Recenzje
Metal: Hellsinger Recenzja (Xbox Series X|S, PS5 & PC)
Metal: Hellsinger to pierwszoosobowa gra rytmiczna z rockoperą, która przywołuje moc heavy metalu w ciemnej i ponurej piekielnej scenerii. Jego głębokie korzenie gotyckie, które są wysoce przypominające DOOM’s formułę ciała, kości i bruku, wywołują nadziemski świat, który jest pełen kul, krwi i siniaków. Jest to całkiem naturalne, oczywiście, że taki świat przyciągnie społeczność kochających akcję headbangerów, którzy pragną niekończącego się crescendo, do którego, niezaskakująco, Metal: Hellsinger zapewnia lepiej niż jakakolwiek inna gra na obecnym rynku.
Witaj w Piekle

Metal: Hellsinger skupia się na demoniczej kobiecie, która nazywa się The Unknown. Jej cel, który polega na zejściu do ośmiu warstw piekła w poszukiwaniu swojego skradzionego głosu, zabiera cię na przejażdżkę przez kuloodporną misję, która jest wyraźnie pełna skrzywionych egzekucji i obfitości heavy metalowych utworów. Twój cel, obok podstawowego celu znalezienia swojego głosu, jest pościg za The Red Judge, demonicznym wrogiem, który zagraża w dołach Szeolu.
Ponieważ jest to strzelanka pierwszoosobowa, która priorytetuje bezmyślną przemoc i destrukcję nad jakąkolwiek myślącą fabułą, jest oczywiste od samego początku, że nie jest to w żaden sposób opowieść o historii. Chodzi o kule i siłę, i szczerze mówiąc, to wystarczy, aby zrównoważyć brak narracji. To jest, jeśli nie masz nic przeciwko przeciskaniu się przez relativnie krótką kuloodporną labirynt przez cztery godziny prosto z niczym więcej niż kilkoma dialogami, aby towarzyszyć ci.
Niestety, Metal: Hellsinger nie jest najdłuższą grą na świecie, ani nie jest szczególnie bogata w innowacje światowej klasy. To jest podstawowa rzeź w krótkich seriach, i kiedy znajdziesz swój rytm, który jest mniej więcej na czwartym lub piątym poziomie, gra jest już gotowa, aby zakończyć swój ostatni akt. Jedyną rzeczą, która cię ponownie wciąga, co jest przyjemnym dodatkiem, jest tabela wyników. Zdobywając punkty, stopniowo wspinasz się po globalnych rankingach, co oznacza, że jest pewien poziom powtarzalności. To powiedziawszy, z tylko ośmioma poziomami i samouczkiem, aby doskonalić swoje umiejętności, nie ma zbyt dużej różnorodności, i jest łatwo doświadczyć wszystkiego, co jest do zobaczenia i zrobienia w jednym popołudniu na grindzie.
Rytm, Przeładowanie i Odbicie

Oczywiście, rzeczą, która wyróżnia Metal: Hellsinger od jego maniakalnych kuzynów strzelanek pierwszoosobowych, jest rytmiczna walka, którą zastosował. W przeciwieństwie do zwykłego marnowania przycisków dramatycznych, które znajdziesz w grze, takiej jak, na przykład, Wolfenstein, musisz naprawdę synchronizować swoje ataki z rytmem ścieżki dźwiękowej. I w zależności od poziomu trudności, jaki wybierzesz dla każdego poziomu, ten rytm może być ciągły lub kilka nut oddalony. W każdym przypadku jest to bardzo prosta sprawa, polegająca na klikaniu spustu, kiedy bańka świeci białym światłem, co, gdy wszystko jest powiedziane, nie jest najbardziej skomplikowanym zadaniem do zrozumienia.
Jasne, że przeciskanie się przez Metal: Hellsinger to wszystko o zbieraniu punktów. Wykonując egzekucje z różnymi broniami w rytmie z muzyką, zdobywasz więcej punktów. Te punkty — niezbyt zaskakująco — są dodawane do końcowego wyniku, który jest następnie porównywany z globalną tabelą wyników. To jest podstawowy plan większości standardowych strzelanek arcade, tylko z monumentalną porcją heavy metalu, aby ją przyprawić.
Wyposażenie

Jak w przypadku każdej strzelanki pierwszoosobowej, zbudowanie potężnego wyposażenia jest jednym z kluczy do sukcesu w bitwie. To powiedziawszy, Metal: Hellsinger ma tylko sześć broni do wyboru, z których dwie są podstawowymi elementami twojego inwentarza: Paz, inteligentna czaszka, która służy jako twój towarzysz w podróży, i Terminus, śmiercionośny miecz, który sprowadza chaos na wrogów, gdy jego ataki są w rytmie z muzyką. Pozostałe cztery bronie — strzelba, podwójne pistolety, kusza i para demoniczych bumerangów — odblokowują się, gdy przechodzisz głębiej w ośmiu kręgach piekła.
Znając sześć broni i ich odpowiednie czasy przeładowania, oznacza to, że możesz ustanowić gładki rytm, gdy przechodzisz przez niekończące się fale wrogów. To powiedziawszy, ja znalazłem, że tylko strzelba i kusza były w stanie zsynchronizować się z rytmem, gdy strzelałem ciągle. Odbicie od pozostałych czterech, z drugiej strony, zakłóciło wiele wzorców. Może to było to, lub to, że mój brak rytmu nie mógł właściwie połączyć odpowiedniego mnożnika.
“Jeśli Zobaczyłeś Jedno Piekło, Zobaczyłeś Wszystkie”

Ponieważ jest tylko osiem poziomów piekła do przejścia, można by pomyśleć, że deweloper The Outsiders wymyśliłby kilka bardziej oryginalnych ustawień, zamiast wycisnąć krew z tego samego żyły osiem razy. W tym celu jest to dość jednorodna przygoda, i nie ma jednego segmentu piekła, który artystycznie wyróżnia się bardziej niż inne. To powiedziawszy, jest to pięknie wyrzeźbiona gra, i ustawia poprzeczkę dla strzelanek nowej generacji — nawet jeśli większość z nich jest nasączona krwią i kośćmi.
Postęp jest bardzo taki sam w każdym szablonie biomy, w którym musisz walczyć przez cztery lub pięć obszarów, wykonać egzekucje na hordach demonów i zakończyć to wszystko tym samym bossem, tylko z nieco inną skórą i tłem. Z tego powodu nie zostaje wiele miejsca na wyobraźnię, i jej zakończenie jest dość czarno-białe, zanim prolog ułoży wszystkie klocki na planszy.
Oczywiście, gdy przechodzisz przez szybkie środowiska w buntowniczej misji zemsty, boss, który jest w istocie demonicznym wrogiem, który nazywa się Judge Aspect, kontynuuje ewolucję i staje się coraz trudniejszy. Pokonanie go w każdej wersji piekła, jednak, jest takie samo, jak w każdym innym przypadku: obsyp go kulami, aż będzie się czołgał po wzgórzach. Albo, w tym przypadku, inny warstw piekła. To jest wszystko, i jest to dość podobne, pomimo jego niewielkiej próby, aby zmienić muzykę i scenerię.
Dzięki Piekielnemu Mękaniu

Poza ośmioma warstwami piekła, które tworzą większość gry, jest cała biblioteka wyzwań. Te wyzwania, które są powszechnie znane jako “Męki”, mogą być akceptowane po ukończeniu każdego poziomu. Ich celem, jeśli możesz w to uwierzyć, jest pomóc uczynić twój czas w piekle nieco bardziej, powiedzmy, łaskawym. Aby zebrać owoce każdej Męki, musisz uczestniczyć w serii zadań opartych na czasie. Jeśli ukończysz je w wyznaczonym czasie, otrzymujesz Sigile, przedmioty, które mogą zapewnić dodatkowe korzyści twoim broniam.
Zdobycie wspomnianych Sigili do gry podstawowej, oczywiście, dodaje drugą warstwę treści do inaczej krótkiej gry. Pomaga również ukształtować ograniczony arsenał gry, głównie poprzez zapewnienie każdej broni serii funkcji, które mogą pomóc, gdy trafisz na ścianę nieco dalej. I jeśli jest jedna rzecz, którą nauczyłem się podczas mojej wędrówki przez pusty piekielny otwór — to, że ściany nie były zbyt liczne.
Podczas gdy kampania główna zajmie ci od trzech do czterech godzin, aby ją ukończyć, Męki zajmą ci znacznie więcej czasu, aby je pokonać. I, jeśli jesteś tym, kto kształtuje się nad tabelą wyników i wlewa serce i duszę w próbie, aby zdobyć szczyt, Metal: Hellsinger jest być może jednym z najlepszych wyborów, które możesz podjąć na dzisiejszym rynku. O, i jest również na Xbox Game Pass, co oznacza, że subskrybenci mogą doświadczyć całej przygody bez konieczności wydawania dużych opłat. To jest metal.
Werdykt

Metal: Hellsinger to prawdziwa odświeżająca przygoda dla każdego, kto przestrzega kodu strzelanek pierwszoosobowych i idolizuje żarłoczny świat walki opartej na rytmie. Chociaż jest trochę mała i pozbawiona prawdziwego kierunku, jej uzależniająca akcja w stylu arcade i walka o tabelę wyników zdecydowanie sprawiają, że jest to podróż warta podjęcia.
Metal: Hellsinger nie robi całkiem dosyć, aby odwrócić każdą głowę w pokoju. Ale robi, jednak, sprawia, że ci, którzy są już związani, biją je z całego serca. To jest, być może, najbardziej metalowa gra, jaką kiedykolwiek zagrałeś, co jest czymś, biorąc pod uwagę, ile takich gier istnieje na świecie. Fakt jest taki, że metalowiec czy nie, jest to zdecydowanie warte spędzenia nieco czasu — szczególnie, gdy prosi cię tylko o to, aby dołączyć do niej na sprint, a nie maraton.
Nazwij to, czym chcesz, ale The Outsiders wyraźnie ma głębokie zrozumienie tego, czego potrzeba, aby zbudować fantastyczną strzelankę pierwszoosobową. Może być krótkie, i może być trochę jednorodne, ale fakt jest taki, że Metal: Hellsinger jest bijącym sercem umierającego gatunku, bastionem dumy dla strzelanek rytmicznych i mieszkańców arcade, aby go wywyższać.
Metal: Hellsinger Recenzja (Xbox Series X|S, PS5 & PC)
Przejażdżka przez Pusty Piekło
Metal: Hellsinger jest jednym z ostatnich kamieni milowych strzelanek opartych na rytmie. Może być mała i tylko odpowiednia dla metalowej publiczności, ale jest to przejażdżka przez piekło, które większość, jeśli nie wszyscy mieszkańcy arcade, zdecydowanie doceni.