Connect with us

Recenzje

Life Is Strange: Reunion Recenzja (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

Avatar photo
Updated on
Life Is Strange: Reunion Review

W każdym przypadku, Life Is Strange: Reunion nie jest samodzielną grą, która mogłaby być oceniana samodzielnie. Ma bogatą historię i emocjonalne powiązania, które fani wytworzyli przez lata, co z pewnością wpłynie na to, czy będziesz cieszyć się nową grą. Od 2015 roku, kiedy ukazała się Life Is Strange, aż do 2024 roku i Life Is Strange: Double Exposure, a teraz nowa odsłona w tym roku, śledziliśmy ewolucję Max Caulfield, miłośnika fotografii. I odważę się powiedzieć, że również nas samych, gdy obserwowaliśmy rozwijający się świat różnorodności i emocjonalnych złożoności serii, często z trwałym efektem.

Jako antologia, cieszyliśmy się śledzeniem losów głównych postaci: Max, Chloe, Sean, Daniel i Alex. Jak ich przyjaźnie i relacje są poddawane próbie przez siły większe niż one same. I byliśmy w pozycji, w której podejmowaliśmy decyzje życia i śmierci, które na zawsze zmieniły ich życie. Zawsze była to magnes serii, pozwalający graczom wpływać na historię. Niemal jak ulubiony film, w którym chciałbyś podjąć inne decyzje dla Twoich ulubionych postaci. I odrobina mocy cofania czasu, telekinezy i empatii, aby dodać trochę prawdziwej gry. 

Szczerym sercem nie obchodzi mnie, w jakim kierunku seria się rozwija, o ile jest dobrze przemyślana i wykonana mistrzowsko. I to był mój nastawienie, gdy wchodziłem w nową odsłonę serii od Deck Nine. Czy jest warto poświęcić czas? Zobaczmy w naszej Life Is Strange: Reunion recenzji. 

Luźne Wątki

Max i Chloe

Gdy seria jest połączona przez postacie i tematy, nie można uniknąć tego, że gracze mają wątpliwości co do tego, co się stanie dalej. Może największym z nich było to, czy Max i Chloe się ponownie połączą po rozstaniu w pierwszej grze. Czy też zdecydowałeś się uratować Arcadia Bay i zabić Chloe, co byłoby całkowicie logicznym wyborem. Dla tych, którzy dokonali drugiego wyboru, powrót Chloe może nie być tym spotkaniem, na które czekali. 

Prawie każdy film, który obejrzałem, w którym ożywiono zmarłego, szczególnie gdy jego śmierć była tak istotna dla historii, okazał się niewypałem. Niemal zniszczył ostatnie sezony Vampire Diaries, ale tu jesteśmy, wciąż powtarzając te same błędy. Wątpię, czy Deck Nine mogło podjąć jakiekolwiek decyzje, które mogłyby przewyższyć śmierć Chloe. Pod względem wpływu i znaczenia dla relacji między Max a Chloe. To jak ponowne rozpalenie starej miłości, i niezależnie od ilu powodów podajesz, aby być razem, to po prostu nie działa. 

I nie działa to w logiczny sposób. Sposób, w jaki Chloe wraca do życia Max, nie siedzi dobrze z Twoją duszą. Pomimo istnienia jakiegoś rodzaju wyjaśnienia dotyczącego łączenia się linii czasu (z Life Is Strange: Double Exposure), wydaje się to pośpiesznie zszyte bez większego namysłu. Wydaje się niewygodne i wymuszone. Może moje oczekiwania były wysokie, jeśli chodzi o wskrzeszenie osoby, ale c’mon. Musiało to być nowatorskie, jak Life Is Strange udowodniło, że potrafi przyjść z nowymi pomysłami w przeszłości. Z drugiej strony, gracze, którzy żyją i umierają dla przyjaźni/relacji Max i Chloe, prawdopodobnie będą mieli łatwiejszy czas, akceptując decyzję Deck Nine, aby ponownie rozniecić ich romans.

Druga Szansa

Caledon University w ogniu

I ponownie rozniecą swój romans, tak literalnie, dzięki decyzjom, które podejmujesz dla każdego z nich. Czasem podejmujesz decyzje dialogowe dla Max, a potem przechodzisz do Chloe, niemal jak gdybyś nieśmiało dobierał dwie osoby, które absolutnie chcesz, aby zostały razem. Albo inaczej. Niezależnie od wybranej ścieżki, jesteś w kontrolą tego, co się dzieje między Max a Chloe. I wątpię, czy to będzie zaskoczeniem, że ostatecznie mają opcję odejść w stronę zachodzącego słońca. Czy to nie jest wymuszone, nie. Po latach rozstania, czy co gorsza, śmierci Chloe, ale idziemy dalej.

Wokół flirtów Max i Chloe oraz prawie pocałunków, będziesz również nosił czapkę detektywa. Pali się pożar w Caledon University, gdzie dostałeś pracę jako nauczyciel fotografii. To wydaje się wystarczającym powodem, aby ponownie użyć swoich mocy cofania czasu, nawet jeśli mogłoby to potencjalnie wyrządzić więcej szkody. Wyciągasz zdjęcie, które zrobiłeś trzy dni wcześniej, podróżujesz w czasie i zaczynasz śledzić potencjalnego podpalacza. 

Powinienem dodać, że ci, którzy grali w poprzednie Life Is Strange gry, zauważą dziwne rzeczy. Na przykład to, jak moce Max są tylko cofaniem czasu. I nawet funkcja cofania czasu ma swoje ograniczenia, na przykład nie może cofnąć czasu, aby uratować swoich uczniów uwięzionych w pożarze. Max nie do końca rozumie swoje moce i dostosowuje się do sytuacji, które pozwalają jej zrobić różnicę. Przeskakując przez zdjęcia, uczy się, że daje jej więcej czasu w przeszłości. Jednak może cofnąć czas zwykle do kilku minut wstecz, i zobaczymy, jak to daje jej przewagę podczas śledztw. W przeciwnym razie, moce, które zdobyła w Double Exposure , nie są już dostępne, jak skakanie przez linie czasu, co uważam za mylące z powodu powrotu Chloe do życia, ale idziemy dalej. 

Czasowy Pocisk

Life Is Strange: Reunion Review

Life Is Strange: Reunion’s główna historia, przypuszczam, polega na zatrzymaniu pożaru w Caledon University. Ale ponowne spotkanie Max i Chloe naturalnie przejmuje kontrolę. Nadal spędzasz sporo czasu na przesłuchiwaniu podejrzanych. I dostajesz pomoc od Chloe, Moses, Amanda i Vinh. Niektórzy znajomi tam, z wyraźnymi osobowościami. Ale inni są rażąco nieobecni z poprzednich gier. Rozumiem, że postacie z Arcadia Bay mogłyby być nieobecne na Caledon University. Ale postacie jak Gwen Hunter byłoby wspaniale, aby kontynuować serię celebrującą różnorodność.

Wydaje się, że powinieneś się bardzo martwić o pożar, który za trzy dni zniszczy Twoją szkołę. Nie tylko zniszczy szkołę, ale skończy się śmiercią wielu Twoich przyjaciół. To poczucie pilności, czasowego pocisku, nie jest w stanie dotknąć serca. Nawet gdy zbierasz dowody i przesłuchujesz podejrzanych, wpływ emocjonalny historii wydaje się bardziej skupiony na ponownym spotkaniu Max i Chloe, a pożar jest tylko rozpraszającym, dodatkowym elementem, aby wypełnić Twoje śledztwo. Mówiąc o tajemnicy podpalacza, to również nie ma takiego samego wpływu, gdy sprawca jest ujawniony. Może dlatego, że za bardzo opiera się na wyborze najmniej oczywistej opcji dla efektu zwrotu akcji. 

Czy Jest Warte?

Max

Porównujesz wtedy Life Is Strange: Reunion z Double Exposure, i nie ma debaty. Reunion to znacznie lepiej napisana historia, która jest bardziej ukierunkowana na danie Max i Chloe odpowiedniego pożegnania. Dla fanów wydaje się, że to wystarczy, aby ich zadowolić. Ale nie mogę się powstrzymać od obaw dla tych, którzy szukają oryginalności, szczególnie po grze w pierwszą grę. Większość historii w Reunion polega na ponownym odwiedzeniu przeszłości. Ale to nie jest tylko niewinne ponowne odwiedzenie relacji, której już widzieliśmy i za którą się uważali. To próba naprawienia złych wyborów i zakończenia historii w taki sposób, aby wszystkim się podobało. Nie jestem pewien, czy to siedzi dobrze z moją duszą, nie mówiąc już o moim portfelu.

Wtedy uważam, że Life Is Strange: Reunion nie wygląda najlepiej. Wiele problemów graficznych rozprasza uwagę od gry, która mogłaby być łatwo naprawiona, gdyby tylko poświęcono więcej czasu na rozwój. Mniej niż rok to nie wystarczająco dużo czasu, aby Deck Nine wydało nową grę, biorąc pod uwagę zwolnienia. Masz niskopoligonalne modele postaci, niskiej rozdzielczości cienie, pojawiające się tekstury, szumy i problemy z częstotliwością klatek. Mogą one być minimalne w konkretnych scenach, ale szybko się sumują w trakcie gry.

Werdykt

 Max i Chloe

Trudno jest wydać werdykt na Life Is Strange: Reunion, biorąc pod uwagę różne typy graczy, którzy będą zainteresowani nią. Masz tych, którzy są od samego początku, szukających niezapomnianej historii, która jest tak oryginalna jak pierwsza gra. Ale to już jest trudne, biorąc pod uwagę, że Deck Nine celowo powraca do wydarzeń z pierwszej gry, próbując napisać nowe zakończenie dla Max i Chloe. Już kochamy tych dwoje. Więc, tak czy inaczej, ich historia pozostaje tak samo serdeczna. Ale efekt końcowy nigdy nie osiąga poziomu pierwszej gry pod względem szoku i wpływu. 

Wierzę czy nie, historia Max i Chloe nie jest nawet główną historią, którą Life Is Strange: Reunion chce opowiedzieć. To jest historia rozwiązywania zagadek o tym, jak powstrzymać niszczycielski pożar w ciągu trzech dni. Pożar, który, uwaga, nie dotyczy Chloe. A jednak staje się centrum śledztwa, pomagając Max przesłuchać potencjalnych podejrzanych i zebrać dowody. Chloe wydaje się być wymuszona do historii, która nie ma z nią nic wspólnego, tylko po to, aby zadowolić fanów ‘Max+Chloe’. I to jest po prostu lenistwo. 

To nie jest zła gra, szczególnie w porównaniu z Double Exposure’s niezadowalającą historią. Ale skłaniam się ku myśli, że mogłaby być bardziej wpływowa, gdyby się skupiła na nowej obsadzie i historii, równie dobrze napisanej, jak seria udowodniła, że potrafi.

Life Is Strange: Reunion Recenzja (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

The Send Off Max and Chloe Deserved

That’s the focus of Life Is Strange: Reunion, story: reuniting Max and Chloe so they get the ending they deserved. But by whose request, I wonder. Because reality says once a character dies, they stay gone. And another’s make-believe, which still has its emotional highs. Anyway, at least with Reunion out of the way, we can look forward to potentially new stories with new protagonists and the inevitable heartbreaking moral choices to make.

 

Evans Karanja jest entuzjastą gier wideo i twórcą treści z pasją do gier, która rozpoczęła się w dzieciństwie, zaczynając od klasycznych tytułów takich jak Contra. Specjalizuje się w tworzeniu szczegółowych recenzji gier, funkcji i relacji z branży, które z klarownością i wglądem analizują nowe wydania i trendy. Poza grami Evans śledzi trendy na rynku kryptowalut z ostrych analitycznych oczami. Kiedy nie pisze lub nie analizuje najnowszych gier i ruchów kryptowalut, najprawdopodobniej znajdziesz go oglądającego Formułę 1 lub biegającego za wodospadami i eksplorującego nowe miejsca.