Najlepsze
5 Gier Kooperacyjnych, Które Wypróbują Waszą Przyjaźń
Czy wzięłbyś kulę za swojego przyjaciela? Może nawet podzieliłbyś się łupem, o który walczycie oboje? Dobrze, że zaraz się dowiesz — bo mamy dla ciebie kolekcję gier, które mogą wywołać odpowiedzi na te dwa pytania i wiele więcej. I jeśli będziesz miał szczęście, wyjdziesz na drugą stronę z zrozumieniem, co tworzy idealną kombinację kooperacyjną.
Nie ma znaczenia, czy jesteś poważnie zaangażowany w swoje gry dungeon crawler czy symulacje życia, bo kiedy chodzi o podzielenie się podróżą z przyjacielem w trybie kooperacji — cała talia jest rozłożona na stole, i zawsze możesz być pewien, że kilka kart asów pojawi się w którymś momencie. Ale tak czy owak, przejdźmy do sedna. Oto pięć gier kooperacyjnych, które, naszym zdaniem, naprawdę przetestują waszą przyjaźń.
5. Sea of Thieves
Poraz pierwszy możesz wyruszyć na otwarte morze i popłynąć przez sieć wysp w poszukiwaniu skarbów poza twoimi najśmielszymi marzeniami. Sea of Thieves jest tu (wraz z ukochanym panem Jackiem Sparrowem, dzięki jego niedawnemu rozszerzeniu A Pirate’s Life) — i wygląda na to, że jest jeszcze bardziej wypełniony złotem niż kiedykolwiek wcześniej. Dobra wiadomość dla ciebie, oczywiście, jest taka, że wkrótce będziesz mógł zanurzyć się w jego ogromnym świecie i splądrować według swojego serca z kooperacją.
Z maksymalnie trzema innymi graczami (maksymalna pojemność statku to czterech członków załogi), ty i twoi przyjaciele możecie przemierzać bogate niebieskie wody i stawić czoła milionom innych prywatnych marynarzy na morzu, piasku i czasem nawet w niebie. Oczywiście, będąc stosunkowo małą załogą z ogromną odpowiedzialnością, wymaga to o wiele więcej niż patrzenia przez lornetkę, aby utrzymać statek na powierzchni i zarzucić kotwicę. Jeden błąd, i możesz się znaleźć wywrócony i unikając kuli armatnich w pustce zderzających się fal. Czy możesz polegać na swoich przyjaciołach, aby byli twoim kołem ratunkowym w świecie pełnym złych piratów?
4. Don’t Starve Together
Nie daj się zwieść dziecięcemu (choć w stylu Tima Burtona) wyglądowi. Prawda jest taka, że Don’t Starve Together to niezwykle trudna gra kooperacyjna i wymaga o wiele więcej niż tylko bystry wzrok na zbieranie i umierający głód (bez podwójnego znaczenia). Wymaga cierpliwości — i dużej. Bo fakt jest taki, że umrzecie. Razem. Umrzecie z głodu, razem. Wyryjecie sobie włosy i krzyczycie na siebie nawzajem z powodu najmniejszych rzeczy, które nie mają znaczenia w rzeczywistości — ale wszystkiego w grze.
Koncept Don’t Starve Together jest wystarczająco prosty: przetrwać. To właściwie wszystko. Ale aby przetrwać surowe pory roku i osiedlić się w świecie pełnym bezwzględnych stworzeń, musicie współpracować i ustanowić rutynę. Bez niej, wkrótce znajdziesz się na brzuchu na monochromatycznej działce gdzieś, będąc kłutym przez fioletową jaskinię i zmuszonym do restartu od dnia pierwszego. Więc najprawdopodobniej najlepiej będzie mieć godnego zaufania przyjaciela, który pójdzie z tobą w tę przygodę. Jednego, którego nie będziesz bić kontrolerem po umieraniu po raz milionowy.
3. Monster Hunter Rise
Czy jesteś gotów stoczyć walkę z absurdalnie wielkimi potworami ze swoimi przyjaciółmi? Monster Hunter Rise jest gotowy, z wszystkimi dzwonkami i gwizdkami, aby stworzyć niekończącą się podróż pełną nowoczesnych bitew i konfrontacji. Niezależnie od tego, czy grasz sam (choć technicznie byłoby to sprzeczne z celem tego artykułu) czy z maksymalnie trzema innymi przyjaciółmi — Monster Hunter Rise sprawi, że wykorzystasz wszystkie strategie z książki, gotowy na sprawdzenie swojej wiedzy i umiejętności przeciwko niektórym z najbardziej absurdalnych stworzeń w grach.
Oczywiście, nie trzeba mówić, że aby pokonać wielkiego potwora — będziesz potrzebować wielkiego planu. Planu, który, bez dobrze ukształtowanej grupy przyjaciół do wspierania, mógłby doprowadzić do katastrofy i uszkodzenia sprzętu. Więc, jeśli chcesz wyruszyć do wioski Kamura na łańcuch misji pełnych potwornych spotkań i luksusowych łupów — to najprawdopodobniej najlepiej będzie zebrać solidny zespół wcześniej. Albo, wiecie — nie. W każdym razie, kilka dodatkowych ostrzy nie zaszkodzi.
2. Kane & Lynch (Multiplayer)

Prawdą jest, że Kane & Lynch: Dead Men prawdopodobnie nie był najlepszym momentem IO Interactive, i nie usiadł zbyt dobrze z fanami marki. Jednak jeden z nielicznych elementów, które okazały się zbawienne, pojawił się w postaci gry online, znanej jako “Fragile Alliance” — która była trochę jak Payday, tylko z kilkoma dodatkowymi elementami.
“Fragile Alliance” umieszcza ciebie i grupę innych bandytów w jednym z czterech map, każdej pełnej żołnierzy AI i strażników bezpieczeństwa. Twoim zadaniem, oczywiście, jest zgromadzenie najwięcej gotówki, albo samemu, albo pracując razem, i ostatecznie ucieczka z pojazdem na drugiej stronie mapy. Co więc odróżnia tę grę od Payday? Oczywiście, opcja, aby zdradzić wszystkich swoich przyjaciół. Nawet jeśli jest to tuż przed końcem, gracze mogą odwrócić sytuację i zabić pozostałych graczy, zebrać ich łup i określić się jako zdrajca pozostałym ocalałym. Zrób to, a spędzisz resztę czasu unikając byłych sojuszników w desperackiej pogoni za ekstrakcją. Więc, jaki rodzaj przyjaciela jesteś?
1. Among Us
Among Us był bez wątpienia jedną z najczęściej granych gier w 2020 roku, z licznymi nagrodami, które umocniły jego globalną reputację długo po premierze. I słusznie, my naprawdę uważamy, że był wart osiągnięcia tak wysokich wyników i złamania Steam wykresów. Była to gra, o której wszyscy mówili przez lata, i praktycznie wisiała na ustach każdego streamera na Twitchu i YouTubie.
Ale co sprawiło, że Among Us sprawił, że ludzie klęli na kolanach? Czy było to jego zdrowe społeczność, głównie? I jego genialna, choć prosta konstrukcja, która nigdy nie próbowała być czymś więcej niż podstawowym konceptem z kilkoma interesującymi zakamarkami. Z maksymalnie piętnastoma graczami w jednej łodzi, celem gry jest odkrycie impostora. Przez głosowanie na końcu każdej rundy, jeden gracz spada z listy, a pozostali walczą dalej, z prawdziwym impostorem, który ukrywa swoją prawdziwą tożsamość aż do ostatniej przeszkody. Proste, a jednak skuteczne.