Recenzje
Recenzja Murky Divers (Xbox Series X|S & PC)
Osiem nurków, jeden okręt podwodny, jeden wózek sklepowy, niewypowiedzianie wiele zwłok i jeden cel: usunięcie zmarłych z wraku tajemniczego laboratorium. Jeśli myślisz: “co mogłoby pójść nie tak w sytuacji takiej?”, to odpowiedź brzmi: dużo, jak się okazuje. Zobacz, jeśli byłaby to prosta misja wydobycia – nurkowanie w resztkach zatopionego statku i zbieranie danych – wtedy nie byłoby problemu. W Murky Divers jednak nawet najłatwiejsze zadania są cierniem w boku, utrudnione przez siedmiu niekompetentnych kolegów i ślepych pilotów, a także przez skarbnicę złych stworzeń, które wyglądają niezwykle podobnie do typowych postaci z filmów Tima Burtona.
Nie mam żadnego problemu z strzelankami wydobywczymi. Lubię tę koncepcję, szczególnie jej prostotę i fakt, że nie ukrywa nic przed tobą. Z minimum dokumentacji, lokalizacji i kolekcji narzędzi i ulepszeń, wysyła cię i prosi, abyś pływał bez boi. Nie opiera się na długich żargonach ani niepotrzebnych kanonach; idzie prosto do sedna i zanurza twoją głowę pod wodą. Cel jest klarowny, a droga do przodu jest równoległa do podziału Morza Czerwonego. Masz przyjaciół, i masz zwłoki, które… no, trzeba usunąć.

Istnieje tu dość łatwa pętla, która nie wymaga wiele wysiłku, aby ją zrozumieć. Jako zespołu, wyruszacie na odważne wyprawy w głąb morza, i z pomocą różnych narzędzi, znajdujecie i wydobywacie kończyny i zwłoki. Po usunięciu, zarabiacie kredyty, którymi możecie kupić lepsze ulepszenia narzędzi – wyposażenie, które może zwiększyć twoje umiejętności i zdolność do lokalizacji zwłok – oraz opcje, które mogą ostatecznie podnieść twoją łódź. Na przykład, z wystarczającą ilością kredytów, możesz zahardzić swoje wyposażenie obronne, rozszerzyć zasięg radaru sonaru i odblokować wózki, które mogą transportować większe ładunki kończyn, itd.
Jak w przypadku większości gier survival horror, Murky Divers ma haczyk: nie dzielicie wód z twoimi kolegami z zespołu; zajmujesz część jego przestrzeni, a pozostałe stworzenia – potwory w stylu PSX, które są zarówno potężne, jak i morsko zdolne – kontrolują resztę. I oczywiście, to prowadzi nas do głównego źródła treści gry: spotkań ze stworzeniami i liczby ofiar, która, irytująco, jest zbyt częsta.
Chociaż możesz przetrwać Murky Divers jako samotny nurk, osobiście nie polecałbym tego, ponieważ jest to po prostu gra, która najlepiej sprawdza się jako doświadczenie wieloosobowe. Z dużą ilością gruntów do pokrycia i systemem czatu na małą odległość, który może być twoją jedyną nadzieją na przetrwanie głębokiej niebieskiej, wszystko, co robisz tutaj, jest warte podejścia z zgranym zespołem. Samotnie, jest to nudne, monotonne i trochę deprymujące. Niepokojące, tak, ale również samotne i pozbawione ulgi komediowej. I jeśli jest jedna rzecz, której potrzebujesz w grze, która opiera się na oceanie, to ulga komediowa i towarzystwo.

Ponieważ spędzasz większość czasu w Murky Divers przydzielając role, pilotując okręty podwodne i współpracując z innymi, aby wydobyć cenne dane, jest to, i słusznie, o wiele łatwiejsze, aby ukończyć cele z pomocą twoich towarzyszy. Z indywidualnej perspektywy, jest to cierniem w boku, jak żonglowanie dziewięcioma piłkami bez łopaty, aby utrzymać się na powierzchni. Może to stanowić dobre wyzwanie, ale traci to ważne poczucie satysfakcji, które wiąże się z aktem współpracy. Jest to również o wiele bardziej zabawne, aby pracować przez to z przyjaciółmi, nawet gdy przyjaciele ci są skłonni do bycia rozdarci na strzępy w najbardziej absurdalnych sposób.
Mówiąc o śmierci i nieortodoksyjnych kulminacjach, Murky Divers jest także komedią, jak i horrorem. Z przyjaciółmi, jest to pantomima – chaotyczny proces, który w dużej mierze składa się z łączenia się z głębokim, ciemnym pustkowiem i aktywnego poszukiwania sekretów pod czujnym okiem szerokiej gamy tajemniczych stworzeń. I oczywiście, ponieważ nie jesteś mistrzowskim bohaterem, ale raczej niedostatecznie wyposażoną grupą osób z podstawowym sprzętem nurkowym, nie ma tu wiele elegancji i profesjonalizmu do pokazania. W rzeczywistości, jeśli nie grasz w ciemności z wózkiem sklepowym, to walczysz w wojnach z przyjaciółmi o najbardziej błahe decyzje.

Jak powiedziałem, Murky Divers to potrawa najlepiej podawana z kilka dodatkowych składników. Ludzie, czyli początkujący nurkowie, którzy przychodzą w grupach, przenoszą tę wędrówkę do przodu. Bez towarzystwa zespołu, plądrowanie laboratoriów może zacząć się nużyć i wydawać się niesamowicie powtarzalne. Jako grupa, uderza to w nieco inny sposób. Ulepszenia są obfite, świat jest ogromny, a śmiechy brzuchomęczne są częstym elementem, którego nie chcesz stracić z oczu.
Pomimo swojego wieloosobowego podejścia, Murky Divers to absolutnie zabawne doświadczenie, tym bardziej, że oferuje wiele lokalizacji, stworzeń i proceduralnie generowanych konfrontacji. Jest to nieco przestarzałe pod względem złożoności graficznej, ale to nie jest nic, jeśli nie dopisek do idealnie funkcjonalnej kooperacyjnej gry survival horror.
Wszystko wzięte razem, jest to dość osobliwe doświadczenie, które spełnia wiele odpowiednich wymogów. Chociaż idzie po linii wielu kultowych klasycznych rozdziałów wydobywczych, na przykład Lethal Company, z pewnością spełnia swoje zadanie jako humorystyczna, niepokojąca, morska gra z dwoma płetwami, aby utrzymać się na powierzchni w oceanie, który jest naprawdę głodny.
Werdykt

Murky Divers przywozi na brzeg bardzo uzależniające kooperacyjne doświadczenie nurkowania głębokiego morza, które drapie wszystkie odpowiednie miejsca. Jest to coś znajomego, a jednocześnie równie pełnego angażującej gry i napiętych spotkań, jak wielobudżetowa gra survival horror wieloosobowa. Znowu, może nie mieć silnych elementów jednoosobowych, ale jak w przypadku większości gier tego typu, znajduje komfort w towarzystwie, w pracy zespołowej i w kieszeniach tych, którzy lubią wysoko-octanowe szaleństwa i okazjonalne śmiechy brzuchomęczne.
Recenzja Murky Divers (Xbox Series X|S & PC)
What Looms Below
Murky Divers brings ashore a highly intoxicating co-op deep sea expedition that scratches all of the right spots. It’s anything if not familiar, yet still as equally bursting at the seams with engaging gameplay and tense encounters as a big-budget multiplayer survival horror flick. Again, it might fall short on strong single-player facets, but as with most games of its kind, it finds comfort in companionship, in collaborative work, and in the pockets of those who enjoy high-octane shenanigans and the occasional belly laugh.











