Recenzje
Recenzja BrokenLore: LOW (PC)
BrokenLore: LOW nie krąży wokół pytania wstępnego. Stawia proste pytanie, a szczerze mówiąc, to pytanie, które było zadawane przez pokolenia: Co byłbyś skłonny oddać za szansę na sławę i fortunę? Czy byłbyś skłonny wejść do niepokojącej mgły nieznanego miasta, aby spotkać się z kompletnym obcym – osobą, która obiecała ci świat na srebrnej tacy? Jeśli jesteś muzykiem i chcesz tylko przyspieszyć swoją karierę do szczytu mainstreamu, czy byłbyś skłonny podać rękę diabłu i podpisać umowę? Cóż, to właściwie historia tutaj: młody muzyk pokłada swoją wiarę w rękach obcego, zupełnie nieświadomy horrorów, które czają się poza umową. Oto i ty; jesteś tym muzykiem.
Serafini Productions opisuje BrokenLore: LOW jako psychologiczny horror z nietypową tematyką – hybrydą między “hyper-realistic” a “low-poly” wizualizacjami i odrobiną japońskiej mitologii. To krótki horror (tak krótki, że można go ukończyć w zaledwie parę godzin), więc nie powinieneś oczekiwać ogromnej ilości materiału. Powiedzmy, że gra ma wiele dobrych rzeczy – dobrze umiejscowione spotkania, poważną atmosferę z wyraźnym poczuciem niepewności i garść naprawdę interesujących, choć wybaczających, puzzle, by wymienić tylko kilka jej wyróżniających cech. I to ledwie dotyka powierzchni; BrokenLore: LOW zawiera również solidną różnorodność podwójnych efektów graficznych, a także formalną pomoc perspektywy prawdziwego psychologa. Więc, bardzo spory pakiet.
W każdym razie, jeśli rozważasz zakup kopii BrokenLore: LOW, to upewnij się, że przeczytasz dalej.
Jasne światła i mgliste miasta

BrokenLore: LOW opowiada historię ambitnego muzyka – postaci, która, jak wiele innych na świecie, zdecydowała się powierzyć swoje zaufanie komuś innemu w poszukiwaniu sukcesu. Ta historia, która opiera się na złamanych marzeniach tego wirtuozowskiego protagonisty, zaprasza cię do wejścia w mgłę – tajemniczą zasłonę, która jest centralnym punktem ciemniejszej strony idyllicznej japońskiej wsi. Ale (i to nie jest wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że BrokenLore: LOW znajduje się pod parasolem) jest więcej do tej historii, niż się wydaje; obietnice lepszej przyszłości są bez znaczenia, a obcy w kwestii ukrywa coś nieco groźniejszego.
BrokenLore to wszystko o sekretach, a także o stawianiu ewoluującego zagrożenia w serii wątpliwych decyzji. Gra, choć w większości liniowa i pozbawiona znaczących rozgałęzień, widzi cię przechodzącego przez mgliste korytarze japońskiej wsi – zniekształcony świat, składający się z kilku zniszczonych budynków, cieniowych punktów orientacyjnych i garstki pustych przestrzeni z liminalnymi ogrodami. W prawdziwej konwencji survival-horror, gra w pełni wykorzystuje swoje kluczowe elementy – niepokojącą atmosferę, środowiska low-poly i robocze poczucie bezradności, które unoszą się na horyzoncie przez całą kampanię. Jako taka, nie polega na bezmyślnych walkach czy sekwencjach akcji; wręcz przeciwnie, wykorzystuje swoją podstawową zdolność do ustanowienia nastroju i priorytetu atmosfery nad złością – i robi to mistrzowsko.
W mgłę

BrokenLore to naturalny psychologiczny horror; zmusza cię do myślenia, i zamiast pozwalać ci przechodzić przez swój świat bez mrugnięcia okiem, zmusza cię do kwestionowania rzeczywistości i zdarzeń, które mają miejsce wokół ciebie. I przekazuje wiele tych prawd w procesie budowania świata. Na przykład, dla każdego nieożywionego obiektu, który znajdujesz, jest ukryty sens, który pragnie być odkryty, a dla każdego spotkania z mityczną postacią, którą odkrywasz, jest duchowy związek z o wiele głębszym emocjonalnym związkiem, który czeka, aby się zrealizować. I to jest naprawdę najlepszy sposób, w jaki mogę opisać BrokenLore: zwodniczy horror, który, choć trochę malowany według numerów w stylu narracji, stawia wystarczająco pytań, abyś zaczął wątpić w niemal wszystko, co się dzieje.
Nie ma ogromnej ilości różnorodności po stronie gry, przyznam. Nie mogę powiedzieć, że BrokenLore jest standardowym symulatorem chodzenia – ponieważ na pewno posiada o wiele więcej. Jednak moglibyście argumentować, że jest to coś w rodzaju pociągu; daje ci klucze do każdego pokoju i wprowadza cię w każdy wątek historii. Ale to nie jest wielkim problemem, bo to, co robi między tymi kamieniami milowymi, jest naprawdę wyjątkowe. Aby to skrócić, szanuje używanie dobrze naoliwionego połączenia dwóch palet graficznych, aby stworzyć unikalny obraz – obraz, który skacze między tradycyjnym projektem low-poly a realistycznym. Do tego celu jest to prawie jak przełączanie się między dwoma różnymi światami, z każdym z nich otrzymującym swoje własne punkty i miejsca.
Przez tulipany

Jak powiedziałem wcześniej, BrokenLore: LOW nie jest tak naprawdę grą, ale raczej krótkim wizualnym doświadczeniem z przejściowymi momentami interaktywnego opowiadania. Jest to z pewnością lekkie, jeśli chodzi o to, jak zaangażuje gracza, ale tam, gdzie brakuje mu głębi w tym zakresie, rekompensuje to wyśmienitą projekcją dźwięku i kompozycją. Świat, który tworzy, jest prawdziwą przyjemnością do rozplątania i przepracowania, tak jak i zwoje lore, które często pojawiają się w najbardziej niezwykłych miejscach po całej wsi i jej okolicach. Jest niewypowiedzianie napięty i niepokojący, izolowany, a jednak w jakiś sposób piękny własnym prawem. I to jest naprawdę to, co jest: intensywna seria psychologicznie antagonistycznych zdarzeń. Znowu, nie jest to gra, ale raczej książka z konfliktującymi się obrazami i wymiarami. I dziwnie, działa.
Niezmiernie się cieszy, że BrokenLore: LOW nie cierpi z powodu żadnych zauważalnych trudności technicznych. Dobrze, to znaczy, że nie byłem świadomy żadnych podstawowych problemów w ciągu tych dwóch godzin, które dobrowolnie wlałem w nią, w każdym razie. I to jest ulga, w jakiś sposób, ponieważ daje mi pełne zaufanie do aktywnych i najlepiej zachowanych części serii; jeśli LOW jest w stanie działać na swoim szczycie i przekraczać swoje możliwości, to na pewno pozostałe rozdziały w antologii BrokenLore są równie wybitne. Zostańmy, nie mogę mówić za wszystkie części sagi, ale jeśli LOW ma być jego sygnaturowym przedstawicielem, to szczerze mówiąc, nie mam niczego, tylko wiary w całą serię.
Werdykt

BrokenLore: LOW umacnia swoje miejsce jako prawdziwy i godny pochwały horror, ale ze względu na to, że jest to krótka gra, która mógłbyś korzystać z nieco większej głębi w narracji liniowej i grze, jest to również dość trudne, aby ją polecić komukolwiek, kto mógłby szukać bardziej obszernego przedsięwzięcia. Zaznacza wszystkie odpowiednie pola, oczywiście, i przychodzi z fantastyczną atmosferą i wieloma potężnymi strachami – ale jest to zbyt krótkie. Jest prawie tak, jakbyś miał okazję zanurzyć się w czymś istotnym, ale potem, gdy szczypce są w środku, podróż przypomina ci, że nie płacisz za trzydaniowy posiłek, ale za zwykły przystavek – przekąskę tego, co mogłoby być. I to jest to, co najbardziej mnie martwi: chciałbym więcej z niego; nie chciałbym przystawku.
Nie ma wątpliwości, że BrokenLore: LOW ma solidne podstawy pod wielką, ciągłą serię. Oczywiście, jest tu wiele potencjału, i nie zamierzam odrzucać możliwości powrotu do antologii na kolejny odcinek później. Tak, może potrzebuje nieco więcej treści, a użytkownicy również skorzystaliby na możliwości podejmowania wpływowych decyzji w narracji i jej wyniku. Ale może to są tylko drobnostki – rzeczy o niewielkim znaczeniu, może. Poza tym, że BrokenLore: LOW jest trochę krótkie, reszta gry jest świetna. Wizualizacje i atmosfera, na przykład, są na równi z niektórymi innymi prestiżowymi horrorami; kontrast między low-poly a realistycznymi obrazami jest doskonałym dodatkiem, bez wątpienia.
Jeśli jesteś miłośnikiem japońskiej mitologii i bogatych psychologicznych horrorów, to nie chcesz przegapić tego.
Recenzja BrokenLore: LOW (PC)
Ustawienie standardu
BrokenLore: LOW ustanawia nowy standard z przyciągającym psychologicznym horrorem, który łączy bogate hybrydowe wizualizacje z potężną japońską mitologią. Nie jest to najdłuższe dzieło, ale za każdą chwilę, którą ujmuje, przychodzi z czymś istotnym i wartym.











