Recenzje

Recenzja Shoot The Wall (Xbox Series X|S & PC)

Zaktualizowano on
Shoot The Wall Key Art

“Czy naprawdę zamierzasz stracić czas na to?” Zapytał. “To jest moja ściana. Nie ma niczego po drugiej stronie, czego mogłbyś się spodziewać.”

Windsight, prawdopodobnie powinienem był posłuchać narratora. Jednak coś skłoniło mnie do przeładowania, znalezienia innego pistoletu i kontynuowania strzelania do ściany, która, moim zdaniem, była żelazną bramą do krainy nieopowiedzianych sekretów i skarbów. Powinienem był to zostawić. Mógłbym to zostawić. Z kolejnym portfelem pieniędzy i szybkim przeładowaniem, jednak, znalazłbym się z powrotem w tym samym miejscu, z pasem amunicji, karabinem szturmowym i więcej niż wystarczająco cegieł, aby utrzymać mnie zajętego na godziny. Chciałem—nie, potrzebowałem—zobaczyć, co było po drugiej stronie. Po prostu nie zdawałem sobie sprawy, że będę musiał wyładować więcej niż tylko pociski i ulepszenia, aby dotrzeć do rdzenia.

Shoot The Wall to gra, którą można zrozumieć w ciągu pierwszych dwudziestu sekund. Płyta absorbująca pociski w postaci ściany stoi przed tobą, a terminal znajduje się z tyłu, z różnymi pistoletami i ulepszeniami. Wypuszczasz swój gniew na lawinę cegieł i, stopniowo, zarabiasz niewielkie sumy pieniędzy, które możesz zainwestować w… więcej pistoletów i ulepszeń. Cykl się powtarza, a ty, będąc na ostrzu noża, zaczynasz dostrzegać subtelne różnice w terenie, gdy stopniowo wycinasz się głębiej w jego wiecznie wijącym się labiryncie pełnym cegieł.

Shoot The Wall Gameplay

Jeśli oczekujesz drugiego warstwy w tym wszystkim, to niemal żałuję, że muszę ci to powiedzieć, ale jej nie ma. W rzeczywistości Shoot The Wall jest tak przejrzysty, jak większość nudnych, bezmyślnych strzelanek, które absorbują pociski, w tym, że trzyma się tych samych zasad i że koncentruje swój cały schemat gry wokół tego samego cyklu. W tym celu nie masz bezdennej gry, ale raczej test. Pociski odbijają się od ścian, a punkty są liczone wraz z ciemniejącymi paskami zdrowia. Gdy zniszczysz cegłę, zarabiasz niewielkie bonusy, które z kolei mogą dać ci dostęp do lepszych pistoletów o wyższej mocy rażenia. Ale oczywiście, rozumiesz.

Trudno ubrać Shoot The Wall w coś więcej niż bezsensowne ćwiczenie. Bo cóż, nie ma sensu. W przeciwieństwie do, powiedzmy, Backyard Digger, nie masz ukrytych skarbów, które możesz odkryć, ani fabuły, którą możesz rozwinąć w określonym czasie. Zamiast tego masz cztery różne biomy, cztery zakończenia i pętlę, którą można by łatwo podsumować w e-mailu. Pytanie brzmi, czy warto grać, nawet jeśli tylko dla krótkich chwil radości, które wynikają z burzenia ściany z karabinem? Ej, trochę.

Shoot The Wall Upgrades

Shoot The Wall nie udaje, że jest czymś, czym nie jest, ani nie prowadzi cię za nos, z zamiarem zepsucia twojego nastroju w ostatnim rozdziale. Nie, pokazuje ci drogę do przodu i otwarcie poniża twoje każde wejście, albo za pomocą sarkastycznego komentarza, albo pytania. Dlaczego to robisz, na przykład, pojawia się co jakiś czas.

Oto złe wiadomości: Shoot The Wall nie jest wizualnie imponującą strzelanką z perspektywy pierwszej osoby. Czyż nawet nie jest to strzelanka z perspektywy pierwszej osoby. Jeśli cokolwiek, to jest to kreskówkowy chwytny pieniądze, który, irytująco, jest również dziwnie satysfakcjonujący, aby się przez niego przekłuwać. Biorąc pod uwagę, że brakuje mu fotorealistycznego wyglądu lub czegoś, co jest nawet blisko, jest to dość nudne i trochę szkieletowe doświadczenie, które jest tak samo zabawne, jak obserwowanie, jak farba schnie na zimnym popołudniu. Jednak ma to irytujący urok. O, wiesz, że marnujesz swój czas, i że jest milion innych rzeczy, których możesz robić. Irytująco, jednak, przyciąga twoją uwagę i ciągnie cię, gdy najmniej się tego spodziewasz. Przeładowujesz i kontynuujesz strzelanie.

Shoot The Wall Gameplay

Jeśli pomysł obserwowania, jak numery spływają z cegieł, brzmi jak twoja idea dobrej zabawy, to jest bardzo prawdopodobne, że będziesz się dobrze bawić, spędzając czterdzieści minut lub więcej, wyładowując amunicję w tym świecie. Jest to warte podjęcia z ogromną szczepkę soli, umysł. Shoot The Wall nie jest dobrą grą; jest to impulsem, którego możesz kupić, którego będziesz nienawidzić, ale który również będziesz grał, niezależnie. Ściana ma sekrety, i będziesz je znajdował, nawet jeśli wymaga to od ciebie wyładowania osiemdziesięciu sześciu pocisków z karabinu w drodze.

Jeśli możesz wybaczyć brak technicznego polerowania i jakości wizualnej, to powinieneś być w stanie cieszyć się Shoot The Wall z powodu podstawowych rzeczy, które przynosi do stołu. Z tym powiedzianym, nie oczekuj świetnej strzelaniny z perspektywy pierwszej osoby. Gra, która może utrzymać twoje palce aktywne i umysł zajęty, tak — ale nic więcej. Przepraszam, Dexter Manning.

Werdykt

Shoot The Wall Gameplay

Shoot The Wall to wideo gra równoznaczna z obserwowaniem, jak farba magnolia schnie na desce: nudna, bolesna i jednocześnie dziwnie terapeutyczna. Nazwać ją dobrą grą, byłoby coś, co byłoby najdalej od prawdy. To przyzwoity sposób, aby zaspokoić swój podniecenie, ale to wszystko, co się da powiedzieć. Bezmyślnie rozrywkowa w krótkich seriach, na pewno, ale nie do końca jest to wszystko, czego można oczekiwać od strzelanek z perspektywy pierwszej osoby.

Idzie bez powiedzenia, ale Shoot The Wall jest tak wąska i bezsensowna, jak tylko można się spodziewać. Mówiąc to, robi to dość zabawnie. Z czterema zakończeniami do odblokowania i wystarczająco cegieł, aby utrzymać twoje palce na spustach przez długi czas, spełnia swoją obietnicę, aby zmarnować twój czas, używając swoich aktywów. Może nie robi nic więcej, aby utrzymać cię w swojej kieszeni, ale mogę poświadczyć, że potrafi sprawić, że monotonne czynności czują się bardziej nagradzające — choć tylko nieznacznie. Pozostawiamy to do ciebie, aby zdecydować, czy to wystarczający powód, aby kupić.

Recenzja Shoot The Wall (Xbox Series X|S & PC)

Like Watching Bullets Fly

Shoot The Wall is the video game equivalent to the act of watching magnolia paint dry on a plank of wood: dull, painful, and yet oddly therapeutic. To call it a good game, though, couldn’t be further from the truth. It’s a passable way to scratch an itch, but that’s about as far as it goes. Mindlessly entertaining in short bursts, for sure, but not quite the be all, end all of incremental first-person shooters.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.