Recenzje
Recenzja NHL 23 (PS4, PS5, Xbox One, Xbox Series X|S)
Firma EA Sports rozpoczęła serię gier NHL w 1991 roku od swojego pierwszego dużego tytułu, NHL Hockey. Od tego czasu seria zyskała 32 główne wpisy, a to nie licząc spin-offów, takich jak NHL Slapshot lub 3 on 3 NHL Arcade. Można więc powiedzieć, że EA Sports ma monopol na rynek gier hokejowych. Jednak pomimo ich dominacji, niewiele z tych głównych wpisów wyróżnia się jako najlepsze lub przynajmniej są zapamiętywane. To dlatego, że niewiele gier poprawia poprzedni rok gameplay i nie robi znaczących różnic. Zazwyczaj dostajemy odświeżoną wersję zeszłorocznej gry, z kilkoma słodkimi dodatkami. Niestety, NHL 23 jest jednym z tych wpisów.
Dostałem możliwość zagrania w NHL 23 i spędziłem kilka godzin testując wszystkie funkcje gry. I szybko zorientowałem się, co potwierdziło się, im więcej grałem, że NHL 23 nie odbiega zbyt daleko od NHL 22. I szczerze mówiąc, nie jestem fanem NHL 22. Zgadzam się, że NHL 23 to poprawa w stosunku do gry z zeszłego roku, ale to nadal bardzo mały postęp i jest to kolejny wpis, który przyjdzie i pójdzie, i oto dlaczego.
Co nowego w gameplay?

Szczerości, niezbyt wiele, poza jednym głównym dodatkiem, “last chance puck movement”, czyli w innych słowach, desperackie ruchy. To daje ci ostatnią szansę i pozwala na desperackie podania lub strzały. 500 nowych animacji gry służy do tego, z których wiele koncentruje się na bardziej realistycznych ciosach i kontakcie. Teraz, jeśli uderzysz gracza częściowo lub potrzesz go o bandy, możesz naprawdę poczuć i zobaczyć, jak on traci równowagę. Gracze dawniej reagowali na częściowe uderzenia, ale jeśli nie było bezpośredniego kontaktu, większość czasu mogli utrzymać puck w posiadaniu i poruszać się wokół ciebie z łatwością.
Chociaż jest łatwiej stracić kontrolę nad puckiem, możesz temu przeciwdziałać za pomocą “last chance puck movement”. Aktywujesz desperackie podania lub strzały, podwójnie klikając w górę na prawym joysticku lub przyciskiem podania (w zależności od twoich ustawień). To działa nawet wtedy, gdy jesteś w trakcie animacji, i jest to funkcja, której bardzo się podoba. Szczególnie dla kogoś takiego jak ja, kto woli strzelać wiele strzałów na bramkę, zamiast używać finezji lub umiejętności, aby strzelić; brakuje mi tych umiejętności.
Więcej tego samego
Chociaż desperackie ruchy i nowy kontakt graczy są wyróżniającymi się elementami, nie obejmują one całej gry. Ślizganie się jest trochę niezręczne i opóźnione, podobnie jak w NHL 22. Zauważasz to najbardziej przy zatrzymywaniu się i ruszaniu, oraz przy szybkim, zwinnym ruchu, który nadal wydaje się zbyt wydłużony. Jedynym aspektem ślizgania się i ruchu, który wydaje się inny, jest “Sprint skating”, który stał się szybszy, co skutkuje tym, że gracze częściej mijają mnie i łatwo wchodzą do strefy. To już był problem w NHL 22, a teraz, gdy jest szybszy, jest jeszcze bardziej nadużywany w NHL 23.
Niektóre z moich podań nadal idą na wild, nawet jeśli wyraźnie wskazuję kierunek za pomocą joysticka. AI nadal robi czasem bardzo dziwne zmiany linii i tworzy kłąb przed bramką. O ile nie przełączysz się na innego gracza i nie pójdziesz za puckiem, AI gra bierną obronę, aż twój bramkarz zrobi przerwę lub przykryje puck. Mówiąc o bramkarzach, zostali oni przerobieni, aby robić bardziej “ludzkie” parady, ale to ledwie zauważalne. Nadal możesz dostać te tanie gole lub dziwne odbicia, gdzie po prostu nie wiedzą, jak zareagować.
To już czas
Jedną z największych zmian w NHL 23 jest włączenie kobiecych graczy IIHF do HUT. Nie trzeba powiedzieć, że to było długo oczekiwane. Teraz możesz mieć drużyny mieszane, co daje ci więcej opcji w kwestii linii i chemii zespołu. To wspaniały dodatek, i lubię pomysł mieszania dynamiki mojego zespołu, ale to nie zmienia zbyt wiele ani nie dodaje do gry.
Na pewno masz więcej graczy do odblokowania i wypełnienia miejsc w składzie, co jest ekscytujące, ale HUT działa dokładnie tak samo. Musisz się wysilić, aby zarobić pakiety graczy, aby odblokować graczy. W przeciwnym razie możesz zapłacić za te irytujące mikrotransakcje, aby przyspieszyć proces tworzenia silnego zespołu. To podobne uczucie do płacenia za atrybuty, aby poprawić umiejętności twojego gracza w NBA 2K23, i szybko dominować w The City.
Nowe tryby gry

Chociaż nie było nowych treści ani znaczących zmian w trybie Be A Pro lub innych trybach gry, tryb Franchise Mode przeszedł znaczące zmiany. Teraz możesz dostosować tryb Franchise Mode, a oferty są dość obszerne. Możesz wybrać liczbę zespołów w lidze, od 6 do 48. Z tym możesz dostosować ich konferencje i dywizje. Dodatkowo możesz dostosować długość sezonu, od 6 do 84 meczów, i kwalifikacje do playoff. To wszystko jest marzeniem, które się spełnia dla tych z nas, którzy lubią grać w tryb Franchise Mode i pisać swoje historie.
Prawdziwym wyróżnieniem dla mnie było to, że możesz teraz wymienić zespoły na Legacy Teams. Co, jeśli zrobisz to dla każdego zespołu, podnosi tryb Franchise Mode na zupełnie nowy poziom. Grając z i przeciwko takim legendom, jak Patrick Roy i Pavel Datsyuk, aby wymienić tylko paru, naprawdę robi tryb Franchise Mode bardziej atrakcyjnym.
Zrób hałas!

Chociaż wprowadzenia meczów wyglądają dość sztampowo, tak samo jak komentarz i podsumowania, jest ogólna poprawa w środowisku areny i zaangażowaniu kibiców. Po raz pierwszy zauważyłem to, gdy strzeliłem hat-tricka z graczem. Kibice szaleli, bardziej niż w poprzednich latach, i kapelusze spadały z trybun. To sprawiło, że był to wyjątkowy i niezapomniany moment gry. Możesz nawet zmienić, co kibice rzucają na lodzie podczas hat-tricków. Takie jak plastikowe szczury, róże lub nawet pluszaki.
Jedną z rzeczy, które są natychmiast zauważalne, jest to, że kibice są bardziej świadomi gry. Reagują na duże uderzenia, szanse na strzelenie gola i stają się głośniejsi, gdy zaczynasz doganiać przeciwnika. Potem zaczynają skandować, co sprawia, że gra wydaje się ważna, i zaczynasz trzymać kontroler coraz bardziej szczelnie. To działa w obie strony. Jeśli gracz z domu jest kontuzjowany lub sędzia popełnia błąd, kibice buczą. Wszystko to przyczyniło się do zwiększenia mojego zaangażowania w regularne mecze z przyjaciółmi.
Werdykt

Podsumowując, ze zmianami w NHL 23 od NHL 22, dostajemy “last chance puck movement” i bardziej realistyczny kontakt graczy jako część 500 nowych animacji. Tryb Franchise Mode jest najlepszy, jaki kiedykolwiek był, z opcjami dostosowania. Ostatnio, atmosfera areny i zaangażowanie kibiców są na poziomie, na którym naprawdę wydają się zaangażowani w grę. To są funkcje, które sprawiają, że NHL 23 wyróżnia się od swojego poprzednika.
Z drugiej strony, gra nie wydaje się zbyt inna. Wyjątkiem są chwile, kiedy “last chance puck movement” i kontakt graczy wchodzą w grę. Ale to nie jest zbyt często. Mimo to, ma swoje momenty geniuszu. Wreszcie widzimy profesjonalnych graczy w grze, co było długo oczekiwane. Ale nawet z tym, HUT i inne tryby gry, poza trybem Franchise Mode, działają tak samo jak zawsze i nie łamią żadnych barier.
Czy NHL 23 jest lepszy niż zeszłoroczna gra? Powiedziałbym, że tak, ma swoje chwile chwały. Jednak jest to po prostu bardziej dopracowana i pielęgnowana wersja NHL 22. To nie jest zapamiętywalny dodatek do 32 gier w serii, i najprawdopodobniej zostanie zapomniany.
Czy gra jest warta pieniędzy? To zależy od tego, co cię do niej przyciąga. Jeśli jesteś fanem trybu Franchise Mode, to bez wątpienia. Ale jeśli szukasz świeżej gry, która jest poprawiona, szczególnie w kwestii gameplay, NHL 23 nie odbiega zbyt daleko od NHL 22.
Recenzja NHL 23 (PS4, PS5, Xbox One, Xbox Series X|S)
Ogólna poprawa, ale więcej tego samego
NHL 23 to poprawa w stosunku do zeszłorocznego wydania, z pewnymi ogólnymi usprawnieniami i kilkoma zauważalnymi zmianami. Jednak nie jest to wystarczająco, aby sprawić, że gra wydaje się nowym doświadczeniem, i nie łamie żadnych barier, które wyróżniają ten wpis jako jeden z najbardziej pamiętnych w historii serii.













