Recenzje
Czy już jesteśmy tam? Recenzja (PC)
Jeden z nas ciągnie zęby z powodu nieprawidłowo działającej wyciągarki; drugi z nas nieudolnie prowadzi RV do rowu; trzeci pali papierosa i pije zimne piwo wśród katastrofy; a ja, niestety, jestem świadkiem nagłego upadku kiedyś kompetentnej grupy zdolnych wakacjuszy. Kocham tych chłopaków, ale szczerze, nie potrafią even zorganizować modlitwy w niedzielę. Nie jest to dlatego, że są głupi; to dlatego, że brakuje im podstawowych umiejętności potrzebnych do wykonania nawet najprostszych zadań, takich jak przyłączenie wyciągarki do RV, na przykład. A jednak, pomimo wszystkich naszych wspólnych wad, jest jeszcze to dziwne uczucie, że wspólnie dzielimy. Można by powiedzieć, że nie chodzi o cel, ale o podróż — czy coś w tym rodzaju. Nienawidzę ich, ale kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, nie mogę tego zrobić bez nich.
Czy już jesteśmy tam? nauczył mnie paru rzeczy: RV są fantastyczne — ale tylko wtedy, gdy są w stanie wykonywać polecenia; a ludzie, szczególnie ci, którzy mają nieograniczony dostęp do papierosów i zimnych piw, są skłonni do przeciągania czasu w najgorszych możliwych momentach. Powiedzmy, jeśli ogromna przepaść cudownie wyłoni się z leśnej otchłani — piwa, przynajmniej w większości przypadków, są pierwszym elementem, który opuszcza narzędzie. Z tego powodu nie powiedziałbym, że Czy już jesteśmy tam? to gra stworzona z poważnymi podróżnikami na myśli; wręcz przeciwnie, to gra, która przyciąga backpackerów do alternatywnych tras i nieortodoksyjnych sposobów eksploracji. Nie chce, abyście osiągnęli swój cel; po prostu lubi obserwować, jak próbujecie i nie udaje się wam. Spektakularnie, przy tym.
Niekompetentna Czwórka

Aby was wprowadzić w temat, Czy już jesteśmy tam? to gra fizyczna dla czterech graczy, w której ty, a także do trzech dodatkowych początkujących podróżników, wsiadasz za kierownicę pojazdu rekreacyjnego, który, po tym, jak został przekierowany z oryginalnej drogi, został poinstruowany, aby podążał „alternatywną” trasą. Oto leży problem: trasa w question nie jest prostą drogą asfaltową; to leśna przepaść, która skrywa niezliczoną ilość drzew, skał i śmiałych nachyleń. Cel jednak nie jest aż tak trudny. Dobrze, to jest, chociaż nie warto się na to zbyt długo koncentrować, dla zdrowia psychicznego.
Jeśli grałeś MudRunner wcześniej, to powinieneś wiedzieć, jak działa wyciągarka. Ciekawe, powinieneś mieć dobrą wiedzę o tym, jak większość elementów działa — szczególnie tych, które mają tendencję do wyciągania cię z trudnej sytuacji. Okazuje się, że Czy już jesteśmy tam? nie jest zbyt różna od tego. Podobna w projekcie, gra wymaga od ciebie przełączania się między wyborem narzędzi, współpracy z twoimi kolegami z drużyny i wspólnego pracy, aby upewnić się, że stary bagaż kości, który aktywnie nienawidzisz, pozostanie w całości, gdy będziesz przejeżdżał przez różne przeszkody. Jedyna rzecz, która odróżnia ten świat od innych, jest jego dziwna fascynacja papierosami, piwami i lenistwem. Nie narzekam jednak; jestem dziwnie uradowany, że jest wyjście dla mojego rosnącego frustracji wobec moich tak zwanych „przyjaciół”.
Kto śmie

Aby odpowiedzieć na pytanie, czy Czy już jesteśmy tam? jest zabawne — tak, jest. Zgodnie, cały proces jest bólem głowy, i wywołuje więcej sporów niż sezonowy wydarzenie w Battlefield lobby. To powiedziawszy, małe momenty, które on często generuje — komediowe sytuacje, które występują podczas jedenastej godziny, zwykle — naprawdę są sprawiają, że cała podróż jest głupio zabawnym doświadczeniem, które utrzymuje cię na palcach. Nie jest to długa podróż (chyba, że jesteś z moją drużyną, w tym przypadku jest), ale tam, gdzie brakuje jej długości, niespodziewanie rekompensuje to w kilku innych sposobach. Oczywiście, jest to tak zabawne, jak i głupie. Nie jest to zawsze nagradzające, ale chłopak jest zabawny.
Oczywiście, podróż, którą podejmujesz w Czy już jesteśmy tam? nie jest pozbawiona drgań. Mechanicznie, wszystko działa dość gładko, pomimo tego, że ma system oparty na fizyce, który, szczerze, większość z nas miałaby trudności z rozróżnieniem, czy działa, czy ukrywa swoje sztywne elementy za bronią cartoonowego wyglądu. Jednak, dla gry, która opiera się na chaosie i fizycznej destrukcji, gra tak naprawdę wygląda i czuje się dość dobrze. Znowu, nie czuje się zbyt nagradzająco, chociaż znajduje różne sposoby, aby utrzymać cię w ruchu, nawet gdy desperacko chwytasz się słomy i rozważasz, cóż, wszystko.
Wszystko wzięte razem, powiedziałbym, że jest tu sporo głębi. Cel jest tak prosty, jak to tylko możliwe, prawda. To powiedziawszy, Czy już jesteśmy tam? nadal pielęgnuje niektóre świetne detale, w tym puszysty cartoonowy wygląd, komediową fizykę lalek i funkcję czatu w pobliżu, która pozwala ci krzyczeć „PIVOT” do twoich przyjaciół przez dwadzieścia minut bez przerwy. Powiedziałbym, że to solidna ilość dobrych rzeczy, biorąc pod uwagę wszystko.
Wynik

Czy już jesteśmy tam? znajduje średnią drogę między byciem krwiożerczą fizyczną wyprawą kooperacyjną a irytująco zabawną przygodą piaskownicową, która, z jej wyciągarką chaotycznej energii i komediowej kameralności, ma potencjał, aby przekonać nawet najgorszych leniuchów, aby opuścili swoje domy i wsiadali do jej RV pełnego zabawnych pantomim.
W krótkim czasie, jaki spędziłem z Czy już jesteśmy tam?, śmiałem się, płakałem, i odkryłem, że pojazdy rekreacyjne robią raczej złe towarzysze podróży. Czy uczciłem się? Tak — ale kosztem. Jednak, nawet z tym kosztem, było coś, co ciągnęło mnie z powrotem, aby to zrobić wszystko jeszcze raz. Z perspektywy, było to prawdopodobnie nikotyna. Nie było to kameralność, w każdym razie.
Wystarczy powiedzieć, że jeśli szukasz MudRunner-a, to możesz odejść od tych wód i wybrać alternatywną trasę. Jeśli jednak jesteś zadowolony z pomysłu, aby wyrywać włosy z głowy, gdy krzyczysz i bijesz się z twoimi przyjaciółmi, jednocześnie pędząc twoim zniszczonym pojazdem rekreacyjnym przez przepaść (niszowe, wiem), to masz szczęście, ponieważ Czy już jesteśmy tam? sprawdza wszystkie te punkty.
Czy już jesteśmy tam? Recenzja (PC)
Gładkie żeglowanie
Czy już jesteśmy tam? znajduje średnią drogę między byciem krwiożerczą fizyczną wyprawą kooperacyjną a irytująco zabawną przygodą piaskownicową, która, z jej wyciągarką chaotycznej energii i komediowej kameralności, ma potencjał, aby przekonać nawet najgorszych leniuchów, aby opuścili swoje domy i wsiadali do jej RV pełnego zabawnych pantomim.











