Recenzje
Recenzja Condo (PC)
Związany z bezsenną nocą w przytłaczająco nieprzejrzystym kompleksie mieszkaniowym, nagle znajduję się bezcelowo przemierzając jego ziarniste korytarze, zastanawiając się nad brakiem wigoru w niepokojących otoczeniach. Są rzeczy, które powinienem robić zamiast, jednak im dłużej pozostaję czuwaniem, tym więcej czuję się w zgodzie z tą abstrakcyjną rzeczywistością. Nie mam sporu z sąsiadami, i na pewno nie mam żadnego zainteresowania dowiedzeniem się dlaczego ryba nie produkuje bąbelków ani żadnych oznak życia. Ale dzisiaj noc jest inna jakoś. To jakbym wszedł w stan świadomego snu, i trzymam klucze do świata, którego nigdy nie widziałem. Ludzie są dziwni, a atmosfera jest stęchła. Nie wiem gdzie jestem, czy nawet co robię. Ale wiem, że ta Condo ma więcej historii do opowiedzenia.
Mam nikt, i nie mam nic do odwiedzenia. Na najbliższy krótki czas, to tylko ja, parę obszarów nieznacznego zainteresowania, i seria rzeczy, o których chciałbym porozmawiać. I to, naprawdę, jest tam, gdzie Condo mnie prowadzi: w bezsennej podróż przez wewnętrzne kwatery ciemnego budynku. Nie chce, abym osiągał cokolwiek; po prostu chce, abym robił to, co czuję, nawet jeśli to jakimś sposobem wiąże się z przyglądaniem się nieożywionym obiektom, aż coś—cokolwiek—wypłynie, aby dać mi kolejne pytanie, na które nie będę w stanie odpowiedzieć. I to jest wszystko, co robię tutaj: błądzę bezcelowo, aż nadejdzie koniec.
Bez powodu do strachu

Oznaczyć Condo jako grę wideo nie byłoby dokładnym przedstawieniem tego, czym naprawdę jest, a mianowicie jest to, we wszystkich swoich formach, bardziej powieścią wizualną z abstrakcyjnymi tematami i filozoficznymi pojęciami. Zobacz, podróż sama w sobie nie wymaga wiele od ciebie, z kamieniami milowymi, które nie oferują żadnych wyzwań do pokonania, puzzle do rozwiązania, czy decyzji do podjęcia. Zamiast tego, Condo prosi tylko, abyś bezcelowo przemierzał kompleks w środku nocy—w czasie, kiedy ludzie są bardziej otwarci na ujawnienie swoich sekretów, a obiekty, niezależnie od ich rozmiaru czy celu, stawiają jeszcze większe pytania do rozważenia.
Pomysł jest tak prosty, jak to tylko możliwe: nawiguj kilka pokoi i obszarów w bloku mieszkalnym, rozmawiaj z jego mieszkańcami, i odblokuj krótkie, ale wydające się kluczowe wydarzenia, które, gdy umieszczone w całości, otwierają bramy do zakończenia jakiegoś rodzaju. Nie ma żadnych ograniczeń czasowych ani końcowych miejsc do podróżowania — tylko ponura noc, senny zakątek kompleksu, i samotny protagonista, który po prostu chce przemierzać, zgubić się, i odkryć jakieś sekrety, które mogą wyjść spod deski. W sumie, jest tutaj około trzydziestu minut treści, plus minus, z tylko jedną serią „wydarzeń” do odkrycia, i prostym, ale odpowiednim zakończeniem, aby zakończyć. I to nie jest wiele, ale za darmową wrażliwość, nie czułbym się dobrze, skarżąc się na jej długość, szczerze mówiąc.
Co krąży po godzinach

Jak powiedziałem wcześniej, Condo nie prosi wiele od ciebie. Z tym, nie ma dużo gry, której mógłbyś się poddać. W rzeczywistości, jeśli nie przeglądasz szczegółów jakiegoś obiektu podczas wieczornego spaceru, to prawdopodobnie bierzesz udział w rozmowie, przechodząc pomiędzy jedną z kilku opcji dialogowych, aby pomóc skierować narrację i rozwinąć rozmowę z całkowicie obcą osobą. Są opcje dla ciebie do wyboru, oczywiście, chociaż one niekoniecznie dodają cokolwiek do końcowego tekstu scenariusza, ani nie powodują żadnych dodatkowych konsekwencji, jeśli zła decyzja zostanie podjęta. W tym celu, spotkania są, do pewnego stopnia, bez znaczenia, chociaż one często zawierają myślącą wiadomość, z niektórymi rozmowami stawiającymi bardziej abstrakcyjne pytanie dotyczące życia i jego kruchości, celów i znaczenia.
Chociaż nie ma dużej ilości gry, której mógłbyś się nacieszyć, są tutaj kilka solidnych funkcji, które możesz zobaczyć, z minimalistycznym projektem, podobnym do PSX automatyką, i statycznymi dekoracjami generującymi niewielkie podstawy do nieco interesującego, nieco przygnębiającego doświadczenia. Jest tu wiele tego retro, niezależnego esencji, i tak, jeśli szukasz, aby wypełnić to pustkę, nie powinieneś musieć szukać głębiej niż w ziarnistych kwarterach Condo.
Werdykt

Condo ujmuje dziwny zapis absurdalnie ponurego i moralistycznego świata dziwnych zdarzeń, sennych rozmów i przygnębiających dylematów w sposób, który jest zaprojektowany, aby czuć się zarówno zapraszająco, jak i okropnie niezręcznie jednocześnie. To nie jest tyle gra wideo, co okno do abstrakcyjnego wszechświata, w którym nonsensowne rzeczy są powszechne, a późnowieczorne rozmowy na poduszce rozpadają się w bardziej złożoną serię pytań z nieosiągalnymi odpowiedziami. Wystarczy powiedzieć, że to niezwykłe doświadczenie z dużą ilością zalet i wad, i nie wspominając o punkcie centralnym, który, chociaż interesujący sam w sobie, prawdopodobnie przyciągnie określoną publiczność, a nie całą stajnię, jeśli można to tak powiedzieć.
Niestety, jeśli szukasz gry z pulchną historią i ogromną ilością skrętów i zwrotów, bonusów na końcu gry i bogatego rozwoju postaci, to prawdopodobnie będziesz miał trudności, aby czerpać choćby odrobinę radości z Condo. Jeśli jednak jesteś nieco bardziej otwarty i dostępny do koncepcji podłączenia się do świata, który priorytetuje nieortodoksyjne pomysły i postęp raczej niż tradycyjne liniowe podejście, to możesz znaleźć to, czego szukasz. Na marginesie, to nie jest długie doświadczenie, więc najlepiej nie oczekiwać czegoś nadzwyczaj złożonego. To powiedziawszy, jeśli masz godzinę lub dwie do dyspozycji, to możesz znaleźć się cieszącym prostym aktem interakcji z rybami i innymi nocnymi markami tego bezsennego kompleksu. Well, prawdopodobnie.
Recenzja Condo (PC)
Przerażająco Dobre
Condo prosperuje w swojej własnej przerażającej nieprzejrzystości i braku kontekstu, z jego demonicznymi ustawieniami i myślącymi moralnymi dylematami, zapewniając krótkie, ale dziwnie pamiętne zanurzenie w historię o stracie, izolacji i celu.











