Recenzje
Zła historia kredytowa? Nie ma problemu! Recenzja (PC)
Fakt, że nie zatwierdziłem pożyczki w ciągu ostatnich, nie wiem, trzech dni, oznacza, że stawiam dobro firmy ponad zadowolenie klienta i perspektywy biznesowe. Ale nie jestem w elastycznej pozycji, by dokonywać oszałamiających cięć. Jakkolwiek bolesne jest to przyznać, jeśli sam nie zwiążę końca z końcem, to nie będę miał pracy, do której mógłbym wrócić po tym, jak dwutygodniowy okres próbny osiągnie swoją końcową fazę analityczną. W związku z tym mam moralny dylemat: Czy oszczędzam firmie pieniądze, celowo odrzucając wnioski klientów, czy robię “właściwą rzecz” w nadziei, że klient dotrzyma obietnic i ureguluje całość rachunku, gdy zapuka termin płatności? Szczerze mówiąc, myślę, że jestem moralnie bankrutem; klient może poczekać, bo ja mam ludzi, których muszę zadowolić, i marzenia, które muszę unicestwić.
Bad Credit? No Problem! to gra, która chce, żebym podejmował właściwe decyzje, nie tylko dla korzyści szefostwa pociągającego za sznurki zza zasłony dymnej finansowych trajektorii, ale także by zaspokoić klientów, którzy po prostu chcą zarobić na życie dzięki swoim niedorzecznie ambitnym papierowym marzeniom. Jedyny problem polega na tym, że nie mówi mi, jak uszczęśliwić obie strony; zamiast tego informuje, że niezależnie od tego, jak zdecyduję się ostemplować papiery, coś lub ktoś ostatecznie oberwie. Mogę zrobić jedną rzecz dobrze, ale ryzykując utratę kolejnego potencjalnego klienta. Pieniądze zawsze będą płynąć, ale praca, z drugiej strony, może stanąć, jeśli podejmę błędne decyzje biznesowe. Dzień z życia lichwiarza, jak sądzę.
Po jasnej stronie tego dość zniechęcającego dylematu, sama gra daje ci dość pola manewru, by popełnić kilka błędów. Oczywiście, nie jest tak “przytulna” ani tak wyluzowana, jak sama siebie opisuje, ale daje ci odrobinę swobody, by naprawić kilka błędów i, okazjonalnie, zarobić kilka dodatkowych dolców w nieobecności twojego kompasu moralnego. I to jest dobre. A przynajmniej tak mi się wydaje. W tym momencie nie jestem całkowicie pewien, co jest właściwe ani jak się za to zabrać. Ale to już takie wahadło, prawda?
100% RRSO, Gwarantowane
Bad Credit? No Problem! stawia przed tobą nie taki prosty cel do wykonania: rozmawiaj z klientami odwiedzającymi twoje biuro i zdecyduj, czy zaoferować im pożyczkę. Możesz wysłuchać ich historii i, całkiem po ludzku, współodczuwać ich nadzieje i marzenia. Jednak cel, który musisz osiągnąć, jest mniej więcej tak humanitarny jak tyraniczny przełożony w centrali korporacji. Możesz zatwierdzać pożyczki, na pewno, ale nie bez ryzyka natknięcia się po drodze na kilka zobowiązań biznesowych i dylematów moralnych. Przypuszczam, że to zasługuje samo w sobie na piątkę za autentyczność, szczerze mówiąc.
Sama gra jest ubrana w zaskakująco słodki i prosty styl pixel art, co jest niezwykłe, biorąc pod uwagę, że gra mniej więcej dotyka moralnie wątpliwych aspektów kredytów i bankowości. Chyba łagodzi to jednak cios; wygląda strasznie zachęcająco, ze swoimi żwawymi postaciami i kolorową paletą, ale też służy pod przykrywką dość ponurej sytuacji. To chyba podręcznikowy symulator pracy dla ciebie.
Jest coś, co mi się podoba w Bad Credit? No Problem!, a jest to fakt, że masz opcję wyruszenia w dwie oddzielne przygody: Tryb Fabularny, składający się z 14-dniowego okresu próbnego, oraz tryb Endless, który daje ci szansę wyjścia poza początkową fazę próbną, by przyjmować więcej wniosków na modłę rogue-like. Na szczęście ta druga opcja dodaje pewną dodatkową wagę do podstawowego doświadczenia, z nadmiarem sytuacji do analizy, postaci do spotkania i konsekwencji do żonglowania. Krótko mówiąc, daje dużo za twoje pieniądze — a to zawsze miła rzecz w przypadku takich mniejszych produkcji indie.
Dla Dobra Firmy
Gdyby Bad Credit? No Problem! było tylko szybką sprawą w stylu pożyczki do wypłaty, to prawdopodobnie nie miałbym tu wiele do powiedzenia. Jak się jednak okazuje, gra faktycznie oferuje sporą głębię w swoim procesie decyzyjnym, do tego stopnia, że musisz analizować nie tylko dowód tożsamości, informacje podatkowe, zarobki i sytuację osobistą, ale także sieć rozgałęziających się opcji dialogowych, które, w zależności od tego, jak pokierujesz każdą pożyczką pod tytuł, kulminują w jednym z kilku scenariuszy. Jest tu trochę żonglerki do wykonania, co oczywiście może być zarówno wyzwaniem, jak i dobrym sposobem na podrapanie tego egoistycznego swędu. To w gruncie rzeczy prosta koncepcja, ale prawda jest taka, że Bad Credit? No Problem! ma solidną ilość treści do przerobienia. Czy jest zawsze sprawiedliwa? Nie. Czy jest przytulna? Ech, nie jest nieprzytulna. To raczej zagadkowa sprawa, a więc jeśli przypadkiem lubisz gry takie jak Papers, Please, to powinieneś mieć mgliste pojęcie, jak to biuro wykłada swoje karty.
Werdykt
Bad Credit? No Problem! rozwija dobrą koncepcję, która dziwnie przypomina Papers, Please, a jej dylematy moralne i konsekwencje w postaci efektu motyla zapewniają dobrze ugruntowaną nieliniową narrację, która z łatwością może sprawić, że godzinami będziesz kwestionować swoje motywy i zobowiązania. To nie jest też sama czarna rozpacz, w przeciwieństwie do twojego wyczerpującego psychicznie korporacyjnego symulatora pracy. Oczywiście, ma kilka luźnych wątków i prowokujących do myślenia sytuacji, ale w żadnym momencie nie piętnuje cię jako niekompetentnego pracownika za złą inwestycję. Nie chce tego robić, ale sprawia, że masz trochę dodatkowej swobody w wiązaniu końca z końcem. I to jest świetne, bo gdyby nie miało tej dodatkowej luzu, to wyobrażam sobie, że byłaby to bardziej niepohamowana trajektoria w dół.
Jeśli popierasz pomysł ostemplowania kilku pożyczek i zagrania w korporacyjnego wielkiego pana przez krótką chwilę, to Bad Credit? No Problem! powinno mieć właśnie to krzesło, na którym możesz zaparkować swój tyłek. Podobnie, jeśli jesteś fanem Papers, Please lub Civil Purgatory, czy jakiejkolwiek innej gry dedukcji społecznej, która wymaga od ciebie przesiewania dokumentów i podejmowania zmieniających życie wyborów, to prawdopodobnie będziesz się dobrze bawić, grzebiąc tu przy kilku wypłatach i wnioskach. Oczywiście, nie da ci to nowej szansy w życiu, ale powinno sprawić, że docenisz to, co już masz: nieobecnego menedżera kredytowego, który jest moralnie pozbawiony empatii i emocji.
…Przeszedłem okres próbny. Ciekawe.
Zła historia kredytowa? Nie ma problemu! Recenzja (PC)
Morally Bankrupt, for Better or Worse
Bad Credit? No Problem! waxes a good concept that’s oddly reminiscent of Papers, Please, with its moral dilemmas and consequential butterfly effects providing a well-established nonlinear narrative that can easily keep you second guessing your motives and obligations for hours on end.