Recenzje

Recenzja Hi-Fi Rush (Xbox Series X|S)

Zaktualizowano on

Tango Gameworks’ Hi-Fi Rush to pełne rocka, rytmu i totalnej anarchii, i jest to niepodważalnie najgorętszy temat na ustach wszystkich w tej chwili. To, co sprawia, że jest jeszcze bardziej interesujący, jest brak historii – zwłaszcza w dziale rozwoju. Jak się okazuje, rhythm-based indie nie starał się za bardzo, aby zrobić sobie nazwę w okresie poprzedzającym jego dość nagłe, choć niespodziewanie gorące ujawnienie. Ale teraz, kiedy już się pojawił, nasz zainteresowanie nim tylko wzrosło, co sprawiło, że chcemy się zagłębić w jego każdy rytm i bump z drobnoziarnistą szczotką.

Po spędzeniu solidnych dziesięciu godzin na biciu, bijaniu i młóceniu przez jego dość dynamiczną kampanię i wchłanianiu jego komiksowego świata, mogę wreszcie wydać wyrok. Pytanie brzmi, czy Hi-Fi Rush skomponował idealnie grę i dobrze skomponowany wynik, czy nie powiódł się i sprawił, że chcę przewinąć do ostatniej zwrotki?

Kolejka Rytmu

Hi-Fi Rush wkroczył w buty Chai, aspirującego rockmana, który zaczyna swoją podróż jako jeden z wielu poddanych testom ulepszeń w firmie Vandelay Technologies. Po tym, jak implant poszedł nie tak i spowodował, że Chai przyjął niezwykłe moce związane z muzyką, imperium Vandelay i wszyscy jego zwolennicy szybko nazwali cię wadą, czyniąc cię wrogiem państwa. Uzbrojony w gitarową pałkę i odtwarzacz muzyki przymocowany do serca, musisz użyć swoich nowo przyznanych umiejętności, aby osłabić zły korporację, od niskopoziomowych dronów po samego CEO.

Na papierze Hi-Fi Rush nie jest najbardziej skomplikowaną historią do naśladowania, ani nie jest szczególnie obciążony skrętami, zwrotami i niewyobrażalnymi wnioskami. W rzeczywistości jest to scena bohatera kontra antybohater, i robi wszystko, aby utrzymać rzeczy proste i łatwe do strawienia. I w tym miejscu, nie mogę się skarżyć – zwłaszcza po tym, jak przeszedłem przez niezliczone pięćdziesięciogodzinne RPG z mnóstwem splątanych fabuł. Fakt jest taki, że jego prostota jest tym, co czyni go odświeżającym powietrzem, jakim jest. I, przede wszystkim, jego inteligentne użycie komedii i prawdziwie lubianych postaci sprawia, że jest to dwa razy bardziej wyzwalające, zwłaszcza w momentach, kiedy po prostu chce być grą wideo, a nie produktem ambitnego pomysłu ze studia z kompleksem boga.

Rytm Trwa

Jest bardzo kuszące, aby umieścić Hi-Fi Rush obok innych rhythm-based rozdziałów, takich jak Rhythm Fighter, ze względu na fakt, że oba opierają się na tym samym stylu walki i tym podobnych. Jednakże, żywy świat Tango Gameworks wyraźnie wyróżnia się jako coś znacznie bardziej unikalnego – cudownie niezależnego, nawet. I to, co sprawia, że jego rozgrywka jest jeszcze bardziej atrakcyjna, jest jej przyjazny system dla początkujących, który jest, brakując lepszego słowa, uproszczony, aby pomieścić nawet najmniej doświadczonych graczy zafascynowanych rytmem.

Pow! Whack! Wham!

Nie ma wątpliwości, że największym urokiem jest styl komiksu, z którym wyciska wszystkie klisze i POW! WHACK! i WHAMS! składające się na każdy szanowany franchise. Jest spójny, aby powiedzieć, i łączy się niezwykle dobrze z wysoko-oktanową walką, której tak wyraźnie faworyzuje. Ponadto, kinematograficznie, jest ostry, żywy i bardziej śliski niż patyka masła, co sprawia, że jest ogólnie przyjemny do oglądania, niezależnie od sytuacji czy nastroju.

Wieczny Krescendo

Jak powiedziałem, Hi-Fi Rush nie jest najdłuższą grą; w rzeczywistości możesz ją pokonać w paru siedzeniach, jeśli tylko chcesz. I zrobisz to, uwierz mi, ponieważ jest to nie tylko krótka gra (i darmowa, dzięki Game Pass), ale także wieczne krescendo, i rzadko kiedy spada tempo czy nastrój. Od momentu, kiedy zapalasz ogień, aż do momentu, kiedy przekazujesz pochodnię, będziesz czuł się związany z konfliktem między Vandelay Technologies a wesołym bohaterem, i na pewno będziesz tęsknił za wnioskiem, do którego narracja stopniowo prowadzi w kęsach.

Werdykt

Hi-Fi Rush jest równie chaotyczny, jak i auralnie zorganizowany; przywołuje sztukę anarchii do kolorowej rock opery, która jest zarówno przyjemna dla oka, jak i dla ucha. Jego serce i dusza, które są w dużej mierze połączone z walką hak-a-slash, nie są tylko uzależniające, ale w pełni wyposażone w możliwość obsługi drugiej, a może nawet trzeciej rundy. I to styl komiksu, który daje mu ten dodatkowy urok. W połączeniu, Tango Gameworks’ fish-out-of-water indie ożywa jako odświeżająco-atmosferyczna i wysoko-energetyczna koncepcja, która jest schludna i w pełni zdolna do obsługi niezliczonej liczby przejść.

Oczywiście, jest jeszcze wiele komponentów, które mogą uczynić dobrą grę wyjątkową; szerszy wybór kombinacji, na przykład. I przyznaję, że są pewne segmenty, które wydają się ogólnie wydłużone i nieco powtarzalne – zwłaszcza podczas walki. Ale Hi-Fi Rush robi dokładnie to, co jest napisane na puszce, i robi to wystarczająco dobrze, aby utrzymać cię zaangażowanego na dłuższą metę. I kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, to jest wszystko, czego gra może się spodziewać: utrzymanie gracza przez cały czas, przez który opowiada historię.

Recenzja Hi-Fi Rush (Xbox Series X|S)

Nie Dotykaj Tego Przycisku!

Hi-Fi Rush nie jest dokładnie pełen innowacji lub czegoś, co może rewolucjonizować branżę, ale dostarcza to, co obiecuje: absurdalnie rozrywkową rhythm-based rock operę, która jest zarówno śmieszna, jak i uzależniająca w najlepszy możliwy sposób. I w tym miejscu, nie możemy mu nic zarzucić.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.