Recenzje
Recenzja serii Conker (Nintendo, Xbox i PC VR)
Zanim Microsoft HoloLens Young Conker haniebnie zniszczył Rare’a grubiańskiego antropomorficznego wiewiórka, nazwa Conker oznaczała coś więcej niż tylko słowo. Nie była to niewinna marka, a na pewno nie dbała o to, by zignorować polityczną poprawność. Conker był dla większości ludzi wyrazem sprzeciwu wobec konwencjonalnego platformingu — to była kpina, która otwarcie przyjmowała nieznane wody, by spróbować czegoś nowego i ekscytującego. Nie zawsze było to eleganckie, a na pewno nie miało takiego samego zasięgu, jak marka, która mogłaby zniszczyć góry i nadal znajdować słuchaczy. Ale dla wybranych Conker był nową szansą — prawdziwym oddechem świeżego powietrza, który był potrzebny, by wstrząsnąć światem. I to zrobił, mimo że nadepnął na wiele palców po drodze.
Oczywiście, Conker nie zawsze był “złym jajem”; w pewnym momencie seria była uważana za rodzinny franchise, uwierzyć czy nie. Ale potem, jakbyś chciał wywrzeć wpływ na świat, Rare podjęło decyzję, która ostatecznie doprowadziła do jednego z najbardziej niekonwencjonalnych zwrotów w historii gier. Ten uroczy czerwony wiewiór? Zniknął. Jaskiniowiec, który siusia na żywy głaz DJ? Powszechny element, który poszedł na drogę stworzenia nowego doświadczenia i, w efekcie, buntował się przeciwko światu tradycyjnego platformingu. Odważny krok, ale taki, który akurat okazał się być ratunkiem dla umierającej rasy. Nie było to ładne, ale cholernie śmiałe.

W momencie wydania Conker’s Bad Fur Day na Nintendo, nikt nie wiedział, czego się spodziewać. W rzeczywistości, w następstwie zwykłego istnienia, fani serii zakładali, że jeśli byłaby podobna do poprzedniej części, Conker’s Pocket Tales — gry akcji z perspektywy z góry z motywem podobnym do The Legend of Zelda — to następna część nie będzie niczym więcej niż godnym następcą z nieco znajomymi cechami. Ale nie było. Conker’s Bad Fur Day nie był naturalnym spadkobiercą tronu; był błaznem, który po prostu chciał wywołać trochę kłopotów i śmiać się ze swoich własnych błędów. Seria poszła w stronę świata humoru kloaczego i złych słów, odniesień do kultury popularnej i pijackich szaleństw, a reszta, naprawdę, była tylko pożywką dla jej kanonu dziwactw. Conker dodał swoje dwie grosze do garnka, a Rare, zaskoczony swoim nieposłusznym stworzeniem, stworzył historię.
Oczywiście, jeśli przez większość dwudziestu lat żyłeś pod kamieniem, to mogę tylko opisać Conker’s Bad Fur Day jako półotwartą grę platformową. To jest po prostu szkielet gry — szkielet bez organów, można powiedzieć. Szczerze mówiąc, jest o wiele więcej. Dla dobra poszukiwania kości, jednak, oto wszystko, co musisz wiedzieć o niej. Przygotuj się, jeśli jesteś gotowy. To zaraz stanie się dziwne.
Ptaki i pszczoły
Conker’s Bad Fur Day opowiada o tytułowym bohaterze w trakcie postoświątecznego lenistwa. Skazany na powrót do domu, by pozbyć się zapachu alkoholu ze swojej sierści, irytująco uroczy czerwony wiewiór nieumyślnie wpada na rozmawiającą kukurydzę, która, jak on, pragnie pozbyć się złego kaca. Skok, podskok i machnięcie ogonem później, Conker zaczyna spotykać różne nietypowe postacie — króla pszczoły z nieśmiertelną żądzą słonecznika; żuka, który potrafi kształtować góry z kału; wielkiego, wielkiego, wielkiego wuja, który akurat jest wampirem; krowę z boską obsesją na punkcie soku z moreli; i sierżanta, który marzy o odtworzeniu początkowych scen z Zbawiciela. Lista tutaj, uwierz, schodzi bardzo głębiej. Spoiler, jednak.
Gra sama w sobie nie jest tak bardzo liniową grą platformową, jak raczej komediowym piaskownicą z nadmiarem wiader i plastikowych łopatek. Jako kpina, która nie boi się satyry ani nieprawdopodobnych połączeń, wkłada jajka do wielu różnych koszy i przyjmuje każde kurczę, które dumnie wyłania się z muszli, niektóre z nich są brzydkie, niektóre są niegrzeczne i niesamowicie szokujące. Na papierze nie powinno to działać. A jednak w Conkerze to uderza cię jak gorączkowy sen, z którego nie chcesz się obudzić. To jest absurdalne, ale w najlepszym możliwym sensie. Czy to jest dla każdego? Nie. Ale jest wartego zobaczenia, jeśli tylko po to, by zobaczyć mnóstwo komediowych jajek wielkanocnych i odniesień do kultury popularnej, nawiązań do Zbawiciela, Matrixa, Terminatora i Zegarmistrza, i tak dalej.
Jeśli szukasz najlepszej gry Conker, aby wydać na nią pieniądze, to powinieneś szybko wybrać ścieżkę, która prowadzi do Rare Replay lub, jeśli masz dostęp do oryginalnej Xbox, Live & Reloaded. Jeśli chcesz być świadkiem śmierci franczyzy, to nie musisz szukać dalej niż Young Conker.
Wynik

Conker może być martwy i pogrzebany, ale to nie oznacza, że antropomorficzny wiewiór nie ma symbolicznego godła trwałego dziedzictwa wyrytego na jego nagrobku. Gdyby nie HoloLens’ szokująco słaba adaptacja bohatera, seria mogłaby żyć w tej erze szalonych franczyz platformowych. Ale ten czas minął, a szanse na to, że zobaczymy Conkera i Berri powtarzających swoje role w kolejnej przygodzie przez kał i lawę, są smutnie małe. Jednak, za to, co się liczy, Conker będzie nadal zajmował swoją pozycję na widmie jako jedna z najbardziej zbuntowanych serii wszech czasów. Powiedz, co chcesz, ale nie można zaprzeczyć faktowi, że, chociaż już nie oddycha tym samym tchem, jest to dziwnie ważną częścią historii. Dziękuję za zniszczenie go, Young Conker.
Recenzja serii Conker (Nintendo, Xbox i PC VR)
Między orzechami a czekoladą
Conker będzie nadal zajmował swoją pozycję na widmie jako jedna z najbardziej zbuntowanych serii wszech czasów. Powiedz, co chcesz, ale nie można zaprzeczyć faktowi, że, chociaż już nie oddycha tym samym tchem, jest to dziwnie ważną częścią historii. Dziękuję za zniszczenie go, Young Conker.












