Recenzje
Recenzja Disney Speedstorm (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
W świecie, który jest wyraźnie haftowany licznymi grami wyścigowymi, nie było wielkim zaskoczeniem, gdy Disney postanowił skorzystać z hossy i stworzyć coś dla swojego portfolio. Dla większości ludzi było to naturalnym wyborem, który z trochę troską mógłby rywalizować nawet z najbardziej wpływowymi kandydatami z ostatnich kilku dekad. I pomimo tego, że jest to produkt Gameloft – studia, które jest znane z wprowadzania schematów pay-to-win pod przykrywką darmowej gry – ja również czułem potrzebę zbadania tzw. Disney Speedstorm, gdy wreszcie ukazał się na światło dzienne w zeszłym tygodniu. Ciekawy, tak – ale równie sceptyczny, przede wszystkim.
Po przeanalizowaniu kilku tras i odblokowaniu znacznej ilości postaci i kosmetyków po drodze, mogę bezpiecznie stwierdzić, że Disney Speedstorm jako pełnoprawna gra wyścigowa nie jest tym, czego oczekiwałem. Jednak dla dobra rozłożenia kilku kwestii i dostarczenia nieco więcej kontekstu, wrócę do początku, zanim flaga wyścigowa pojawiła się po raz pierwszy, i zanim sylwetka Gastona z Pięknej i Bestii nie podniosła palca wskazującego w moją stronę. Dobre stare czasy, wiecie.
Evidently Disney

Aby to powiedzieć, Disney Speedstorm jest grą serwisową, co oznacza, że nawet w momencie pisania tego tekstu, możemy tylko drałować powierzchnię znacznie większego, bardziej ambitnego projektu. Jak jest teraz, są tylko 18 postaci do wyboru, wszystkie z nich pochodzą z różnych IP z uniwersum Disney-Pixar. Niezbyt zaskakująco, jest ikoniczna trójka, Mickey, Donald i Goofy – oraz kilku innych znanych faworytów, w tym Jack Sparrow, Mulan i Woody. O, i nie zapomnijmy o czołowych postaciach pierwszego sezonu, Sully, Mike, Randall i Celia z Potwora i Spółki.
W podobny sposób, jak w Disney Dreamlight Valley, wydaje się, że większość postaci jest trzymana za zamkniętymi drzwiami na razie, i że w odpowiednim czasie będą one wprowadzane pojedynczo w ramach sezonowych łat. I to, wiecie, jest w porządku. Przecież to, czego oczekujemy od większości gier serwisowych; wydłuża to żywotność IP o kilka tygodni, miesięcy i często lat. Ale na razie jest to po prostu kwestia pozwalania nowicjuszom testować wody i bawić się na torze z tylko niewielką częścią tego, co przyjdzie w późniejszych aktualizacjach. Znowu, w porządku.
Postacie (lub kierowcy, w tym przypadku) mogą być odblokowane albo grając w grę, albo kupując je bezpośrednio ze Sklepu za pomocą wirtualnej waluty. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że jest to produkt Gameloft – studia, które jest znane z wprowadzania schematów pay-to-win. Woda pod mostem? Niezupełnie. Właściwie, nadal staram się odzyskać finansowo od ostatniej wypłaty, którą studio wzięło z mojej kieszeni. Tss, tss.
False Start

Pierwszą rzeczą, z którą się zetkniesz w Disney Speedstorm, jest Starter Circuit – dość krótki wprowadzający cykl, który zapewnia Ci wybór skórek, prezentów i tokenów. Po ukończeniu go, będziesz miał kolejną przeszkodę do pokonania, a mianowicie uzyskanie Twojej wybranej postaci na odpowiedni poziom za pomocą fajnych ulepszeń i innych kosmetyków. Aby to zrobić, będziesz musiał albo ukończyć wydarzenia Season Tour, które odbywają się co tydzień, albo… kupić wirtualną walutę, aby odblokować niektóre przedmioty trzy razy szybciej. Dziesięć punktów, jeśli możesz zgadnąć, który z tych dwóch opcji Gameloft chce, abyś wybrał.
Widzisz, ostatecznym celem w Disney Speedstorm jest podniesienie poziomu Twoich postaci, aby były wystarczająco dobre, aby pokonać tryby online. Znowu, będziesz musiał albo włożyć wystarczająco dużo pracy przez kilka tygodni, albo… kupić skrót i być na odpowiednim poziomie, po prostu wrzucając pieniądze do kieszeni deweloperów. I biorąc pod uwagę, że jest to gra konkurencyjna, zauważysz, że tylko ci, którzy szczęśliwie wrzucili początkową falę gotówki do kieszeni banku deweloperów, są poważnie zainteresowani wygrywaniem. Niezbyt dobry pierwszy wrażenie, aby być uczciwym.
Jeśli chodzi o postacie, gra dzieli je na cztery unikalne klasy: Brawler, Speedster, Trickster i Defender. Jak w wielu grach wyścigowych z pełnym składem, każda z tych kategorii składa się z różnych bonusów i premii. Idea polega na tym, aby gracz pracował nad zwiększaniem tych statystyk i odblokowaniem wszystkich gadżetów i urządzeń, aby podwoić szanse na zwycięstwo. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, oczywiście, dzięki paywall, który utrudnia wzrost Twoich postaci od samego początku.
Mechanically Sound

Pomijając paywall, jest tu solidna podstawa dla dobrej gry wyścigowej, a to głównie widać w jej gładkich mechanikach i dość uzależniającym stylu gry. Oczywiście, jest to trochę za blisko, i nie można nie zauważyć, że jest to prawie dokładna kopia Mario Kart, ale mówiąc szczerze, jest to, dla lepszego lub gorszego, dobra gra wyścigowa. I szkoda, że większość graczy nie będzie mogła pokonać tych początkowych granic bez konieczności wydania znacznej ilości pieniędzy, aby je zburzyć, tak rzecz biorąc.
Jest tu również wybór tras – wszystkie z nich pochodzą z klasycznego portfolio Disney-Pixar. Wizualnie, są one idealne, i można powiedzieć, że są one widokiem dla zmęczonych oczu tych, którzy pragnęli zanurzyć się w pełnym świecie Disney na kołach. Niestety, gra ma trudności z utrzymaniem stałej ilości klatek, więc nawet na bardziej wydajnym sprzęcie, jest jeden zbyt wiele graficznych wad, z którymi trzeba się zmierzyć. Nie jest to stały problem – ale zdecydowanie zauważalny.
Jasne, że jeśli masz choćby minimalne doświadczenie z grami wyścigowymi, to bez wątpienia masz już podstawowe pojęcie o tym, jak wszystko działa. Są power-upy, efektowne mechaniki driftu i wiele innych elementów, które najlepiej świecą, gdy są połączone z wymagającą trasą i konkurencyjnym zespołem. W tym względzie, nie mogę się skarżyć. Po prostu, jest to podstawy wyścigów, i pomimo częstych problemów z wydajnością, jest to naprawdę zabawna i dość lekka gra.
Roll on the Next One

Na koniec dnia, nie mogę się zbyt bardzo skarżyć, bo to wciąż wczesne dni, i jest cała sieć treści, która ma być jeszcze wydana. Oczywiście, paywall nieco psuje nastrój w bieżącym stanie, i jest wiele rzeczy, które Gameloft może jeszcze zrobić, aby nie zakłócić równowagi, tak rzecz biorąc. Na razie, mogę tylko uznać to za przeciętną grę wyścigową z dużym potencjałem – nic więcej, nic mniej.
Verdict

Nie będę krążył wokół tego, więc powiem to prosto. Prawda jest taka, że Disney Speedstorm, mechanicznie rzecz biorąc, nie jest złą grą wyścigową; to są schematy pay-to-win, które dają jej złą reputację. I to jest po prostu tak – pomimo tego, że jest to darmowa gra na okładce, prawda jest taka, że nie ma zbyt wiele, co jest darmowe w ogóle. W istocie, będziesz musiał wydać określoną ilość pieniędzy, aby dostać się na szczebel – i to nie biorąc pod uwagę trybów online i gry konkurencyjnej.
To jest szkoda, bo Disney wyraźnie ma aktywa potrzebne do stworzenia dobrej gry wyścigowej, i nie wspominając o solidnym liderze gatunku. Niestety, deweloperzy ulegli chciwości trochę za wcześnie w fazie wydania gry, co spowodowało, że inny miał być wstydliwym przedstawieniem z jednym zbyt wielu irracjonalnych schematów.
Nie myślę źle, bo jest wiele rzeczy do podziwu, i jeszcze więcej dla tych, którzy nie mają nic przeciwko wydawaniu pieniędzy na dodatkowe dzwony i gwizdki, które przychodzą z powiewem sukcesu. Ale dla większości graczy, myślę, że mówię za wszystkich, gdy powiem, ej, Gameloft – czy nie nauczyliście się niczego z waszych poprzednich błędów?
Recenzja Disney Speedstorm (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
False Start dla Disney
Staraj się, jak możesz, ale fakt jest taki, że będziesz musiał założyć dwa zestawy rakiet do swojego karta, aby pokonać ten paywall. Zburz go, jednak, i znajdziesz, że Disney Speedstorm ma wiele więcej do zaoferowania, niż to, co spotyka się na pierwszy rzut oka. Ale chłopie - to jest duży mur.











