Recenzje

Recenzja Dynasty Warriors Origins (Xbox Series X|S i PlayStation 5)

Zaktualizowano on
Dynasty Warriors: Origins — Everything We Know

Nie będę kłamał, jeśli powiem, że cytaty „NIE ŚCIGAJ LU BU” nie krążą mi po głowie od dwudziestu lat. Nie będę również kłamał, jeśli powiem, że Dynasty Warriors 9 był prawie idealnym odcinkiem przedostatnim w serii, zbyt. Powiedzmy sobie szczerze, Omega Force miał impet, aby podnieść swoją znajomą recepturę do nowych wysokości dzięki swojemu dziewiątemu głównemu odcinkowi, ale ostatecznie nie powiódł się, gdy chodziło o naśladownictwo otwartego świata bitwy i wypełnienie go prawdziwie interesującą zawartością. To był ten rozdział w serii hack-and-slash, który sprawił, że straciłem miłość do oryginalnej koncepcji. Nie wiem, co to było, ale prosta natura przecinania przez tysiące wrogów brakowała — i pragnąłem ponownie odkryć ją w Dynasty Warriors Origins. Chciałem tej wierniej formule.

Dynasty Warriors Origins, podczas gdy nadal pozostaje wierny swojej spuściźnie, dostarczając pełne energii rozgrywki i ikonicznych postaci historycznych, przychodzi z nowym spojrzeniem na serię. Przychodzi czysto, nie dlatego, że upuszcza otwarty świat — błąd, który spowodował masowe niezadowolenie wśród fanów serii w poprzedniej iteracji — ale dlatego, że dodaje świeży twist do natychmiast rozpoznawalnego sporu między Trzema Królestwami. Twist, chociaż nie jest szczególnie unikalny dla branży, polega na tym, że gracze są w końcu w stanie kontrolować „bezimiennego bohatera” — wojownika, który ma moc widzenia łańcucha zdarzeń z wielu perspektyw. Znowu, to nie jest nowa rzecz, możliwość rozwoju własnego bohatera — ale jest to mile widziana dodatkowa funkcja do istniejącego formatu, i coś, co było bardziej skłonne do podjęcia wyzwania dla umptejszego sezonu.

Ponowne rozpalenie znajomych płomieni

Dynasty Warriors: Origins

Dynasty Warriors Origins wykorzystuje nieudany plan poprzedniej odsłony do nowych i ekscytujących wysokości, łącząc klasyczne elementy z wcześniejszych odsłon serii z bombastyczną narracją opartą na warunkach. W prawdziwym sensie słowa, Origins ponownie rozpalają swoje korzenie z formułą, która wstrząsnęła światem na początku lat 2000, wracając do ogromnych pól bitwy i wypełniając je licznymi tematycznymi dekoracjami i taktycznymi wyborami dla graczy, aby je przełknąć w lepszy i dyktujący sposób. To jest formuła — znajoma, a jednak wiecznie smakowita koncepcja, która przetrwała niezliczone iteracje i spin-offy — która sprawia, że Origins jest odświeżeniem w następstwie poprzedniego eksperymentalnego bomby. Jak się mówi, jeśli coś nie jest złamane, nie naprawiaj tego — i to na pewno brzmi tu prawdziwie.

W dodatku do zmiany kierunku z martwych światów otwartych do superładnych aren bitew, Origins dodaje również iskrę do istniejącego systemu walki, wprowadzając kinematograficzny twist z visceralnymi kombinacjami i unikalnymi umiejętnościami, które czują się zarówno potężne, jak i odrębnie znajome, co z kolei podjęło inicjatywę, aby stworzyć pamiętne spotkania i sercowe, jeden-na-jeden, zaciśnięcia. I szczerze mówiąc, Dynasty Warriors ma reputację za osiąganie szczytu, gdy łączy szybką walkę z diabelsko prostą grą. W tym celu Origins wykorzystuje wszystkie fronty — i wygląda bardzo dobrze, gdy wszystko dzieje się przed tobą. Oczywiście, nie zawsze wiesz, co się dzieje, lub nawet co to jest, co uderzasz — ale to jest połowa zabawy; jeśli nie masz wciśniętych przycisków, to bawisz się kombinacjami dla samej zabawy.

Do bitwy i dalej

Dynasty Warriors Origins zapewniają pełne kampanie, które na pewno będą rezonować z wieloma powracającymi fanami serii. W podobnym tonie, jak w poprzednich odsłonach, każdy etap ma miejsce w unikalnej sekcji ery Trzech Królestw — okresie, który w dużej mierze składa się z walczących frakcji, walczących o kontrolę nad imperium, a także tworzących częste sojusze, aby pokonać wspólnego wroga, itd. W tych bitwach — etapach, które każdy zapewnia ogromny (choć nie całkiem tradycyjny) otwarty świat — gracze są zaproszeni do ukończenia serii celów, z których wiele obejmuje zdobycie baz, eliminację oficerów wroga i wspieranie sojuszniczych sił, aby posunąć się głębiej w jedną z kilku lokalizacji na polu. W tym zakresie Origins nie różnią się znacznie od poprzedników; jest to po prostu kwestia przecinania przez tysiące wrogów i wytężania opozycji.

W nieco ciemniejszym tonie, nie ma ogromnej ilości dostosowywania w Origins. Oczywiście, zawiera nowego wojownika do kontroli, ale nie pozwala na dostosowanie jego wyglądu lub ubioru, co oznacza, że musisz trzymać się domyślnego charakteru od początku do wielkiego finału. To nie jest duży problem, umysł. Mówiąc to, byłoby to wspaniałe, gdybyśmy mogli pociągnąć za sznurki i stworzyć kogoś, z kim możemy się łączyć na bardziej osobistym poziomie. Nadal jestem skłonny to zignorować; gładka rozgrywka znacznie przewyższa brak kontroli twórczej w rozwoju postaci, na pewno.

Tryumfalny powrót

soilders hacking and slashers

Pomimo że można by powiedzieć, że saga Trzech Królestw została opowiedziana wystarczająco często przez niezliczone iteracje, książki i mini-spin-offy, warto zauważyć, że Origins przynajmniej próbują coś nowego z ich sprytnym włączeniem nowego protagonisty. Naturalnie, gra zaczyna się od doświadczenia na torach — grubym okresie, w którym przemierzamy otwarte równiny Chin, aby udzielić naszych usług kilku armiom i trwającym waśniom. Jeśli chodzi o to, co się dzieje, nie ma wielkiego oryginalności; jest ikoniczna walka, aby zgnieść rebelię Żółtych Turbanów, i oczywiście, nieuchronny wzrost i upadek legendarnego tyranu Dong Zhuo. Nie mówiąc, że jakakolwiek z tych rzeczy jest problemem, chociaż jest to podręcznikowy prolog, aż do drobnego druku.

Na szczęście, Origins ewentualnie podejmują dramatyczną zmianę w połowie kampanii, w której gra otwiera swoje drzwi do jednego z kilku potencjalnych scenariuszy. Jak poprzednio, wybory, które podejmujesz na drodze, ostatecznie determinują twoje przeznaczenie w okresie Trzech Królestw; jeśli wybierzesz dołączenie do sił Wei, na przykład, to znajdziesz się tworząc sojusze z odpowiednimi oficerami i ukończysz odpowiednie cele. Nieważne, jakie decyzje podejmujesz, Origins zawsze dostarczają pełne doświadczenie, które jest pełne bocznych aktywności do udziału, kinematograficznych taśm do odkrycia i wtórnych wydarzeń do zaobserwowania. I szczerze, jest tu około sześćdziesięciu godzin materiału do przepracowania — więc na pewno dostaniesz swoje pieniądze, powiem tyle.

Werdykt

soilders fighting

Powiedzenie, że jestem zachwycony tym, że Origins nasłuchały się swojej bazy fanów i dokonano drastycznych cięć, aby przebudować problematyczne rdzenie dziewiątego rozdziału, byłoby niedopowiedzeniem. Nie, jestem ekstatyczny ; nie tylko mogę przeżyć niektóre z tych dziecięcych wspomnień i ponownie rozpalają stare płomienie z ukochanymi bohaterami dawnymi, ale mogę również kąpać się w ikonicznej, czasowej narracji, która wciąż czuje się świeża nawet po dwudziestu latach. W swojej istocie Origins wciąż posiadają ten sam klasyczny styl, jaki mieli dawniej, ale z odrobiną farby i mnóstwem kinematograficznej złożoności, nagle pojawia się jako jeden z najlepszych wpisów w chronologii do tej pory, czyniąc dziewiąty rozdział mniejszym przypisem na inaczej idealnym gobelinie.

Nie ma znaczenia, czy jesteś nowy w serii, czy nawet, jeśli dobrowolnie przeżywasz tę samą opowieść po raz dziesiąty, ponieważ na końcu dnia Origins trafiają w słodkie miejsce, będąc natychmiastową klasyką w gatunku hack-and-slash, niezależnie. Powiedzenie, że jestem ulżony , że wrócił do swoich korzeni, byłoby odpowiednią wypowiedzią tutaj; fakt, że Koei Tecmo i Omega Force wzięli czas, aby krytycznie przeanalizować swoje istniejące błędy i wprowadzić aktywne zmiany, aby je dostosować, mówi wszystko, naprawdę. Jeśli chodzi o to, czy Dynasty Warriors Origins jest najlepszą grą w serii do tej pory, jest to inna kwestia, i taka, która najprawdopodobniej wywoła debatę niż wywoła zbiorową reakcję. Niemniej jednak myślę, że możemy wszystko zgodzić się na jedną rzecz: Origins to ogromny krok do przodu dla franczyzy. Dobrze zrobione, zespół.

Recenzja Dynasty Warriors Origins (Xbox Series X|S i PlayStation 5)

Od korzeni do tryumfalnych powrotów

Dynasty Warriors Origins rozpala płomienie absolutnie epickiego towarzystwa między klasycznym storytellingiem a bombastyczną, opartą na warunkach grą. To na pewno krok w dobrym kierunku dla serii, powiem tyle, i jeśli twórcy mogą utrzymać ten kurs na przewidywalną przyszłość, to na pewno będziemy mieli prawdziwy prezent z przyszłymi odsłonami serii.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.