Recenzje

Recenzja It Takes Two (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Zaktualizowano on
Best Xbox Series X/S Co-op Games of All Time

“Nie, możesz tego dokonać,” powiedziałem spokojnie, gdy lepsza połowa mnie patrzyła ze zdumieniem na wirującą korkociąg. “Zaufaj mi. Jeśli tylko podwójnie skoczysz i naciśniesz przycisk ‘Dash’, dasz radę.” Nic. Było prawie tak, jakbym mówił do muru, a wyjaśnianie podstaw było jak tłumaczenie starożytnej skrypty hieroglifów. Dałem jej kredyt — musiałem. Nie była to moja pierwsza jazda z grą z trybem współpracy na ekranie podzielonym. Ale dla leniwych rąk wszystko było obce; nie mogła odróżnić skoku od daszu, toczenia od kucnięcia. I szczerze mówiąc, ta krzywa uczenia się towarzyszyła nam obojgu przez całą grę It Takes Two.

Z pewnością będziemy się kłócić, a czasem będziemy sobie wzajemnie kiwali głową w geście aprobaty, jeśli tylko po to, by podnieść na duchu. Ale powiedz mi: ta podróż wpłynęła na nas oboje. Śmialiśmy się, płakaliśmy, a po niezliczonych godzinach nieudanego współpracy zrozumieliśmy, o co chodziło w tej przeklętej książce. Miłość nie była wycieczką; była wspinaczką, która wymagała od obu stron współpracy. Czy to działało? Czasem, tak. Nie rozstajemy się, jeśli to pomaga. Dziękuję, It Takes Two — dziękuję bardzo.

Oczywiście, chciałbym powiedzieć, że It Takes Two przybliża was do siebie jako zespół, ale szczerze mówiąc, nie robi tego. Przynajmniej nie na początku. Jak mantra, którą tak desperacko próbuje uchwycić, poddaje wasze wysiłki współpracy testowi, a po długim czasie walki o znalezienie tego nieuchwytnego słodkiego punktu między wami a waszym towarzyszem, nagradza waszą cierpliwość dość znaczącą moralnością. Mówi wam, że choć możecie zawieść jako jeden, wszystko jest łatwiejsze, gdy jest ktoś, kto dąży do tego samego rezultatu. Jak tytuł otwarcie sugeruje, potrzeba dwóch, by zatańczyć. To tylko wstyd, że tak zwany ‘taniec’ jest bardziej jak powolny taniec z luźnym garderobem. Bez urazy, moja miłość. Czytaj te podwójne skoki — dasz radę. W końcu.

Brakujący kawałek układanki

Dwa lalki rozmawiające z książką w grze puzzle na PC

Powiedzmy, że chociaż It Takes Two jest zaprojektowana z myślą o parze, nie jest to w żaden sposób specjalnie dla pary. To kłótnia miłosna — gra, która opiera swoją fabułę na małżeństwie na granicy rozwodu, prawda. Jednak to nie oznacza, że nie rezonuje z wieloma innymi ludźmi, szczególnie tymi, którzy dzielą wiele z jej wartości tolerancji i akceptacji, burzliwych czasów i wytrwałości. Szczerze, dotyka znajomej fontanny, z której wiele z nas będzie słabo zaznajomionych. Małżeństwo w kryzysie; desperackie dziecko, które chce najlepszego dla swoich rodziców; i magiczne zaklęcie, które akurat daje szansę na ponowne rozpalenie wydawałoby się umierającego płomienia. To głębokie, a It Takes Two robi niesamowitą robotę, maskując swoje ponure tony jakościowym komediowym ulżeniem i, przede wszystkim, niesamowitą, Pixar-podobną estetyką lalek, która nie tylko wygląda dobrze, ale czuje się jak animacja w swoim najlepszym wydaniu.

W sercu wszystkich tych pozornie niewinnych prac leży gra platformowa, która wpasowuje się w swoje podstawowe wpływy — w dół znajomej nitki, która gloryfikuje współpracę i komunikację, wspólne wysiłki i częstą współpracę. To nie zawsze działa w ten sposób, a nie zawsze jest to gładka jazda z bezbłędnymi zwycięstwami — ale zachęca was do podjęcia skoku wiary i postawienia wszystkiego na swoim towarzyszu. Szczerze, nie wiele innych gier potrafi tego dokonać, a to jest coś, co zasługuje na to, by być celebrowanym tutaj.

Jak tytuł otwarcie sugeruje, potrzeba dwóch, by osiągnąć większość celów, czy to trzymanie słabego łańcucha, gdy drugi aktywuje przełącznik, czy liczenie do trzech, by nacisnąć przycisk w tym samym czasie, aby przejść do następnego obszaru. To także wymaga, aby jedna osoba bezwiednie patrzyła w pustkę, podczas gdy druga aktywnie zachęca ją do skupienia się i lądowania po szóstym podejściu. Ale to nieistotne. Fakt jest taki, że It Takes Two ilustruje swoją moralną dylematę; dowodzi wam, że niezależnie od przeszkody lub wyczynu, współpraca jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Czy może naprawić złamane relacje? Eh, tak? Albo przynajmniej myślę, że tak.

Skok zaufania

Postacie z It Takes Two grające w gry z joystickami.

W trakcie rozległej przygody na ekranie podzielonym, w której ty i twój towarzysz walczycie, by naprawić wasze pozornie nieodwracalne upadek, natkniesz się na niezliczoną liczbę dziwacznych postaci — guru literatury miłosnej; odkurzacz z urazą; pluszowy pawian z cockneyowskim akcentem i tak dalej. Do tego dochodzą także liczne, większe niż życie biomy do eksploracji — szopy, garaże, podwórka i sypialnie, wszystkie rozciągnięte, by sprawić, że czujesz się jak mały, nieistotny element na wielkim kole. Myśl Grounded, ale z dwoma przyszłymi rozwodnikami, którzy starają się wrócić do swoich naturalnych ciał, i masz ogólne pojęcie, o czym tu mówimy.

Oto teatralne doświadczenie, które kultywuje liczne momenty tongue-in-cheek i humorystyczne psoty, dobrze napisane postacie i dialog, który rzuca światło na wszystkie wzloty i upadki małżeństwa. I szczerze, robi to niesamowicie dobrze, z nieoczekiwanymi zwycięstwami, które uzupełniają smutną i trochę przygnębiającą sytuację.

Oczywiście, są tu też trudne obszary do nawigacji, z kilkoma walkami bossów, puzzle’ami opartymi na fizyce i środowiskowymi krzywymi, które testują wasze umiejętności i koordynację. Nie myśl, że to nie jest zabawa — akt obserwowania twojego współmałżonka, walczącego, by wylądować skok, jest zabawny — chociaż są obszary, które wymagają starannego myślenia i wysiłku. To dobrze, że wszystko się opłaca w dłuższej perspektywie, prawda? Prawda?

Werdykt

It Takes Two ilustruje wagę dobrze naoliwionej komunikacji i częstej współpracy między towarzyszami z udaną sprawą kanapy, która wpasowuje się w największe źródła platformowania, z jej unikalnym skrętem w puzzle na ekranie podzielonym i opowieścią o dobroci, tworzącą żelazną oś udanego, pełnego wyzwań przejścia. To angażujące, komediowe i, przede wszystkim, absolutnie przyjemne do rozegrania u boku twojego najbliższego współpracownika. Szczerze, nie musi dostarczać niczego więcej, by wywrzeć trwałe wrażenie; jest wyryte w kamieniu, tak jak jego zdolność do inkubacji niemal idealnej podróży, która pozostawi ciebie i twojego współwinowajcę pragnących więcej.

Recenzja It Takes Two (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Współpraca to błogość

It Takes Two ilustruje wagę dobrze naoliwionej komunikacji i częstej współpracy między towarzyszami z udaną sprawą kanapy, która wpasowuje się w największe źródła platformowania, z jej unikalnym skrętem w puzzle na ekranie podzielonym i opowieścią o dobroci, tworzącą żelazną oś udanego, pełnego wyzwań przejścia. To angażujące, komediowe i, przede wszystkim, absolutnie przyjemne do rozegrania u boku twojego najbliższego współpracownika.

Jord pełni funkcję lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie gaduje w swoich codziennych listykach, prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich zapomnianych indie.