Connect with us

Recenzje

Recenzja Outlast (Xbox, PlayStation & PC)

Updated on
Mount Massive Asylum

Jeśli nie są to skrzynki z zapałkami, to są baterie. Niestety, jeśli chodzi o horror, brak któregokolwiek z nich jest powszechnym problemem. Dzięki Outlast, w szczególności, niedobór baterii jest tylko jednym z wielu problemów, które wymagają ręcznego podejścia, aby je naprawić. Poza niepokojącym brakiem mocy dla używanego kamery, masz także instytut pacjentów zmobilizowanych, kannibalskiego lekarza i pana młodego z kolorową historią szycia głów do tętnic odbytu. To jest tylko mały fragment Outlast’s przerażającej anatomii, również. Szczerze mówiąc, jest wiele więcej do przemyślenia, ale, jak wiele rzeczy, często najlepiej jest pozostawić to wyobraźni. Przynajmniej na razie.

Outlast jest bardzo podobny do twojego konwencjonalnego koszmaru, ponieważ zmusza cię do obserwowania twoich najgorszych lęków, jednocześnie upewniając się, że nie masz miejsca do manewru. Nie towarzyszy ci, nie trzyma cię z dala od niebezpieczeństwa, ale raczej zostawia cię przed progiem niepokojącego instytutu z kamerą i garścią baterii i po prostu mówi ci, abyś udokumentował swoje badania. Oto haczyk: wszystko w jego świecie może cię nawiedzać, a jedynym źródłem światła, które masz, jest wizja nocna na starej kamerze. Masz parę baterii, mgliste pojęcie, czego próbujesz osiągnąć, i cały instytut medyczny, pełen sekretów i wątpliwych rekordów. Nie możesz walczyć, nie możesz uzbroić się w środowisko. To tylko ty, instytut na lockdownie i ścieżka okruchów, która prowadzi do przerażającego skrzyżowania na końcu moralnie wątpliwej ścieżki.

Co się kryje w Mount Massive?

W tym, co można opisać tylko jako przerażający rzut oka przez szklankę praktyk manipulacji umysłowej, Outlast znajduje sposób, aby przerażać, szokować i ostatecznie traumątwoać cię serią śmiałych sekwencji pościgu, spotkań opartych na stealthu i poszukiwań, które służą do stopniowego zmniejszania twojej zdolności psychicznej i utrudniania znalezienia następnego punktu światła. Z niepokojącą ilością baterii w instytucie i nadmiarem dokumentów do zebrania, gra robi wszystko, co w jej mocy, aby trzymać cię na nogach i wiecznie szukać następnego korytarza. Świat jest ponury, bezduszny i pozbawiony pocieszenia znajomej twarzy, która mogłaby ci towarzyszyć. Tak jak w dobrym, starym filmie horroru, zatem.

To wygląda tak: whistleblower przesłał ci e-mail, aby rozwiązać przerażającą sytuację, która ma miejsce w Mount Massive Asylum, i polecił ci, jako dziennikarzowi, wejść na teren, aby odkryć prawdę i udokumentować szczegóły, zbierając jak najwięcej dowodów. To tutaj, jako kurator wątpliwych badań, zaczynasz swoją misję poszukiwania dowodów, aby oskarżyć kierownictwo Mount Massive. Powtarzam, nie masz możliwości walki, a musisz trzymać swoją kamerę w pełni zaopatrzoną w baterie, aby pokonać ciemność. Bez światła nie możesz postępować głębiej w labiryntowych korytarzach, a bez kamery nie możesz dokumentować swojej misji. Szczęśliwy traf, może, choć nie jest to zalecana droga do końca gry.

Pytania bez odpowiedzi

Z punktu widzenia gry, nie ma tu wiele, co odróżnia Outlast od twojej tradycyjnej przygody survival horror, ponieważ głównie polega na przemykaniu przez ciemne korytarze, ukrywaniu się pod łóżkami i w szafach, oraz zbieraniu zasobów, aby pomóc zasilaniu twojej kamery. Z tym, nie ma tu walk z bossami, puzzle lub nieistotnych zadań pobocznych do ukończenia. To tylko ty, liniowa ścieżka i seria wydarzeń, które przechylają się ku intensywnym sekwencjom pościgu i okazjonalnym skokom strachu. I niestety, jedyną rzeczą, którą możesz zrobić, jest nagranie wszystkiego na taśmę. Dobrze, jeśli możesz zebrać wystarczająco dużo baterii, aby zrobić niezbędne nagrania. Nie jest to poszukiwanie igły w stogu siana, choć wymaga to, abyś wyszedł poza swoją strefę komfortu i przeszukał każdy zakątek każdego pokoju. Nie jest to zła rzecz, umysł, ponieważ Mount Massive Asylum oferuje wiele interesujących miejsc—dokumenty, znaczniki czasu, możliwości nagrywania, na przykład.

Chociaż Outlast nie jest najdłuższą z niezależnych horrorów na świecie, jest to jeden, który wnosi wiele bagażu do przodu gatunku, z jego generacyjnym urokiem i pamiętnymi spotkaniami, dodając do przerażającej fabuły i unikalnego doświadczenia gry, które faworyzuje izolację i niedobór nad dużym budżetem, opowieścią i niezwykłymi elementami. W połączeniu z skarbnicą naprawdę kreatywnych skoków strachu i wrogów, Outlast znajduje dobrą równowagę między byciem solidnym festiwalem strachu a wielkim survival horror z godnymi uwagi elementami zbierania i kinematograficznymi momentami. I to ledwie drapie powierzchnię lodu, aby być uczciwym.

Outlast nie był pierwszym, który wprowadził pomysł, że aby postępować, musisz trzymać zapas przedmiotów lub, w tym przypadku, baterii. To powiedziawszy, był to jeden z najlepszych w swoim rodzaju, aby połączyć niepokojące zarządzanie zasobami z ciemnym, kamerą-operowanym światem. I nie było tego, co zrobił ze swojego świata; to było jak to przedstawił, co z kolei doprowadziło do stworzenia niebezpiecznego piekła, które mogło trzymać cię na nogach i sprawiać, że boisz się każdego nowego korytarza. Nie potrzebował bukietu puzzle, aby opowiedzieć swoją historię; Mount Massive miał swoje własne, a wszystko, czego potrzebowałeś, aby je odszyfrować, to kamera i torba baterii.

Werdykt

Outlast buduje potężną oś dla niezależnego horroru, który ma generacyjną przewagę, aby pokonać nawet najbardziej obojętnych graczy. Z jego gęstą atmosferą i klaustrofobicznym projektem, rzadkimi zasobami i napinającymi spotkaniami, wszystko to tworzy podstawę dla prawdziwego festiwalu strachu. Gra nie jest najdłuższa, ale tam, gdzie Outlast nie ma dużego kampanii, zdecydowanie rekompensuje to swoim unikalnym stylem gry i delikatnymi momentami. To jest mistrzostwo w niezależnym horrorze, a kiedy wszystko jest powiedziane, osiągnięcie Red Barrels.

Recenzja Outlast (Xbox, PlayStation & PC)

Przecinający tłum

Outlast buduje potężną oś dla niezależnego horroru, który ma generacyjną przewagę, aby pokonać nawet najbardziej obojętnych graczy. Z jego gęstą atmosferą i klaustrofobicznym projektem, rzadkimi zasobami i napinającymi spotkaniami, wszystko to tworzy podstawę dla prawdziwego festiwalu strachu.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.