Recenzje

Recenzja Cook or Be Cooked (PC)

Zaktualizowano on
Characters observing statue

Zapomnij o psie, który zjada psa; to czarownica je ludzi, jak się zdaje. W Cook or Be Cooked, zwierzęce tendencje przenoszą się na kanibalistyczne rytuały i makabryczne normy kulturowe, makabryczne ciekawości i mięso-zatrute fine dining. Jednak pod tymi niepokojąco nieortodoksyjnymi praktykami stoi tylko jeden buntowniczy duch – młoda czarownica, która, w przeciwieństwie do swoich kanibalistycznych krewnych, posiada moralny kompas, który wie, co jest dobre, a co złe. To z tą młodą, skłóconą świętą zaczynamy naszą podróż do moralnie dwuznaczego świata, w którym więzi rodzinne manipulują statusem quo, a krew pokrewieństwa jest o wiele grubsza niż woda.

Cook or Be Cooked zabiera nas w barbarzyńskie głębie moralnie skażonego społeczeństwa – kultury, w której nastolatki karmią brzuchy sadystycznych czarownic, a młody syn pragnie wyjść z krwawych kajdan swoich rodziców i ich ponurej obsesji, by nakarmić inny apetyt. Co by się stało, gdyby posiłek został odrzucony? Gdyby nastolatek – dość przystojny nastolatek – znalazł się na talerzu pewnego wieczoru, czy byłoby możliwe, by oprzeć się pokusie, by ugotować kilka kończyn? Czy takie działanie zniszczyłoby zaufanie rodziców? Pytania, z tak wieloma odpowiedziami – odpowiedziami, które ty, ze wszystkich ludzi, musisz odkryć, nawet jeśli to zabrudzi twoje moralne kodeksy.

Gra sama w sobie rozgrywa się jak tradycyjna 2D powieść wizualna, z dialogiem i wyborami działającymi jako dwa formalne kulki dla narracji i mechaniki gry. Wszystko to jest osadzone w niezwykłej, a zarazem rozpoznawalnej, moralnej i relatywnej opowieści o dojrzewaniu. Co to jest życie bez miłości? Co to jest miłość bez kilku brutalnych morderstw?

Cooking With Morality

Protagonista badający otwarte drzwi

Cook or Be Cooked wprowadza nas w buty nastolatka, który, w celu przerwania więzi między swoimi rodzicami a własnymi wartościami moralnymi, postanawia wyruszyć w szlachetną podróż, by rozciągnąć granice swoich własnych przekonań. Z młodzieńczą śmiertelnością wiszącą w powietrzu, podzielony protagonista zaczyna stawiać wszystkie właściwe pytania, jednocześnie zachowując swój tradycyjny charakter jako kanibala w treningu. Nowy świt tęskni za zmianą, ale tylko jeden nieprawdopodobny bohater chce iść z prądem.

Powieść wizualna w swojej istocie, Cook or Be Cooked rozwija się w podobny sposób, jak wiele opowieści z wyborami. Oprócz konieczności wyboru między opcjami dialogowymi i łukami postaci, gra również zaprasza do udziału w różnych minigrach i, cóż, makabrycznych wyzwaniach kuchennych. Ale to tylko mała część bogato nasyconej narracji. Niemniej, minigry nie są tym, co napędza to doświadczenie; to sztuka buntu i samoodkrycia, zakazana miłość i przestarzałe wartości rodzinne.

Cook or Be Cooked nie ma daru długowieczności ani rozległości wizualnie zatrutego diorama, choć przyznaje się do wielu fantastycznych elementów, w tym smutnej atmosfery i dobrego poczucia wejścia w makabryczne klimaty. Również podejmuje godny podziwu wysiłek, by wypełnić swoje dość krótkie życie solidną bukietem ultimatum i śmiertelnych kulminacji, dostosowalnych zakończeń i moralnie nakierowanych dylematów. Zrządzeniem losu, nie zawsze wszystko właściwie robi, ale udaje się znaleźć dobry balans we wszystkim tym w swoim sarkofagu.

To jeść czy nie jeść

Protagonista stojący w ciemnym korytarzu

Świat sam w sobie nie posiada ogromnej ilości punktów orientacyjnych do eksploracji, choć oferta jest jakościowo odpowiednia, z posiadaniem manor, który zawiera wiele pokoi i ciekawych postaci do odkrycia. Dodatkowo, wypełnia spory kawałek wyzwań w swoim świecie, z gotowaniem i czarownictwem jako dwoma kluczowymi aspektami gry, które tworzą dość dużą część podróży i pozaszkolnych zajęć. Być może, nie ujmuje niczego nowego czy unikalnego, choć zapewnia kilka funkcjonalnych funkcji, które pasują do kontekstu dość ładnie. To dobra rzecz, naprawdę.

Z wszystkim powyższym powiedzianym, powiem, że Cook or Be Cooked to naprawdę uderzająca powieść wizualna, która przywozi sporo dobrych pomysłów na stół. Nie mogę powiedzieć, że jest to idealna gra, czy nawet, że ma potencjał, by stać się benchmarkiem dla gatunku. Niemniej, pod wszystkimi swoimi mniejszymi wadami i brakiem oryginalności, Cook or Be Cooked ma coś specjalnego, co powinno być celebrowane. To słodkie, choć trochę makabryczne, a jednak całkiem dobre doświadczenie, dziwne. Może to wystarczy.

Werdykt

Protagonista otwierający skrzynkę

Cook or Be Cooked jest przekonywującą powieścią wizualną pełną smutku i zdumienia, akceptacji i buntowniczej miłości, jednocześnie przekazującą potężne przesłanie, które zachęca do rozważań nad dużymi pytaniami. Czy życie warte jest życia, jeśli ma to być po to, by zadowolić najciemniejsze tradycje twoich rodziców? Czy możesz stać na własnych nogach, nie splamiwszy herbu rodzinnego? Czy jeden żywy dusza jest ważniejsza niż dziedziczona rozrywka? Wystarczy powiedzieć, że dla dość małej powieści wizualnej z kilkoma brakującymi zębami, Cook or Be Cooked przywozi kilka prowokujących skrzyżowań i, dziękuję, idzie tak daleko, by je wesprzeć różnymi wyborami i momentami zmieniającymi narrację, aby zachęcić do kwestionowania twojego moralnego kompasu.

Pomimo tego, że Cook or Be Cooked ma kilka luźnych śrub, gra sama w sobie tworzy przyjemne doświadczenie z wyborami, które wykorzystują kilka dobrych elementów i dotykają kilku znanych tematów i ultimatum. Mój jedyny zarzut, naprawdę, to to, że nie oferuje użytecznej funkcji zapisu, która pozwala na elastyczność powrotu do krytycznych punktów, aby zmienić zakończenie. To mała rzecz, a jednak ciężar.

Mówiąc wszystko powyższe, Cook or Be Cooked to wspaniały czysty palec, który z pewnością wprowadzi cię w nastrój do sezonowych uroczystości. Nie napełni twojego brzucha, ale na pewno sprawi, że dwukrotnie pomyślisz o “przekąskach”, które bezmyślnie wsypujesz do swojego żołądka.

Recenzja Cook or Be Cooked (PC)

Cooking With Morality

Cook or Be Cooked jest przekonywującą powieścią wizualną pełną smutku i zdumienia, akceptacji i buntowniczej miłości, jednocześnie przekazującą potężne przesłanie, które zachęca do rozważań nad dużymi pytaniami. To słodkie, choć trochę makabryczne, a jednak całkiem dobre doświadczenie, dziwne. Może to wystarczy. To gra, która wywołuje myśli o dużych pytaniami, a także o miłości i buncie, wszystko to, by przekazać potężne przesłanie, które każe cię zastanowić. To wspaniały czysty palec, który z pewnością wprowadzi cię w nastrój do sezonowych uroczystości, a także sprawi, że dwukrotnie pomyślisz o "przekąskach", które bezmyślnie wsypujesz do swojego żołądka, i rebellious love, all whilst conveying a powerful message to entice you to ponder the big questions. It’s a cute game, albeit one that harbors a couple of sour treats. Still, if it’s a seasonal palate cleanser that you’re hungry for, then you needn’t look any further than this peculiar pantry of questionable meats.

Jord pełni funkcję lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie gaduje w swoich codziennych listykach, prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich zapomnianych indie.