Connect with us

Recenzje

Recenzja gry Bits & Bops (PC)

Updated on

Nie ma nic lepszego niż chwytliwa rytmiczna melodia, która postawi cię na nogi, gdy dopada cię chandra. Radosna wymiana zdań między ptakami; wbijanie gwoździa w drewno 4×4; piesko-niedźwiadek o imieniu Bop, który dotrzymuje ci towarzystwa, gdy bezmyślnie kołyszesz się i zarzucasz wędkę do nieśmiałych melodii ręcznie robionego chóru. Bits & Bops znajduje swoje miejsce właśnie tam—w objęciach dwuwymiarowej sfery pokręconych postaci i absurdalnych wzorów, skocznych wyników i komicznych mini-gier. Pomiędzy tymi linijkami kryje się prosta, ale łatwa w odbiorze, jednoprzyciskowa gra rytmiczna, która wie, jak cię oczarować blaskiem swojego zwierzęcego bukietu aktywności. To podstawowa robota — ale czyni cuda dla zmysłów. Wpisaną w gobelin dwuwymiarowych cudów Bits & Bops jest dwadzieścia mini-gier do odkrycia, z których każda osadzona jest w dziwacznym świecie pełnym fantazyjnych stworzonek i rytmicznych elementów, które już gdzieś widziałeś. Jak niezliczone inne tytuły, które wyrosły z popiołów rytmicznego hołdu, gra decyduje się porzucić zgiełk i harmider mechanicznie złożonych bijatyk na rytm, zamiast tego wybierając przyjazne początkującym stukanie w jeden przycisk, które, szczerze mówiąc, może podjąć i grać w to każdy. Co prawda, nie stanowi to wielkiego wyzwania dla przeciętnego weterana, ale gra czyni godny pochwały wysiłek, by trafić do szerszego grona odbiorców dzięki systemowi mieszania i dopasowywania, który daje tyle, ile zabiera. Choć Bits & Bops raczej nie zaspokoi twojego apetytu na bezlitośnie konkurencyjną, rytmiczną wyprawę, to z pewnością da ci pretekst, by rozruszać palce i wypolerować swój wewnętrzny, ogłuszony bitami muzyczny kunszt. Czy przydałoby się kilka dodatkowych etapów, by poszerzyć jej atrakcyjność? Cóż, osobiście nie przymknąłbym oka na taką propozycję. Ale, biorąc pod uwagę, co mamy, Bits & Bops oferuje mnóstwo świetnych, podstawowych elementów i spontanicznych aktywności, w które możesz wskoczyć od razu. I, koniec końców, czy nie na tym właśnie polega sedno gier rytmicznych?

Bop do podziwiania

Bits & Bops przeniosły mnie do złotych czasów oldschoolowych rytmicznych bijatyk; od razu, choć dziwnie, pomyślałem o PaRappa the Rapper. I, szczerze mówiąc, nie potrzebowałem wiele, by się w tym poczuciu odnaleźć, ponieważ preludium nie marnowało czasu, próbując wsunąć mnie w rytmiczne węzły znajomego otoczenia z dwuwymiarową oprawą wizualną i chiptune’owymi hitami. Jakoś wiedziałem aż za dobrze, jak trafić w bit i jak zbierać punkty w świecie faworyzującym klasyczną progresję jednoprzyciskowej, arcade’owej zabawy. Nie musiała mi przedstawiać żadnych mechanik; potrzebowała tylko dać mi bit. Na szczęście Bits & Bops wnosi mnóstwo oryginalnych pomysłów do inaczej znajomego gatunku. Na przykład, jeden etap wymaga od ciebie zgrania migawki aparatu z jednosztuczkowym, wodnym kucykiem, podczas gdy inny każe ci ostrożnie wbijać gwoździe w zdającym się nie mieć końca pas transmisyjny z drewnem. A potem są inne kawałki i elementy; poziom, który wymaga od ciebie wykonywania podpowiedzi dialogowych z wesołym pisklakiem, na przykład. Dodaj do tego fakt, że masz też skarbnicę dodatkowych poziomów, z których każdy zaprasza cię do rozruszania umiejętności dopasowywania się do bitu i snucia lirycznych opowieści w chiptune’owej ideologii, i naprawdę masz w rękach całkiem pokaźną kolekcję. Dużo się mówi, że Bits & Bops są na równi z Rhythm Heaven — i mogę to potwierdzić, ponieważ jest to, mniej więcej, urzekający duchowy następca, który oddaje całą tę samą radosną energię i żartobliwy humor co jego odpowiednik. Może nawet robi to lepiej, biorąc pod uwagę, że nie unika upchania podwójnej ilości wizualnych wskazówek i gagów w porównaniu z kultowym pierwowzorem. Tak czy inaczej, Bits & Bops serwuje beztroskie, rytmiczne uderzenie, które sprawi, że nawet najzagorzalszy fan Rhythm Heaven poderwie głowę — a to świadectwo zaangażowania studia w ewolucję samego schematu.

Zachwycająco melodyjne

Bits & Bops to prawdziwa przyjemność, by je przemykać i przetaczać, a ich unikalny, dwuwymiarowy styl artystyczny i sprężysta ścieżka dźwiękowa oferują mnóstwo satysfakcjonujących momentów rozgrywki i pogodną atmosferę, która przywodzi na myśl złotą erę skocznych, chiptune’owych dzwonków. To świeże, ostre i, co najważniejsze, śmiesznie dobre uczucie dla uszu, które potrafi podskoczyć cię na nogi od momentu, gdy wbijesz pierwszy gwóźdź, do chwili, gdy uchwycisz ten niemal idealny strzał przewracającej się płetwy, która z gracją nosem popycha piłkę. Czy Bits & Bops skorzystałyby na kolejnej garści etapów? Być może. Czy wnosi wystarczająco na stół, by zająć cię na godzinę lub dwie? Absolutnie. I chyba to powinniśmy wynieść z tego wszystkiego: Bits & Bops nie obdarzone są darem długowieczności, ale mają hojny wybór skocznych, ręcznie robionych poziomów, z których każdy kryje oryginalny pomysł i powód, by wrócić. Dla mnie to wydaje się wystarczającą zachętą, by uzasadnić cenę biletu wstępu. To prawda, gra nie przeciąga swojej gościny. Ale kiedy już otwiera przed tobą drzwi, robi więcej niż trzeba, by przykuć twoją uwagę, zanim wyprowadzi cię z powrotem.

Werdykt

  Bits & Bops znajduje ukojenie w starannie wykonanej skrzynce z rytmicznymi zabawkami, która wie, jak wydobyć wszystkie urocze cechy i soczyste charakterystyki wiernej ody klasycznym, jednohitowym przebojom typu “bop-and-bash”. I znowu, choć nie popisuje się rozpiętością wypchanego po brzegi hołdu dla bezdennych, orkiestralnych arcydzieł, to dostarcza bezproblemowego doświadczenia, które nie tylko dobrze się w nie wchodzi, ale jest też dziwnie satysfakcjonujące, a nawet nagradzające do ukończenia. Nie trzeba już chyba mówić, ale jeśli naprawdę chciałbyś wkroczyć do alternatywnego wszechświata, gdzie muzyczne węzły polerują znajomości kultowego formatu Rhythm Heaven, to jest duża szansa, że znajdziesz dokładnie to, czego szukasz, w świecie Bits & Bops pełnym pomysłowych melodii i harmonijnych rytmów. To prosta sprawa, prawda, i nie oferuje ogromnej gamy mini-gier, w które mógłbyś się pobawić. Niemniej jednak, jeśli jesteś zwolennikiem pomysłu szybkiego wślizgnięcia się w popołudniową sesję, by zaspokoić swojego wewnętrznego wirtuoza bitowego podrygiwania, to zdecydowanie powinieneś rozważyć pozostanie tu, by trafić w sedno.

Recenzja gry Bits & Bops (PC)

For the Love of Chick-Tune

Bits & Bops finds comfort in a neatly crafted rhythm toy box that knows how to exhume all of the lovable qualities and pulpy characteristics of a faithful ode to classic bop-and-bash one hit wonders. And again, while it doesn’t flaunt the breadth of a jam-packed tribute to bottomless orchestral masterpieces, it does deliver a seamless experience that not only feels good to chime into, but oddly satisfying and even rewarding  to complete.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.