Recenzje
DETEKTYW – Minerva Recenzja (PS5, Xbox One, Microsoft Windows, Xbox X|S)
Strategia, inteligencja i niezaspokojona ciekawość to niezbędne cechy dla każdego, kto chce odkryć ukryte prawdy i rozwiązać zagadki. Doskonałym przykładem jest gra z 2013 roku DETEKTYW: Stella Porta Case, niezależna gra przygodowa z puzzleami stworzona przez k148 Game Studio i JanduSoft. Gra umieszczała nas w roli detektywa, który miał do rozwiązania trzy tajemnicze zaginięcia. Chociaż gra nie wyrzuca nas z naszej strefy komfortu, oferuje odświeżające przerwy od większych doświadczeń z grami.
Jeśli podobała ci się ta gra, to masz powody do radości z DETEKTYW-Minerva Case, która jest duchowym następcą poprzedniej gry. Deweloperzy powrócili z kontynuacją, która zachowuje klasyczne elementy gry z poprzedniej części, a jednocześnie wprowadza nowe elementy, aby gra nie była zbyt powtarzalna. W tej odsłonie ponownie wcielamy się w rolę detektywa, tym razem badając zagadkę science fiction. Tempo gry jest dobrze wyważone, a fabuła rozwija się wraz z postępami w przypadkach. Czy gra sprosta swojemu poprzednikowi, czy ustanowi nowy standard? Weźmy lornetkę i trzymajmy się mocno, bo wkrótce będziemy rozwiązywać tę zagadkę w naszej recenzji DETEKTYW – Minerva Case.
Detektyw jest na miejscu

Od samego początku gra rzuca nas w pierwszy przypadek. Znany haker został zastrzelony, a my, jako nieustępliwi detektywi, przybywamy na miejsce zbrodni jako pierwsi. Minęło kilka sekund, zanim ujawniła się cyberpunkowska sceneria. Ponownie gramy jako nieznany detektyw, a tu nie ma tworzenia postaci ani personalizacji. To tylko my i ekran. Gra rozgrywa się z perspektywy pierwszej osoby, gdy poruszamy się po pokojach w poszukiwaniu dowodów.
Kane, nasza pierwsza ofiara morderstwa, siedzi na krześle z ogromną dziurą w skroni i oczami szeroko otwartymi. Pokój wydaje się nietknięty, a kawałki dowodów czekają na nasze odkrycie. Jak mówi gra, Kane jest znanym hakerem i poszukiwanym mężczyzną na liście sprawiedliwości. Oczywiście, sprawa jest na skraju wyjątkowości i nie mogła przyjść w lepszym momencie. Widzimy, że rok to 2068. Lupa Corps właśnie ujawniła swoje przełomowe systemy sztucznej inteligencji, Minerva. System ma szansę przynieść rewolucyjne zmiany. Niemniej jednak, to morderstwo wysoko postawionego człowieka, które możemy rozwiązać, może potrząsnąć losem korporacji, lub nie.
Głęboko w Neon Noir

DETEKTYW – Minerva Case ujawnia swoją fabułę, gdy badamy tajemnicę. Pokój Kane’a jest oczywiście rajem dla hakera. Niekończące się ekrany ustawione na wysokości sufitu w jednopokojowym mieszkaniu. Krótki rzut oka na zewnątrz pozwala nam wyraźnie zobaczyć science fiction z latającymi pojazdami. Ale wydaje się, że Kane trzymał się swoich starych sposobów z analogowym sprzętem do hakowania. To zaskakujące, widząc maszynę do pisania w użyciu 24 lata w przyszłości. Ale te małe szczegóły dodają do scenerii. To pokazuje, jak ostrożnym hakerem był Kane i jak daleko poszli twórcy, aby to pokazać. Przypomina mi to Netflixowy japoński thriller science fiction Alice in Borderland, gdzie ocaleńcy znajdują się w równoległym świecie, a analogowe gadżety rządzą dniem.
Nasze zadanie jest proste; starannie przeszukujemy pokój i odkrywamy każdy kawałek dowodu. Gra testuje umiejętności dedukcyjne, gdzie łączymy wskazówki w wzorzec z samym tylko otworem po kulce i rozproszonymi informacjami z komputera hakera i mieszkania. Po lewej stronie ekranu jest licznik, który pokazuje, ile dowodów musimy zbierać, zanim będziemy mogli przejść dalej. Gdy wchodzimy w interakcję z dowodem, automatycznie dodaje się on do naszego HUD.
Wszystko w dniu pracy

Na powierzchni DETEKTYW – Minerva Case podtrzymuje elementy swojego poprzednika. Oznacza to, że prostota odkrywania wskazówek sprawia, że jest to dostępne dla graczy o każdym poziomie doświadczenia. Gra trochę trzyma nas za rękę, gdy odkrywamy dowody. Mały wskaźnik rośnie w większy krąg, gdy trafiamy na cenny dowód. Kliknięcie na niego ujawnia informacje, które na pewno złagodzą tajemnicę. Jak np. gdy zobaczyłem dwie filiżanki przy stole, instynktownie wiedziałem, że to wskazówka, iż ofiara morderstwa nie była sama. Mam do podziękowania serię CSI za wszystkie te lata, które przygotowały mnie do bycia wirtualnym detektywem. W przypadku, gdy nie mamy tych umiejętności, gra pchnie nas w dobrym kierunku.
Doceniam różne zwroty, które gra rzuca nam na drodze, trochę jak to, co dostalibyśmy na miejscu zbrodni. Po przeszukaniu mieszkania znajdujemy historię psychiczną Kane’a, która wskazuje na przewlekły przypadek paranoji. Jego miłość do technologii analogowej jest dużą wskazówką do jego stanu i kluczowym elementem układanki.
Ponadto nie musimy być nerdami technologicznymi, aby dostać się do komputera ofiary. Wystarczy kliknięcie, i jesteśmy w środku. Ponownie doceniam wysiłek twórców, aby naśladować stare technologie w interfejsie komputera i interakcjach. Wydaje się, że jest więcej, niż się wydaje, co na pewno dodaje intrygi do tajemnicy.
Nie zapomnijmy o subtelnych kawałkach humoru, które bezproblemowo wpasowują się w fabułę. Byłem zaskoczony, gdy otworzyłem e-mail od nigeryjskiego księcia, twierdzącego, że został porwany. To delikatna wskazówka, że nawet najwięksi hakerzy nie są niedostępni.
Kto zrobił to?

Gdy mamy już wszystkie kawałki dowodów, wracamy do biura, aby rozwiązać tajemnicę. Biuro, rodzaj sali konferencyjnej, wyłożone tablicami ogłoszeń po jednej stronie i ekranem z wyświetlaniem czasu na odległym rogu, to miejsce, gdzie dochodzimy do naszego momentu olśnienia. Wszystkie zebrane przez nas kawałki dowodów są wyświetlone na tablicy. Tutaj gra ujawnia swoją dedukcyjną naturę, ponieważ musimy ułożyć zdjęcia w porządku, w jakim zbrodnia się wydarzyła.
Ponownie gra daje nam wskazówki, jak to osiągnąć. Każde zdjęcie ma dołączoną notatkę. Jak łatwo się wydaje, gra dostarcza nam strzępki dowodów, ale mówi nam, że tylko sześć z nich jest istotnych. To czas, aby włożyć nasz myślący kapelusz.
Po wprowadzeniu poprawnej chronologicznej kolejności gra ujawnia, co się wydarzyło, w końcu ujawniając mordercę. Dopiero wtedy przechodzimy do następnego przypadku.
Dobrze

DETEKTYW – Minerva Case jest dość prosta. Jej narracja nie zboczyła z kursu ani nie zawiera nieskończonej narracji, która mniej przyczynia się do podstawowej gry. Zamiast tego od razu nas zaangażuje. Przyznaję, że ogólna historia jest przekonywująca i całkowicie możliwa do zrozumienia. Brakujące kawałki układanki robią świetną robotę, opowiadając pełną historię, gdy wszystko się połączy.
Wizualnie gra wygląda dobrze, z wieloma detalami i projektami. Uwaga poświęcona tworzeniu sceny zbrodni z ofiarą wciąż na miejscu i oczami szeroko otwartymi przypomina prawdziwą sprawę. Na szczęście nie ma tu wielu okropności. Obraz jest wystarczająco dobry, aby opowiedzieć historię i zanurzyć nas w wielkich butach detektywa.
Czapki złożone dla deweloperów za staranne umieszczenie wskazówek. Dla jednego poziomu gra rzuca na nas wystarczająco wielu wskazówek, aby nas naprawdę zaangażować w tajemnicę. Ponownie deweloperzy pokazują swoje zaangażowanie w szczegóły z małymi kawałkami wskazówek, które utrzymują koła w ruchu.
Ponadto gładka ścieżka dźwiękowa przywołuje urok gry do życia. Ułatwia nam zanurzenie się w tajemnicy, sprawiając, że jest to wspaniały utwór do słuchania. Są też przypadki głosów, które rzadko są konieczne, ale działają dobrze. Chociaż nie wyróżniają się, spełniają swoje zadanie.
Źle

Jeśli szukasz gry, która będzie ciągle wymagała twojego skupienia i rozwiązywania problemów, to jest twoja okazja, aby opuścić statek. W najlepszym przypadku DETEKTYW – Minerva Case jest grą typu “znajdź i kliknij”, gdzie wskazujemy kursor i klikamy, aby ujawnić przedmioty. Nie pomaga to, że pojawiają się tam przypadkowe błędy gramatyczne na ekranach. Te okazjonalne problemy z pisarstwem mogłyby być poprawione dla lepszej klarowności. Na przykład jeden z dowodów wskazywał na konkretny rodzaj płci mordercy. Na początku myślałem, że to był podstęp. Ale po odkryciu mordercy, chciałbym sądzić, że to był wielki błąd.
Ponadto odtwarzanie chronologii również zakłóca uproszczoną grę. Umieszczanie zdjęć w porządku chronologicznym może być frustrujące, zwłaszcza jeśli nie dostaniemy wskazówki, czy obrazek jest w odpowiedniej pozycji.
Werdykt

W morzu niezależnych gier puzzle, DETEKTYW—Minerva Case jest jedną z nielicznych, które pływa blisko powierzchni, sprawiając, że jest zauważalna i przyjemna. Jej lekki styl detektywistyczny sprawia, że jest dostępna i przyjemna, na tyle, że nawet doświadczeni detektywi będą się nią bawić.
Puzzle są inteligentnie zaprojektowane, oferując odpowiednią ilość wyzwania bez stania się frustrującymi. Styl wizualny to kolejne wyróżnienie, z żywymi grafikami, które przywołują świat Minerva Case do życia. Różne postacie, chociaż nie interaktywne, dodają przyjemną warstwę osobowości do gry.
DETEKTYW – Minerva Recenzja (PS5, Xbox One, Microsoft Windows, Xbox X|S)
Prostota detektywistyczna
DETEKTYW – Minerva Case utrzymuje lekkość i zabawę. Fabuła nie jest zbyt skomplikowana, ale jest na tyle angażująca, aby utrzymać graczy. Chociaż może nie zadowoli tych, którzy szukają głębokiej, skomplikowanej historii detektywistycznej, siła gry tkwi w jej zdolności do rozrywki i zafascynowania dzięki urokliwej prezentacji i dobrze zaprojektowanym puzzle.











