dowolnym momencie, które obowiązują natychmiast.
- Zwiększenie limitu powyżej wartości domyślnej lub jego usunięcie obowiązuje dopiero po trzech dniach roboczych.
- Gdy gracz zwiększy limit, nie może go ponownie zwiększyć przez trzy miesiące.
- Przed każdym zwiększeniem limitu regulator musi wyświetlić informacje o ryzyku związanym z grami.
Nadchodząca walka o proporcjonalność
JDigital, organizacja branżowa hiszpańskich operatorów online, stwierdziła, że dekret jest “przyczyną do niepokoju”. Głównym argumentem jest proporcjonalność: twierdzi, że około 80% graczy online w Hiszpanii korzysta tylko z jednego operatora, więc reguła zmienia cały rynek, aby rozwiązać problem mniejszości. Własne dane rządu wskazują na coś przeciwnego — około jedna trzecia aktywnych graczy online posiada konta w więcej niż jednym operatorze, grupa, której limit jest skierowany.
Sam dekret opiera się na twardych danych. W preambule rząd zauważa, że około 80% strat graczy pochodzi od zaledwie 10% uczestników, co uzasadnia wprowadzenie narzędzia ogólnorynkowego zamiast pozostawienia go wyłącznie wyborowi indywidualnemu. Przed zatwierdzeniem tekst przeszedł przez procedurę notyfikacji technicznej UE i otrzymał opinie hiszpańskiego urzędu ds. konkurencji i agencji ochrony danych.
Argumentacja JDigital dotycząca proporcjonalności ma swoje poprzednie przypadki. Hiszpania wprowadziła swoje ogólne ograniczenia reklamowania gier w ten sam sposób, czyli dekretami królewskimi, a nie ustawą, w 2020 r. — i Sąd Najwyższy uchylił część tych przepisów w 2024 r., stwierdzając, że ograniczenia tego rodzaju wymagają pełnej legislacji. Organizacja sygnalizuje, że limit wpłat może spotkać się z tym samym wyzwaniem i twierdzi, że rząd nie przedstawił dowodów potwierdzających, że środek ten jest konieczny i proporcjonalny.
Innym ostrzeżeniem ze strony branży jest problem przesunięcia. JDigital twierdzi, że zaostrzenie rynku licencjonowanego może skierować graczy w stronę nielegalnych serwisów, które znajdują się poza hiszpańskim nadzorem, powołując się na badanie zlecone przez EY, które wykazało, że około jeden na czterech graczy korzystał z nielegalnych operatorów. Jest to ten sam problem, z którym mierzą się regulatorzy w całej Europie: Holandia obserwowała, jak czarny rynek przewyższył sektor licencjonowany pod względem przychodu i obecnie rozważa całkowity zakaz bonusów hazardowych.
Kiedy limit wejdzie w życie
Dekret jest już prawem, ale nie wchodzi w życie natychmiast. Przewiduje dziewięciomiesięczny okres przejściowy, zanim limity zaczną obowiązywać, co oznacza, że wejdą w życie na początku 2027 r., i nakazuje regulatorowi dostarczyć operatorom działającej wersji testowej sześć miesięcy wcześniej, aby mogli ją zintegrować i przetestować. Dla porównania, Niemcy już teraz ograniczają graczy do 1000 euro miesięcznie u wszystkich operatorów, co stawia hiszpański limit czterotygodniowy znacznie powyżej najbliższego precedensu w Europie.
Dla hiszpańskich operatorów limit wpłat pojawia się na już zacieśniającym się rynku. To samo ministerstwo nakazało zablokowanie platform predykcyjnych Kalshi i Polymarket kilka tygodni wcześniej, a szersza reforma prawa hazardowego jest w trakcie konsultacji. Limit międzyoperatorowy to najbardziej bezpośrednia ingerencja w to, ile mogą wydać hiszpańscy gracze, a gdy system śledzenia wejdzie w życie, operatorzy poprosili o to, by wczesne awarie techniczne nie wywoływały kar, podczas gdy będą się dostosowywać.











