Recenzje

Recenzja serii Samurai Warriors (Xbox, PlayStation, Nintendo & PC)

Zaktualizowano on
Samurai Warriors Key Art

Samurai Warriors wykorzystuje nasz niezaspokojony apetyt na bezmyślne klikanie przycisków, prezentując antologię definiujących gatunek iteracji i łatwych do strawienia fabuł, pamiętnych postaci i niezwykle satysfakcjonujących sekwencji walk. Podobnie jak seria Warriors ogólnie, odwraca uwagę od autentyczności na rzecz śmiałego, bezwstydnie szalonego i po prostu dziwacznego planu — schematu, który wygląda jak historyczna czasowa, ale ma także wigor dziecka z napadem złości. To lekcja historii, pantomima i przesadzona uczta wszystko w jednym. To po prostu cyfrowa inkarnacja największych osiągnięć Omega Force — potęgi, która podnosi argument, że nie musisz zmieniać formuły, jeśli jest ona w zasięgu doskonałego spektrum z przyjemnymi składnikami.

Co do rekordu, Samurai Warriors nie jest seria idealna; to typowa seria Warriors , jeśli cokolwiek, co oznacza, że dumnie eksponuje swoje blizny i siniaki jak odznakę honoru, wiedząc doskonale, że nie posiada wielkiej sieci innowacyjnych rozwiązań. Zamiast tego, korzysta z tego, co ma: znanej fabuły, obsady słynnych bohaterów wojennych i tyranów, oraz systemu walki, który wstydzi się większości, jeśli nie wszystkich konkurencyjnych serii hack and slash. Nie jest to pozbawione wad, umysł. Nie, ponieważ, jak inne wpisy w antologii KT — Dynasty Warriorsna przykład — japońska czasowa kapsuła (Samurai Warriors, to jest) posiada kilka luźnych śrub i dziwacznych komponentów. Akcja może być tam, a także epickie bitwy i ożywiające techniki walki — ale drewniane ruchy, niezręczne kąty kamery i powtarzające się punkty fabuły pozostają stałymi elementami ramy samej.

Jeśli możesz zaakceptować fakt, że Samurai Warriors nie jest idealną serią akcji na świecie, ale raczej doskonałą serią hack and slash, która przewyższa wiele swoich największych przeciwników, to możesz, w całej szczerości, znaleźć platformę, która jest warta zakochania się w niej. Okres Sengoku, oczywiście, jest trochę jak czekolada — jest słodka na powierzchni i czuje się dobrze, gdy ją spożywa się jako przekąskę do większego posiłku. Ale, im więcej spożywasz tę samą czekoladę, tym bardziej zaczynasz czuć kuszące uczucie nudności. Wiesz to jak swoją rękę, ale przed długo zaczyna tracić swój smak, kształt i wartość. To, szczerze, jest trochę jak Samurai Warriors  gra swoje karty — z tą samą czekoladą, tą samą historią i tymi samymi bohaterami i tyranami.

Oczywiście, możesz łatwo argumentować, że znajomość jest dobrą rzeczą. Weź Dynasty Warriors, na przykład. Opowieść o Trzech Królestwach została opowiedziana kilkadziesiąt razy w głównych rozdziałach spin-offach Empires. Jednak, nawet z tą samą piłką i tymi samymi bitwami, każdy nowy dodatek zawsze mógł posunąć narrację o trochę bardziej, czy to za pomocą poprawek jakości, lepszych mechanik czy cięższych funkcji, które służą tylko do zwiększenia wartości odtwarzania. Samurai Warriors, chociaż młodsza seria z połową liczby odcinków, nie jest tak różna. Jedyna różnica między tymi seriami jest okresem. Klasyczna formuła 1 vs 1000 jest prawie identyczna, minus może specjalne umiejętności postaci i elementy szermierki. To wciąż podręcznikowe klikanie przycisków, tak czy owak.

Chociaż Omega Force i KT nie zrobiły nic nadzwyczajnego, aby wzmocnić narrację czymś szczególnie specjalnym w ostatniej dekadzie, studia te, raczej elegancko, ustanowiły nowe linie, aby dalej poprawiać całe doświadczenie. Oprócz zapewnienia bardziej ambitnych kampanii i większej różnorodności w dziale postaci, każdy nowy rozdział również zaadaptował ogromne poprawki w ogólnej części gry, z bardziej wszechstronnymi opcjami walki i specjalnymi umiejętnościami, bronią i ulepszeniami, na przykład. I tak, chociaż nie jest to dużo, to wystarczy, aby utrzymać Samurai Warriors  i jego najbliższych krewnych na wzrostowej trajektorii. Pytanie brzmi, ile razy Omega Force może opowiedzieć tę samą historię, nie próbując nigdy wymyślić koła na nowo, tak aby mówić.

Szczerze, Samurai Warriors to trochę jak stary ekstrakt drożdżowy, w tym sensie, że wywołuje śmiały smak, który albo pokochasz, albo znienawidzisz. To seria, która albo od razu ci się spodoba i chcesz z nią związać się na dłużej, albo taka, której udajesz, że się nią interesujesz, podczas gdy czekasz, aż się poprawi, gdy czas idzie naprzód. W większości jednak to fantastyczna seria, która robi świetną robotę, utrzymując tempo z Warriors kontrpartnerami. Nastroje może być trochę ciemniejsze niż klasyczna Opowieść o Trzech Królestwach, a postacie pierwszoplanowe mogą nie być tak powszechnie popularne jak te przedstawione w Dynasty Warriors. Ale, za to, co się liczy, Samurai Warriors to jeden z największych sukcesów Omega Force, chociaż został przez KT kilkakrotnie przetworzony i ponownie rozdysponowany. To typowe dla KT, tak naprawdę.

Werdykt

Samurai Warriors’ przyjemnie bombastyczne opowiedzenie okresu Sengoku łączy najlepsze z Omega Force’s najbardziej satysfakcjonujących walk hak i slash z pełnym ciężarem ogromnej kampanii, która ponosi ciężar absurdalnie atrakcyjnego formatu. Znowu, chociaż narracja nie zmieniła się tak bardzo od swojego globalnego początku, KT’s ukochany podwładny zrobił starania, aby odblokować wiele postępów technologicznych, aby napędzać swoje najslabsze węzły i rewolucjonizować pole. To wciąż podręcznikowe Omega Force, więc trochę soli na powierzchni jest oczekiwane. To powiedziawszy, dla serii, która jest dużo mniejsza niż, powiedzmy, Dynasty Warriors, powiedziałbym, że robi naprawdę dobrą robotę, przesuwając równowagę sił na swoją korzyść. Czy jest lepsza? Trudno powiedzieć. Mówiąc prosto, jeśli lubisz Dynasty Warriors lub, w szerszym kontekście, każdą Warriors serię, która pada pod znaną markę Omega Force, to nie mam wątpliwości, że będziesz cieszyć się wkraczaniem w erę Sengoku.

Recenzja serii Samurai Warriors (Xbox, PlayStation, Nintendo & PC)

Podręcznikowe Omega

Samurai Warriors’ przyjemnie bombastyczne opowiedzenie okresu Sengoku łączy najlepsze z Omega Force’s najbardziej satysfakcjonujących walk hak i slash z pełnym ciężarem ogromnej kampanii, która ponosi ciężar absurdalnie atrakcyjnego formatu. Znowu, chociaż narracja nie zmieniła się tak bardzo od swojego globalnego początku, KT’s ukochany podwładny zrobił starania, aby odblokować wiele postępów technologicznych, aby napędzać swoje najslabsze węzły i rewolucjonizować pole.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.