Recenzje
Recenzja Little Strays 2 (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Chciałbym to powiedzieć Małe włóczęgi 2 był idealnym listem miłosnym (godnym duchowym następcą takich listów jak Stray, nawet) do opowieści przygodowych z udziałem kotów. A jednak nie mogę się zmusić, żeby to powiedzieć. PoczątkowoMyślałem, że to pociągnie za wszystkie odpowiednie struny i da mi coś, w czym się zakocham. "kochanym" Sekwencja otwierająca – przede wszystkim fotorealistyczna sceneria i fabuła. Ale potem, zamiast mieć laserowy długopis, za którym mógłbym gonić, wypluł jeden z najgorszych kłaczków, jakie kiedykolwiek widziałem. Zdrowa historia o bezpańskich kotach i ich zrujnowanym życiu w jakiś sposób doprowadziła do nudnej i frustrującej podróży – futrzastego wyczynu, który bez pomocy właścicieli składał się wyłącznie z kiepskiej pracy kamery, tandetnej mechaniki i okropnego interfejsu użytkownika, który dawał mi niewiele lub wcale wskazówek. gdzie Powinienem iść albo co powinienem robić. I to wszystko wydarzyło się w ciągu pierwszych siedmiu minut, wierzcie lub nie.
Małe włóczęgi 2 szybko mnie oszukał i wmówił mi, że to jest wspaniały gra, która po prostu potrzebne rozpakować, abym mógł w pełni cieszyć się jego zawartością. Niestety, kupiłem ją, pamiętając, że z wyłączeniem Zabłąkany, Adresy IP skoncentrowane na kotach były rzadkie i że jeśli w pewnym momencie nie włożę w nie swojej wiary, to znowu będę w Martwym Mieście, wykonując zlecenia dla robotów. Z perspektywy czasu… powinienem Utknąłem z witaminą B-12 i rudym pręgowanym kotem, pamiętaj. Nie chodzi o to, że popełniłem błąd porównanie Little Strays do Zabłąkany; nie udało się dotrzymać obietnicy wprowadzenia dobry Przygoda na stole. Przyznam, że trafiła w sedno z grywalnym kotkiem. Jednak nie wzbudziła mojego zainteresowania na tyle długo, abym zgłębił jej świat. Może to była choroba lokomocyjna, a może po prostu fakt, że poza tym, że była nowością, niewiele miała do zaoferowania. Tak czy inaczej, nie mogłem się od niej oderwać. Małe włóczęgi 2 przegrała mnie już w pierwszej rundzie i nie zrobiła wiele, aby mnie skłonić do powrotu w łapy jej owładniętego futrem bohatera.

Nie minęło dużo czasu, zanim zadrapania zaczęły drapać skórę. Czterdzieści, może po pięćdziesięciu sekundach nie walczyłem już z niedopracowaną mechaniką, która pasowałaby do Gra platformowa na PSXale system kamer, który często kolidowałby z każdy obiekt, każdy Ściana, i prawie każda struktura, która Małe bezdomne Musiałem podzielić się tym swoim małym światem. Pomyślałem, że jeśli uda mi się po prostu wyjść przez okno i zacząć z trudem wykonywać serię zadań, to kółka pomocnicze cudownie odpadną i będę mógł swobodnie wędrować, bez waga i bez ciężar noszenia tego brudu na moich ramionach. Ale nawet po kilku minutach, nic Zmieniło się. Wciąż walczyłem z interfejsem użytkownika i wciąż goniłem własny ogon, mając nadzieję, że zaprowadzi mnie gdzie indziej. A jednak ten sam schemat towarzyszył mi przez całą historię.
W tym, co wydawało się trudną walką o więź Małe włóczęgi Drewniany kotek i jego pozornie zepsuty świat, prawdopodobnie napotkałem na kilkanaście problemów. Poza ciągłym przeskakiwaniem kamery przez meble lub budynki, miałem też dodatkowy luksus w postaci konieczności zrozumienia, w jaki sposób Aby związać koniec z końcem i zagłębić się w historię. Na początku dawałem sobie z tym radę. Ale z czasem, gdy problemy stawały się coraz bardziej widoczne, przestało to być aż takim wyzwaniem i wkrótce zaczęło przypominać ból głowy, którego po prostu nie mogłem się pozbyć. Znów… "kochanym" pomysł, ale nie mogłem się przyzwyczaić do kwestii początkowych.

Małe bezpańskie zwierzęta powinny będzie dobrą grą. Patrząc z zewnątrz, odzwierciedla Ta cecha, której pragniesz, gdy skupiasz się na kocich przygodach. Możliwość zanurzenia się w kocich łapach i przemierzania ogromnego świata. Dźwięki Jak idealny pomysł dla każdego gracza kochającego koty. I do pewnego stopnia gra robi prawie zaspokoiło to pragnienie. Oczywiście, pozwala ci krążyć po ulicach i pozwala ci grać Rola w sposób, który wydaje się autentycznie trafny. Co więcej, daje ci szansę na eksplorację zakamarków świata, który kryje w sobie mnóstwo celów i dziwactw do odblokowania i eksploracji. Niestety, to wykonanie odciąga cię od ukochanych cech i zmusza do konfrontacji z kiepskimi wyborami projektowymi.
Biorąc pod uwagę powyższe, Little Strays 2 to prawdopodobnie będzie się drapać i swędzieć, zwłaszcza jeśli szukasz gry przygodowej z kotami, w której możesz eksplorować i wykonywać dziwne zadania z kocim refleksem. Pamiętaj jednak, że nie spodziewałbym się… doskonały Gra z bezbłędną mechaniką. To wciąż urocza i smaczna gra z dużą dozą wagi, ale nazwanie jej prawowitym następcą Stray byłoby ogromną przesadą.
Werdykt

Jeśli szukasz gry przygodowej skupionej wokół kotów, wygląd lubić Stray i co ważniejsze, odgrywa Jeśli Ci się podoba, to sugeruję, żebyś wybrał inny post, w którym będziesz mógł się zagłębić, bo to jest nie być wszystkim, końcem wszystkich gier o kotach, jakie chcesz, żeby były. Nie chodzi o to, że to straszny gra, a nawet, że jest to gra niegrywalna. To powiedziawszy, is Gra trudna w odbiorze, głównie z powodu faktu, że ma problemy z uchwyceniem wciągającego świata, nie potykając się przypadkowo o własny ogon, i niezliczonych problemów technicznych, które pojawiają się wielokrotnie. To wielka szkoda, bo… mógłby To byłaby wspaniała, krótka podróż. Ale to problemy – kiepski system kamer, drewniane ruchy i pusta fabuła, która nie ma większego celu ani większej atrakcyjności – sprawiają, że trudno polecić ten film.
Recenzja Little Strays 2 (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Same łapy, żadnych pazurów
Jeśli szukasz gry przygodowej skupionej wokół kotów, wygląd lubić Stray i co ważniejsze, odgrywa Jeśli Ci się podoba, to sugeruję, żebyś wybrał inny post, w którym będziesz mógł się zagłębić, bo to jest nie być wszystkim, końcem wszystkich gier o kotach, jakie chcesz, żeby były. Nie chodzi o to, że to straszny gra, a nawet, że jest to gra niegrywalna. To powiedziawszy, is gra trudna do grania, głównie ze względu na fakt, że ma problemy z uchwyceniem wciągającego świata bez potykania się o własny ogon, a także z niezliczonymi problemami technicznymi, które ciągle się powtarzają.