Kontakt z nami

Recenzje

Recenzja Arknights: Endfield (PS5, PC, iOS i Android)

Zdjęcie awatara

Opublikowany

 on

Arknights: Recenzja Endfield

„Free-to-play” kiedyś było świetną nowiną. Teraz podchodzimy do tego z ostrożnością. Gry Gacha W dzisiejszych czasach obowiązuje zasada „stąpaj ostrożnie”. I nie bez powodu. Nawet jeśli jesteś entuzjastą schematów monetyzacji, które gry gacha często stosują do zdobywania rzadkich przedmiotów, nadal możesz łatwo wydać ciężko zarobione pieniądze, aby się wyróżnić lub wyprzedzić konkurencję. Ale poza zarabianiem pieniędzy, niektóre gry tak opanowały sztukę konsumpcjonizmu, że żmudne przechodzenie przez grę i wydawanie ciężko zarobionej waluty w grze na samą szansę zdobycia unikalnych postaci i ekwipunku staje się angażujące, a nawet uzależniające. Co nasuwa pytanie: czy nadszedł czas, aby gry gacha zmieniły podejście do monetyzacji?

Zdecydowanie tak. Wydaje się, że nie chodzi już o opanowanie wciągającej rozgrywki, aby wysiłek był w pełni opłacalny. Nagroda za opanowane umiejętności i poświęcony czas musi być satysfakcjonująca, aby móc kontynuować. I właśnie w tym tkwi problem gier takich jak Genshin Impact, Fale wietrzne, Honkai: Star Rail, Strefa Zero Zen odniosły oszałamiający sukces. Cokolwiek te gry robią, działa. Tak więc, Rycerze: Endfield Zapożyczanie od nich perełek mądrości wcale nie jest zaskakujące. Mimo to, gra wciąż ma coś świeżego do zaoferowania, by wytyczyć sobie własną drogę do sukcesu, tak jak każda inna nowa gra. Ostatecznie, jeśli istnieje jakakolwiek nadzieja na utrzymanie się przy nowej grze gacha, musi ona wyznaczać nowe trendy. 

Zbierzcie się, gorliwi czytelnicy. Nasza recenzja Rycerze: Endfield jest blisko.

Elementy układanki

Arknights: Recenzja Endfield

Szczerze, Rycerze: Endfield Mogła łatwo ujść na sucho z chaotyczną, płytką historią. Mogła po prostu dać nam zdolnego bohatera, a w połączeniu z cudownym projektem świata prawdopodobnie przetrwałaby. Ale deweloperzy Hypergryph naprawdę włożyli w rozwój fabuły, być może trochę za dużo. Uprzedzam, że wczesna ekspozycja bywa szczególnie wyczerpująca. Wszystko jest rozwijane w powolnym tempie, z mnóstwem dialogów i ciężkimi przerywnikami filmowymi. Rozumiem, planeta Talos-II, którą ludzie przyszłości będą kolonizować, ma mnóstwo wiedzy do odkrycia. Sporo z niej powinno być znane graczom. obrona wieży Arknights OG. W przeciwnym razie nowicjusze nadal będą nadążać za innowacjami technologicznymi i rewolucją science fiction, które wielu firmom, w tym Endfield Industries, udało się wprowadzić w kosmos.

Główny bohater, Endministrator (nie traćmy czasu na roztrząsanie imienia), budzi się z dziesięcioletniego letargu. Stracił wszelką pamięć o przeszłości, ale wczesne interakcje z postaciami niezależnymi dowodzą, że jest niezwykle podatnym na wpływy, wszechmocnym przywódcą i strażnikiem cywilizacji tej nowej planety. Endministrator to bohater, który najwyraźniej uratował ludzkość przed kilkoma katastrofami. Teraz ponownie czeka go nowa misja, potencjalnie prowadząca do końca świata. Przypuszczam, że fabuła, ze wszystkimi jej zagadkowymi elementami, może zaintrygować niektórych graczy. Inni mogą zechcieć rzucić się w wir walki i eksploracji, co z pewnością ucieszy, ponieważ poza pierwszą, niemożliwą do pominięcia scenką przerywnikową i kilkoma kulminacyjnymi momentami, większość scen przerywnikowych można pominąć.

New World Order

bieganie

W każdym razie, w trakcie eksploracji stopniowo odblokujesz kilka regionów. Każdy z nich ma swój unikalny motyw i inną muzykę. Projekt wykorzystuje oszałamiający styl cyberpunkowy Aby zaprezentować cywilizację wyprzedzającą nasze czasy. Ale nawet w obliczu znaczących postępów w technologii i innowacjach, pojawiają się problemy z obcą, rodzimą rasą Talos-II, zwaną Aggeloi, oraz z ciekawską grupą ludzi wrogo nastawioną do ciebie i twojej załogi.

W projektach przeciwników nie ma nic rewolucyjnego. Często noszą metaliczne i syntetyczne ciała i atakują falami. Wolałbym, żeby ich schematy ataków były bardziej zróżnicowane i nieprzewidywalne, bo z czasem stają się powtarzalne. Podstawowi członkowie twojej drużyny są jednak dość wyjątkowi, z fajnymi projektami i aurą. Jedno jest pewne. Rycerze: Endfield nie szczędzono budżetu na ogólną estetykę anime, pełną szczegółów i oszałamiającą pod każdym względem. 

Originium zasila wszystko

miasto

Minerał Originium jest źródłem i siłą życia na Talos-II. Nasz bohater ma wyjątkową zdolność kontrolowania go. Ruda płynie w twoim wnętrzu i uwalnia się w walce lub… budowanie bazyTwoją główną postacią jest Endministrator, którego podstawowe ataki i kombinacje powinny być dość łatwe do nauczenia. Celem jest rozwijanie ataków i oszołamianie wrogów, co aktywuje ataki specjalne postaci wspierających. Wszyscy członkowie drużyny walczą jednocześnie, z możliwością swobodnego przełączania się między nimi. Jednak ta zmiana wymaga precyzyjnego wyczucia czasu podstawowych ataków i kombinacji, a także optymalizacji synergii między postaciami. Zatem, podczas gdy Rycerze: EndfieldWalka w grze może na początku wydawać się powierzchowna, jednak z czasem rozwija się, odsłaniając kolejne warstwy głębi i strategii. 

Nie jestem jednak pewien, czy to wystarczy, by utrzymać zainteresowanie walką. Chcesz być stale motywowany do eksperymentowania z postaciami, bronią i sprzętem. Ale ataki i kombinacje, które często wykonujesz, to festiwale wciskania przycisków, które szybko stają się mdłe. To jak pierwszy kęs ciasta czekoladowego, który pobudza wszystkie zmysły, ale po kilku kęsach kubki smakowe się przyzwyczajają. Z kęsa na kęs początkowe podekscytowanie słabnie, a jeśli będziesz się za bardzo forsować, możesz nawet poczuć wzdęcia. Właśnie wtedy zaczyna się grind. W grach gacha chodzi o grind. Rycerze: Endfield Nie jest zupełnie inaczej, tylko kilka rzeczy zostało zmienionych. Na szczęście waluty w grze nie są zbyt skomplikowane w obsłudze, ale mogłyby być bardziej płynne. Z pewnością pomoże to uporać się z bałaganem w interfejsie użytkownika.

Wspinaczka

Arknights: Recenzja Endfield

Po zapoznaniu się z początkową fabułą, zagłębisz się w walkę i eksplorację. Eksploracja jest satysfakcjonująca, głównie dzięki oszałamiającemu projektowi świata. A detale mają swoje ekscytujące zawiłości, z ukrytymi przedmiotami i skrzyniami, które zachęcają do pójścia o krok dalej, aby je odkryć. Chociaż nie możesz szybować ani skakać w powietrzu, nadal przyjemnie jest odkrywać więcej tego, co Talos-II ma do zaoferowania, nawet gdy początkowa nowość w końcu przemija. Jak więc zdobyć więcej zasobów? Cóż, jest system symulacji fabryki, który nie jest przesadnie skomplikowany, dorównując takim grom jak… Satisfactory oraz FactorioGłębia rozgrywki wynika z konieczności budowy kilku fabryk o zróżnicowanych funkcjach, od przemieszczania się za pomocą tyrolek, przez zasilanie drzwi i wind za pomocą sieci energetycznych, po produkcję surowców. Surowce można dalej przetwarzać na lepsze produkty finalne, które odblokowują więcej postaci i broni.

Gdy już zapoznasz się z różnymi funkcjami fabryk, umieszczając je w najlepszych lokalizacjach dla optymalnych rezultatów, a następnie opanujesz skalowanie w celu zwiększenia produkcji, budowanie fabryk stanie się dość standardowe. Obawiam się, że może dojść do momentu, w którym motywacja do tworzenia bardziej złożonych projektów i dzielenia się nimi ze znajomymi online zniknie. Być może wtedy system gacha okaże się ratunkiem, który cię tu utrzyma. Wyobrażam sobie, że tworzenie rzadkich, wysoko ocenianych postaci może być całkiem ekscytujące. Ale nie zdarza się to zbyt często, stając się jasne, że nawet z zapasem waluty w grze, po prostu możesz nigdy nie odblokować wszystkich rzadkich klejnotów, na które tak bardzo liczyłeś. Mimo to, nadal nie będziesz czuć presji, aby włożyć prawdziwe pieniądze, chyba że chcesz wesprzeć twórców. 

Jak długo to potrwa? Rycerze: Endfield Czy uda się utrzymać twoje zainteresowanie, zanim porzucisz je dla kolejnej błyszczącej rzeczy? Wkrótce, a może nigdy?

Werdykt

Arknights: Recenzja Endfield

W przypadku gry, w której ukończenie pierwszego regionu Valley IV zajmuje od 20 do 30 godzin, zanim jeszcze zdążysz zwiedzić Wuling City, a następnie pokonać OMV Dijiang, nie jestem pewien, jak duży jest współczynnik zaangażowania. Rycerze: Endfield Gra jest pełna historii i wiedzy. Jednak tempo akcji może wydawać się frustrująco powolne. Jednocześnie eksploracja jest interesująca, biorąc pod uwagę przepiękne, otwarte lokacje, które odwiedzasz, oraz sekrety skrzyń i ukrytych przedmiotów, które odkrywasz. 

Tymczasem walka ma zaskakującą głębię i strategię, które potrafią wciągnąć gracza na całkiem sporą część czasu. Jednak wciskanie przycisków szybko traci swój pierwotny urok, a ekscytujące efekty wizualne po prostu nie wystarczają, by utrzymać zaangażowanie. Podobnie, walka z przeciwnikami może stać się powtarzalna, a nawet może pojawić się chęć całkowitego pominięcia niektórych starć, co w grze z… RPG akcji elementy. 

Pozostaje symulacja fabryki, która jest nowością w grach gacha. Wprowadza ona do rozgrywki swój charakterystyczny styl, wymagając od gracza optymalizacji wytwarzania i produkcji zasobów. Z pewnością będzie ekscytująco obserwować, co gracze wymyślą dla swoich procesów automatyzacji. Mimo to, systemy tutaj nie dorównują. Factorio lub inne dedykowane gry symulacyjne.

Rycerze: Endfield Wydaje się to bufetem, biorąc pod uwagę, że zawiera również elementy obrony wieży. Ale czy te systemy są wystarczająco głębokie, aby nadal inwestować w nie czas i wysiłek? Czy nagroda jest proporcjonalna do włożonej energii, czy po prostu ekscytująca i motywująca do dalszego rozwoju? 

Tylko czas pokaże, czy Pole końcowe będzie żył wystarczająco długo, aby gracze nadal mogli się logować. darmowy do gry z pewnością pomaga tej sprawie, podobnie jak system monetyzacji, który, choć trochę skąpy, pozostaje stosunkowo sprawiedliwy.

Recenzja Arknights: Endfield (PS5, PC, iOS i Android)

Daleka, daleka przyszłość

W tym modelu jest wiele ruchomych części. Rycerze: Endfield które stanowią podwaliny pod cykl gacha i monetyzacji. Niektóre obszary, takie jak eksploracja i walka, mają swój urok, zachwycający design i zaskakującą głębię. Inne, jak symulacja fabryki, są nowością w grach gacha, która również jest zaskakująco głęboka. Jednak rozgrywka może stać się monotonna po kilku godzinach. Początkowe podekscytowanie postępami i ulepszeniami może osłabnąć, co jest niepokojące dla graczy szukających długoterminowej rozgrywki.

 

Evans I. Karanja to niezależny pisarz z pasją do wszystkiego, co związane z technologią. Lubi eksplorować i pisać o grach wideo, kryptowalutach, blockchainie i innych. Kiedy nie tworzy treści, prawdopodobnie znajdziesz go grającego lub oglądającego Formułę 1.

Ujawnienie reklamodawcy: Gaming.net przestrzega rygorystycznych standardów redakcyjnych, aby zapewnić naszym czytelnikom dokładne recenzje i oceny. Możemy otrzymać wynagrodzenie za kliknięcie linków do produktów, które sprawdziliśmy.

Proszę grać odpowiedzialnie: Hazard wiąże się z ryzykiem. Nigdy nie stawiaj więcej, niż możesz sobie pozwolić stracić. Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, ma problem z hazardem, odwiedź GambleAware, GamCarelub Anonimowi Hazardziści.


Ujawnienie gier kasynowych:  Wybrane kasyna posiadają licencję Malta Gaming Authority. 18+

Zastrzeżenie: Gaming.net jest niezależną platformą informacyjną i nie obsługuje usług hazardowych ani nie przyjmuje zakładów. Przepisy dotyczące hazardu różnią się w zależności od jurysdykcji i mogą ulec zmianie. Przed wzięciem udziału sprawdź status prawny hazardu online w swojej lokalizacji.