Recenzje
Recenzja Rumbral (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)
To jest niemal jakby Limbo i Little Nightmares zawarły pakt, aby wprowadzić swoją kość szpikową do nowego szkieletu, nie po to, aby inkubować tę samą tkankę szkieletową, ale aby sformułować potomek, który mógłby wyglądać znajomo, ale działać samodzielnie jako samodzielna jednostka. W pewnym sensie Rumbral jest właśnie taki: domek-lalka jak list miłosny do Limbo, Inside i Little Nightmares. Nie trzeba wiele, aby zobaczyć, jak jego wpływy przenikają, biorąc pod uwagę, że Rumbral to gra, która świadomie skłania się ku znajomym terenom. Ale to nie czyni go złym grą. Dla argumentacji powiem tak: jeśli Rumbral wydaje się podróżą, którą już przebyłeś, to dlatego, że tak właśnie jest.
Aby rozwinąć powyższy punkt, Rumbral wkłada cię w buty postaci, która, z jakiegoś powodu, budzi się w złowieszcym świecie bez żadnych wspomnień o przeszłych wydarzeniach. Nie ma tu zbyt wiele kontekstu, a nie ma żadnych wstępnych wskazówek, które mogłyby cię nakierować na pozornie szlachetną misję. Zamiast tego Rumbral wrzuca cię na głęboką wodę i mówi, abyś szedł głębiej w swoje głębie, aby rozplątać więcej jego świata i tajemnic, które skrywa. Nie wiesz, kto jesteś, czy nawet co robisz. Wszystko, co wiesz, to to, że są baseny rozsiane po świecie, które pozwalają ci wchodzić i wychodzić z dwóch miejsc, a odpowiedzi na twoje pytania czają się pod powierzchnią. I tak mamy fabułę — postać wyłania się z ciemnego miejsca, aby wyruszyć w podróż, aby odkryć swoją prawdziwą tożsamość i połączyć punkty. Och, zdecydowanie słyszałeś tę historię wcześniej. Jednakże, odchodzimy od tematu.

Od momentu, gdy wykonujesz swój pierwszy krok w ponurych kwartałach zdawałoby się opuszczonej dzielnicy leśnej, nie dostajesz zbyt wiele informacji. Niepokojący las słabo oświetla ścieżkę przed tobą i zaprasza cię głębiej w swoje delikatne głębie. Czerwony basen pojawia się niedługo potem, a ty szybko znajdujesz się tonącym w alternatywnym wszechświecie z czerwienią i węglem. Znowu, nie masz żadnego pojęcia, co robisz, ale ciekawość wkrótce zwycięża, i zaczynasz tkać prawdę z braku wskazówek. Podróż trwa, a powoli prawda zaczyna wyłaniać się z popiołów jałowej ziemi, która zdaje się postapokaliptycznym światem.
Pomysł jest tutaj dobry, choć nie jest oryginalny, jak mógłby być. Rumbral jednak stara się dołożyć nieco myślowych sekwencji puzzle, z których wiele wymaga, abyś przechodził między rzeczywistościami, aby je rozwiązać. Ale poza okazjonalnymi logicznymi puzzle, to, co widzisz, jest tym, co dostajesz: gra przygodowa z boku, która składa się głównie z chodzenia, wspinania się i poruszania różnymi obiektami, aby pokonać przeszkody środowiskowe. Znowu, jak Inside, tylko bez wielkiej grupy ludzi i języka kontroli umysłu.

Problem, jaki mam z Rumbral, polega na tym, że pomimo faktu, iż ma wspaniałe właściwości audio-wizualne i uderzające ustawienie, jest po prostu zbyt krótki. Przy długości zaledwie pięćdziesięciu minut gra naprawdę pozostawia wiele do życzenia w końcowych momentach podróży. Oczywiście, zamyka ją wstęgą na swojej opowieści i ustanawia większy obraz przed odejściem, ale również wykorzystuje okazję, aby ściągnąć kurtynę zbyt wcześnie, zanim publiczność może zacząć doceniać świat i wszystko, co ma do zaoferowania. Jest krótki, ale może być o wiele dłuższy. I to jest szkoda, naprawdę, ponieważ wydaje się, że mogłoby być tutaj ogromnie wiele do podzielenia. Rzeczywistość jest taka, że Rumbral porzuca swój statek, zanim zacznie robić postępy w swojej podróży.
Oczywiście, można by argumentować, że Rumbral wybrał jakość zamiast ilości. I w pewnym sensie to prawda. Oczywiście, gra dostarcza wspaniałe ustawienie i wiele drobnych szczegółów, które sprawiają, że całe doświadczenie jest ogromną frajdą do rozwiązania. Może nie mieć bogatego rozwoju postaci i ambitnych aspektów budowania świata, jak duży budżet strzelaniny z boku, ale aby dać kredyt, gdzie jest to należne, przynosi kilka interesujących funkcji do pola. Puzzle są trochę proste, a wielki „wynik” nie jest tak wielki, jak może być. Ale jestem skłonny oddać hołd ustawieniu i atmosferze. Wizualnie trafia w sedno, a poza kilkoma luźnymi śrubami i kilkoma problemami technicznymi również gra dobrze.

Jak w przypadku większości gier tego rodzaju, nigdy naprawdę nie znajdujesz zamknięcia w końcowej części podróży. Zamiast tego zostajesz z dużą ilością niewyjaśnionych pytań, a także mglistym oknem na świat, który wymaga, abyś wyciągał własne wnioski. To może nie odwoływać się do każdego, ale na pewno sprawia, że twoje myśli zaczynają krążyć, co samo w sobie ma dużą wartość. Znowu, tylko żałuję, że jest krótszy. Albo chciałbym, aby wykorzystał swoje podstawowe zalety, aby stworzyć jeszcze większe i bardziej wyrafinowane doświadczenie. Ma potencjał, ale brakuje mu kompletu narzędzi.
Werdykt

Pomimo że Rumbral dostarcza przekonywujące doświadczenie audio-wizualne, które może cię wciągnąć w swój świat bez potrzeby nakładania kontekstu na płótno, brak głębi w jego historii i rozwoju postaci sprawia, że trudno go polecić. Gdyby nie był tak krótki i gdyby nie zakończył swojej historii zbyt wcześnie, nie miałbym problemu z tym, aby go wyróżnić jako prawdziwego kandydata w dziedzinie gier z boku. Ale to są właśnie te małe rzeczy, które gaszą ducha — brak puzzle i ogólny fakt, że kończy swoją historię zbyt wcześnie, zanim ustanawia swoją pozycję. Myślę, że po prostu chciałbym trochę więcej mięsa na kościach.
Recenzja Rumbral (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)
Big on Ideas, Little on Space
While Rumbral delivers a compelling audiovisual experience that can draw you deeper into its dollhouse world without needing to lather any context over the canvas, its lack of depth in its story department and character development does make it a little difficult to recommend. If it wasn’t so short, and if it had made a little more effort to squeeze more into its Limbo-like cortex, then I’d have no problem with highlighting it as a genuine contender in the side-scrolling field.











