Recenzje

Recenzja Rhythm Town (PC)

Zaktualizowano on
Rhythm Town Promotional Art

Jako zapalony słuchacz metalu i punka, możesz sobie wyobrazić mój zaskoczenie, gdy to, co powinno być uroczym farmyardem, szczęśliwie skaczącym i kiwającym się w rytm melodyjnego beatu, okazało się być circle pit w świńskim chlewie. Chciałem wprowadzić Rhythm Town do jego zamierzonej ścieżki dźwiękowej – jednej, która, przynajmniej z tego, co zrozumiałem przed zainstalowaniem, bez desperacko polegała na tym, aby użytkownik wprowadził niskie decybelowe harmonie i lo-fi beaty. Ale to nie nastąpiło. Och, zaraz po tym, jak dowiedziałem się, że “gra” była tak naprawdę tylko kreskówkowym subwooferem z kilkoma częstymi tematami, które mogłem wesoło obserwować i kiwać się w synchronicznym świecie muzyki, wiedziałem zbyt dobrze, że stworzyłem coś naprawdę okropnego. Nie pasowało, na marginesie – ale może nie byłem częścią docelowej grupy demograficznej.

Chciałbym powiedzieć, że Rhythm Town jest grą, ale prosta prawda jest taka, że nie jest niczym z tym związanych; wręcz przeciwnie, jest to piaskownica – rodzaj kuwety, która działa na swój sposób, gdy wprowadzasz ją do muzyki w twojej własnej bibliotece. Z wszystkimi rodzajami wizualnych equalizerów rozsianych po dość zwartej przestrzeni, która podstawowo dostosowuje swoje ruchy do melodii, które ty wprowadzasz do systemu, jest to, krótko mówiąc, chaotyczne doświadczenie, które, choć niekoniecznie oszałamiające do gry, pozwala ci na swobodne wyrażanie niezbyt ciekawych pomysłów. Oczywiście, możesz dodać przedmioty do świata i możesz stworzyć scenariusze, które odzwierciedlają twoje najdziwniejsze gusta muzyczne.

Jestem podzielony, w pewien sposób, ponieważ chciałbym przyznać uznanie, gdzie uznanie jest należne, i pochwalę oryginalność. Ale potem, nie jestem pewien, czy Rhythm Town robi wystarczająco, aby uzasadnić posłuchanie. Muszę ponownie włączyć i to rozwiązać, chyba.

Dobre wibracje

Pustynny piaskownica (Rhythm Town)

Pierwszą rzeczą, o której nie muszę wspominać, jest historia. A jednak, nie ma jej. Nie, to, co masz tutaj, zamiast tego, to dostosowywalny zestaw, w którym możesz umieścić przedmioty – dynie, kociołki, emotikony, zwierzęta i całą masę zupełnie losowych gadżetów i przedmiotów – na kęsie ziemi, a następnie wybierz ścieżkę z twojej własnej niestandardowej listy odtwarzania, aby dać światowi puls. Naturalnie, muzyka, którą wybierasz do zainstalowania, jest bijącym sercem atmosfery świata, z wyższymi beatami tworzącymi bardziej chaotyczną scenę, a subtelnymi dźwiękami nagradzającymi spokojniejszy, bardziej intymny nastrój. I jeśli zastanawiasz się, dlaczego na ziemię miałbyś zbudować ten świat w pierwszej kolejności, to hey, dołącz do klubu.

Rhythm Town reklamuje się jako piaskownica, która promuje “czystą kreatywność i relaksację muzyczną” – i nie kwestionuję tego, bo uczyniło, w każdym razie, to, co początkowo zamierzało osiągnąć. Oczywiście, jest to trochę na niższym końcu skali wizualnej, i nie robi wiele, aby sprawić, że zaczniesz się uśmiechać na widok prowizorycznego przydziału poruszających się elementów. Ale uczyniło, dziwnie, dostarcza ci podstawowych narzędzi do tworzenia małych, ale dziwnie uroczych instalacji artystycznych, z wbudowanym kołem assetów dostarczającym dość sporą kolekcję obiektów i kreskówkowych bitów i bobów o dziecięcym projekcie. Nie mogę powiedzieć, że ja sam należę do docelowej grupy demograficznej, ale mogę trochę zobaczyć, jak to byłoby sensorycznym rajem dla młodszego, może bardziej wyobraźniowego umysłu.

…I bicie przestaje

Leśna piaskownica (Rhythm Town)

Pierwszym problemem z grami piaskownicowymi jest to, że pamiętne gry są często tworzone z kilku różnych elementów. Nazywaj je zachętami; The Sims, na przykład, daje ci możliwość nie tylko zbudowania domu, ale także eksperymentowania z różnymi karierami, rodzinami i innymi aspektami życia. Ale w Rhythm Town po prostu nie ma wiele do zrobienia po tym, jak postawisz pierwszy most. Bez celów do osiągnięcia i bez końca do pościgu, możesz łatwo wchłonąć wszystko, co jest do zobaczenia i zrobienia w pierwszych dziesięciu minutach. Chyba, kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, w dużej mierze zależy to od tego, jak dużo czasu chcesz spędzić na tym. Szczery, choć, bez ukrytych niespodzianek czy bonusów do zdobycia, nie jest tak łatwo pozostać na dłużej.

Nie myśl, że się mylę, cieszyłem się pierwszymi dziesięciu minutami gry, głównie dlatego, że mógłem bawić się swoimi własnymi ścieżkami i obserwować, jak świat zareaguje na różne beaty. Ale jak w przypadku większości niszowych gier, ta nowość wkrótce minęła, co doprowadziło mnie do punktu, w którym po prostu bawiłem się losowymi obiektami, aż zrozumiałem, że nie było wiele więcej do odkrycia. Nie mówię, że to było wszystko złe, choć również kłamałbym, gdybym powiedział, że byłem oczarowany przez dziesiątki godzin. Może, gdybym miał dwadzieścia pięć lat mniej, myślałbym inaczej.

Werdykt

Szachownicowa piaskownica (Rhythm Town)

Rhythm Town nie jest tak naprawdę grą, ale małym, kapryśnym piaskownicą muzycznych equalizerów i losowych assetów dla graczy do zabawy i cieszenia się przez około trzydzieści minut. W tym celu powiedziałbym, że jest to doskonały wybór dla młodszych rąk, choć niekoniecznie dla bardziej doświadczonych graczy, których gusta skłaniają się ku cięższym, bardziej wymagającym RPG. I jest to fantastyczny punkt wyjścia dla nowicjuszy w rytmicznej branży, również, z uwzględnieniem prostego systemu nawigacji, kolorowych dekoracji i bezstresowego postępu, generując przyjemne, choć trochę krótkie wprowadzenie do pola indie piaskownic.

Prawda jest taka, że Rhythm Town nie jest fantastyczny; jeśli cokolwiek, jest to przeciętny. Ale potem, może widziałem za dużo tytułów piaskownicowych, aby wiedzieć, jak rozpoznać zły lub inny generyczny element w koszyku milionów. Na marginesie, Rhythm Town nie jest złym jajkiem, ale bez dodatkowej nogi do stania lub nawet drugiej zalety do promowania poza standardowym “węzłem relaksacji muzycznej”, naprawdę jest dość trudno obsypać ją wieczną pochwałą. Jak powiedziałem, jest to przeciętne, choć nadal daleko od bycia godnym bisu.

Wyciąg: Marzenie przedszkolaka

Rhythm Town powinien dać ci dobre pięć lub sześć minut bezmyślnego szczęścia, zanim w końcu straci swój urok i stanie się trochę nudny i powtarzalny. Nazywać to grą po prostu nie czułoby się dobrze, więc po prostu nazwiję to tym, czym jest: muzyczną piaskownicą, która z pewnością sprawi, że lokalni przedszkolaki będą wniebowzięci – nic więcej, nic mniej.

Recenzja Rhythm Town (PC)

A Kindergartner’s Dream

Rhythm Town ought to give you a good five or six minutes of mindless joy before it finally loses its appeal and gets a little boring and repetitive. To call it a game-game just wouldn’t feel right, so I’ll just call it for what it is: a musical sandbox that’ll no doubt make local kindergartners giddy with excitement — nothing more, nothing less.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.