Recenzje

Recenzja La Salamanca (PC)

Zaktualizowano on
La Salamanca Promotional Art

Folklor argentyński nie jest moją specjalnością, więc czuję się jakbym był poza swoim żywiołem, choć tylko częściowo. Jednakże, gdybym musiał zaryzykować, powiedziałbym, że jeśli byłby nawet odlegle podobny do skandynawskiego lub japońskiego folkloru, to byłby równie przerażający, jak i godny uwagi w nowoczesnym horrorze psychologicznym. W przypadku La Salamanca czuję się jakbym ślizgał się po cienkim lodzie – bezcelowo włócząc się po niezbadanych wodach bez wiosła, aby utrzymać się na powierzchni. Badania nie łagodzą tego braku wiedzy; dodają tylko więcej pytań do garnka. I nie jest tak, że mogę krytykować ją za brak autentyczności, bo to nie jest moja specjalność. Jak powiedziałem, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. Lecz gdy domowy horror z głębokimi korzeniami w lokalnym dziedzictwie przychodzi, możesz być pewien, że będę tam, aby odpowiedzieć na wezwanie.

Zgodnie z obietnicą, La Salamanca buduje swój świat wokół lokalnych legend północnoargentyńskiego miasta Santiago del Estero – miejsca, w którym groźne bloki mieszkalne emitują piekielny ogień, mityczne stworzenia włóczą się po najciemniejszych kwartałach, a samotne wilki odważnie ratują popioły w poszukiwaniu nieosiągalnych odpowiedzi i zagubionych towarzyszy. I na wypadek, gdybyś jeszcze nie zrozumiał tej sprawy, to ty wypełniasz buty wspomnianego wilka, podstawy. Ale omówimy to później.

The Lengths I’d Go

Wnętrze wejścia do dużego domu

La Salamanca to horror psychologiczny w swojej istocie, który chlubi się być przykładem edukacyjnego thrillera – doświadczeniem, które ma równie duże kuszenie, aby nauczyć cię, jak i wystraszyć cię do szaleństwa. Oczywiście, nie ma tu materiału encyklopedycznego do studiowania, choć jest przewodni temat, który oddaje hołd argentyńskiej kulturze, co jest o wiele bardziej atrakcyjne niż to, co inne niezależne horrory były w stanie rozdać w przeszłości. Jednak nie pozwól, aby ta głęboka więź między jej dziedzictwem a instrumentalnymi wartościami jako gry wideo oszukała cię, myśląc, że jest to idealne połączenie, bo często mija się z celem w więcej niż jeden sposób.

Aby wyjaśnić, La Salamanca to horror psychologiczny z perspektywy pierwszej osoby – gra, która korzysta z wielu podstawowych pojęć i taktyk straszania, jak i jej rodzaj, z takimi rzeczami, jak kliszę ukryj się i szukaj systemu i garści wątpliwie niesprawiedliwych puzzle, które podsycają jej piec, jak zardzewiały poker. Poza podobieństwami, La Salamanca ma swoje własne zalety, takie jak lokalnie pozyskana narracja i fascynująca mieszanka „potworów”, które nadają jej charakter, i jeszcze więcej. I oczywiście, chociaż historia jest trochę na wyścig, a kliszę (porozmawiamy o tym nieco później), jest kilka wspaniałych momentów wplatanych w jej fabułę i różne skrzyżowania, które oferuje na boku jej dość krótkiej kampanii.

Raining Hellfire

Wróg śledzi protagonistę

Jak powiedziałem, historia nie jest tutaj szczególnie interesująca. Krótko mówiąc, koncentruje się na protagoniście, który, w próbie znalezienia zaginionych kolegów podczas wyjazdu, który poszedł nie tak, postanawia udać się do wyglądającego na groźny i zaniedbany kompleks mieszkalny. Gdy wchodzi do wspomnianego kompleksu, aby wyszukać wskazówki i ogólne położenie swoich przyjaciół, jego postrzeganie zaczyna się rozmywać i słabnąć. Świat stopniowo zaczyna zmieniać swój wygląd; wrogowie, którzy ukrywają się w korytarzach, zaczynają śledzić kroki; i pytania zaczynają otrzymywać więcej fałszywych odpowiedzi niż promienne nadziei. Ten świat popiołu i cienia, folkloru i ognia, przydziela prosty cel do osiągnięcia: zagłębić się głębiej w króliczą norę i zrobić wszystko, co w twojej mocy, aby zrozumieć różne tajemnice kompleksu. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, umysł.

Większość La Salamanca odbywa się jak dość normalny horror psychologiczny, z protagonistą, który albo musi rozwiązać logiczny puzzle, aby posunąć się naprzód w świecie, albo musi aktywnie biegać i ukrywać się przed ścigającym wrogiem, aby oszukać go i zrobić postępy w innym zadaniu nawigacyjnym. I to jest rzecz: La Salamanca nie robi zbyt wiele więcej niż to, co wiele innych zrobiło w przeszłości.

Aby dodać moje dwie grosze do garnka, powiem, że La Salamanca nie jest szczególnie przewidywalna, głównie dzięki włączeniu niektórych prawdziwie intensywnych jump scare, sekwencji pościgu i niespodziewanie bogatego zestawu rozgrywalnych puzzle, które nie są ani niemożliwe, ani irytująco nudne. Nie robi dużo, aby rozwinąć podstawy horroru psychologicznego, choć dodaje swoje własne dwie grosze do mieszanki, dostarczając swoją własną tożsamość, zestaw postaci i piekielny krajobraz.

Hell or High Water

Wróg skacze na protagonistę (La Salamanca)

Mówiąc z mechanicznego punktu widzenia, La Salamanca ma niestety swoje własne bolączki, szczególnie w projekcie świata i interfejsu użytkownika. Nie mogę powiedzieć, że jest katastrofalnie złamana, lub że pływa w trudnościach technicznych i błędach, które łamią grę. Powiedziałbym, że są jeszcze kilka śrub brakuje, z pewnymi częściami jej układanki, które nie tworzą pełnego obrazu. Na przykład, świat sam w sobie jest niesamowicie ciemny i często bardzo trudny do nawigacji. Mechanika również nie jest zbyt efektowna, z okazjonalnym kiepskim pracą kamery i mylonym zachowaniem, które często prowadzi do sytuacji, które są dość nudne do pokonania. Nie jest wszystko złe, choć również nie mogę powiedzieć, że jest pełna wyrazu i polotu. Mały problem, ale jeden, który wydaje się wart wymienienia.

Verdict

Wróg patroluje korytarz (La Salamanca)

Przyznaję, La Salamanca jest daleko od osiągnięcia swojego pełnego potencjału i, co za tym idzie, mogłaby jeszcze skorzystać z trochę więcej czasu w piecu, aby naprawdę uczynić pewne aspekty bardziej przyjemnymi. Jednak dla niezależnej gry, która została zrodzona przez kilku lokalnych amatorów, którzy, przynajmniej z tego, co nam powiedziano, dzielą nieśmiertelną miłość do horroru, znajduję się skłonny do przyznania kredytu, gdzie jest on należny. Oczywiście, jest to jeszcze daleka droga od otrzymania owacji na stojąco – ale rozumiesz, co próbuję przekazać. Prawdą jest, La Salamanca nie jest doskonała, ale jest godna pochwały próba dla zgranego zespołu z galaktycznymi ambicjami.

Chociaż możesz mieć trudności ze znalezieniem dobrze ugruntowanej historii horroru, aby ją rozplatać, nie powinieneś mieć problemu z tym, aby cieszyć się wieloma ofertami, które wiążą się z debiutanckim thrillerem Carpincho Studios. To krótkie doświadczenie, które nie zrobi zbyt wiele, aby zburzyć twój świat, choć powinno być wystarczająco, aby oczyścić podniebienie, podczas gdy leniwie czekasz na to, aż inny IP przyjdzie do twojej okolicy. I biorąc pod uwagę ilość niezależnych horrorów, które pojawiły się na rynku w ciągu ostatnich kilku lat, trudno wyobrazić sobie, że będziesz musiał długo czekać na kolejnego gościa.

Recenzja La Salamanca (PC)

Godna pochwały oczyszczacz podniebienia

Chociaż La Salamanca nie jest dokładnie P.T. zabójcą, którego stara się być, robi godną pochwały próbę, aby dodać interesujące składniki do kotła, z niektórymi przekonywującymi wątkami i igłą folkloru oraz porywającymi jump scare, które zapewniają jej ten mały dodatkowy impuls.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.