Connect with us

Recenzje

Recenzja Warriors Orochi (Xbox, PlayStation & PC)

Updated on
Warriors Orochi 4 Key Art

Wydaje się, że pomiędzy ponownym przeżuciem Romansu Trzech Królestw oraz okresów Wojen Stanów w setkach głównych odsłon i spin-offów Ultimate i Empires, Omega Force pragnie nowej ery walki Warriors i talentu pokoleniowego. Raczej, pragnie okazji do rozgałęzienia się i ogarnięcia wszystkich swoich postaci w jednej linii czasowej. I zakładam, że w pewnym stopniu, Orochi dostarcza właśnie tego: wspólny hub dla wszystkich walczących frakcji. To trochę Dynasty Warriors, trochę Samurai Warriors i dużo Warriors ogólnie. To jest, po prostu, wszechstronna broń Omega Force hack-and-slash. Albo, przynajmniej, niesamowicie przesadzona, która zamyka oczy na wydarzenia historyczne i otwarcie przyjmuje mitologię. Zeus, na przykład, Bóg Olimpu. I to ledwie drapie czubek lodu, uwierzyć czy nie.

Podczas gdy oba Dynasty Warriors i Samurai Warriors wybierają tradycyjną linię czasu — ery Nobunagi i Trzech Królestw, by być bardziej precyzyjnym — Orochi z drugiej strony stara się pobawić w multiverse. Niestety, nie jest historycznie dokładny i nie postrzega świata jako desperackiego miejsca dla walczących stron. Zamiast tego, wybiera współpracę z mitologicznymi stworzeniami i nadprzyrodzonymi mocami, i tworzy oryginalną, choć trochę kliszę opowieść, która łączy wszystkie ery, tworząc jedną potworną przygodę, która idzie wielka na bombastyczne, często magiczne walki na scenie i jeszcze większa na tym schemacie bitwy.

Warriors Orochi 4 Magical Combat

W przeciwieństwie do oryginalnych Warriors sag — linii czasu, do której można luźno się odwołać, aby uzyskać potrzebną lekcję z chińskiej i japońskiej historii co jakiś czas, Orochi jest trochę bardziej ekstrawagancki w swoim stylu opowiadania. Nie myśl, że to jeszcze przynosi ten sam poziom historycznej fantazji jak jego rodzaj, i wciąż pozostaje tak sztucznym jak starożytne gry hack-and-slash. To powiedziawszy, Orochi decyduje się pójść o krok dalej ze swoim kierunkiem artystycznym, tym, że idolizuje magiczne infuzje, promuje mitologiczne kombinacje i faworyzuje ulepszone systemy walki, które odważnie są trochę, powiedzmy, inne. I to nie wlicza nawet fabuły.

Linia czasu Orochi, chociaż wciąż luźno oparta na istniejących erach Nobunagi i Trzech Królestw, zwykle orbituje podobny łańcuch zdarzeń: wojownicy z obu er mistakenly wpadają w niepokojący mgłę i wkrótce znajdują się spleceni z nadprzyrodzonym światem, gdzie historyczne postacie zderzają się z mitologicznymi dziedzictwami — bransoletkami z Mount Olimp, na przykład. Jako jeden z setek postaci w tym świecie, pada na ciebie, aby zbudować sojusz, podbić bitwy i stopniowo ulepszyć swoją drużynę, gdy postępujesz w swojej misji, aby przywrócić pokój i stabilność, zanim wrócisz z powrotem do swojej odpowiedniej ery. Bardzo często końcowa sekwencja unicestwia pamięć wszystkich, a następna sekwencja widzi ich wszystkich z powrotem w tym samym helmie, aby, cóż, zrobić to wszystko jeszcze raz w kolejnej odsłonie. To jest sztuczka Omega Force, chyba.

Oczywiście, walka pozostaje w dużej mierze taka sama jak w innych odsłonach serii Warriors, tak jak i klasyczny format jeden-przeciw-tysiącom, który ukształtował serię i pomógł jej ustanowić niesamowicie potężną krawędź rytmiczną. Och, kampanie kontynuują wykorzystywać tę tradycyjną formułę, z głupkowato dużymi armiami, które masz zniszczyć, niszczące kombinacje, które masz wyzwolić, i setki pereł bitewnych, broni i gauge-boosting perks, które masz zdobyć. Jedyna różnica tutaj jest taka, że jest więcej fabuły do odkrycia. Ale oczywiście, jeśli jesteś zaznajomiony z stylem Warriors, to będziesz czuł się jak w domu tutaj z Orochi.

Podczas gdy system walki jest dość samoopisujący — eliminuj generałów, podbijaj bazy, wykonuj misje poboczne, chroniąc sojuszniczą jednostkę, zwykle — seria zapewnia również kilka dodatkowych funkcji poza polem bitwy. Na przykład, jeśli zbierzesz wystarczająco dużo pereł, możesz kupić ulepszenia bazy, stworzyć broń z elementarnymi zdolnościami, rozwinąć silniejsze przyjaźnie z towarzyszami i zaakceptować Side Stories, które służą jako oddzielna kolekcja bitew, które mogą pomóc twojej bieżącej misji ustanowienia elitarnej siły. I nie nawet zaczynajmy mówić o Ultimate edycjach; ilość zawartości, którą otrzymujesz z każdą odsłoną serii Orochi, jest oszałamiająco wysoka, na punkcie, gdzie potrzebujesz zegnać ponad pięćdziesiąt lub sześćdziesiąt godzin po prostu, aby złamać lód.

Dane, może być trochę do przyswojenia, szczególnie jeśli jesteś nowicjuszem w serii Warriors bez wcześniejszej wiedzy o którejkolwiek z er. Biorąc pod uwagę, że setki postaci z kilku linii czasu wypełniają roster Orochi, może się okazać dość trudne, aby ogarnąć, szczególnie gdy zaczniesz tworzyć nowe sojusze i twój początkowy wojownik zacznie znikać za ekranem tysięcy sprzecznych głosów i osobowości. Fabuła, jednak, jest o tyle prosta, co się da. Postacie przychodzą i odchodzą, ale ogólna struktura pozostaje taka sama na przestrzeni, tak jak i „zwroty” i kulminacje, prawie jak tradycyjny dobry-przeciw-złu anime film, wypełniony wszystkimi przesadzonymi dialogami i kliszę motywów. Ale to jest Warriors Orochi, w orzechu. To jest grube, to jest kliszę, i to jest absolutnie epickie.

Werdykt

Warriors Orochi 4 Zeus

Warriors Orochi porzuca erę Trzech Królestw w poszukiwaniu świeżej i ekscytującej odsłony rozdziału multiverse — świata, w którym obie strony historii mogą otwarcie dzielić równy plac, aby pokazać swoje odpowiednie siły w ogarniającej jamie mocy i oszałamiająco złożonych schematów bitew. Oczywiście, linie fabularne mogą być absurdalne i tak przewidywalne jak standardowy dobry-przeciw-złu film, ale tam, gdzie seria nie udaje się dostarczyć oryginalnego źródła ekscytujących szczegółów fabuły, zdecydowanie rekompensuje to w swojej niesamowicie satysfakcjonującej walce i systemie rozwoju postaci. Ilość zawartości, którą otrzymujesz, mówi sama za siebie.

To nie musi być powiedziane w tym momencie, ale jeśli urosło twoje zmęczenie zwykłą erą Trzech Królestw, to najlepiej trzymaj Orochi w swoim kieszeni. Może nie posiadać luźnego kontekstu historycznego istniejących dwóch linii czasu Warriors, ale robi to za mostek dla dwóch fantastycznych serii hack-and-slash.

Recenzja Warriors Orochi (Xbox, PlayStation & PC)

A Million Voices

Warriors Orochi abandons the Three Kingdoms era in search of a fresh and exciting take on a multiverse chapter—a world in which both sides of history can openly share a level playing field to swagger their respective strengths in an all-encompassing pit of power and ravishingly complex battle schematics. Sure, the plot lines might be ridiculous and about predictable as a bog-standard good-versus-evil flick, but where the series fails to deliver an original source for exciting plot details, it most certainly makes up for in its stupidly satisfying carve ‘em up combat and in-depth character development system. The amount of content that you receive, too, just sort of says it all.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.