Recenzje

Recenzja GUNHEAD (PC)

Zaktualizowano on
Spaceship interior in Gunhead

Jeszcze nie było lepszego czasu, aby przykręcić armatę do skroni i wybrać się na galop w obcym statku kosmicznym — byłby to właśnie teraz, w najnowszej grze Alientrap, looter-shooterze i długo wyczekiwanym sequele zorientowanym na piratów, GUNHEAD. Miałem okazję wziąć udział w takich epickich krucjatach przez ogromne oceany gwiazd i pasma międzygalaktyczne, mogę więc bezpiecznie powiedzieć, że jeśli chodzi o porywające doświadczenia shoot-and-loot, GUNHEAD ma wszystkie właściwe elementy, aby być nie tylko pamiętnym, ale także wartym ponownego odwiedzenia w przyszłości. Ale zaczynam się zbyt wcześnie — do punktu, w którym zacieniam większość doświadczeń, jakie stworzenie Alientrap ma do zaoferowania.

Aby przybliżyć Ci sytuację, GUNHEAD to strzelanka pierwszoosobowa, która wykorzystuje wszystkie modne elementy szkicu cel-shaded, a dzięki temu tworzy proceduralnie generowany wszechświat obcy, w którym Ty, młody pirat kosmiczny, musisz zbadać, przestudiować i zasadniczo ograbić. To podstawowa idea, w skrócie, i robi wszystko, co w jej mocy, aby wyciosać solidny model 3D z 2D prequela, Cryptark. Pytanie brzmi, czy robi to dobrze, czy plami inaczej fantastyczną serię?

Mając okazję wyłuskać kości z kilkudziesięciu opuszczonych skarbców i strzelić światła z armii dronów, mogę właściwie odpowiedzieć na powyższe pytanie. Czy chcesz dołączyć do nas na podróż w gwiazdy? Wtedy wpadnijmy prosto w to.

Życie pirata

Sekwencja akcji w Gunhead

Jeszcze gdybyś połączył Borderlands: The Pre-Sequel z Bulletstorm, istnieje duże prawdopodobieństwo, że otrzymałbyś podstawowy zarys GUNHEAD. Prosto mówiąc, wcielasz się w rolę pirata kosmicznego — najemnika uzbrojonego, który dostał niefortunną możliwość bycia ubranym, obutym i przymocowanym do wyboru broni przyklejonej do czoła. Jednakże, niezwykła sytuacja wyrzucona na bok, Twoim celem jest zasadniczo zaopatrzenie się w zaawansowaną broń i technologię, a następnie przeczesać serię proceduralnie generowanych statków kosmicznych — pustych statków, w których ludzie nie są już obecni, ale sztuczna inteligencja nadal trzyma każdą fortecę i sprowadza zagładę na każdego, kto odważy się wtargnąć.

Celem GUNHEAD jest dość proste: włamanie się do statku kosmicznego, pokonanie wrogich dronów i zniszczenie Żądania — przedmiotu, który służy jako “mózg” każdego statku. Jak w każdej grze roguelike, im więcej uda Ci się zdobyć podczas każdej wycieczki, tym więcej będziesz mógł ulepszyć na późniejsze wyprawy w bardziej zaawansowanych miejscach z trudniejszymi przeciwnikami i środkami bezpieczeństwa. Co więcej, jeśli uda Ci się ukończyć serię dodatkowych celów, takich jak nie poniesienie żadnych strat, również zarobisz więcej pieniędzy, których możesz użyć do kupienia więcej gadżetów i urządzeń.

Gdy chodzi o przeglądanie wszystkich kart, GUNHEAD nie uderzył mnie jako coś wyjątkowo unikalnego. Faktycznie, miałem już mgliste pojęcie, czym będę się zajmował, zanim jeszcze przykręciłem pierwszą armatę do skroni. Ale to nie miało większego znaczenia, ponieważ nie byłam w tym dla historii, ale dla oszałamiającego, pełnego kul chaosu, który wołał do mnie z windy.

Czy jest jakaś historia?

Żądanie w Gunhead

Dziwnie, jest historia w GUNHEAD, chociaż w żadnym momencie nie naprawdę próbuję dostarczyć kontekstu do sytuacji, ani nie naprawdę zagłębia się w Twoją rolę poza byciem piratem kosmicznym. Oczywiście, ty jesteś tam, jak i dość niewielka część oryginalnych postaci, ale poza kilkoma krótkimi dyskusjami między rajdami wyjaśniającymi dlaczego robisz to, co robisz (wciąż nie jestem do końca pewien), nie ma wiele do napisania.

Prawdą jest, że GUNHEAD łatwo mógłby pominąć całą narrację i poświęcić całą swoją uwagę na rozwinięcie ogólnego doświadczenia gry. Ponieważ szczerze mówiąc, nie mogłem się zbyt bardzo przejmować postaciami ani podplotami, które próbował stworzyć, często zastanawiałem się, czy mógłbym po prostu pominąć bezsensowne gadanie i rzucić się prosto w ekscytację walki. Chciałem brudzić ręce — ale nie kosztem stracenia połowy czasu, słuchając nieistotnych rozmów, które, szczerze mówiąc, nie naprawdę przyczyniały się do głównego tematu.

Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, historia była wyraźnie pomyślana przez Alientrap; nie musieli stwarzać jej, ale zdecydowali się na szybkie splatanie — tylko po to, aby odhaczyć kilka dodatkowych pól. Czy było to warte wysiłku? Nie do końca. Czy jej gameplay zrekompensował brak lore i kontekstu? Do pewnego stopnia, tak.

Ładujmy

Zewnętrzna sekwencja akcji w Gunhead

Gdy chodzi o zanurzenie się w prawdziwie solidnym i porywającym doświadczeniu roguelite, pierwszą rzeczą, którą powinieneś dążyć do zrozumienia, jest to, czy posiada ono jakąś wartość powtarzalną. W tym celu stwierdziłem, że GUNHEAD ma wszystkie cechy charakterystyczne dla odważnego strzelca: płynnie się toczy, a także ma wystarczająco dużo ulepszeń, broni i proceduralnie generowanych skarbców do przeczyszczenia i oczyszczenia. I tak, nie mogę naprawdę narzekać — nawet jeśli te skarbców stały się nieco powtarzalne po kilku godzinach intensywnego treningu i wykonywania tych samych starych ruchów.

Bez wątpienia jednym z najlepszych punktów GUNHEAD jest jego zdolność do pozwalania graczom na korzystanie z wielu broni jednocześnie. Okazuje się, że broń nie jest ładowana na taśmie ani na tradycyjnym kole broni, ale jest mapowana na określony przycisk na padzie. Dlatego, jeśli chciałbym szturmować statek kosmiczny z wieloma broniami i gadżetami bez ciężaru konieczności przełączania się między torbami, mógłbym. I tak, z tego samego powodu, zawsze czułem, że jest wystarczająco dużo różnorodności — nawet jeśli oznaczało to spamowanie wielu przycisków na raz z niewielką kontrolą lub strategią.

Gdy chodzi o walkę, GUNHEAD nie jest najbardziej wybaczającym strzelcem pierwszoosobowym, jakiego kiedykolwiek grałem, ani nie jest typem gry, który trzyma Twoją rękę i stopniowo prowadzi Cię przez proces. Po prostu, będziesz umierał, i będziesz musiał stawić czoła faktowi, że niesprawiedliwa konkurencja i wątpliwe punkty spawnowania idą w parze z proceduralnie generowanymi mapami. Bez wątpienia, chociaż często miałem trudności z konfrontacją z pewnymi falami wrogów, zawsze znajdowałem się skłonny do powrotu — jeśli tylko po to, aby napisać swoje winy z silniejszym wyposażeniem i planem.

Werdykt

Sekwencja akcji w pomieszczeniu Żądania w Gunhead

GUNHEAD to absolutnie porywająca gra, jeśli można to tak określić. Wizualnie wygląda i czuje się jak tradycyjna strzelanka cel-shaded — spust, który tęskniłem za reaktywacją przez dość długi czas, biorąc pod uwagę wszystko. Co więcej, jego estetyka przywodzi mi na myśl rdzeń niektórych wcześniejszych światów Gearbox Studios, co jest zawsze miłym zaskoczeniem. I tak, za to, co jest ważne, nie mogę naprawdę winąć grafiki; deweloper zdecydował się na łatwiejszą, znacznie mniej szczegółową trasę, i trzymał się tej decyzji aż do samego końca. Oczywiście, nie jest to najzadziwiający krajobraz, jaki kiedykolwiek miałem okazję zobaczyć, ale jest, brakując lepszego słowa, odpowiedni, być może.

Wizualne i szczegółowe aspekty wyrzucone na bok, reszta gry spada pod parasol tradycyjnego doświadczenia roguelite looter-shooter. I aby odpowiedzieć na pytanie, czy ujmuje istotę nagrodzonej gatunku — tak, zdecydowanie tak. Oczywiście, ma swoje techniczne wpadki lub problemy z częstotliwością klatek, ale ogólnie rzecz biorąc, miałem trudności z wskazaniem kotwicy, która by zalała w zasadzie przyjemne doświadczenie.

Nie myśl, że mógłbym grać w GUNHEAD tygodniami, ponieważ szybko nauczyłem się, że nawet po zbadaniu jednego statku kosmicznego, było tylko tyle aktywów i funkcji do przeczyszczenia, aż wszystko stało się trochę jednostronne i przewidywalne. Mówiąc to, jeśli szukasz serdecznej strzelanki, która utrzyma Cię na dystans przez kilka godzin, istnieje szansa, że znajdziesz coś, co Ci się spodoba. Znowu, nie jest idealna, ale robi wystarczająco, aby zapłacić rachunek.

Recenzja GUNHEAD (PC)

Strzelanka średniego poziomu

Chociaż GUNHEAD jest z pewnością rozrywkowy w krótkich seriach, nie robi niczego, aby dać sobie przewagę nad rywalami roguelite. Oczywiście, działa dość dobrze, ale ze względu na brak wartości powtarzalnej i dość przewidywalnej struktury gry, jest trudno polecić ją komukolwiek, kto szuka więcej za swoje pieniądze.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.