Recenzje

Recenzja Monetery Jack (Xbox Series X/S i PC)

Opublikowano

 on

Monterey Jack Boss

Jak niebieski ser, Monterey Jack jest czymś, co wymaga przyzwyczajenia. To bardzo typowy horror z perspektywy pierwszej osoby z półki wyprzedażowej, który kupujesz pod wpływem impulsu lub z ciekawości, a niekoniecznie dlatego, że chcesz spróbować cheddaru. Jednak określenie go jako horror nie wydaje się do końca trafne, bo jest tak niepokojący i groźny jak plastikowy widelec na desce serowej. Pantomima z lekkimi plamami akcji nasączonej serem wydaje się jednak dobrą próbą podsumowania. Fakt, że ma własną wersję „Pure Imagination” Willema Wonki, mówi wszystko, naprawdę.

Monterey Jack jest niczym innym niż serowy — i to wcale nie jest złe, uwierzcie lub nie. Biorąc pod uwagę, że mieliśmy już dość psychologicznych kąsków z typowymi tropami horrorów z maskotkami, przyjemnie jest zobaczyć grę, która jest tak absurdalnie zła, że w rzeczywistości jest… całkiem dobra? Nie mam zamiaru obrażać dewelopera, ponieważ wyraźnie widać, że nawet Monterey Jack zdaje sobie sprawę, jak dziwaczna jest cała sytuacja, łącząc proce z fajerwerkami, kręgielnie z sous chefami o imieniu Charlie Cheese Ball. Wszystko to się sumuje i, co dziwne, po prostu działa.

Monterey Jack Welcome Center

Oczywiście, nie jest to gra, do której naturalnie sięgniesz, gdy potrzebujesz treści z mocnym wątkiem i rozbudowaną charakterystyką postaci. W rzeczywistości Monterey Jack jest całkowitym przeciwieństwem gry skłaniającej do refleksji. Jest tak oczywiste, że natychmiast eliminuje możliwość rozmyślania poza prostą przejażdżką po korytarzach wesołego miasteczka. Przyjaciel—Mikeyzaginął i ostatnio widziano go wchodzącego do dawnej fabryki sera, która z powodu COVID i innych wątpliwych komplikacji straciła blask. Twoim zadaniem, jako bezgłowego protagonisty, jest wyruszyć do serowo‑pokrytych zakamarków upadłego królestwa Monterey Jack i uratować go zanim najgorszy scenariusz się zrealizuje.

Ponieważ horrory z maskotkami są przewidywalne, nie jest zaskoczeniem, że podobnie jak Five Nights at Freddy’s, Poppy Playtime, Finding Frankielub nawet Cakey’s Twisted Bakery, Monterey Jack wykorzystuje prawie wszystkie te same podstawowe elementy. Chociaż możesz tu się bronić, używając procy, kuchennego noża lub fajerwerków, większość gry opiera się na typowych uchyłkachukrywaniu, ucieczce i zdobywaniu pozornie losowych przedmiotów w celu odblokowania nowego przejścia, na przykład. To czysta podręcznikowa materia, i w żadnym momencie nie stara się dodać dodatkowej warstwy do domowego horroru z maskotką. Niestety, nie musi.

Monterey Jack Combat

 

Biorąc pod uwagę, że dosłownie możesz roztrzaskać głowy lalek w grze lub odbić kulkę od kawałka sera i wyjść bez żadnej rany, Monterey Jack naprawdę nie jest trudną grą do przejścia. Choć często wymaga ucieczki przed tytułowym antagonistą lub ukrycia się w basenie z piłkami czy gdzieś indziej poza zasięgiem niebezpieczeństwa, w żadnym momencie Monterey Jack nie staje się walką pod górę. Wręcz przeciwnie, to dziwnie przyjemna wędrówka, która choć czasem niepokojąca, jest niezwykle zabawna do dokończenia. Ponownie, zobacz odniesienie do „Pure Imagination”.

Choć Monterey Jack jest dość krótką grą (około dziewięćdziesięciu minut, w przybliżeniu), wciąga w swoją fabułę mnóstwo elementów. Oprócz kilku walk z bossami i sekwencji akcji — które często polegają na używaniu procy do wystrzeliwania kulek w przeciwników pokrytych serem — znajdziesz kilka lekkich zagadek oraz, oczywiście, przejażdżkę łódką po zakręconych zatokach serowego królestwa. To wszystko jest dość absurdalne, ale spełnia swoją rolę jako lekki horror z maskotką.

Istnieje kilka problemów z Monterey Jack. Na przykład gra posiada zarządzanie ekwipunkiem — system, który z całym szacunkiem, jest dość niepotrzebnym dodatkiem. Biorąc pod uwagę, że masz wystarczająco dużo miejsca w plecaku, by pomieścić wszystko, z czym się zetkniesz, nie ma praktycznie sensu w pokojach zapisu ani skrzyniach magazynowych. Bilety, również niewiele wnoszą do całościowego doświadczenia. Powiedzmy, że zbierzesz wystarczająco dużo biletów, możesz kupić jakiś upgrade w sklepie z pamiątkami, np. lepszą latarkę lub mocniejszą procę. Niemniej nie potrzebujesz żadnych ulepszeń, aby przejść grę, więc przedmioty są czysto kosmetyczne i nie są obowiązkowe.

Monterey Jack Slingshot Combat

Monterey Jack jest wyraźnie tanim indie, więc możesz spodziewać się sporo technicznych problemów. W kilku przypadkach wpadłem w glitch przechodząc przez ściany lub zmuszony był do wczytania poprzedniego zapisu. Choć nie zepsuło to atmosfery, często przypominało mi, że nie gram w genialną grę, lecz w indie’owy komediowy tytuł, który jest równie szalony, co zepsuty. Mimo to dało mi to chwilowo powód do uśmiechu i sprawiło, że problemy były bardziej tolerowalne.

Z kilkoma zakończeniami do odblokowania i wieloma biomami do odkrycia, Monterey Jack to zdecydowanie gra, którą możesz podjąć i przejść kilkakrotnie. Ponownie, może nie jest niczym szczególnie wyjątkowym, by konkurować z czołowymi indie horrorami z maskotkami, ale spełnia to, co obiecuje na okładce, dostarczając śmiesznie absurdalną grę, która jest tak zabawna, jak i serowa.

Werdykt

Monterey Jack Play Den

Monterey Jack zanurza się w swoje serowe korzenie, tworząc budżetowy horror z maskotką, który jest jednocześnie dziwnie zabawny i zaskakująco śmieszny do przegryzienia przez osiemdziesiąt lub dziewięćdziesiąt minut. Choć nie może konkurować z kultowymi klasykami, takimi jak Poppy Playtime, wprowadza odświeżający smak do rozdmuchanego konceptu. Czy jest przerażający? Nie. Czy warto zagrać dla wersji „Pure Imagination”? Zdecydowanie.

Recenzja Monetery Jack (Xbox Series X/S i PC)

Jord pełni funkcję tymczasowego lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozwleka się w swoich codziennych listach, prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich przeoczonych indie.