Recenzje
Recenzja serii Bendy (Xbox, PlayStation, Nintendo i PC)
Bendy to coś w rodzaju testu Rorschacha, który otwarcie prezentuje książkę z plamami atramentu i szkicami, a następnie prosi ciebie, nosiciela pióra bez ilustracyjnej kręgosłupa, aby zinterpretować jego wartość, podświadomy kontekst i, ogólnie, jego relację z twoim wewnętrznym monologiem. Główna różnica polega na tym, że plamki atramentu i wody podobne do smoły nie są statycznymi obrazami na stronie, ale aktywnymi, świadomymi postaciami z zanieczyszczonym sumieniem i fałszywym poczuciem przynależności do świata, który nie ma dodatkowej przestrzeni w zeszycie. Atrament opowiada historię, ale daje ci również iluzję, że jesteś znacznie bezpieczniejszy, niż tak naprawdę jesteś. Atrament jest wspólnikiem, ale jest również demoniczną bronią, która wymaga tylko jednego małego rozlania, aby się rozwinąć. Ale to właśnie Bendy w skrócie: atramentowa dziwaczność z odrobiną klasycznego horroru i niektórymi mieszankami Bioshock.
Aby to wyjaśnić, atrament nie jest zły; to połączenie dobra i zła, z niektórymi plamkami na stronie, które są moralnie wątpliwe, a niektóre z nich są wyraźnie upokorzone i zwolennikami sztuki zemsty. Seria jednak nie stawia cię na granicy między dwiema frakcjami atramentu; wciąga cię w skręcone korytarze starego studia animacyjnego jako osobę błądzącą i informuje, że aby uciec od ciągłego konfliktu między świadomymi postaciami z książki, musisz udać się do wnętrza studia animacji i zapobiec rozprzestrzenianiu się maszyny atramentowej na wiele dzielnic. Nie zawsze wiesz dlaczego jesteś tam, czy nawet co starasz się osiągnąć przez większość czasu. Nie, wszystko, co wiesz, to to, że atrament ma pierwszeństwo, a demon z kompleksem boga śledzi korytarze świata pełnego snów, plam i substancji żywicznych.
O atramencie i demonach

Chociaż bez daru kontekstu, Bendy rzeczywiście robi świetną robotę, układając podwaliny pod oryginalny pomysł ze wszystkimi elementami kreskówki z lat 30., wraz z niezwykle znajomymi białymi rękawicami i grymasami, pejzażami węgla i przypominającymi kostiumy, które możesz znaleźć w skrzynce z epoki. Myślę, że jeśli cokolwiek, to znajduje swoje miejsce gdzieś pomiędzy starym cartoonem a nowoczesną grą puzzle-horror – klasą, która, moim zdaniem, nie została jeszcze zbyt często zbadana. To trochę Bad Cheese, trochę Bioshock, i tylko odrobinę Poppy Playtime. Ale to także coś znacznie więcej; to unikalna seria, która robi wiele, aby wyjaśnić swoje największe zalety, z oryginalnym zestawem postaci i, nie wspominając, świeżym ustawieniem, aby poszerzyć swoją atrakcyjność jako eksperymentalne dzieło sztuki. Ale więcej na ten temat później.
Przez większość czasu Bendy rozgrywa się jak tradycyjna gra pierwszoosobowa puzzle-horror, z walką wręcz, sekwencjami pościgu i puzzle’ami środowiskowymi, które zajmują około dziewięćdziesiąt procent każdego rozdziału. Myśl Bioshock, ale zastąp zatopione miasto studiem animacji, a może ADAM-pozbawionych splicer’ów atramentowymi potworami, i powinieneś mieć mgliste pojęcie, o czym mówimy tutaj. To, krótko mówiąc, jest podstawą, z której seria buduje swoją historię i konstruuje swoją rozgrywkę. I wiem, co myślę: nawet z kilkoma uderzającymi podobieństwami i dziurami, które dzielą ten sam nexus z innymi godnymi uwagi IP, fakt jest taki, że istnieje niesamowicie obiecujący plan z ogromnym potencjałem tutaj.
Plamy atramentu i plamy

Pomimo że Bendy nie oferuje zbyt wielu intensywnych spotkań z słynnym demonicznym atramentem, a nawet wcale ekscytujących sekwencji pościgu, które mogą cię trzymać na nogach przez całą krótką kampanię, seria robi naprawdę dobrą robotę jako akcji skupiona saga z wieloma solidnymi momentami. Walka, chociaż trochę na wyrost i przypominająca Bioshock elementarnie naładowaną paletę, jest naprawdę przyjemna do rozegrania, tak jak i puzzle i zadania poboczne, które stanowią ogromną część każdej iteracji. Oczywiście, nie jest to pełnoprawny horror, ale raczej eksperymentalna seria akcji z okazjonalnym przerażeniem; ale to nie jest duży problem. Jednak nazwać to horrorem może być trochę przesadzone; to jest ukłon w stronę niepokojącej animacji, ale to wszystko, czym jest.
Biorąc pod uwagę jego wieczną naturę, Bendy ma sporo miejsca, aby manewrować, gdyby kiedykolwiek zdecydował się kontynuować swoją monopolizację książki. Jako seria, ma tę przestrzeń, aby ukryć wiele linii czasu i punktów fabularnych, łuków postaci i złoczyńców. Szczerze mówiąc, ma narzędzia i władzę; wszystko, czego potrzebuje, to trochę więcej atramentu, aby udoskonalić formułę i wygładzić kilka problemów technicznych. Jeśli może sprawić, że walka będzie bardziej przyjemna, na przykład, to, szczerze mówiąc, nie ma nic, co mogłoby powstrzymać ją przed osiągnięciem szczytu mascot “horrorów”.
Werdykt

Bendy dostarcza wszystkich plam i plam oryginalnej antologii książki z szkicami, z przypominającymi elementami Steamboat Willy i klasycznie stworzonym, a jednak zaskakująco złożonym projektem, który nawiązuje do złotej ery Bioshock. Poza garścią “wypożyczonych” pomysłów Bendy i maszyna atramentowa ma w zasadzie infrastrukturę, aby wyeksponować swoją własną tożsamość jako samodzielna seria horroru z wszystkimi niezbędnymi elementami nostalgii, do bootu. I naprawdę liczę, że będzie kontynuował swój wizerunek, ponieważ ma organiczne korzenie franczyzy z ogromnie długim okresem przydatności do spożycia, a także moralne wsparcie swoich fanów, aby utrzymać swoje pióro mokre i pojemnik z atramentem pełny.
Aby to skrócić, jeśli przypadkowo lubisz “niezwykłe” horrory z maskotkami, które przechylają się ku estetyce stulecia i tropom animacji vintage, to prawda jest taka, że nie znajdziesz innej antologii, która ujmuje zbiorową esencję tak dobrze, jak Bendy. Może nie zrobi tego dla ciebie, jeśli aktywnie szukasz przekonywującej historii z wszystkimi skrętami i zwrotami A-listy thrilleru akcji. To powiedziawszy, z niektórymi jakościowymi maskotkami i dobrze skoordynowanymi skokami strachu, prowokującymi puzzle i sztywną, a jednak dziwnie skuteczną systemem walki, przynosi sporo do stołu, aby się nad tym zastanowić. Nie jest to najlepsza seria horroru, jaką kiedykolwiek zagrałeś, ale jest na pewno jedną z najbardziej pamiętnych — i to coś znaczącego.
Recenzja serii Bendy (Xbox, PlayStation, Nintendo i PC)
Królestwo atramentu
Bendy dostarcza wszystkich plam i plam oryginalnej antologii książki z szkicami, z przypominającymi elementami Steamboat Willy i klasycznie stworzonym, a jednak zaskakująco złożonym projektem, który nawiązuje do złotej ery Bioshock. Poza garścią "wypożyczonych" pomysłów Bendy i maszyna atramentowa ma w zasadzie infrastrukturę, aby wyeksponować swoją własną tożsamość jako samodzielna seria horroru z wszystkimi niezbędnymi elementami nostalgii, do bootu.











